Zaczęłam dzisiaj obserwacje i mierzenie 😀 Tylko czy motywacji wystarczy... Największym problemem jest to, że wstaję bardzo nieregularnie i czy istotne jest żeby do tej 8 robić pomiar ?
Melduję, że jestem po pierwszym miesiącu z nuva ring - jak dla mnie najlepsza metoda jak na razie 🙂 Nie czuć tego wcale, nie trzeba pamiętać, fortuny nie kosztuje (płacę 40zł za opakowanie na spółkę z chłopakiem), żadnych skutków ubocznych - super 🙂 Polecam.
Zaczęłam dzisiaj obserwacje i mierzenie 😀 Tylko czy motywacji wystarczy... Największym problemem jest to, że wstaję bardzo nieregularnie i czy istotne jest żeby do tej 8 robić pomiar ?
tak, bardzo istotne. nastawisz budzik, mierzysz i idziesz dalej w kime. da sie, jak sie chce 😉
To się podziel!! Ja własnie zaczynam obserwacje, na razie jestem zdruzgotana, bo dwa dni mam równo 36,6 i wątpię, czy będzie cokolwiek inaczej 😉
to normalnie, wiec nie demotywuj sie. jak teraz wyglada?
A czy któraś z was to stosowała drogie dziewczęta? Działa? Może spróbuję... Mam 3 miesiąc Nuva Ring, nie przytyłam, ale nadal mam jeszcze z 5 kg nadwagi do pozbycia się, a waga stoi w miejscu od ponad pół roku.
[quote author=Gienia-Pigwa link=topic=93.msg619185#msg619185 date=1276379326] Zaczęłam dzisiaj obserwacje i mierzenie 😀 Tylko czy motywacji wystarczy... Największym problemem jest to, że wstaję bardzo nieregularnie i czy istotne jest żeby do tej 8 robić pomiar ?
tak, bardzo istotne. nastawisz budzik, mierzysz i idziesz dalej w kime. da sie, jak sie chce 😉[/quote]Potwierdzę - jak mi się zdarzyło zmierzyć wcześniej/później, to od razu wychodziło w postaci dziwadeł i anomalii w wykresie. Jestem w sumie zadowolona ze swojego termometru: budzę się (budzik mnie budzi), mierzę (szybko - minuta może?), wyłączam termometr, jeśli chcę - wracam spać. Temperaturę można odtworzyć przy kolejnym włączeniu termometru, więc taka wpół obudzona nie muszę sobie tym głowy zawracać. Inna rzecz, że wyregulowanie pór kładzenia się i wstawania nie jest takie złe 😉
dea, jak moja gina obejrzała wykres i porównała go z wynikami obserwacji USG, to się tylko zapytała czy instrukcję obsługi termometru przeczytałam 😂 Poprzedni cykl jeszcze jako tako, ale ten - po prostu karramba! Gienia-Pigwa, jak wrzucę wykres na NPR to podeślę ci lika do interpretacji 😎
laski, po jakim czasie należy uznać, że piguły są niedobrane i szkodzą? po 2,3 opakowaniach? Żrę Regulon i echhh... no nie za fajna jestem. Pół opakowania mam doła, drugie pół emanuję nieuzasadnioną agresją. Szczerze mówiąc wnerwia mnie to, bo nie tak miało być. Miałam burzliwe PMS-y, a teraz zachowuję się jakbym miała to badziewie cały czas. Nie wspominając już o tym, że przez moje jazdy niedługo to nie będzie po co brać tych tabletek, bo ileż można fochów znieść będac facetem.
[quote author=Gienia-Pigwa link=topic=93.msg619185#msg619185 date=1276379326] To się podziel!! Ja własnie zaczynam obserwacje, na razie jestem zdruzgotana, bo dwa dni mam równo 36,6 i wątpię, czy będzie cokolwiek inaczej 😉
to normalnie, wiec nie demotywuj sie. jak teraz wyglada? [/quote]
Teraz się waha między 36,4 a 36,5 cały czas - zakres raczej oki (?), ale chociaż się staram, nigdy nie widziałam połówki (termometr w końcu analogowy mam, ale chyba mój zero-jedynkowy mózg komputerowy domyślnie "digitalizuje" z dokładnością do 0,1 - albo jestem tak głęboko zero-jedynkowa, że nawet temperaturę mam skwantowaną, kto wie :P). Na razie tymczasowo zwątpiłam w swoje możliwości odczytywania półśpiącym wzrokiem - ale cały czas próbuję 😉 Jak się wkurzę, to napiszę program do rozpoznawania obrazów odczytujący mi wynik z dokładnością do 0,01 i rano będę tylko zdjęcie do analizy robić 🙂 Tak, mam termometr bez pamięci, który po chwili nieco "opada"...
