Agnieszka, nie strasz. Krwawienie w pierwszym miesiacu jest normalne. Ciesz sie ze trwalo 2 tygodnie, moglo trwac 4. Jakby utrzymywalo sie dluzej, dopiero wtedy pomysl o lekarzu.
Ja jestem w trakcie drugiego okresu ze spiralą i boli mnie dużo mniej , powiedziałabym ze nawet n identycznie jak w czasie gdy nie miałam spirali. Cieszy mnie to niezmiernie 😉 Okres dostałam 8 dni za wcześnie ale to chyba przez stres , antybiotyki , chorobę mi sie to rozregulowało.
Dzięki za opinie, do lekarza wybieram się za jakieś dwa tygodnie. Nie powiem uciążliwe to było. Nie zauważam innych efektów ubocznych, na początku mnie trochę mdliło, potem czułam się jak spuchnięty balonik, ale po wejściu na wagę okazało się, że... schudłam 😉 Łykam to opakowanie do końca, zanim zacznę następne, to pogadam z ginem, mam nadzieję, że się to unormuje :/
Honey, po 15stej tabletce nawet lekarz nie stwierdzi, czy hormony Ci służą. To nie cukierki, że można je wymieniać co chwilę. Trzeba brać je przynajmniej 3 miesiące, żeby stwierdzić faktyczne skutki uboczne.
Ogólnie ok. Mam 3 krążek, jest wygodnie, nie muszę pamiętać o codziennym łykaniu tabletek. Ale libido = 0. Na początku tylko wydawało mi się, że jest inaczej...niestety 🤔 Po tabletach też tak miałam. Albo sie starzeję, albo czas rzucic hormony. Z tym, że boję się ciąży.
Hm, na początku miałam mdłości, akurat w 'imprezowym' okresie 🤔 Z libido problemów nie mam, a wolałabym, bo przez najbliższe tygodnie chłop w rozjazdach... Gorzej z humorami, bo w zeszłym tygodniu byłam tak rozchwiana, że ryczałam np. z powodu tego, że żarówka mi się w kiblu przepaliła. Non stop miałam jakąś paranoję w głowie, powoli się wyciszam i mam nadzieję, że nie wróci...
Pierdziele to! Miałam wczoraj włożyć 3 Nuva Ring, ale po długim zastanowieniu i kilkukrotnych zmianach zdania tego nie uczyniłam 😅 Chrzanić te hormony. Mam dość. Libido = 0, susza, nie mogę dalej schudnąć, wręcz przytyłam 2-3 kg mimo, że wciąż walczę...
A w tym przekonaniu utwierdził mnie dodatkowo mój kochany, który stwierdził, że chce razem ze mną postawić na moje zdrowie i lepsze samopoczucie. Metoda objawowo-termiczna + czasem prezerwatywy to nie taki wielki problem. Ja się po prostu coraz gorzej czuję przez hormony, więc warto. Jestem przekonana, że to dobra decyzja.
Do pań stosujących metodę objawowo-termiczną: Podajcie mi please linki do stron: Gdzie można zamówić ten magiczny termometr samozapamiętywowujący, linki do stron z informacjami i tabelkami do zapisywania sobie dni cyklu i temperatury... i wszystko co możecie mi doradzić, czyli jak nie brać hormonów i nie zajść w ciążę 🙂
Dzięki 🙂 Wałkowałam parę stron do tyłu, ale nie znalazłam, więc już z lenistwa i z powodu że mi wolno chodzi net poprosiłam was o podanie linków.
A nie ma jakiejś polskiej darmowej tabelki? Albo może ktoś mi prześle gotową na maila?
A teraz zagadka: Kiedy był teraz mój pierwszy dzień cyklu? Było tak: 9.06 - włożyłam krążek (czyli jakby 1 tabletka) więc 1 dzień cyklu 10.06 11.06 12.06 13.06 14.06 15.06 16.06 17.06 18.06 19.06 20.06 21.06 22.06 23.06 24.06 25.06 26.06 27.06 28.06 29.06 30.06 - wyjęłam krążek (czyli jakby ostatnia tabletka) 21 dzień cyklu 01.07 02.07 03.07 04.07 - dostałam okres 05.07 06.07 07.07 - powinnam włożyć nowy krążek, ale tego nie zrobiłam 08.07
A to nie jest tak,że na harmonach coś takiego jak cykl nie istnieje?
No właśnie sama już nie wiem 😲 Zawsze uważałam za pierwszy dzień cyklu dzień przyjęcia pierwszej tabletki, czyli równo 28-mio dniowy cykl. A teraz, skoro nie "wzięłam" pierwszej?
[quote author=Gienia-Pigwa link=topic=93.msg646460#msg646460 date=1278619398] zapamietuje termometr mikrolife, ale nie wiem jaki dokladnie jego numer, ja uzywam analogowego z Galistanem zamiast rteci. [/quote]
Ale mi chodzi o ten wynalazek co pamięta cały cykl, czy chyba nawet kilka wstecz.
Typowo nazywany owulacyjnym jest Microlife Microlife MT 16C2 ma dwa miejsca po przecinku, ale dokladnosc pomiaru taka sama jak z jednym miejscem po przecinku - Microlife MT16F1. Oba pamietaja ostatni pomiar.
O to, czy aby na pewno w tym wypadku od razu jest to u mnie 04.07, czyli pierwszy dzień okresu. I ile trwał ten poprzedni cykl w takim razie. 24 dni? 😲
Julie, rozmowa o książeczkach i termometrach była mniej więcej od str. 55. Te linkowane cuda też się przewinęły (choć nie pamiętam, żeby któraś z revoltowiczek używała). Ja się dalej trzymam zestawu: termometr elektroniczny microlife + strona mynfp.de do robienia notatek (darmowa i ma wersję po angielsku) + książeczka Roetzera. Plus prezerwatywy w czasie potencjalnej płodności. A, mam jeszcze papierowy zeszycik (z tej strony co książkę), w którym sobie zaznaczałam temperatury, nie mając komputera pod ręką - i teraz mam wszystko x 2, ale to już fanaberia 😉
Pierwszy dzień cyklu to pierwszy dzień krwawienia. Długością poprzedniego się nie przejmuj, bo był "zewnętrznie sterowany". Cykl-nie-cykl.
julie dzien krwawienia jest 1 dniem cyklu. i to jest normalny cykl, ktory moze okazac sie twoim najpiekniejszym w zyciu 😁 po odstawieniu hormonow jest najczesciej duza plodnosc, potem moze sie pierniczyc. ale nie musi. tak samo tez moze sie okazac, ze bedziesz pol roku na owulacje czekala.
na temat ladykompow sie wypowiadalam wczesniej. ja stosuje analogowy, ksiazek mam pare ale stosuje metode niemiecka, zapiski na mynfp albo na kolanie 😁