czy moge drugi raz pod rzad nie robic przerwy w braniu tabletek? fatalnie wyliczylam sobie to wszystko ale bardzo nie chcialabym teraz miec okresu.
spokojnie mozna brac 3 opakowania pod rzad. skutki uboczne? zatrzymanie wody i ogolne rozmemlanie, raczej nic poza tym. A czy można przerwać przyjmowanie hormonów w połowie opakowania? Mam na myśli rzucić na dłużej. Czy lepiej czekać do końca opakowania?
lepiej doczekaj do konca opakowania, bo mozesz miec dziwne akcje, w stylu plamienia, dlugi okres itp.
Potrzebuję pomocy od osób z Warszawy! Czy któraś z was mogłaby mi polecić jakiegoś dobrego, nowoczesnego i naprawdę znającego się na rzeczy ginekologa? Chcę go popytać o nowinki antykoncepcyjne i sprawdzić możliwość założenia u niego wkładki gyne-fix - gdyby ktoś spytał o to przy okazji swojej wizyty też bym była wdzięęczna 🙂
edit: mam na zbyciu 2 krążki i dwie recepty na NuvaRing jeśli ktoś korzysta 😎
Biorę Yaz i po raz pierwszy nie zrobiłam przerwy na okres. Dziś zauważyłam dziwne upławy, a może to plamienia? Może być to związane z brakiem przerwy? Dziś i tak zadzwonię do ginekologa i się umówię na wizytę.
Jara to jak najbardziej może być związane z brakiem przerwy. Plamienia często występują w takim przypadku. Ja bym sie nie przejmowała i nie pędziła do gina narazie.
U ginekologa już byłam. We wrześniu i tak miałam stawić się na kontrole 😉 Okazało się, że wczoraj zapomniałam wziąć tabletki, co poskutkowało tym, że dziś wzięłam dwie. Ale te 36h przerwy mogło spowodować, że pojawiło się plamienie z odstawienia. Gin mnie zbadał, zrobił usg i stwierdził, żebym tabletki odstawiła i zaczęła nowe opakowanie za 7 dni.
Strasznie się napaliła, bo bardzo bym chciała rzucić hormony raz na zawsze, a alternatywy nie widziałam. Metody naturalne są nie dla mnie, za dużo zabawy i systematyczności do tego trzeba. To urządzenie ma wysoki wskaźnik Pearlsa i jest prościutkie w użyciu. Czy któraś z was używa albo zna kogoś, kto używa 🙂?
Termometr, kartka, długopis i budzik z drzemką na 10 minut (każda komórka?). Nie wymaga przesadnej systematyczności, naprawdę 😉 Nie wiecej niż mycie zębów. Każdy kto opanował codzienne mycie zębów, to też opanuje, jeśli chce. A jak się zacznie - uzależnia 🙂
Nie ufaj na początku, ale pomierzyć możesz. Też myslałam, że to bardziej zabawa będzie, ale jest zaskakująco czytelne. A teraz, hmmm... ufam 😀iabeł:
No i stronka podana przez Gienię Pigwę jest wybitnie pomocna do analizy - jedyne co masz do "roboty", to zmierzyć temp, przyobserwować śluz i wpisać do tabelki. Reszta się "robi" sama.
Koszt niski - tyle co termometr (polecam geratherm basal), przydaje się też ta książeczka, żeby kumać jak stronka wylicza.
Czy ktoś z Was bierze tabletki antykoncepcyjne przyjmując równocześnie Bromergon lub inny lek od hiperprolaktynemii? I czy ktoś przyjmując tabletki antykoncepcyjne nie miał problemów z podwyższeniem poziomu prolaktyny?
Nie ufaj na początku, ale pomierzyć możesz. Też myslałam, że to bardziej zabawa będzie, ale jest zaskakująco czytelne. A teraz, hmmm... ufam 😀iabeł:
No i stronka podana przez Gienię Pigwę jest wybitnie pomocna do analizy - jedyne co masz do "roboty", to zmierzyć temp, przyobserwować śluz i wpisać do tabelki. Reszta się "robi" sama.
Koszt niski - tyle co termometr (polecam geratherm basal), przydaje się też ta książeczka, żeby kumać jak stronka wylicza.
