Forum konie »

Podziękowania

Witam wszystkich was wybatcie wieczorem napiszę ciąg dalszy wspomnień . Idę do kościółka bo dziś zaczynaja się rekolekcje . Piszę czasm też na stronach z m do m przed chwilką napisałem o re-volcie i owas . Nie myślcie że jestem niewdzięcznikiem i owas zapomniałem otóż nigdy owaz niezapomnę ile odas dostałem dobra zawsze się modlę za moich darczyńców . Kochani moi przyjaciele może temat znowu monotenatyczny ale od 10 kwietnia mam zabiegi w szpitalu wojskowo-rehabilitacyjnym w swoim mieście Ciechociek . Dzięki że w tym mieście mieszkam odaliło się widmo że będę na wózku inwalickim . Znana placówka w Polsce nowy pawilon nawet otwierał prezydent RP Komorowski . Wiecie że dobrze że mieszkam w Ciechocinku bo jak bym nie mieszakł już dawno bym już na wósku inwalickim a takto pomykam po mieście aż miło . Przykre jest to że tor wyścigowy czyli włodarze toru widzą że zaistaniłem w cyber przestżeni sprawę uważają ża przedawnioną . Wypadkiem po części obarczam siebie , rumaka i włodarzy toru którzy od lat nie remontowali płotów np; barzdo mało było szczaperów w płotach jak rumak poczesał kopytami to zaraz czesał po dechach no i tak się niestety stało że przypadło to namnie , wcześnej też jeścy spadali i się strasznie potłukli . Dobrze że tu na re-volta.pl mam tylu dobrych wspanaiłych , cudoenych ludzi o takich pięknych sercach dziękuję wam za wszystkie dobro jakie odwas otzrymałem i otrzymiję zawsze mam was w swoim sercu moi kochani przyjaciele życzę wam rodzonnego , miłego dzioneczka, :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Dobry wieczór wszystkim spełniam swoją obietnicę że napiszę . Pod konic lat siedemdziesiątych była bardzo dobra koniktura na sprzedasz koni , szczególnie jak je się dobrze pokazało . Kupowaliśmy od gospodarzy jakieś ramowego konika i był zajeżdżany i kapkę na skakwiany tak 50-90 cm aby kupiec za granicy nabrał chęci do kupna rumaka . Konie zajeżdżone i troszkę były naskakne lepiej się sprzedawały mówiąc dosłownie szyły na pniu . Tak wystarczyło nam czasu 2-3 tygodnie aby konia zajeżdzić i coisik nim skoczyć . Wiecie kochani ile się człek naspadał , nerów , bo wiadmo byle jakie miały pochodzenie bez papierów. Pamiętam jakby to było nie dawno zajedżałem konia daliśmy mu imię Lotos drobna konina ramowa ale harakter miał drżyjcie narody był wnetrem . Jak go zajeżdżałem to jak zaczoł brykać duble itp wiechałem z nim przez szybę do kanciapy trenera mówię prawdę buiro było przy samej ujeżdżalini nie miałem z nmi żadnego kontaktu na wodzy więdz diabeł może przes przypadek wmeldował się przeodem w szybę do biura , przewrócił się zemna ale ja instykownie uciekłem na bok i to mnie uratowało . Załoga , jeścy zaraz mi pomogli i wyciągneli z pomieszczenia rumaka tym razem przez drzwi . Był poranony zadrapany ale nie potrzabował wetyrynarza sami go opatrzyli . Wszyscy mi powiedzieli jak żyją takiego numeru konia nie widzieli że przez szybę wpadł do pomieszczenia i że mi się nic nie stało . Kochani ile się naspadałem z rumków powieniem powiem nieskromnie dostać oskara . Życzę wszystkim udanego , rodzinnego wieczorka... :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Witam wszystkich i życzę ; nie tuzinkowego , pełnego sukcesów , pelnego uśmiechu dzioneczka wam , niech moc będzie z wami . :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Nie no nie wytrzymam
Viritim, tyle piszesz o wielkiej miłości do koni i chwalisz się handlem końmi zajeżdżanych w kilka dni i w te kilka dni naskakiwanych? Sprzedawaliście te konie jako ujeżdżone??
Poza tym co ma pochodzenie do zajazdki?? JEśli koń bez papierów - to trudniejszy czy jak?

