Forum towarzyskie »

Króliki oraz gryzonie

moj byl najmniejszy z miotu, ale ladnie wyrosl. chociaz z doroslym rodzenstwem juz nie moge porownac. ale wzielam go, bo byl najbardzeij ruchliwy, wszystkich ustawial  🤣

dawaj fotki malych 🙂 trzymam mocno kciuki za nie.  🙂
dziś jeden już otworzył oczy  😅 i będzie to albinos bo ma czerwone oczy  🙂
w południe zjadły rekordową ilość bo 35 ml na 6 króliczków  🤔 a zwykle jadzą po 2-3 i więcej się już nie da
przy wychodzeniu z gniazda grzecznie sikają i robią kupę na gazetę

i kilka zdjęć o które prosiłyście




dziękuję za trzymanie kciuków bo nikt z rodziny i znajomych nie wierzy że przeżyją  😕
chodź wydaję mi się że jedzą ładnie i spią więc powinny urosnąć na piękne duże króliki
Ale piękne.
Zwłaszcza te łaciatki.😀
Po mojej rudej też by były ładne dzieci pewnie. 😎
Solina, Ale malutkie cudeńka! Na pewno przeżyją! Trzymam kciuki! 😅
Solina, w sumie powinny przeżyć, ale takie małe odkarmiane sztucznym mlekiem zawsze są mniej odporne w dorosłym życiu.
Tak czy siak powodzenia, śliczne ciapki🙂
Solina, ciapate, są prześliczne. Nie mogę się napatrzeć na Twoje maluszki. Te maluteńkie uszka, są obłędne! Trzymam kciuki! Musi się udać 🙂
A tu moje wiewiórkowate chilloutuje się podczas jedzenia :P
Słodziaki malutkie  😜

Możesz się podpytać weta czy można im już podawać jakieś witaminy na wzrost odporności  🙂
dziś rano znalazłam najmniejszego zimnego i sztywnego 🙁
reszta rośnie i je jak na drożdżach 🙂  mam nadzieję że stadko już mi sie nie pomniejszy chodź spokojna będe jak będą miały miesiąc i będą jeść już same.
drugi króliczek otworzył oczy
ojej, szkoda 🙁

trzymam kciuki za nastepne uszate 🙂 dacie rade  😅
Solina, szkoda, ale odchowanie takich maluchów to wybitnie niewdzięczne zajęcie. Trzymam kciuki za resztę stadka...
niewdzięczna jak niewdzięczna, najgorzej jest z karmieniem by małego przymusić do wzięcia smoczka w pyszczek a nie jest to łatwe, szczególnie że są tak ruchliwe i kręcą się w ręce że ciężko jest trafić i odpowiednio dozować dawkę żeby się nie zachłysnął lub żeby mleko w odpowiednim tempie leciało bo jak jest zastój to strasznie się denerwują.
no i karmienie takie porządne żeby się najadły zajmuje mi prawie godzinę i trzeba kilka razy przejść i podgrzać mleko bo zimne to tak nie bardzo.

za to jak takie maluchy wyrosną to duża satysfakcja 🙂
tak miałam kilka lat temu jak tata z wujkiem wymyślili sobie mini hodowle baranów i jednego matka odrzuciła więc urzędował w domu w moim pokoju, pies został oddelegowany z legowiska na rzecz baranka 🙂 i sukcesem było to że nauczyłam go załatwiać się do kuwety i w porównaniu z innymi był czyściutki bielutki i nie śmierdział.

ja to powinnam w stajni zamieszkać bo większość zwierząt i tak trafia do domu
Solina gdybyś szukała domku dla maluchów to mam już jedną chętną  😁
Kayra ło, masz wiewióra? 😲 Śmieszny 🙂. Gdzie go zdobyłaś 👀?
Jej, ja ze swoimi kocurami nie mam szans na królika czy wiewióra 🙁.
ChingisChan to burunduk 😉 Dobre zoologiczne, allegro. Sporo tego aktualnie jest.

