Scottie, Mils o super, muszę się koniecznie wybrać! Akurat lecę teraz do W-wy. Od dawna chciałam jakiś mineralny spróbować, korektor może sobie od razu też strzelę. Ja krycia jakiegoś dużego nie potrzebuję, na to mam podkład w płynie jak się chcę odpicować. ^^
mils, patrzę na stronie i chyba nie mają zaporowej ceny, więc warto zobaczyć. 🙂 Scottie, uu na bogato! Jak siebie znam to wyjdę z walizką kosmetyków, ale róże w domu mam dwa, po co mi trzeci, no po co? 🤣
Scottie, o, dzięki, spróbuję te korektory na jakieś odświętne okazje. Na co dzień na szczęście mi wystarcza to co mam (na mnie jest pancerny, robię pizze, więc mąka wszędzie plus piec ponad 300 stopni tuż obok :emoty327🙂, choć zobaczę sobie tę wersję kryjącą, bo i tak się świecę z racji chorej ilości sebum, no i warunków pracy :P
ash - moim najnowszym odkryciem jest tusz marki Douglas - Augumented. Na moich rzęsach robi efekt wow. Dawno czegoś tak fajnego nie miałam. A ksoztuje chyba 49 zł. Wydaje mi sie, że jest również wersja wodoodporna.
Ja jestem wierna Lancome - Hypnose lub Intense Hypnose 🙂 Niby wyższa półka, ale w mojej ocenie starcza na dłużej, więc wychodzi tyle co tusze za 6 dych 🙂 Jak nałożę go ciut więcej to mam efekt "sztucznych rzęs" 😉 W pozytywnym znaczeniu 😀
Ej laski, a nie macie tak, że po nałożeniu tuszu czujecie go non stop na rzęsach? Ja nie używam z tego powodu właśnie, tak samo lakiery do paznokci - nie jestem w stanie funkcjonować normalnie, bo aż mnie drażni to uczucie. Nie wiem czy to ja mam fisia, czy produkty kiepskie :P
Totalnie nie 😀 Może masz fiksację 😀 Albo może hmm.. grudki Ci się robią? Ale wiesz, naturalność jets piękna (i piszę to absolutnie bez ironii :kwiatek🙂 i być może masz lekką przeczulicę, ale chrzań to :kwiatek: Się nie maluj, jestem przekonana, że i tak wyglądasz dobrze! 😉
budyń, jeśli byś czuła potrzebę znalezienia lakieru do paznokci, to pod tym względem faktycznie działają lakiery Inglota O2m. Nie należą do najtańszych, ale rzeczywiście ich nie czuć (a jak czasem zrobiłam w hybrydzie przerwę to zjechane i wrażliwe paznokcie miałam mocno)
Dramuta12, najlepsze to te najtańsze 😉 czasem taki zwykły liner z wibo trzyma sie lepiej, niż wodoodporny z wyższej polki
amnestria, właśnie nie, grudek zero, bo nie nakładam nigdy dużo i pilnuję, by to wyglądało (nie ma ni gorszego niż poklejone rzęsy, fuj!). Finalnie właśnie się nie maluję, ja to tylko od święta, ale skoro to u mnie takie wydarzenie, to człowiek by chciał już iść na całość, zwłaszcza, że u mnie "makijaż" to tylko oczy 😁 No ale nic, może kiedyś trafię na coś, co mnie nie będzie wkurzać :P
W ogóle wkręciłam się w kosmetyki naturalne i tylko siedzę i czytam i zamawiam ostatnio 😜
Pozostając w temacie tuszu do rzęs - a znacie jakiś, który jest ekstremalnie wodoodporny, taki na "trudniejsze" warunki? 😉 U mnie do tej pory sprawdził się tylko żółty Maybelline, ale jest bardzo delikatny, ledwo go widać 🙁 Chciałabym coś równie wodoodpornego, co wytrzyma basen czy jazdę na nartach, ale będzie dawać przynajmniej namiastkę efektu "wow" 😉 :kwiatek:
smarcik, Revlon, ten w kolorowej tubce, Potion Volume chyba. Jego nawet płyn do demakijażu nie rusza. 😂 budyń może spróbuj tusz z Yves Rocher? Bardzo jest delikatny, mój numer jeden, zwłaszcza w kolorze granatowym. Na co dzień jest super.
smarcik Maybelline Lash Sensational (nie wiem czy dobrze napisałam... :oczy2🙂, taki w różowej tubce z niebieskimi napisami. Na wakacjach kąpiel w morzu nie była mu straszna. Jest jak beton.
Właśnie, jaki tusz do rzęs polecacie? Taki z efektem wow i najlepiej wodoodporny
Moje ulubione mocno pogrubiające i wydłużające: YSL effet faux cils (jest też wodoodporny) - świetny efekt już przy 1 aplikacji, ale b szybko wysycha Too faced better than sex mascara I mój obecny nr 1, zużywam już 6 opakowanie Velvet noir M. Jacobs (ale nie jestem pewna czy jest wersja wodoodporna)
Podłączam się o pytanie o dobry liner lub kredkę, wszystko mi spływa z linii wodnej.