Witam odpowiadam owszem bez papierów były rumaki nie które zwarjowane ale liczyło się ile kasy zarobił rumak np; cena kupna od gospodarza była 3-5 tysiecy złotych a po zajeżdżeniu i naskakaniu już 6-7 tysięcy więc kapkę się opłacowało przy tamtej dobrej konikturze sprzedaży koni na zachód były to mroczne czasy komuny takie były realja kupna -sprzedaży . Oj były rumaki z harekteriem oj były . Kochnie np; ze stadnin z pochodzeniem można było przewidzieć jaki ma harakter z rodowodu a taki jakie kupowaliśmy to w ciemno nie wiadomo co w nim siddziło liczył sie konia wygląd tak kiedyś było . Jadę do miasta po chlebek pozdrawiam pięknie wszystkich bez wyjątku . :kwiatek: :kwiatek: 😅 😅 :kwiatek: :kwiatek: 🙂
Nadal liczy się wygląd, łatwiej sprzedać konia wpadajacego w oko niż "pokrakę"...
Tylko zajeżdżanie koni od zera do skoków w 14 - 20 dni to trochę nie fair wobec tychże "ukochanych i szanowanych" zwierząt, nie uważasz?
To, że się na tym zarabiało i nadal zarabia (chociaż dziś konunktura inne) to już zupełnie inna historia...

Taniu aluzję jak najbardziej rozumiem, ale pochwalanie takiego trybu "pracy" z końmi to już ponad moje siły... nie tylko my czytamy forum, nie każdy bierze to za "opowieści typu morskiego" 😉
Gaga, tak i w obecnych czasach się nieraz zdarza tylko nikt o tym ci głośno nie powie 👀

Witam odpowiem na jeden zarzut co do swej miłości do rumaków . Nie stety takie były mroczne czasy zgniłej komuny liczył się tylko pieniądz , a nasz klub był bardzo biedny i musiał podjąć tak drastyczne decyzję aby przeżyć . Może nie którzy nie mieli doczynienia a tamtymi mrocznymi czasami taka bez curowania była w tedy szara żeczywistość czyli być albo nie być . Proszę każdy może mieć swoje zdanie rozumię to doskonale jeżeli kogoś uraziłem ale wydaje mi się że nie piszę całą prawdę o danej sytuacji w jeżdziectwie bez rzadnych osłonek . Pozdrawiam wszystkich konarzy , formułowiczów życząc udanego , pełnego pozytywnych fluidów , oraz pogody ducha . 🙂
_Gaga, 20 dni do pierwszych skoków to mało, owszem. Ale równolegle na forum crazy pisze, że jechała WKKW koniem po 2 miesiącach treningu 🤔 To jest fair? Bo? Nie jakieś 50 cm - aby, aby. Na WKKW 90 cm stoi bite. I na parkurze i na krosie.
Może to drugi marynarz ?  😂 Dwóch na forum to już załoga kutra :P 😂 🏇
Tania , Lubię to 🙂
halo, nie uważam, że to fair i doskonale wiem, że nadal tak się robi
Ba - konie zepsute, po poważnych kontuzjach, itd. tak się "obrabia" aby można było sprzedać - byle szybko i daleko
Jedyne, co mnie osobiście uderzyło w tym wątku to opowieści o wielkiej miłości do koni, posty pełne pouczających prawd objawionych (koni się nie bije, z koniem trzeba spokojnie, etc.) , po czym opowieść o robieniu koni w 3 tygodnie na handel...
Dla mnie ówczesny ustrój tego nie tłumaczy, bo dziś jest dokładnie tak samo, tylko dziś wiedza koniarzy jest trochę szersza na szczęście 😉
Lepiej nie czytać tego wątku. Końskie opowieści zza płota.  Każdy mógłby pisać o takich doświadczeniach.

Za robotę Viritim się bierz.  🤬
Vitirim: na pewno mnie nie uraziłeś 🙂  Bo i czym.

Piszesz o tym jak było a ja z ciekawością, dzięki tobie, zaglądam sobie w przeszłość, niby niedaleką, ale przecież prawie że nieznaną, bo mało kto relacjonuje tą przeszłość nie upiększając jej czy nie pomijając niewygodnych faktów.

