ekuss, , tak z czystej ciekawości jakich pomocy używa się, żeby wyegzekwować od konia tölt a nie kłus?
Trzeba siasc troche bardziej ,,na tylku'', dac lydki i w tym momencie wstrzymac wodze...ciezko to wytlumaczyc...tak bardziej ,,na czuja'' to troche idzie.
Libella tak myślałam ,że to z telefonu. Teraz te telefony "mądrzejsze" ludzi :P Nirv myślałam ,że trochę młodszy jest. Dobrze wygląda w takim razie 😀 Tak lubię ludzkie oczy. Mimo,że nasłuchałam się,że to oznaka dzikości i innych zbdur 😉 (zabobony :P) baffinka a fotek z uklepywania kapusty nie masz? :P I kto mówi ,że skoki są kontuzyjne! Jak widać ujeżdżenie tez 😁
Ale dziś przeżyłam chwile grozy 👀 Poszłam sobie na spacerek z moją młodą. Wracam juz do stajni (na każdy korytarz - ganek mamy osobne wejście) a ona coś dziwnie niespokojna i rży. Otwieram dzwi a tam... na przeciwko mnie nasz 6 letni ogier zimnokrwisty no taki z tone może waży. Zobaczył nas i leci do nas. Dzwi szybko zamknęłam i dałam nogę. Młodą wpuściłam do boksu na innym ganku. I poszłam ogiera łapać, który ochoczo łaził w poszukiwaniu klaczy. Sam sobie dzwi otworzył.
Znów dawno mnie tu nie było. U nas ostatnio dużo się dzieje, męczę zawzięcie ujeżdżenie na SOJ, skaczemy sobie coś, ale znacznie bardzo dużo do przodu. Waruś zrobił się super ostatnio, przyjemny, bardzo fajnie pracuje, aż chce się jeździć 😜 Iii chce się pochwalić moim super podopiecznym, forumowej i believe i can fly1, :kwiatek: Ogieroo vel Misio, btw. to chyba najbardziej spokojny ogier na jakim miałam przyjemność jeździć 😲 i selfie z moim facetem 😁 No i Waruś z poniedziałku kiedy to rzeźbiliśmy w ujeżdżeniówce (wiem, że nieodpowiedzialnie bo bez kasku, ale jednorazowo tak)
Hermes ostatnio nie mam czasu za bardzo się udzielać, ale tu aż mnie ręce zaswędziały. Konie piękne, Ty ładna, ale zdjęcia... Poza fotką na ogierze z galopu, wszystkie nie pokazują ani Ciebie, ani konia w "ładnych" momentach. Konie wyglądają na nich na powieszone na przodzie, "leniwe", niechętnie podnoszące nogi. DLACZEGO? 🙁 Jeżeli pokazujesz zdjęcia, wybierz takie, by widać na nich było piękno i ekspresję Twoich koni, bo to i nam się lepiej ogląda, i o Twojej świadomości jeździeckiej lepiej świadczy 🙂
+ Ja się braku kasku nie czepiam. Każdy podejmuje swoje ryzyko, a co do propagowania złych wzorców w internecie - nie Ty pierwsza i nie Ty ostatnia. Już instruktorzy pokazują złe wzorce, jeżdżąc z gołą głową. Twoje zdjęcia nic w tej kwestii nie zmienią, a to, jak jeździsz - o tym decydujesz sama. Bylebyś zawsze wybierała mądrze i kończyła jazdę na koniu, a nie pod koniem 🙂
No bez przesady - to nie jest wątek interpretacyjny... rozumiem komentarze w tym temacie, jeżeli ktoś tu wstawia jeździecką pornografię, ale tu źle nie jest. Nie każdy ma fotografa, który się zna i umie 'ująć' konia i jeźdźca w fajnych momentach 🙄
Ramires - tu nie chodzi o interpretację, po prostu Kącik Rekreanta ma dość "hermetyczny" charakter i trzeba poczuć tutejszy "klimat", znamy się tu niekiedy od siedmiu czy więcej lat, stąd uwagę xxmalinyxx odbieram bardziej jako życzliwą, koleżeńską radę aniżeli uszczypliwość :-) Co jak co, ale w tym wątku można sobie na to pozwolić, zwłaszcza jeśli pada to "z klawiatury" stałego bywalca do innego weterana, że nie wspomnę już o tym, że nieraz się tutaj gorsze rzeczy działy 😁
Ej bez jaj, a które fazy są dozwolone w KR? 😜 I od jak dużego zaangażowania zadu można się pokazać? 😜 Mi się podoba uśmiech na fotach, a to czy zaangażowany czy nie- samo z nieba nie przychodzi ani w tydzień, z tego co pamiętam wszyscy tu się dalej uczą.
