Evson, niekoniecznie chyba że masz bardzo wrażliwego konia, chito mi się zawsze bardzo dobrze sprawdzał w takich pogryzieniach, często smaruję grubą warstwą na padok i wtedy bzykające wszystkie mogą sobie bzykać 😉 altacet to nie na takie pogryzienia z rankami
E., zacytuję : obrzęki po stłuczeniach tkanek i stawów, żel zawierający substancję czynną octanowinian glinu oraz mentol, lek po zastosowaniu na skórę wykazuje działanie ściągające i przeciwobrzękowe, jednocześnie łagodzi dolegliwości bólowe, działa miejscowo chłodząco, idealny przy: kontuzjach, stłuczeniach, opuchliźnie, bólach pourazowych obrzękach spowodowanych oparzeniem I°, substancja pomocnicza - mentol i dlatego nie odważyłabym się prosto na ranę nakładać bo szczypie 😉
famka, w cd ulotki jest wyraźnie napisane, ze nie nalezy sotsować na uszkodzona skórę
Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł na moją bidę? Za 2 h do bidy wracam i nie mam pojęcia co jeszcze mogę zrobić aby mniej bolało... Zamierzam przyłożyć Ice Pack, ale to pomoże na 15 min raptem 🙁
anetakajper, potrzebbuję bardziej czegoś "na już" nie "do ściągnięcia" 🙁 Czegoś, co mogę w aptece w drodze do stajni kupić... Koń - jak pisałam - na lekach. Widać poprawę , bardzo widać też cierpienie. Chciałabym móc pomóc mu dzisiaj, nie za 4-5 dni dopiero... 😕 Nicto może lekwet wymysli coś jeszcze po południu... a i mi został jeszcze zastrzyk przeciwbólowy do podania Jak nie to wrócę z prośbą o namiary...
gaga a zapytaj się, nawet ta z dopytania czy może steryd? bo jak coś tam pamiętam, jak na studiach jeden chłopak miał taki obrzęk po wypadku, żeby mu nie uszkodziło oka, to dostawał na opuchliznę sterdy ale to bardzo dawno już było, nie wiem, może coś przekręciłam, jak możesz to zapytaj i daj znać co wet porwie Ci no bo jednak człowiek i koń to trochę się rózni
E., na razie koń dostaje bardzo silny niesteroidowy lek przeciwzapalny i przeciwbólowy oraz antybiotyk Szukam czegoś doraźnie / zewnętrznie / dodatkowo jednak nie w injekcji, bo przesadzę... 🙁 szukam bardziej porady co do ulgi w bólu... może ktoś miał podobny przypadek , ma doświadczenie, wie co można dodatkowo / miejscowo zastosować aby ulżyć zwierzakowi? 😕
Nicto zaaplikuję leki, przyłożę ice pack, przemyślę altacet, ale chyba za blisko oka jednak 🙁 i tyle Jakby jednak ktoś miał jeszcze jakiś pomysł - chętnie skorzystam :kwiatek:
_Gaga, poleciłabym maść nagietkową albo maść ochronną z witaminą A to chyba jedyne takie które można by zastosować na takie otwarte rany, wszystko co chłodzi to na bazie mentolu więc tylko sztuczką na około aby nie dostało się do oka :/ współczuję koninie bardzo paskudna rana 🙁
edit: jeszcze mi tak przyszło do głowy np. termocool żel w sprayu, to robi powłokę która nie spłynie do oka a chłodzi i łagodzi z tym że to już typowo na oparzenia
Kurcze wszystko, co chłodzące ma napis : "unikać kontaktu z oczami" 🙁
Wysoko nad oczodołem smaruję póki co żelowym altacetem. Blisko się boję Wczoraj wygladało nie najgorzej, dziś rano znów wylazła ropa 🙁 Antybiotyk (zastrzyk) podam po południu, miejscowo ciężko bo oko cholibka... bez sensu 🙁 Przed grzebaniem w środku (oczyszczaniem) chłodzę porządnie, inaczej nawet na dudzie nie ma szans.