Tak że dziękuję jeszcze raz za te wspominki :kwiatek:
mnie nie przeszkadza gdy Viritim opowiada. Opowiada tak jak było a nie to co byśmy chcieli usłyszeć. To co Gaga dziś nie przeszkadza Ci jak konie sa traktowane , jak prze wielu sa ujezdzane i tez przez osoby "kofajace koniki" natomiast negujesz to jak było kiedyś. Kiedys wiedza o koniach była mniejsza , relacja dolara do złotówki olbrzymia a konie sprzedawano w walucie. Wiec...wiec spieszono się z tym pseudo ujeżdzeniem , nie szanowano nie tylko koni ale i życia, i zdrowia ludzkiego.
Wiesz Gaga jak wielu "gospodarzy" tu u mnie w mazowieckim (pogranicze z Podlasiem) przyucza się młode konie zimnokrwiste do pracy w polu? A zakłada im się sprężynówkę , obciąza się ja workami z piachem i kmaieniami i wioooo w pole. A niech kon spróbuje się stawiac to dostaje łomot , dostaje batem , orczykiem i czym popadnie? Rzadkość? Nie Gaga - to ponura rzeczywistośc.
Dobry wieczór wszystkim dziękuję szczególnie tym co chcą czytać moje wspomnienia i za to im bardzo dziękuję z całego serca. :kwiatek: :kwiatek:. Nowy temat ; Podejmowanie szybkich decyzji . Jak grałem w tenisa ziemnego trza było podjąć decyzję w ułamku sekud czasem człowiek uderzał behendt , forchent , volej , drop szota istykownie i czasem z dobrym skutkiem . Przejdżmy do rumaków też trza było takie decyzje podejmować w ułamku sekudy np; w wyścigu . Czasem wystarczy moment zawachania dżokeja , jeśca i bardzo dużo się traci . Sytuacje zmienianiją się gawłtownie , trzeba potpatrywać innych jeśców w wyścigu . Mogą tylko o tym powiedzieć ludzie którzy jeżdżili wyścigi i nikt więcej uwieszcie że mam prawo tak mówić bo znam temat bez urazy dla innych jeśców . Życzę wszystkim bez rzadnych wyjątków rodzinnego , spokojnego , udanego wieczorku ...... :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: 🏇 🏇 🏇 🏇 🙂 🙂
I mnie również nie przeszkadza. Przecież to nie była decyzja p. Romka. A posty są bardzo interesujące i wiele można się dowiedzieć.
Dziękuję bardzo . :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: 🏇 🏇 😅 :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
To co Gaga dziś nie przeszkadza Ci jak konie sa traktowane , jak prze wielu sa ujezdzane i tez przez osoby "kofajace koniki" natomiast negujesz to jak było kiedyś.


Skąd ten wniosek
Ale rozumiem - Viritim jest pod specjalną opieką i jemu wolno takie rzeczy pisać a nikomu nie wolno krytykować
Zalatuje lekką hipokryzją, ale oj tam
miłego wieczoru - pisząc za autorem wątku - paptusie
_Gaga, nie chcesz chyba powiedzieć, że dzisiejszy świat jeździecki jest wolny od hipokryzji? (o ile to właściwe słowo). To wskaż mi jednego(!) "koniarza", który twierdzi, że NIE kocha koni 🤣 (no, może...ja 🤣 bo twierdzę, że mnie interesuje, żeby KONIE "były za mną" - oddawały mi siebie do dyspozycji, moje emocje są tu bez znaczenia). Zaiste, wszystkich nadużyć to się dopuszczają wyłącznie UFO. Nie - tak jest skonstruowana planeta ludzi, że wszyscy (w swoim mniemaniu) czynią dobro. Dilerzy, mordercy i alfonsi - także. O oprawcach zaledwie napomykając.
Nie znam dokładnie harmonogramu współczesnych, 90 dniowych Zakładów Treningowych, ale pomyślmy 🤔 90 dni do próby, tak? A wymogiem na wejściu jest jedynie, żeby koń dał się dosiadać i był nieco ogarnięty z ziemi. To - ile może mijać do pierwszych skoków??? A przecież żadna patologia (podobno).

