Forum konie »

Kucyk w warszawskim zoo.

Zakładam watek ponieważ zaistniała sytuacja jest moim zdaniem oburzająca... Podczas dzisiejszej wizyty w warszawskim zoo serce mi się zatrzymało kiedy zobaczyłam przedstawiciela kuca szetlandzkiego... ochwacony, ledwo kuśtykający po betonowych płytach, brudny i zapuszczony jak nieboskie stworzenie - moim zdaniem to OBURZAJĄCE!!! Dzieci oglądają kucyka i przyjmują do wiadomości, że właśnie tak wyglądają koniki :-( Zamierzam jutro wykonać w tej sprawie tel do zoo ale nie wiem czy to coś zmieni... Ktoś ma jakiś pomysł co można w tej sprawie zrobić? Jeśli już kuc jest chory powinien znaleźć się w fundacji a nie w miejscu gdzie oglądają go setki dziecięcych oczu dziennie i nie widzą potem krzywdy bo przecież kucyk w zoo też tak wyglądał... Na zdjęciu nie prezentuje się on tak źle jak w rzeczywistości. Mój 2,5 letni synek stwierdził "mama konika trzeba wyczyścić"...  🙄

[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Wielkość zdjęcia
na betonie  🤔
miałam kilka lat temu praktyki w warszawskim zoo. Nie było takiego kucyka- przynajmniej nie był wystawiony na widok publiczny, albo nie był chory. Dziwna sytuacja bo przecież mają weterynarzy na miejscu, kazde zwierzę miało opiekuna. Smutne...

telefon wykonać warto napewno..  może się nim zajmą
Jestem w szoku. Kucyki w zoo wyglądały zawsze dobrze. Mam kolegę, który pracuje w zoo, ale przy "robakach", więc nie wiem czy uda mi się czegokolwiek dowiedzieć.
Koleżanka była kilka dni temu w zoo i mówiła że kucyka nie widziała żadnego, może przywieźli dopiero do odratowania? Tylko wtedy nie powinni wystawiać go na widok publiczny tylko na jakieś boczne padoki 😲
Jeśli dobrze pamiętam kucyś był gdzieś między wielbłądami a żubrami... wpadliśmy na niego przypadkiem spiesząc się do wyjścia - było tuż przed zamknięciem -  na wybiegu jest zabudowana wiatka w której może się schować, innych kucyków nie widziałam lub stoją gdzie indziej. Pościelona słoma wyglądająca z wiatki wydawała się być na świeżą i czystą. Ale jak dla mnie stan kucyka jest na tyle zły że dzieci nie powinny go oglądać... To czy trafił tam wczoraj w takim stanie, czy zaniedbany przez zoo to już inna bajka - mam nadzieję, że jest pod opieką weta ale poruszanie się po tym podłożu wyglądało strasznie! Po półgodzinnym czyszczeniu wyglądałby jak kucyk a nie jak koszmarek...  Kurcze ostatni raz widziałam takiego kucyka odwiązanego od łańcucha w oborze na wsi zabieranego przez fundację, kopytka miał gorsze ale chociaż iglaczkiem czasem przeczyszczony.
We wtorek mogę podjechac, zobaczyć i porobic zdjęcia. Mam obecnie praktyki w zoo, ale kucyka wcześniej nie widziałam. Chwilowo niestety jestem w górach, jak tylko wrócę zapytam o kucyka.
Laski, wdech-wydech. Zdjęcie kiepskie, ale popatrzcie jeszcze raz - czy te kopyta wyglądają na zaniedbane? Aktualnie zaniedbane? Moim zdaniem wyglądają na niedawno strugane (skrócony pazur, brak odłamujących się ścian etc.) i owszem - jak najbardziej ochwatowe. Pewnie kucyk wzięty do odratowania i chwała pracownikom zoo, że chodzi z takimi kopytami po betonie, a nie grząskim piachu czy nie daj Boże trawce.