hej - jako ze bralam udzial w dyskusji o baby comp wypowiem sie. Super bylo to, ze tego nie kupilam, zaznalam uroku budzenia sie o 6 stej - mierzenia - zapisywania - przez 4 mies i poznania siebie samej. Minusem jest to - ze nie jest to metoda dla mnie - o ile budzenie sie wytrwam, to zapisanie mnie rozbudza, bo zazwyczaj dluugo sie wybudzam a tu nagle trzeba sie zerwac, ze potem czesto juz nie moglam zasnac....notorycznie zapominalam zalogowac sie na stronie (28 dni) i dodac nowe dane....poniewaz prowadze nieregularny tryb zycia i czesto pracuje do poznych godzin nocnych - budzene sie o 6 mnie wykanacza...dlatego tez jednak rozwazam zakup perarly jako ze mysli za mnie - a jak ja jeszcze bede myslec to wogule ekstra -ponoc mozna troche pozniej sie budzic - byle o tej samej porze 😉 tyle 😎
ps. Dea - takie typy jak ja nawet zebow nie myja regularnie - ale z a to dokladnie 🤣
Ja już pół roku po przejściu na ”termometr”. I chociaż idealna antykoncepcja to tylko w bajkach, to bardzo jestem wdzięczna Gieni, że zachęciła do FAM-u 🙂 Tak sobie myślałam, o bilansie: - większa świadomość (choć mniejsza kontrola - okresu się nie przesunie...) - pomiary i notowanie nie są dla mnie wiele kłopotliwsze niż łykanie pigułek (8 rano, mierzenie k. minuty, termometr zapamiętuje 1 pomiar, więc mogę później spisać, jeśli mi się nie chce od razu) - jasne toto jest i czytelne (u mnie od pierwszego miesiąca, tylko drugi był nieco zwichrowany), więc ufam - minus to to, że jest trochę tych dni, kiedy trzeba się zabezpieczać mechanicznie (ostatni cykl - 31 dni, 10 ”ryzykownych”) - okresy bez zmian, cera trochę gorsza pod koniec cyklu; w ogóle bardiej cykl czuć - myślę, że jak będę się przymierzała do rozmnażania, to też lepiej z wersji niezakłóconej - cieszę się, że się pozbyłam antykoncepcji chemicznej, bo mi nie służyła - jakaś tam regularność życia chyba jednak potrzebna; widzę, jak się odbija zarwanie nocy - przy jednym co jakiś czas nie ma problemu, da się łatwo zinterpretować, ale z totalnego chaosu to nie wiem, co by wyszło Dla mnie: to była zmiana na plus. Choć nie bez wad.
Dla mnie metody naturalne w swojej czystej formie naprawdę odpadają. Pamiętania o wzięciu pigułki codziennie to był dla mnie szczyt pracowitości na tym polu. Po prostu wiem, że bym zawalała te pomiary i wpisywanie i interpretowanie, a to się przecież mija z celem.
Nam Pearlym toczę z lubym ostre dysputy od paru dni. Z jednej strony nie chcę już NIGDY brać hormonów (dwie osoby w mojej bliskiej rodzinie zmarły niedawno na zakrzepicę i zator płucny:O), a z drugiej boję się ślepo ufać jakiemuś komputerkowi. Jego błąd to dla mnie koniec świata. Boję się konsekwencji jak diabli. No ale trzeba było seksu nie uprawiać jak się dziecka nie chce 😀
Nam Pearlym toczę z lubym ostre dysputy od paru dni. Z jednej strony nie chcę już NIGDY brać hormonów (dwie osoby w mojej bliskiej rodzinie zmarły niedawno na zakrzepicę i zator płucny:O), a z drugiej boję się ślepo ufać jakiemuś komputerkowi. Jego błąd to dla mnie koniec świata. Boję się konsekwencji jak diabli. No ale trzeba było seksu nie uprawiać jak się dziecka nie chce 😀
Pomysl o tym ze pearly ma prawie dokladnie taki sam wskaznik pearla co pigulka 😉 Ale tez wspominalam Ci o polaczeniu pearly z egh....no i zapomnialam.....co za noc.....tez komputerek tyle ze badajacy poziom hormonow w moczu - te 2 razem - na poczatku troche upierdliwe (hormony potem sie bada rzadziej - nie codziennie) musza chyba dac te 99%99999999 😀 Co do odstawienia pigul. Najlepsza decyzja w moim zyciu!!!!! Wreszcie sie czuje, pelnowymiarowa, plodna kobieta 🏇
a ja nie rozumiem tej potrzeby stosowania naturalnej anty... moze dlatego, ze po hormonach czulam sie zawsze bardzo dobrze, wlasciwie jak zaczynalam brac to ze wskazan medycznych. wiele lat bralam minulet, czulam sie po nim swietnie, ale mialam pewne skutki uboczne 😉 teraz biore harmonet, czuje sie gorzej (gorzej tzn bardziej odczuwam cykl) ale kutkow ubocznych brak 🙂
A kto powiedział, że godzina musi być 6? U mnie od 6 do 7:30, choć staram się trzymać w jednym cyklu plus minus stałą porę. Regularność trybu zycia? hmmm... a co to jest? Jem jak mi się przypomni, spać chodzę, jak mi się uda - czasem o 22, często sporo po północy. Wstaję o 6:30, albo, jak jestem wybitnie niewyspana, o 9. Nie rozbudzam się, żeby cokolwiek zapisywac, bo termometr mam analogowy 😁 on pamięta ostatni pomiar z definicji, dopóki nie strzepnę. Rano pobudka, mierzenie, odłożenie termometru (do firmowego pokrowca, bo już jeden stłukłam :icon_rolleyes🙂, wstaję albo śpię dalej, zależnie czego nieregularny tryb życia ode mnie wymaga 😉 Później wieczorem myję zęby i termometr (to dla mnie duży plus szklanego, wydaje mi się higieniczniejszy od plastiku), strzepuję i targam do łóżka. Nastawiam budzik i kładę term obok. Tyle... A zapisuję na kompie "gdzieś w ciągu dnia", najpóźniej przy wieczornym myciu.