Ja osobiście uwagę xxmalinaxx, odebrałam jako radę, stąd też napisałam do niej PW w celu dowiedzenia się o co dokładnie chodzi, bo no kurcze, ja się dalej uczę przecież. 🙂 Raz jest gorzej, raz lepiej, ale mimo to ciągle chcę pracować nad sobą. Fakt faktem zdjęcia na Warusiu i na Volvo robiły osoby zupełnie nie ogarniające mojego aparatu, więc zdjęcia w słabych fazach, a po drugie na Warusiu jeździłam ostatnio sama, bez trenerki, a bardzo szybko potrafię coś knocić, co na późniejszych treningach robię co widać na zdjęciach na ogierze, mimo że trenerka krzyczała. Każdą tu uwagę, opinię traktuję jako radę mimo, ze czasami uważam za nonsens to i tak biorę wszystko do siebie i dokładnie analizuję wraz z trenerką. Także tego, miłego dnia 🙂
Ależ to nie chodzi o dolną "granicę" umiejętności, od której można się zacząć pokazywać! 😉 Skoro od tylu lat pracujemy na to, aby ten wątek miał "rodzinny" klimat, to i szczerość jest w cenie - wszak nie chodzi o to by sobie słodzić nawzajem bez krzty wstydu, prawda? Ponadto w moim odczuciu, na to z jakim komentarzem spotka się użytkownik od innego zależy od 3 podstawowych czynników: a) poziomu na jakim jest (nikt nie będzie krytykował osoby zaczynającej galopować za brak podstawionego zadu u konia, a jedynie doceni postępy i pochwali fajny uśmiech for example); b) poziomu na jaki aspiruje (jeżeli ktoś ma ambicje np. na sportową rywalizację - z automatu daje przyzwolenie na bardziej surowe spojrzenie); c) chyba najważniejszy - jakie relacje łączą poszczególnych użytkowników i na jakim etapie "spoufalenia" są. Jeśli źle myślę, to nie wyprowadzajcie mnie z błędu, proszę, bo nie chcę dopuszczać do swej świadomości tego, że to jednak wątek adoracyjny 😁
darolga, kurde, zawsze był 😁 a tak serio jasne spoko po prostu nie widzę tu ani złych ujęć ani uwalenia, a wcześniej czy później znowu się ludzie przytkają i zawahają zanim coś wstawią. Znów początki KR mi sie przypomniały 😁 Jak tam Korab?
Burza - no dooobra, trochę był zawsze, w końcu prawie każdy wrzucając fotę oczekuje chociaż odrobiny komplementów, ale wiesz co mam na myśli 😉 niemniej jednak masz dużo racji, nie popatrzyłam na to z tej strony, że faktycznie niektórzy mogą się "przytykać" i zniechęcić do wrzucania zdjęć, i w efekcie KR przestaje być swoistym "azylem" (co było chyba pierwotnym założeniem), w którym bez obaw mogą wstawić zdjęcia Ci, którzy nie czują się profesjonalistami bądź po prostu nie obrali jeszcze swej ścieżki. Ach, to nasze forum to jednak skomplikowana struktura, nie wiem czy nie stworzyliśmy już odrębnego ekosystemu 😁
Co do Koraba :kwiatek: merci (i przy okazji przepraszam - właśnie dotarło do mnie, że nie spełniłam ogłowiowych obietnic, które Ci via fejs składałam, mea culpa i umieram ze wstydu, daruj 😡 )! Chłopak miewa się dobrze, doszedł już do siebie i prawie się przyzwyczaił (radzi sobie, ale nie zawsze pamięta o tym, że nie widzi i wiecznie opatruję jakieś rany na łbie + spoorym problemem jest jego headshaking, który - jako odruch od niego niezależny - często owocuje pokaleczoną głową). Odpalam go powoli do roboty - ale takie naprawdę powoooli i absolutnie bez żadnego ciśnienia, wsiadam 2, czasem 3 dni w tygodniu, głównie stęp po lesie czy stępokłusy na placu - tak naprawdę na chillu się to wszystko odbywa, w końcu nie pracował od października, ale przede wszystkim bardzo dużo w tym czasie przeżył i nie po to dostał kilkumiesięczny reset na padokach, żeby teraz mu styki popalić