EDIT: Ad sierści jeszcze - tam gdzie kucyk niewytarzany wcale nie jest brudny. Powiedziałabym że w normie. Ta masakra na zadzie to wypadająca zimowa sierść, wystarczyłyby dwa ruchy zgrzebłem, żeby się tego pozbyć. Zresztą, gdyby ktoś moim kucykom w tym momencie zrobił zdjęcie, pewnie wyglądałyby jeszcze gorzej, bo przed wyjściem na pastwisko oczywiście musiały się wytarzać w błocie a kłaki też z nich równo lecą. I co, mam latać do nich ze szczotką co 5 min żeby ktoś na mnie tozu nie nasłał?  😀iabeł:
Na takim betonie będzie sobie ścierał te kopyta bądź co bądź..
Ja mam nadzieję, że jego stan jest do logicznego wyjaśnienia - tak jak piszecie - odratowany, z interwencji przyjechał godzinę temu... może wczoraj ale jak dla mnie wystawianie takiego konika na widok publiczny jest niedopuszczalne. To edukacyjne miejsce i piękna mi edukacja jak powinien wyglądać przedstawiciel kuca szetlandzkiego! Orzeszkowa uwierz mi kucka odebrana ze złych warunków wyglądała o niebo lepiej, futro jak u mamuta wypadające i czyszczone raz w tygodniu NIGDY tak nie wyglądało to sztywne, paskudne przyklejone dredy w grzywie nie widać ale też były ogon jeden wielki dred (pomijając stan kopyt - może macie rację bo na ochwatach się nie znam i są zadbane i beton robi mu dobrze...) Może mam inne poczucie estetyki ale dla mnie to nieporozumienie! Rozumiem, że zwierzak w zoo może być chory/brzydki/stary/kulawy ale nie zaniedbany!

nasz weterynarz zabrania na twarde ochwatowców wypuszczać. tak samo kowal
A czy metoda Strasser nie zakłada właśnie puszczania ochwatowców na beton? 🤔
chyba na specjalne maty. nie wiem, z czego są zrobione ani jaką mają twardość. konie mają na nich być określony czas w ciągu dnia ruszane. tyle wiem z opowieści koleżanki. niemniej jest to kontrowersyjna metoda, więc nie każdy się z nią zgadza
no nie wygląda najlepiej to stworzenie, ale nie ma co osądzać póki nie będzie jasne skąd on się wziął, do zoo często trafiają zwierzęta po przejściach czy niechciane, więc może to jest jakaś biedota z interwencji i dopiero się nim zaopiekują porządnie
u nas w poznańskim zoo też tak jest, trafiają różne stworzenia i potem opiekunowie i lekarz starają się wyleczyć i otoczyć opieką zwierzę, nie wiem jak w Wawie ogólnie wygląda opieka, ale na przykładzie naszego zoo wiem, że zwierzaki są baaardzo zadbane i niczego im nie brakuje
Podbijam.

Wiecie już o co chodzi z tym kucykiem?
Byłam dzisiaj w zoo, niestety nie było nikogo z opiekunów praktyk, więc nie miałam jak zapytać...
AnetaW, dostała odpowiedź od Zoo na fejsie, jak tu dotrze to pewnie napisze.
Stojąc na betonie, przynajmniej ściera sobie te kopyta. Nie jest to idealne podłoże dla konia, powinien być podkuty jeśli już by chodzić po betonie, ale potraktujcie to jako pilniczek do paznokci, bo to akurat jest swoisty przykład tego. Gdybym miała większe problemy z chodzeniem i przez to z równowagą - łatwiej by mi było stanąć na twardym niż się utrzymać na miękkim.

