Ja znów zaległości nadrabiam, chociaż czytuję w miarę regularnie...
Baffinka, gratki, gratki, gratki! Bardzo ładne przejazdy!
gryglodor, ile młody ma już lat? Odkąd pamiętam on ciągle "źrebulek, źrebulek" może on w ogóle nie starzeje się? 😁
faith, jesteś zaraz po Quancie, moim drugim motywatorem do jazdy, serio ;-)
Hermes, no to pięknie! Oby kolejny rok był jeszcze lepszy! ;-)
kolebka, bossskie foty! 😜
KUJKA, też się domagam Gillotillasa! Ale już!
A u mnie... Właśnie odebrałam dziecko z wakacji. Bez jednego buta, raczej nie zabiedzone, mam nadzieję, że wypoczęte, wyszalane i wybiegane, bo czas wziąć zada w troki już na poważnie ;-) Mi się oczywiście nie śpieszy, dlatego namówiłam moją panią Trener, żeby powsiadała na Henia i go podjeździła, mam nadzieję, że mu rozrusza trybiki pod kapeluszem, tak, że nie będzie mi ciśnienia za mocno podnosił 😉
W międzyczasie tak zwanym Maślaną Bułkę prostowałam, teraz w zasadzie wsiadam już tylko kontrolnie po weekendach, coby chłopak nie zapomniał tego i owego. Całkiem fajne uczucie, bo się wsiada, 5min i koń jest "mój" - w sensie, że przypomina sobie, co to półparada, że nie lecimy na pałę, a wolta to wolta a nie jajo, w dodatku w odwrotnym wygięciu jak chiński paragraf ;-)
No i dorobiłam się fot, a nawet filmiku z tuptaczkiem - podopiecznym ;-) Nawet nie chciałam, żeby Madź mnie nagrywała, bo tak jakoś "bezszałowo" mi się z siodła czuło to wszystko, a zobaczyłam po i... się zgarbiłam 😲
(
anai, może poznasz, bo to stary znajomy z Owczarni ;-) ) Normalnie jestę rajterę! 😜