Faith, halter pod ogłowiem bo kobyła wystana i najpierw się trochę pokłóciłyśmy (bo kobyła chciała od razu bieeeegać, po co stęp?) 😁 W takim wypadku wolę zapiąć za halter, który respektuje i szybko daje się z nią dogadać, niż szarpać się z koniem zapiętym za wędzidło, zwłaszcza że wrażliwa w pysku i tylko by ją to nakręcało 😉 Uwielbiam twoją siwą, śliczna jest 😍 Widzę, że dodatkowe nogi jej wyrosły 😁
Misskiedis aaaaaa, teraz rozumiem 🙂 a w paszczy wszystko okej ze taka delikatna? ahahaha, z tymi nogami racja, gniade w dodatku 😀 to towarzyszka Manti, tez arabka, stoi tymczasowo w stajni az nie znajdzie nowego wlasciciela 🙂 Muchozol dzieki! :kwiatek: ja jestem arabofil stety badz niestety, pierwszy kon ktorego dzierzawilam byl arabem i w sercu zostalo😉
Faith, w paszczy ok, koń po prostu jest wrażliwy (i na wędzidło i na łydki) i dość elektryczny (nie jest to typ do pchania). Nie chce jej szarpać na pysk a halter nie sprawia, że koń się wkurza, że coś go trzyma. Nie zawsze jest potrzebny, teraz założyłam bo koń długo nic nie robił i nagromadził sobie energii na padoku 😁 Wystarczyło jej 3 razy pokazać, że to ja dyktuję kierunek i chód, i mogę bez problemu lonżować na wędzidle, na wypięciu, bez fochów 🙂 Niezidentyfikowane nogi- tak się dziewczyny ustawiły, że gniadej koleżanki prawie wcale nie widać 😀
Ponieważ dawno nas tu nie było (zakładam, że nikt nie zauważył, ale nie szkodzi), wrzucam jakąś tam fotkę z ostatniego treningu. Wydaje się, że brak postępów, a jednak czuje zmiany w swoim dosiadzie na lepsze. Chyba. "Przygotowania do Cavaliady idą pełną parą!"
Miałam dzisiaj bardzo jeździecki dzień - pierwszy raz od dawien dawna pojeździłam 3 konie 😁 Prawdopodobnie dojdzie mi jeszcze jeden koń, kolega się trochę kontuzjował i pewnie będę ruszać jego konia. Wpierw Rudzilka, moja nowa miłość, później Grand Canyon na którym jeździło mi się dziś wybitnie i na koniec wytargał mnie mój kabanos. Przyjechała do mnie moja koleżanka i ustrzeliła nam piękne foty 😍
brzezinka jest wygolony tak ciekawie z jakiegoś konkretnego powodu? Bo przyznam, że takiego golenia jeszcze nie widziałam. 😉 Misskiedis o rany, nie lubię tego tematu - ja też "przerabiałam" wiele koni, z którymi świetnie się dogadywałam, z tym, że były przeznaczone na sprzedaż... :/ asds powodzenia z nowym koniskiem! Muchozol dzięki :kwiatek: Co do lubienia... No na pewno lubię, gdybym nie lubiła, dawno bym ten sport rzuciła 😉 Ani finansowo mi nijak na plus nie wychodzi, ani zdrowotnie... Ale lubię pracować z końmi, lubię z nimi przebywać, więc chyba jestem stracona dla świata 🤣 Co do konia - czy jest świetny, to się okaże. Bardzo chciałabym, żeby taki był. Na razie jest po prostu... mój. Wreszcie mogę to powiedzieć pod kątem i materialnym, i duchowym! 😅 Fajny Pielgrzym 🙂 Nirv ładna ta kobyłka 😉
xxmalinaxx fantastyczna jest ta twoja mlodziez! pasujecie do siebie, obie mlode fajne ladne 😀 Nirv ty masz zawsze mega fajne zdjecia, jak ty to robisz? :P baffinka oofaktycznie, ajm sorry! swietny pluszak 😀 Zgubilam sie dzis w lesie ;P z koniem! tzn obok wlasciwie. poszlysmy sobie na spacer w reku i klops, wylazlam w srodku lasu zamiast kolo stajni ;D dzieki ci boze, ze mialam naladowana komorke i GPS, obczailam gdzie powinnam skrecic a polazlam zle. no i dobrze ze kucyk full spokoj, bo nie mialam juz sily sie tluc na pieszo, wiec wladowalam sie na kucyka na oklep, linke podpielam jako wodze i doczlapalysmy do domu 😉 ale trase na tereny mam sprawdzona swietna i full gorek do umiesniania zadka 😀
vanille, maleństwo, baffinka, Dzionka, Nirv, Muchozol, espana, dzięki za życzenia i dobre słowo :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: xxmalinaxx, konkretny powód jest bardzo prozaiczny, maszynka zespuła się w trakcie golenia, trzeba było improwizować i jakoś zakończyć sprzętem dla ludzi. 😉
brzezinka mam nadzieję, że mój koń w wieku 20 lat będzie wyglądał jak Twój, zazdroszczę! 😀 i dołączam się do życzeń 😉
monsun dla mnie jesteście najsłodszą parą na całej re-volcie 😜
Ja tymczasem tupię już nogami i z utęsknieniem odliczam dni do 1 kwietnia, ponieważ czekają nas duże zmiany 💘 Pozwolę sobie jeszcze wrzucić fotkę by juliadna z forumową gejbi i jej kobyłką 🙂
xxmalinaxx, piękna jest, bliska mojego ideału - kasztanka, hanowerka (po ogierze Espri 💘 ). Niecałe 170 wzrostu, poprawnie zbudowana i bardzo jezdna. faith, sporo osób kręci się w stajni, więc zabieram aparat prawie zawsze jak jestem 'za dnia' i staram się komuś wcisnąć go w ręce 😁 a wczoraj zrobiła nam piękne zdjęcia koleżanka, przyjechała w odwiedziny i akurat taka piękna pogoda. A w terenie fajnie tak się czasem zgubić - z moim Pamsem nie dam rady - on ma wbudowaną nawigację i zawsze wie gdzie ma iść! 😁 Strucelka, piękne foto!