Z niecierpliwością czekam na jakieś informacje. Dużo rabanu się zrobiło, a teraz cisza.
Podkuty koń na betonie? I co, miałby w hacelach na beton ciągle chodzić?
grzesiek.1993, ale o co by mu były hacele??
A ten kucyk, o ile dobrze widzę, nie jest podkuty.
też uważam, że zwierze przyjete chore, zaniedbane itd to nic złego - dobrze, że sie takimi zajmują
ALE nie powinno być wystawiane na widok publiczny, a jesli tak to z wyraźną informacja że jest w złym stanie - i dlaczego i że jest w trakcie leczenia -jakiego, jak, dlaczego jest w takich warunkach itp.
BO inaczej może to spowodować, że laicy przyjma taki wygląd za normę, stan akceptowalny, normalny, nie zareagują jak zobaczą takiego gdzie indziej, lub pomyślą, że to zoo tak zaniedbuje zwierzaki.
Z drugiej strony zwierzak pewnie przypadkiem był wystawiony na widok (może w tym momencie nie było co z nim zrobić ? musiał być akurat tam a nie gdzieś schowany).

Nie widzę jednak powodu do żadnego zgorszenia, że dzieci zobaczyły ,,takiego" konia. Może to i lepiej, że zobaczą, że życie zwierząt nie jest wcale takie usłane płatkami róż, że czasem są chore, zaniedbane,  co się dzieje z koniem lub innym zwierzęciem gdy nie prawidłowo się nim zajmujemy - że jak się ,,popsuje" to nie wyrzucamy i nie kupujemy nowe, tyko trzeba je leczyć, pomóc bo zwierzę też  cierpi ?? Może to jest pewna lekcja dla dzieci i ... czasem niestety rodziców.

Skąd takie podejście u mnie ? W majówkę gościliśmy pewną rodzinkę  z dziećmi ( 7 i 9 lat). Mamy przy stajni dużego psa, który nie jest puszczany bez kontroli luzem (biega z końmi w teren, chodzi na spacery, ale pod kontrolą - pies ma duże problemy neurologiczne, nie uważa na samochody, często pod nie wpada).
Rodzice i dzieci patrzyli na mnie jak na chłopa co maltretuje psa, głodzi i go bije, ponieważ pies nie biega luzem przy domu. Tłumaczenie  dlaczego tak jest, nic nie dawało. Męczyli mnie i męczyli abym psa puściła z nimi na spacer. W końcu uległam puściłam, ale pod warunkiem, że mają iść daleko od stajni  aby nie pobiegł za końmi do lasu. Pies oczywiście pobiegł. Przy powrocie do domu wpadł po samochód, praktycznie przy samej stajni.

Rodzice dzieci nie zmartwili się za bardzo psem, tylko tym że ich dzieci zobaczyły rozjechanego przez samochód psa w kałuży krwi. Niestety tylko to  ich poruszyło, że dzieci popłakały i nie mogły się uspokoić. To, że pies już drugi tydzień ma napady padaczkowe już ich nie interesuje, a czy przeżyje to juz w ogóle.  Słowa przepraszam nie usłyszeliśmy.
Myślę, że dzieci od początku powinny uczyć się jak to w życiu wygląda i widzieć konsekwencje nie prawidłowego postępowania ze zwierzętami. To, że koń jest chory, brudny, kulawy to nie dlatego że taki się urodził tylko dlatego, że ktoś go zaniedbał i jak już nie był taki fajny to się go pozbył.

TROL, zgam się z tobą - ale dlatego powinna byc informacja, że dany zwierzak jest "chory /coś mu jest" a nie jest to norma. inaczej taki właśnie stan za normę uznają. dużo ludzi nie wie jak powinien zwierzak wyglądać, w jakich warunkach żyć. zoo jest (powinno?) być miejscem edukacji przecież

u nas była odwrotna sytucja - pies chodzący luzem wg gości powinien być zamkniety bo przecież psy to mordercy i powinny być na łańcuchach w klatkach lub choc w klatkach lub zamykane jak ktoś się pojawi. zamknięty zrobił sobie krzywdę.
konie na łąkach cierpią -szczególnie w nocy lub w letni deszcz.... a jak akurat śpią na tej łące to już w ogóle masakra bo przecież koń kładzie sie tylko jak zdycha....
opolanko kutym koniem bez haceli na betonie o wywrotkę nie trudno. Zresztą, po jakiego grzyba kuć takiego kucyka.
Horse_art ja mało nie padłam kiedyś, jak usłyszałam, że konie są takie biedne w zimie, że muszą być na padoku! I jak to tak bez żadnego przykrycia?! Dodam, że było dość chłodne, ale piękne słoneczne zimowe przedpołudnie. 😉