Widzę nieregularności, np. z pójścia spać po północy, z "gorszego się czucia", ale skok BARDZO widać i nie da się go z niczym pomylić, przynajmniej u mnie 😉 Oj pamiętam w dawnych czasach takie przeciągnięte, wydłużone cykle, które MOCNO mnie stresowały. Teraz jeśli coś takiego sie zdarzy, to będę mieć wgląd w dodatkowe dane i wiekszą szansę na zrozumienie, co się dzieje.
katija - powód jest prosty, nawet jesli nie widzisz skutków ubocznych, to one i tak mogą się zbierać. Po co się truć chemią, skoro i tak mamy jej dokoła za dużo? W żarciu, w powietrzu, w wodzie. Stąd alergie, astmy, nowotwory. Albo pospoliciej: rozregulowanie gospodarki hormonalnej może "kopnąć" później, kiedy zechcesz mieć dzieci albo w okresie przekwitania. Hormony to nigdy nie jest coś obojętnego. Też kiedyś myslałam tak jak Ty 😉 Może się starzeję, nie wykluczam 😉
Moja pora mierzenia to 8 rano. Tak mi pasuje. Nie wierzę w związek temperatury z zegarem, wierzę w związek z cyklem dobowym danej osoby. Jak ktoś chce mierzyć o 6 - czemu nie. Ktoś o 9 i jest moim zdanem OK. Byle regularnie i od razu po obudzeniu (bez wstawania, picia, jedzenia). BTW to u Rotzera jest o wczesnych godzinach porannych, ale nawet u niego są i rady dla osób, które pracują nocą - takim kobietom radzi mierzenie wieczorem, tyle że po wystarczająco długim odpoczynku. Czyli nawet on bierze pod uwagę regularność życia danej osoby, nie jakieś "święte godziny".
Nieregularny tryb życia to by był (dla mnie) chyba np. taki, że raz śpię 8 godzin, raz 5 - i gdyby te zmiany były b. częste i nieregularne. Bo jak raz śpię krócej, to wyraźnie widzę niższą temp. następnego dnia i nie ma problemu z interpretacją. Tak mi się wydaje z tą ostrą nieregularnością, bo nie mam z nią dużego doświadczenia 😉 Przeziębienia swoją drogą też widać na wykresie, łatwo skojarzyć je z nietypową wyższą temperaturą. Poza tym jeszcze jest śluz, szyjka.
Ja nie stosuję stricte metod naturalnych, bo używamy w dniach "potencjalne płodnych" prezerwatyw (dlatego pisałam: FAM). Pigułek brać nie chcę - nie służyły mi (jedne na nastroje się rzucały, drugie na zdrowie również). No i zawsze to jest ingerencja w organizm. Wmawianie mu, że jest ciągle w ciąży. Skoro nie ma takiej potrzeby - to po co?
Katija, o jakim odczuwaniu cyklu piszesz? Przecież go nie masz 🙂
Katija, o jakim odczuwaniu cyklu piszesz? Przecież go nie masz 🙂
ale tu chodzi o odczuwanie 🙂 jestem kilka miesięcy na hormonach i dalej mam jazdy identyczne jak przed braniem. Połowa "cyklu" wkurw/dół, druga połowa na luzie. Przed "okresem" coś na kształt PMS. Dziwne to, naprawdę.
W sumie ciekawe, co zostaje z cyklu przy pigułkach. Odpada owulacja. Ale w sumie nie wiem, jak się zastanowiłam, na ile jeszcze bujają się hormony? Bo że zdarza się wścik tuż przed krwawieniem (czyli na początku przerwy między listkami), to doświadczałam. Ale u mnie reszta dni była nudno-podobna. Widać i z tym różnie bywa.
ale tu chodzi o odczuwanie 🙂 jestem kilka miesięcy na hormonach i dalej mam jazdy identyczne jak przed braniem. Połowa "cyklu" wkurw/dół, druga połowa na luzie. Przed "okresem" coś na kształt PMS. Dziwne to, naprawdę.
dokladnie. ja moze nie az tak mocno, ale przed okresem napewno jestem rozdrazniona. dea, ja dzieci nie chce miec. gdyby ten kraj pozostawil mi wolna wole w tej kwestii to tez zrezygnowalabym z hormonow na rzecz podwiazania jajowodow. jednak w polsce z wyboru tego zrobic nie wolno, wiec pozostaje mi branie tabletek. Gillian ustabilizuja, tylko za pewien czas jeszcze.