Zakładam, ten wątek, bo nie znalazłam nic podobnego.
Jak prowadzicie jazdy dla dzieci, młodych nastolatków? Drągi, przejazdy przez przeszkody, slalomy zaczynają być nudne. Wiadomo, że dla dziecka, które przyjeżdża raz na tydzień, treningu sportowego się nie przeprowadzi. Chodzi mi bardziej o zabawy, może tematyczne? Coś co mogły by robić już ubierając konia?
Wymyśliłam np. przebieranie się za indian i uczenie dzieci obracania się na koniach, stawania na nich, kładzenie się przodem, tyłem.
Stawania na koniach bym raczej nie praktykowała. Możesz urządzać mini zawody- tor z przeszkodami, wyścig z jajkiem, slalom między beczkami/tyczkami(w stępie i kłusie), zawody w najszybsze i NAJLEPSZE(czyli najdokładniejsze) ubranie konia, konkurs na nazywanie części rzędu jeździeckiego. Można milion rzeczy wymyślić, tylko trzeba usiąść i pogłówkować 😉
Czytanie wierszyków w kłusie ćwiczebnym, przenoszenie piłeczki tenisowej na patelni od wiadra do wiadra, ćwiczenia dosiadowe na lonży (samolocik, rybka, młynek, więcej pomysłów można znaleźć w książce ,,Ćwiczenia w siodle"😉, labirynt, jazda z zasłoniętymi oczami, elementy naturalowe, jazda po damsku. Polecam szukać inspiracji na YouTube w filmikach z obozów jeździeckich dla dzieci. Kopalnia pomysłów 😉
A ja chciałam tylko powiedzieć, że większość powyższych, jak i wiele innych podobnych pomysłów padała już wielokrotnie w kąciku instruktora. Naprawdę potrzebny nam taki dubel?
Ircia, raczej nie, bo ten podlinkowany przez Ciebie traktuje o uprawnieniach, a nie o ćwiczeniach które można wykonywać z dziećmi. W kąciku instruktora było wiele pomysłów na ćwiczenia na lonży i nie tylko