julka177 dzięki 😀 Burza noo trochę wyrosła 😉 Nawet sama nie wiem kiedy! dairoxroxi dzięki 🙂 Aaaa jakie czaderskie plamy na Twój siwus! 😀 frania335 gratuluje udanego debiutu 🙂 Retna dzięki 🙂 no wyrobiło się trochę konisko :P bo był niedawno czas duży zad mały łeb 😉 amazonka* wszystkie obłędnie piękne. Ale mamuśkaaaa o takim koniu marzyłam jak byłam dzieckiem 😀 kujka hmm uszka mówisz? Nie wiem kurde heheh dla mnie wyglądają tak normalnie źrebięco :P Jeszcze trochę i będzie duża jak Gilek! 😀
vanille, źle się spojrzał 😎 Miałam mu ją delikatnie skrócić, bo już za długa była i się mu rozjeżdżała na boki, ale ciachnęło mi się "trochę" za dużo 😀 Dobrze, że mu się za grzywę nie wzięłam, bo to by była dopiero tragedia 😁
Póki co wygląda jak debil, ale nie przejmuje się tym raczej:
hahaha 😁 wszyscy się pytają jak widzą go przy mnie na zdjęciu, co to za olbrzym... Ja mam szalone 152, a on ok. 166, więc żaden wielkolud ani z niego, ani ze mnie 😁
Time, to zdjęcie, na którym stoisz obok niego jest świetne 🙂 Wygląda jak jakiś mutant 😀. Tym bardziej, że ogrodzenie, które jest za Wami jest dosyć niskie i to dodatkowo robi wrażenie mega wielkiego konia 🙂
Dziękuje dziewczyny za wsparcie. Pociesza mnie fakt, iż dwa ostatnie lata swojego życia spędziła w kochających rękach i, że przez ten czas już nikt jej nie bił i nie głodził. A tu zdjęcia z naszego ostatniego spotkania.
korysindex4 Chyba mowa o tym samym- El Dorado z Mikorowa. No nie powiem, że jest łatwo...konisko ma charakter i to dość ciężki. Jak regularnie jeżdżę i tak "porządniej" a nie tuptanie to jest fajnie, koń się słucha i wszystko jest pięknie jednak parę dni przerwy i przy wsiadaniu trzeba się mocno trzymać bo koń lubi odwalać rodeo 😉 Miewam załamania nerwowe przy nim ale no nic, ciężka praca i wierzę, że coś z niego będzie 😀
Dziewczyny jest bardzdo cięko, ale wiem iż przez dwa lata u mnie dostała tyle miltości ile powinna. Wcześniejsze lata była głodzona i bita, ledwo przeżyła i wiem, że tam na górze czeka na mnie. Do stajni póki co nie jeżdżę, gdyż przyzwyczaiład się do jej rżenia gdy otwierałam furtkę. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie
AtlantykowaPanna Trzymaj się mocno, bardzo Ci współczujemy.
Około trzech tygodni temu wet uśpił kobyłę, którą rok temu uratowaliśmy z rzeźni. To długa historia, koniec końców konia wykupiła nasza znajoma, nie mająca nic wspólnego z końmi. Załatwiła kobyle miejsce w stajni rekreacyjnej, w której koń pracował za utrzymanie. Stajnia jak najbardziej w porządku i kobyła wyglądała jak pączek w maśle. Niestety dostała kolki i po przewiezieniu do szpitala, okazało się, że trzeba robić operację. Usunięto jej chyba z pięć metrów jelita. Tydzień czasu stała na trocinach i jadła tylko sianko, niestety przy próbie wprowadzenia innego pokarmu, nastąpiło załamanie i po dobie walki, Regatę, trzeba było uśpić. Przeżyliśmy to wszyscy i wiemy jak się czujesz. Pozdrawiamy serdecznie.
2 tygodnie temu zmarł Siwek, wstawiałam kiedyś jego zdjęcie w wątku o wielkoludach. Dostał kopa w głowę od ogiera, który uciekł z boksu. Nie znam dokładnie sytuacji bo z właścicielką nie rozmawiałam, jedynie przez osoby postronne. Smutno bardzo bo koń fajny, spokojny. Dużo pracy i zaangażowania poszło na wyleczenie go a tu taka sytuacja.
Nigdy nie jest łatwo i często nie mamy wpływu na niektóre sytuacje.