Mam w planach na przyszłość konia a potem wiórka no i oczywiście króla jak już pójdę na studia  😍
ChingisChan, tak to wiewiór 🙂 Dostałam go w sumie. Jest inwalida :P Uratowanym. Nie zdatny osobnik do hodowli dokładnie. Teraz mieszka sobie u mnie i świetnie się czuje 🙂
dziś zdechły mi kolejne 3 króliki  😕
jeden rano jeszcze ledwo dychał próbowałam go rozgrzać, pobudzić krążenie ale to nic nie dało🙁
weterynarz powiedział mi że są zbyt małe by mieć duże szanse na przeżycie. pierwszy padł bo był najsłabszy, dwa z nie wiadomo jakiś powodów a 4 z powodu wyziębienia bo wypadł z gniazda i spał sobie obok  😕
dwa które zostały to największe, chodź podobno dużych szans też nie mają 🙁
są jakby trosze słabsze, mniej chcą jeść i wygrzewają się pod lampą dla kurcząt żeby miały ciepło.
solina jaka szkoda  🙁

jak reszta?
na chwilę obecną został jeden 🙁

nie wiem czemu tak nagle prawie wszystkie poszły, i czemu po kilku dniach od odstawienia od matki a nie wcześniej, a już tak dobrze się zapowiadało 🙁

weterynarz podsunął jeszcze pomysł że jak samica padła na jakąś chorobę (a raczej tak) to małe mogły być zarażone
😕 jaka szkoda 🙁 moze uda sie chociaz z tym jednym!!
Solina Szkoda  🙁  :kwiatek:
Solina - przykro  😕 Trzymam mocno kciuki za ostatniego

ChingisChan - wykluczasz posiadanie gryzonia lub królika ze względu na koty tylko dlatego, że są kotami, czy wiesz, że są agresywne w stosunku do takich zwierzątek? Pytam, bo sama mam w jednym mieszkaniu akwarium, królika i kota i wszystko żyje w zgodzie  🙂 Kota i uszatego nawet wyprowadzałam razem na spacer do ogródka na szelkach. Najgorzej, że każde chciało iść w inną stronę, a ja zostawałam na środku rozciągnięta w szpagat...  😁

Nirvanka - ja stosowałam iDicortineff, i Clotrimazol, ale u siebie 😉 Dicortineff dostałam chyba na alergię jako krople do oczu, a Clotrimazol to lek antygrzybiczny i lekko odkażający. Zwróciłaś może uwagę, czy śwince nie sączy się z tego oka ropa? Bo jeżeli tak, to może być niedrożność kanalików łzowych, mój uszaty to ma. Schorzenie to dotyka zwierzątek o krótkim pyszczku i jest związane z wadliwą budową czaszki, do wyleczenia tylko operacyjnie.
Solina, jak się czuje ten ostatni maluszek?
Prosimy o nowe wieści. Mam nadzieję, że wszystko ok! 🙂
Severus to nie wykluczam tylko moja mama. Moje koty absolutnie nie są agresywne ale bardzo ciekawe świata 😀 (to raczej inne "podwórkowce" je przeganiają). Ze względu na to że jeden z moich kotów ważący 10 kilo mógłby "capnąć" łapką z ciekawości takie zwierzątko lub je lekko przysiąść(i tutaj troszkę niefajnie by było mieć 10 kilo na sobie 🤔) 🙁. A moja mama w kółko gada "nie bo będzie ciągle musiał siedzieć w klatce".
ChingisChan, ja też mam kota. Mój wiewiór jest codziennie puszczany na jeden pokój, tam gdzie nie ma kota 🙂 Wyrzucam go :P
Godzinka, dwie dziennie plus większa klatka i jest git 😀
A wiewiórowi nie przeszkadza drapanie kota po szczebelkach klatki?
Mój się tam nie boi 🙂 Nie przeszkadza mu, że siedzi obok klatki. Raz go nawet ugryzł w ucho se se 🙂 Psa się też nie boi 😀
Odważny ten twój inwalida 😀 Rozumiem że koszty są utrzymania myszy/chomika? 🙂
Na początek wydatek jest większy, koszt samego zwierzaka to kolo 250 zł plus jakaś klatka np
taka: http://allegro.pl/super-klatka-dla-szynszyla-wiewiorki-nowosc-i1532790550.html
Do tego możesz dodać po swojemu jakieś gałęzie itp. coś do wspinaczki, bardzo to lubią 🙂
A ja już będziesz mieć to wszystko to koszt niewielki 😀
Czyli potrzebna mu jest duża klatka 🙂. Kayra a twój wychodzi czasami poza dom pod opieką?
Moj wychodzi tylko na pokój. Wiewiórki są strasznie ruchliwe, ciężko upilnować. Nawet mojego inwalidę :P
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się