Liściu, nie ma opcji , to za bardzo bolesne jest. Lód na tym trzymam max 45 sekund, bo koń zabiera łeb. Poza tym szukam czegoś, co przyniesie ulgę na dłużej. Zimną wodą moczyć by trzeba co minutkę, bo momentalnie złapie temperaturę i będzie grzać (ałć). W takiej sytuacji wolę lodem / Ice Packiem schłodzić, założyć dudę i oczyścić ranę, schłodzić ponownie, nałożyć altacet daleko od rany, schłodzić po raz trzeci i ... dać spokój 🙁 Nie mogę w stajni być 24 h, muszę zarabiać na wetów ;-)
Z dobrych wieści po wizycie okulisty - oko nie uszkodzone. Opuchlina i ropa wyraźnie od rany na powiece. Aktualnie powieka do połowy otwarta, rana nadal zaropiała 🙁 ale opuchlizna schodzi
Koń od obu wetów niezależnie dostał przydomek [url=#.UH-5fWfQLFA]Gołota[/url] 😁
Gaga może zel z kasztanowca Aescin na przykład? Dookoła rany śmiało można stosować a nawet jak się trochę do środka dostanie na peno nic się nie zadzieje, nie szczypie. Dostępny w większości aptek.
mac, może się to dostać do oka? Przypominam, że rana na powiece opuchlizna dotyczy tejże części konia 🙁 Poczytałam trochę o kasztanowcu - wydaje mi się, że zastosowanie raczej w innym kierunku. Szukałam czegoś chłodzącego bezpiecznego w tych rejonach. Suma summarum stanęło na lodzie :-( Jak wspominałam koń ponadto dostaje ogólnie antybiotyk, oraz środki przeciwbólowe dożylnie i miejscowo. Generalnie cały opisywany zestaw działa i widać postępy leczenia.
Gaga, może jeszcze by pomógł antybiotyk w maści/kroplach miejscowo - taki do oczu ? Mój koń też kiedyś się skaleczył tuż przy oku, ale ranka była mniejsza i opuchlizna też mniejsza. Wtedy właśnie smarowałam mu takim antybiotykiem w maści i zagoiło się szybko. Tyle, że mój przypadek nie wyglądał tak drastycznie jak u Ciebie.
ajstaf, przypomnisz sobie nazwę? Jutro ostatnia dawka atropiny, po niej mogę wejść z jakimś antybiotykiem Jeden z 2 wetów to zalecał, ale nic nie wypisał 🙁 Mam Floxal co prawda w kroplach, ale chyba też byłoby OK...
ajstaf, bardzo dziękuję, lecę dziś po floxal w maści :kwiatek: :kwiatek: Atropinę i tak odstawiam, to bedzie bezpiecznie (chociaż już je łączyłam pod kontrolą lek weta).
U mnie aktualnie wygląda całkiem podobnie jak na Twoim zdjęciu, no dobra - może niewiele gorzej. Oko otwarte w 4/5 🙂 Dwóch na prawdę dobych lek wetów + skuteczne środki przeciwbólowe i przeciwzapalne + odpowiednie antybiotyki + moja nadgorliwość i w 4 dni jest od dramatu do głębokiej ranki na powiece z lekko podpuchniętym okiem. Dzik już zaczyna łobuzować i apetyt wrócił 😜 uff Tfu tfu tfu !! coby nie zapeszyć...
A u nas w stajni dyżuruje też BRAUNOL. Świetny środek bakterio i grzybobójczy, do leczenia i opatrywania swieżych jak i trudno gojących się ran (ropa). Jedyny mankament to kolorek =jodyny (no bo roztwór jodu w skladzie), co u siwków nieciekawie wygląda.... rany fajnie reagują, nie babrzą się no i mucha nie pcha się do środka. no i drugi 'nieśmiertelny ' preparat to VAGOTHYL: piecze i szczypie, ale działa... Na otarcie kłębu proponuję dezynfekcję rany, kilkudniowe chorobowe dla kopytnego,ew. jazdę na oklep i weryfikację siodła (czy dobrze dopasowane) i stanu czapraków.
tak też robię najpierw umyłam rane potem zapryskałam octeniseptem. I to chyba przez czaprak, jako że ma nierówną powierzchnie, szycia i takie zakładki :/