nadmiarem obowiązków. Poza tym to dla niego nowa sytuacja, dla mnie z resztą także, dużo się zmieniło i oboje musimy się w tym odnaleźć. Nigdzie mi się absolutnie nie spieszy, tym bardziej, że jeszcze nie odgrzebałam w sobie pokładów ambicji, które - mam nadzieję, że nie umarły, a tylko zostały głęboko zakopane - przy okazji tej całej choroby gdzieś się zapodziały, więc jak na razie oboje spełniamy się w roli leśnych rekreantów - i nawet się nie spodziewałam, że Korabski w wersji tłusty kucyk z półmetrową grzywą i kolorowym okiem będzie mi się (jakkolwiek - a już na pewno nie tak!) podobał ;-) Ale - uwaga - dostał przedwczoraj znowu buty, co oznacza konkretniejsze jeździectwo (no, z galopami na przykład :hihi🙂, więc powoli wracamy do gry - o ile Korab z uwagi na podkowy (w imię "O nie, dostałem buty, cholera, praca się zbliża, trzeba sobie coś uszkodzić 😀iabeł: "😉 znów nie wyląduje na L4 😁
faktycznie niektórzy mogą się "przytykać" i zniechęcić do wrzucania zdjęć, i w efekcie KR przestaje być swoistym "azylem" (co było chyba pierwotnym założeniem), w którym bez obaw mogą wstawić zdjęcia Ci, którzy nie czują się profesjonalistami bądź po prostu nie obrali jeszcze swej ścieżki.
No i o to właśnie chodzi 😉 Nie wiem, czy mnie nie kojarzysz czy coś, ale zaglądam do KR od wieeeelu lat i nieobcy mi jest charaktertego wątku, dlatego właśnie się odezwałam 😉 Lubię ten wątek właśnie dlatego, że obowiązuje tu właśnie taki luz bez zadęcia i 'no judgement zone' w przeciwieństwie o reszty końskich wątków.
darolga, widzisz sama pamiętasz.. po prostu ja tu wolę jednak czytać i pamiętać 'historię' uczestników niż patrzeć im na ręce, chyba że jest świadoma jatka lub brak kasku 😁 Nooo z tym ogłowiem to ci z 5 razy przypominałam, ale masz szansę jeszcze dosłać! 😀
Ad Koraba- brzmi to wszystko fajnie, spokojnie i luzująco 🙂 rany na paszczy to chyba na razie będzie chleb powszedni, może kask? 😁 trzeba było nie kuć, nie korciłoby go! Chodzi na padoki prawda? 🙂
Sorki, wtrynie się w dyskusję (ale mam za to zdjęcia w dobrych fazach 😂 )
Dziś się przełamałam i pojechałam świadomie L 😁 Co prawda momentami out of control, ale dojeżdżałam do okserów! Nie zostawiałam jej samej. Tylko raz mi zaparkowała jak ją jednak zostawiłam 🤣
Hermes ten ogier to faktycznie jakoś tak misiowato wygląda, dobrze mu z oczu patrzy 😀 darolga śledzę co jakiś czas wasze losy i cały czas jestem pełna podziwu, dla Ciebie i Koraba, że tak dobrze poradziliście sobie z tą sytuacją baffinka nie umiem tego wyjaśnić, ale zawsze zawsze Twoje zdjęcia napawają mnie optymizmem i mają w sobie jakąś pozytywną moc.
A ja chyba znowu będę miała przez jakiś czas na co wsiadać i cieszę się ogromnie, bo to w dodatku jeden z tysiąca-pięciuset moich ulubieńców 😍💃. Co prawda tylko stępo-kłus, ale dla mnie to wystarczy. W ogóle stwierdziłam ostatnio, że jak wsiadam na konie mojej zawodniczki to im zadziwiająco dobrze idzie później w sezonie 😂, nawet ostatnio się z tego śmiałyśmy, że muszę na wszystkie konie po kolei wsiadać, bo im jakieś magiczne fluidy przekazuje.
Ramires – kojarzę, oczywiście, ale nie zmienia to faktu, że nadal nic aż tak złego w uwadze xxmalinyxx nie widzę – podobnie jak i jej adresat ;-) W moim odczuciu była życzliwą radą koleżanki i osobiście – poczułabym się fajnie, że coś takiego usłyszałam, konstruktywną krytykę (pełną luzu i bez zadęcia) cenię bardziej aniżeli przesadzone zachwyty :-) Ale rozumiem, że może to „odstraszyć” niektórych rekreantów.
