witam. Mam pytanko . Podczas lonżowania ( bez lonży bo koń potrafi chodzić po okręgu ) zaczął sie pocić i z lekka pienić na ciele co jest normalną reakcja przy wysiłku konia a wspomnę ze koń nie ma kondycji całymi dniami stoi na wybiegu i nic nie robi . Lecz zdziwiło mnie jedno z pyska zaczęła mu lecieć ślina i to nie taka biała jak by sie pienił tylko taka aż lejąca sie jak u jakiegoś psa wściekłego albo jak z serialu " rodzina zastępczą " temu psu co sie wabił śliniak . Czym spowodowane jest taki nagły przypływ tylu śliny u tego konia podczas lonżowania na ' sucho ' bez żadnych siodeł ani wędzideł ? wspomne ze to nie mój kon byłam raz u niego i zauważyłam taka reakcje . Niedługo bede u niego jeszcze raz i zobaczę czy sie powtarza lecz na razie może ktos bedzie kto wie co to może byc czy to wg normalne a ja za bardzo dramatyzuje . PS : jesli w złym dziale prosze o przeniesienie mojego wątku
Znałam konia, który również ślinił się aż za bardzo (właśnie taki glut). W trakcie jazdy i po jeździe. Badał go wet i stwierdził, że ten typ tak ma i tyle.