Muchozol, to trzeba siadać i jechać, wiosna jest 😀
A my ruszyliśmy od początku roku z kopyta i realizowaliśmy się terenowo (ujeżdżalni brak niestety), a ostatnio dopadło mnie jakieś dziwne choróbsko, już dwa tygodnie mam tak osłabiony organizm, że wyczyszczę konia i poty mnie zalewają, dyszę jak lokomotywa... ech... No ale ile daję radę to Elf bryka na lonży chociaż, a że niedaleko stajni mamy świetne miejsce na lonże - łąka, i w jednym rogu zniekształcona jest tak śmiesznie, że potworzyły się górki, pagórki no i jest gdzie pobrykać, ostatnio myślałam, że pofrunę razem z lonżą, jak odpalił wrotki i zad fruwał na wszystkie strony 😀
Muchozol Rany, czemu w tereny nie jeździsz? Wbrew pozorom tereny fajnie działają, żeby "puścić" niektóre napięcia. Nie wspominając o tym, że koń nie czuje się zamknięty w czterech ścianach, choćby i czworoboku. To "dobre dla mózgu". Jeźdźca i konia 😉 Początkującym fajnie się dosiad zmienia po kilku pierwszych terenach: ciało się samo orientuje, że musi się dobrze usadowić, żeby przeżyć 😂 Nasza w tym głowa, żeby się jeszcze pousadzać poprawnie, ale... nie będę się rozwijać 😀
Naszym koniom chyba minął kryzys "przesilenia wiosennego", bo zaczęły fajnie pracować. Oby tak zostało, bo była załamka przez moment.
Poza tym hala nam się już buduje! Przyszły sezon zimowy jest nasz 🏇
Atea, super, hala świetna sprawa! 😉 W ogóle wybrałabym się bardzo chętnie do Was z Elfem na ten kurs powożenia (bardzo bardzo chętnie, a nawet jeszcze bardziej ;D), ale kurcze tak daleko jesteście 🙁
Dziękuje, bardzo nam miło, że się tak spodobaliśmy. W takim razie wrzucam jeszcze jedno z lutego (proszę nie patrzeć na mnie). Przepraszam, jeśli zdjęcie jest za duże - mam kłopot ze zmniejszeniem go.
Strucelka, super fota, a jak Belfast naprężył szyję 😍! Co to za zmiany? Możesz opowiedzieć czy na razie top secret?
A propos terenów, sama nie za bardzo lubię w nie jeździć, ale teraz od dwóch lat nie mam nawet gdzie pojechać. Mam więc niecny plan, żeby wywieźć Dzionka na miesiąc na Mazury (tam gdzie się urodził) i wpadać do niego co tydzień na parę dni i jeeeeździć tylko po lasach i głównie galopem 😀 Nie mogę się doczekać 😉
m2nika Faktycznie masz daleko, jakby się ktoś z Twoich okolic wybierał to dam Ci znać. Muchozol Abstrahując od jeźdźca, bo to może faktycznie na pw, bo nie umiem krótko 😉 Tereny "otwierają głowę" koniom. Jasne, że nie wszystkim, bo dla niektórych to duży stres, ale warto nauczyć konia relaksu w terenie. Poza tym, to świetne urozmaicenie treningu, szkoda, że tak niedoceniane. Ingrid Klimke w swojej książce zachęca do tzw. swawolenia w terenie ze swoimi końmi. Ja myślę, że tak najłatwiej jest nauczyć się bawić razem z naszym koniem. Osobiście w terenie najczęściej czuję, że koniowi się "udziela" nastrój. Że pogoda, że ptaszki, że powietrze, że biegniemy szybko przed siebie, albo spacerujemy dla relaksu. O, albo taka praca nad przejściami w terenie i na ujeżdżalni to zupełnie inne dwa wymiary 😉 Gdy masz kiepski okres w siodle to wyznaczyć sobie cel, żeby jedynie przewieźć się z punktu A do B, a jak chcesz popracować to jest od groma okazji: górki, pagórki, jeziora, slalomy, przejścia, ustępowania w koleinach - no jest co robić! Dobra, bo znowu się rozpisałam, heh...
W dzisiejszych czasach jak już można włączyć mapę satelitarną i aplikację Endomondo w telefonie to żyć nie umierać 😉 Uwielbiam tereny i chyba nigdy mi się nie znudzą. Najlepsze wycieczki są najmniej planowane lub te z pkt A do pkt B. Lubię jeździć sama po 10-15 km w okolicy, czy to po 30-40km gdzieś dalej. A uwierzcie że 60km od Warszawy jest gdzie pohasać 😀