Viritim, mam konkretne pytanie. Bo dzisiaj "otwierałam" folbluta (dzięki za wskazówkę) na takim naszym specyficznym "torze roboczym". I doznałam dziwnego wrażenia: że jednocześnie "zostaję w miejscu" kentrując, i - jednocześnie - oddalam się w porażającym tempie. Miewałeś takie wrażenie? Jakby rozdwojenia? Jakby mózg nie nadążył z obserwacją tego, co się dzieje?
Dodam, że zdarzało mi się już galopować (nie-kentrować) - m.in. na arabach 🙂 na Służewcu, niejednokrotnie zaliczyłam też konkretne poniesienie, ale takiego wrażenia (a cudowne jest!) nie miałam nigdy w życiu. To niesamowite - gdy się folblut otwiera! Gdy palą wszystkie cylindry, a jeszcze tyyyle pod maską!
halo, przecież Rosalka nie była zajeżdżona 2 miesiące temu.
Gaga nie została zrozumiana, lub zrozumiana .......,,nazbyt dobrze"....... I wyszło prawie jak:  ,,dziad o gruszce, baba o pietruszce "
Strzyga, crazy tak napisała o siwym - w każdym razie tak zrozumiałam.
Hamerjeśli Gadze chodziło wyłącznie o kontrast między kreowaniem się a (brutalną?) rzeczywistością to ma rację. Ale wtedy wypadałoby się czepiać we wszystkich wątkach.
halo, nie wiem jak można uznać, że chodziło o Q:

Ja zadowolona. Rosalka bardzo dobrze sie spisala jak na 2 miesiace treningu, dojrzewa z kazdym rokiem i pokazala ze do wkkw jest przydatna 🙂

_Gaga, potepiła gloryfikowanie zajazdek "na efekt" w ogóle, a nie "kiedyś to zło - a teraz dobrze" . oraz udawanie, ze się "koffa koniczki" - a jednoczesnie je krzywdzi dla kasy i blasku.
to  że Viritim, jest...jaki jest, nei oznacza, że jego działania każdy ma popierać czy usprawiedliwiać, tylko dlatego ze to on, albo że to było kiedyś . on czy nie on, kiedyś czy teraz takie rzeczy to zło. i tyle.

korysindex4, zgadzam się. jeszcze żadnej "nie oczywistości" to tu nie było. ew. niesamowite - ale przechwałki. pan autor chyba nie świadom, że ci laicy do których pisze i obraża co rusz wywyższając się przy tym, to często dużo lepsi od niego i teoretycy i zawodnicy.... tak! ..są dużo wyżej niż młodzieżowa L-P klasa - "za komuny" do tego... (poziom jednak był niższy porównując te same klasy nawet)

hej-ho kielichy wnieśmy, hej -ho........ to zrobi doskonale morskim/końskim opowieściom! 😀
takie były mroczne czasy zgniłej komuny liczył się tylko pieniądz

A ja myślę, że w dzisiejszych czasach pieniądze liczą się znacznie bardziej i znacznie trudniej bez nich zaistnieć. Dotyczy to nie tylko sportu (mamy wątek o sponsoringu w jeździectwie), ale ogólnie życia. Natomiast w "zgniłej komunie", już kilka razy bardzo krytykowanej przez bohatera wątku, wiele rzeczy można było zrobić za "państwowe", "zakładowe" itp. I nie jestem pewna, czy wszystkich zawodników z tamtych "mrocznych czasów" dziś byłoby stać na to wszystko, co mieli wtedy: konie, treningi, starty, wyjazdy na zawody itd.
Strzyga, to sory, pomyliło mnie się  😡 To przez fascynację siwym  😍
I nie jestem pewna, czy wszystkich zawodników z tamtych "mrocznych czasów" dziś byłoby stać na to wszystko, co mieli wtedy: konie, treningi, starty, wyjazdy na zawody itd.

oczywiście że nie byłoby stać.  A pogrobowcy "zgniłej komuny" wyszkoleni za kasę państwową i na państwowych koniach do tej pory zbierają owoce tej darmochy.
Dokładnie 🙁. Trochę mnie wkurza takie plucie na "zgniłą komunę". Bo teraz to kasa i układy nie liczą się wcale :/. Ale lubię czasem czytać wspominki - są właśnie z takich dawnych czasów, miło-niemiło coś przypominają 🙂
Tak halo,  - chodziło mi właśnie o ów kontrast, nie o sposób pracy z końmi kiedyś czy dziś, czy też róznice w ustroju politycznym. Nie "rzucam kamieniem" ale i nie wypisuję peanów o sobie (w stuly koffane konisie)...

Co do Rosialie Crazy - przecież to koń już startujący. Wróciła pod siodło po paskudnym wypadku (pokaleczyła się zdejmujac podkowę)
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się