Burza – no ja też, ja też, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność :kwiatek: Wracając do Koraba – kask na nic się zda, jest jeszcze tyle części ciała do uszkodzenia 😀iabeł: rozważam bardziej owinięcie folią bąbelkową od uszu po ogon, ale pewnie się wtedy odparzy 😁 A tak poważnie – no trudno, ma zapewnione maksimum bezpieczeństwa, w boksie ma wszystko wykręcone, je z miski, przez drzwi, wąskie przejścia i przy ścianach prowadzony jest za kantar (żeby się nie uderzył jeśli machnie głową), nie mogę popadać już w większą paranoję, trzeba wyłączyć emocje w imię zasady „jak se ne przewróci, to se ne nauczy” i cierpliwie smarować skaleczenia… Co do kucia – tylko na przody, więc może nic sobie nie zrobi jeśli uzna, że „h, mmmmmjak nie na cztery to chyba bez skoków będzie, to na razie poczekam z kontuzjami” 😁 Padoki… eeeee, on na nie nie chodzi… on tam mieszka 😁 "Znajdź konia na padoku": https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/10456029_901478539199_97651819497_n.jpg i "Ooooo, tu jeeeest! Ale wcale nie chce wracać do boksu 🙁 ": https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10481162_948539196_789498044_n.jpg to już coś na porządku dziennym (eeee...nocnym?) 😁
lusia722 - :kwiatek: bardzo dziękuję, ale prawda jest taka, że gdyby nie masa życzliwych duszyczek, zwłaszcza z mojej stajni, które wyciągnęły do nas pomocną dłoń - wcale tak kolorowo by nie było. A koniowi owszem, należą się czapki z głów, nie tylko za dzielność, ale i przede wszystkim mądrość, którą wykazał się w całej tej sytuacji.
Odpiszę zbiorowo - nie chodziło mi o zrobienie Hermes przykrości i jeśli ktoś to tak odebrał, to gratuluję zdolności do nadinterpretacji :kwiatek: Ba, nie chodziło mi nawet o wtykanie nosa w jej treningi. Tylko i wyłącznie o wybór zdjęć 🙂 Co do KR - okej, jest to azyl. A czy to oznacza, że można tu tylko słodzić? Wydaje mi się, że życzliwość polega na konstruktywnej krytyce zarówno w zakresie pochwał jak i uwag negatywnych. No chyba, że mówimy o fałszywej życzliwości, ale w tym akurat wątku z zasady nie powinno się takiej uprawiać, jeżeli wszyscy mamy być kolegami i koleżankami. Tak więc wydaje mi się, że obrończynie Hermes nieco przesadzają. Sama zainteresowana, dzięki Bogu, zrozumiała intencje 😉
Baffinka wielkie gratulacje 🙂 Darolga pisz częściej, co u Koraba :kwiatek: Choć rzadko się odzywam, wszystko czytam!
Hermes O jak dawno Ciebie tu nie było. xxmalinaxx A skoro Ty już jesteś, to pisz co u Ciebie, a nie 🤬 faith Jak tam siwa? darloga Super, że powoli się ruszacie. Trzymam kciuki. Nie masz żadnej foty w nowych butach 😉?
A my również powoli do przodu. Wczorajszy treningu jak najbardziej in plus. Trenerka pochwaliła, koń się starał, mi też się powoli zaczyna we łbie układać 😁. A w sobotę witamy p.A.Jasińską i się masażujemy 💘
Kasija nie mam. Może następnym razem się uda kogoś zabrać na trening 😉 Vanille w prezencie dostałam 😁 dzięki :kwiatek: lusia722 dzięki :kwiatek: miło to słyszeć 😉 Na którym to będziesz miała przyjemność pojeździć? 😀 xxmalinaxx dzięki 😀 Burza dziękuję :kwiatek: jak tam u Was? Rzeźbicie czy się terenujecie? 😉
Dodam tylko jeszcze babę z innej perspektywy 🙂 Jaram się jak pochodnia 😁
baffinka Woooow! 😍 Aż miło na was popatrzeć! Gratki! darolga Obydwoje jesteście bardzo dzielni. Super, że masz taki luz do wszystkiego 🙂 Aż sama się wyluzowałam czytając Twój wpis 😀
A ja korzystając z pięknej pogody pojechałam do mojego "emeryta" na mizianki. Uwielbiam to jego wielkie serducho! Bez niego bym chyba nie dała rady ze wszystkim ostatnio. Twarzowo z Dziubkiem 😁
baffinka ten jegomość ma come back po kontuzji, więc możesz nie kojarzyć zimą za to jeździłam przez jakiś czas Ciasteczko 😍, a w kwietniu/maju na tydzień miałam Ryżola 💘