A Ty się miałaś podzielić swoimi doświadczeniami, bo podobnoż ciekawe dla trenujących 😀iabeł:
Alvika - ja na razie nikomu nie pokazuję wykresów, bo nie wierzę w swoje pomiary :P Może z czasem opanuję instrukcję obsługi termometru 🙂
czyli jak nie cieszyc sie za szybko na III faze 🤣 dwa dni wyzszej temki, sluz wspolgra do sytuacji, a tu zonk, temp znow spada i pokazuje sie sluz...
takie rzeczy mi sie nie robia, bylam pewna ze od 18 dnia cyklu bedzie mozna 🤣 niektore kobiety bardziej otwarte na potomstow, zaczynaja wspolzycie przy 2 wyzej, u mnie w tym momencie bylo duze pradopodobienstwo ciezy. dobrze, ze nie wpadlismy na pomysl probowania 2 wyzszej 🤔wirek:
Gienia-Pigwa, ja jestem w stanie w nieskończoność wykłócać się z ginką w temacie interpretacji moich wykresów. Ostatnio skończyło się na zakładzie o owulację i kontrolnym USG. Skubana, wygrała 😉
Za jakieś 5 dni rozpoczynam pierwsze opakowanie Microgynon'u. Nie powiem mam ogromną tremę i modlę się o brak skutków ubocznych, bo co jak co ale biust większy, to mi na pewno nie jest potrzebny 🤔
No to ja sie pochwale moim pierwszym "kalendarzykiem" Okazalo sie, ze to wogole nie jest skomplikowane - jeszcze raz :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: dziewczyny! Zarejestrowalam sie na www.28dni.pl Moj pierwszy wykres byl wlasciwie wzorowy (pierwszy po odstawieniu pigul) - 27 dni owulacja 14 nastego dnia (smiesznie bo akurat bylam wtedy na USG i wyszlo ze i poczulam jajeczkowanie i dobrze obliczylam ze to pewnie 2 dzien) Czuje sie rewelacyjnie bez pigul 🏇 Troche upierdliwe jest to budzenie sie, ale rzeczywiscie budze sie na 2 min. nic nie zapisuje tylko zapamietuje (zreszta termometr to sam robi) i tyle. jak wczesniej wspomnialam zrezygnowalam z Pearly, ale chyba kupie sobie Persone, zeby w razie czego miec prawie 100% pewnosci 😎
Za jakieś 5 dni rozpoczynam pierwsze opakowanie Microgynon'u. Nie powiem mam ogromną tremę i modlę się o brak skutków ubocznych, bo co jak co ale biust większy, to mi na pewno nie jest potrzebny 🤔
hihi czyżbys dotarła do tego samego gina co ja 😉 sądze tak po tych samych pigułach 😉 ja już drugi tydzien na nich ciągnę
Gienia-Pigwa, po prostu ja twierdziłam, że od 14 dnia miałam skok wiec jestem po owulacji, Gina twierdziła, że owulacja będzie teraz-zaraz (17dc) i na dowód pokazała mi wydruk z USG. Ogólnie, sympatyczna babeczka, "kumata", ale niestety NPR to nie jej pasja.
Alvika, owulacja szczwana bestia 😉 Wcale nie musi wystąpić przed skokiem. Nie musi się też pokrywać ze szczytem śluzu. Moja ginekolog przewróciła oczami, jak usłyszała o odstawieniu pigułek i mierzeniu temperatury (o, tak: :icon_rolleyes🙂.
ojoj Teo co to znaczy - że metoda obserwacji jest do kitu? czy też że istnieją inne sposoby na wytropienie owu?
ja podczytuję wątek, bo jak na razie z okazji intensywnego karmienia mój organizm nie wygląda na gotowy do podjęcia funkcji rozrodu po raz kolejny 😉 ale jak wiadomo, można się nieźle pomylić. a po poprzednim dziecku cykle wróciły po roku. więc teraz bacznie się wsluchuję i coś tam się dzieje.. ale co, trudno stwierdzić. może też zacznę mierzyć, to się dowiem.
Nie, do kitu nie jest - ale, jak rozumiem, nadaje się do tropienia płodności a nie konkretnego momentu owulacji. W książeczce, którą mam (Rotzer, Sztuka planowania rodziny) jest cały rozdział o mierzeniu temperatur po dziecku (chyba też z uwzględnieniem, jak i czy się karmi piersią - ale przyznam, że się nie wczytywałam...). Niech przyjdzie Gienia, to pewnie wyjaśni wszystko ładnie 🙂
zoya, pierwszy cykl po odstawieniu pigul jest najczesciej wzorcowy, schody moga zaczac sie pozniej 😉 ale nie musza, co nie Teo? 🙂
owulacji nie wykryjesz, nie wyczujesz, ta metoda wyznacza sie koniec okresu plodnego. owulacja moze wystepowac przed w trakcie lub po skoku. przytocze wam pozniej to dokladniej z mojej niemieckiej ksiazki, teraz nie mam czasu, musze przygotowac prezentacje na seminarke,
w czasie karmienia piersia jest LAM i regula szczytu, tu wiecej sie nie bede wypowiadac bo nie czuje sie na silach i...nie mam zamiaru nigdy stosowac, jest mi to niebezpieczne. zreszta z tego co czytam, kobiety maja z regula szczytu problem, bo w czasie karmienia maja czesto sluz i nie moga odczekac 4 dni suchych pod rzad.
U mnie pierwszy cykl był śliczny, drugi trochę porąbany (do czego przyczyniły się niewątpliwie dwa pomiary wykonane później/wcześniej niż zwykle), trzeci znowu wyrazisty (a już jestem w wyższych temperaturach). Bałam się, że będzie gorzej po pigułkach - zwłaszcza, że te ostatnie źle na mnie wpływały. Ale poszło dobrze, może dlatego, że brałam je tylko 4 miesiące, a może ten zły wpływ był powierzchowny, albo "nie na to", a może miało znaczenie, że po nich miałam cykl akupunktury (z założenia był przeciw migrenom, ale i ten wątek hormonalny został wzięty pod uwagę), a może przypadek. Ciekawskim mogę się pochwalić swoimi zygzakami 😉