Basia w ogóle lubiła jeść dziwne rzeczy, kiedyś w nocy wciągła sobie do klatki taką sporą reklamówke z jakiegoś sklepu i zjadła tak powiedzmy 3/4... o dziwo nic jej nie było 😁
Kolega w związku z odpowiednią temperaturą i zadaszonym balkonem, wystawił klatkę ze swoim królikiem na balkon, czy uważacie, że temperaturą jest faktycznie odpowiednia ?
Króliki lepiej znoszą niższe temperatury, ale jeśli był cały czas w domu, w cieple i nagle go wystawił na całą noc to może się przeziębić. Lepiej stopniowo przyzwyczajać, wystawiać na chwilę i wydłużać czas.
Hamaki chyba najbardziej kochają tchórzofretki/fretki. Ja zrobiłam mojej śwince i powiem Wam,ze wypróbowała górę,a przystała na nocowaniu pod spodem(ma taki namiocik w kącie klatki). Ogólnie pochwalę się w tym wątku(bo mnie tu jeszcze nie było),że prosię ma 2 latka,jest sliczne,rodowodowe(gładkowłosy rex)i absolutnie odważne. Pękam ze śmiechu jak rottweiler szczeka jej dosłownie w twarz,a ona nic, tylko te małe klapnięte uszka powiewają 😂 O marchew też walczą, kto pierwszy dopadnie. A nie daj Bóg,żeby pies ją w pupe dotknął nosem, odwrót błyskawiczny i trzaśnięcie ząbkami 😁
Smyranie po boczku powoduje,ze dziewczynka odwraca się na plecki i lezy brzuchem do góry w oczekiwaniu na dalsze pieszczoty.Uwielbia spać ze mną i robić norki w pościeli. O ile kupy rano wyzbieram i szkody nie narobią,o tyle jak mi gdzieś siku zrobi to już niemiło 😉 U siebie w klatce załatwia się w jednym miejscu,a jedzenie z miseczki wysypuje gdzie popadnie jak tylko nie patrzę 😉 jak patrzę,to potrafi w zębach trzymać korytko i czekać aż odejdę.
Ja nie wiedziałam wczesniej,że takie inteligentne i kochane są te gryzonie 😡
wiem, że to ogłoszenie, ale prędzej ktoś się w tym wątku znajdzie, mam do oddania paczkę pyłu kąpielowego dla szynszyli. Miałam szylkę, niestety zmarła, a pył sobie leży i mnie się już nie przyda. Do odebrania we Wrocławiu :kwiatek:
A to klatki osobne obowiązkowo. Ja się zastanawiam co powie dwuletni prosiak na towarzystwo nowego prosiaka? Tak pomyslałam,że może dokupię z hodowli młodziutkie do towarzystwa,bo ta moja chyba sama się nudzi.Mimo,że sporo czasu z nią spędzamy,ale jednak....
mam problem z "królikiem", ponieważ ja jakbym czegoś osieroconego, wyrzuconego nie miała to przecież ni byłabym sobą 🙂 jak dostałam go osieroconego od sąsiada miał ok 2 tyg, chodził już sam ale dalej pił mleko z butelki, i tu pojawia się problem bo ów królik ma już 2 miesiące i za cholerę nie chce się nauczyć pić z poidełka, spodeczka, czegokolwiek tylko biega za mną jak mu się chce pić i pije jedynie z butelki. czy ma ktoś pomysł jak go nauczyć pić samodzielnie?