A są w ogóle takie malunie podkowy na takie kucyki?  👀 Nigdy nie widziałam.
Alaska są,są można sporadycznie trafić 🙂
Ludziska "z miasta" na koniach (jak się okazuje nie tylko na koniach, ale innych zwierzętach też) znają się tak jak przeciętny Polak na pozyskiwaniu uranu 😉 Dlatego tak ważne jest aby pokazywać jak zdrowe zwierzęta powinny wyglądać, a jak jest chore to należy to wyraźnie zaznaczyć, na co i że jest w trakcie leczenia. I to szczególnie w ZOO!!! Bo tu nawet nie chodzi o wrażliwe dzieci, ale o dorosłych, którzy kupują konika dla córeczki, którego mają zamiar kupić "od źrebaczka" (tak jak pieska od szczeniaczka), trzymać w szopce przy domu (samego, bo po co dwa), jak źrebaczek dorośnie, to pewnie sam się ujeździ (pewnie z wdzięczności za dom i możliwość koszenia trawnika), a jak córeczka urośnie, to "za małego" kucyka oddamy, a kupimy większego konika.... Tak jest w planach, a w praktyce, mega zaniedbanego kucyka zabiera fundacja, bo córeczce przeszła chęć na rumakowanie po roku oczekiwania, aż konik dorośnie do jazdy...

Pozdr  :kwiatek:
Borze zielony, mózg staje jak się niektóre rzeczy czyta. Podkuć ochwaconego kucyka? Pewnie, najlepiej jeszcze na zamknięte podkowy z podkładkami i puścić go na trawkę, niech sobie poje, albo na piasek, przecież miękko mu będzie 🤔wirek:

TROL, sytuacja z psem przykra, ale masz nauczkę: dobro Twoich zwierząt to priorytet, a że ktoś Cię przy okazji weźmie za gbura/wieśniaka/wpisz dowolne to już nie Twój problem. Ja wszystkim problematycznym klientom z góry mówię, że komfort naszych zwierząt jest ważniejszy niż ich czy ich dzieci. Sorry, taka prawda. Jak ktoś kocha zwierzęta to rozumie o co chodzi, jak nie - to i tak g*no ze współpracy będzie.
proponuję dobić wszelkie stare i brzydkie zwierzęta, bo mogą gorszyć swym widokiem, wystawione, by oczy ludzkie je widziały. Stare psy niech na spacery nie chodzą, bo jeszcze ktoś zobaczy, ba  dziecko zobaczy, że zwierzęta się starzeją czy chorują. Starych ludzi najlepiej wsadzmy do bunkrów, bo przecież taki straszny widok. Niech siedza w tych bunkrach, bo jeszcze jakieś dziecko zobaczy i pomyśli, że tak ludzie chorują czy robią się pomarszczeni...

fajnie, że chcemy zwierzę upchnąć gdzieś, żeby nie raziło swoim wyglądem, zamiast wyjaśnić dziecku, że konik chory, a dobrzy ludzie mu pomagają.

Oczywiście, jeśli pomagają, a nie mają w nosie.
Isabelle sorry za  🚫  ale to co napisałaś nie jest głupie. W końcu w podobny sposób był wychowywany Budda i dzięki temu odnalazł sens swojego życia i zyskał nieśmiertelną sławę  😀iabeł:

EDIT: Swoją drogą dobrze by było poznać stanowisko zoo w tej sprawie, bo póki co jedynie możemy snuć domysły...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się