Forum towarzyskie »

Króliki oraz gryzonie

Nie wspomniałam że sąsiad ma rotweillera...

Już nie wiem co zrobić z tym moim kaskaderem  🙄
tunrida 🙁 już na fbl pisałam. Bardzo współczuję. Wiem co to znaczy.

Dramka - no to masz wędrowniczka 😀 lubi zwiedzać 🙂
Więc po pierwsze- dzięki za dobre słowo.

Po drugie- Płoszek nadal żyje. Był moment krytyczny ( nie jadł, nie pił, zakopywał się w posłanie na cały dzień a drugi zaczynał popiskiwać, jakby coś wyczuwał), ale jakoś maluch go przetrwał.
Ma przypiłowane zęby ( te które dało się przypiłować bez usypiania zwierzątka). Podejrzewamy, że ma gdzieś w pyszczku skaleczoną śluzówkę ( jakby ropą mu śmierdziało z pyszczka przy ostatnim zaglądaniu, jakby jakiś ropień pękł?). Nie da rady tego obejrzeć dokładnie na żywca, bo pyszczek maleńki a koszatniczka się broni jak tylko może.
Jest opcja uśpienia i obejrzenia tego wszystkiego w uśpieniu, ale: obejrzenie nie spowoduje wyleczenia, usypianie jest ryzykowne (osłabiony organizm może się nie wybudzić)
Zdecydowaliśmy z wetem, że zostawimy to jako ostateczność. Można by wtedy spiłować tylne zęby, ale według weta nie zęby są powodem niechęci w otwieraniu pyszczka. Raczej ten stan zapalny który gdzieś tam chyba jest.

Na razie dostaje zastrzyki przeciwbólowe/przeciwzapalne. Od dziś dodatkowo z powodu podejrzenia ropy- antybiotyk.
Zjada robione papki, ale i tak sukces, że w ogóle zjada.

Nic na razie nie można powiedzieć odnośnie dalszego rokowania. Może być różnie. Ale na razie walczymy dalej.
Dzięki za słowa otuchy.  :kwiatek:
Wczoraj moja 1 z 2 koszatniczek które miałam już 2 lata zaczęła strasznie piszczeć od nidzieli wieczór  była OSPAŁA  i nie jadła  jak ją wzięłam na ręce była lekka jak balon pełen powietrz dałam jej wody z " szczykawki " do pyska ale było słychać tylko pisk w pewnym momęcie się kończący - udusiła się , pękło jej serce . Druga gdzy tamta umierała była przy niej też nie jadła , nie piła ale teraz znów jest "żywa " . Boje się że może zdechnąć z samotności ( od 9 - 13 ) , nie ma nikogo w domu . Jeśli dokupie jeszcze jedną czy dwie boje się że ich nie zaakceptuje . Weterynaż u tamtej nie wykrył nic i choroba była " z dnia na dzień " . Wiecie może jak zapobiec rozwinięciu się ewentualnej horoby którą mogła się zarazić ??
Nie wiemy, bo nie wiemy na co chorowała. ( serce raczej nie pęka)

Ja bym kupiła od razu drugą koszatniczkę. To zwierzątka stadne i jeśli mieszkają ze sobą 2 sztuki, to po śmierci jednej, druga często wpada w stan "depresji", z którego może ją wyleczyć tylko drugi przyjaciel.
Ja bym ryzykowała dołączenie drugiej. Może spróbuj się ugadać w sklepie, że będziesz mogła zwrócić koszatkę, jeśli się będą tłukły.
U nas w zoologicznym mamy bardzo miłego pana który zawsze stara się pomuc jak ni ma jedzenia dla fretek to daje nam z 5 saszetek próbek z darmo , Spróbuje może postawić kratke i podzielić klatke na pół ... Jak myślicie podzielić czy nie ??
Na początku możesz tak zrobić.

Ja bym chyba wypuściła je na podłogę i zapoznanie zrobiłabym na zewnątrz klatki. Tak, by w razie czego jedna z nich dała radę uciec.
Potem bym pewno postawiła klatkę przy klatce.
I dopiero na koniec połączyłabym obie w jednej klatce.
I tak niewielkich początkowych bójek się pewno nie da uniknąć.
tunrida dzięki  :kwiatek:

Chyba tak właśnie zrobie 😉
Zakupiłam dzisiaj nowe szelki dla Felka które zdają egzamin "ósemki" i od razu mnie zaprowadził do dziury w płocie.. 😀iabeł:

Mam w planie ogrodzić mu teraz kawałek trawnika i zrobić wybieg.
Dramka, uszate bardzo pamietaja gdzie mozna cos zbabrac, tak wiec pilnuj sie! mowie z doswiadczenia  😁
Mój dawny królik pierwsze co to leciał do kuwety kota i równo lał do niej. 😵
Za każdym razem xD
to dobrze, ze nie po dywanie  👍 dla krola
Nie wiem czy dobrze, bo kot miał cały czas zasikaną kuwetę i dawał znać o swoim niezadowoleniu bardzo głośno 😁
A lał najczęściej na łóżko babci. Raz zalał je tak, ze kołdra przesiąkła i była do wywalenia. 😵 😂
już kupiłam dwie nowe kosze , samiczki  😀
mają po kilka / kilkanaście dni jedna kilka dni mlodsza od drugiej  😉
2 letnia koszatniczka wzięła je za swoje dzieci , kładzie się obok nich , myje itp .
myślałam że będą się bić a tu takie cuda  😀
tunrida dzięki  :kwiatek: dzięki tobie zaryzykowałam kupno malych  😀
Nie ma co dziękować. I tak byś to musiała zrobić.  😉
Koszatniczki przyzwyczajone do towarzystwa dramatycznie źle znoszą samotność, gdy jedna odejdzie. 
A poza tym podobno właśnie dobrze do starszej dokupić młodszą, bo wówczas starsza "młodnieje" ( młodsze ją rozkręcają trochę)
tunrida dzielny maluch.
Pacia no to teraz masz fajną gromadkę.😉
Moja gromadka :

http://nasza-klasa.pl/profile/7231975/gallery/album/16/87  < -------- u góry moja nowa Krosi i niżej Sasha  🙂

http://nasza-klasa.pl/profile/7231975/gallery/album/16/89  < -------- świętej pamięci Kosia - zdjęcie zrobione 4 h przed śmiercią ( spała potem jak zabita  🙁 😕

http://nasza-klasa.pl/profile/7231975/gallery/album/16/92  < -------- Chanel - dzielna siostrzyczka Kosi i przyszywana mama małych koszków  😉

Tak właśnie wygląda moja gromadka 😉 i wszystkie są zadowolone 😉
Nie wiem czy dobrze, bo kot miał cały czas zasikaną kuwetę i dawał znać o swoim niezadowoleniu bardzo głośno 😁
A lał najczęściej na łóżko babci. Raz zalał je tak, ze kołdra przesiąkła i była do wywalenia. 😵 😂


Ja swoja kołdre też już suszyłam suszarką..Felek używa dywan jako swoją toalete. Kanapie pilnuje i bronie  😤
tunrida - 3mam kciuki za malucha
Ja mam takiego pociesznego królika, który uciekł mi kiedyś w nocy i zabrał się za wcinanie moich włosów, rano obudziłam się z odstającymi włoskami na całej głowie  😁
Moje dzieło.  😀 Mało troche miejsca ale lepsze znów niż szelki. Przy śniadaniu mam Felka na oku.  👀
Dramka śliczny ten Twój Felek. Urosło mu się troszkę 😉
a Felek pewnie już ma na myśli niecny plan podkopu 😀
Kombinator.. 😤

Przecież on najlepiej by sie wybrał do sąsiada który ma rotweillera.. 😵 a nie tam jadł sobie trawke.

Zmienie mu nazwe na James Bond chyba  😎
Jak tęsknie się rozgląda za wolnością 🙂 ale on świetny jest
moj Klaus juzby wyskoczyl, tak wiec Dramka pilnuj go lepiej, bo nie znasz dnia ani godziny  😁
Dziewczyny pilnuje go cały czas na zmiane z córką.. 👀
I słusznie !! Zawsze pilnuję swoich wypuszczonych zwierzaków. Kiedy koszatki biegają po pokoju, wszyscy o tym pamiętamy i uważamy.
Zszokowałam się czytając forum kosztaniczkowe jakiś czas temu.
Wyczytałam, że wiele koszatek ginie w wypadkach.
A wiecie jakie to wypadki?
- wlezą w wersalkę i giną podczas otwierania wersalki, w tych zawiasach  🤔 ( jak można otwierać wersalkę nie widząc koszatki na podłodze????)
- koleżanka nadepnęła  🤔
- wypadł z rąk i spadł na podłogę ( mi jakoś rzadna dotychczas nie wypadła, choć ruchliwe toto i głupie, bo w ogóle nie zważa na wysokość. Po prostu SIĘ PILNUJE tego i tyle)
Mi to się w głowie nie mieści. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze gryzonie. To, że są małe, to że zwiewają/biegają nie jest żadnym wytłumaczeniem. Tym bardziej powinniśmy na nie uważać !!

Dramka- śliczna siatka. Powiększ Felkowi o drugie tyle chociaż.  😀 ładny masz ogródek.  😉
Dramka - Felek powinien miec zalozony fun club zdecydowanie 😀

Tunrida - wiadomo, ze trzeba uwazac na zwierzaki bardzo i olanie malego gryzonia puszczonego po domu jest dziwne, ale wiadomo, ze zdazaja sie przypadki na ktore czlowiek czasem nie ma wplywu. Zreszta, koszatka uamrla spadajac z rak? To one sa tak malo odporne na wstrzasy/uderzenia? Pytam z ciekawosci, nigdy nie mialam, a wiem ze mysz upadek z takiej wysokosci przezyje bez najmniejszych problemow.


Moje mysie stadko sie dalej rozrasta 😀 w weekend byla wystawa w Krakowie - zragnelam 3 nagrody, a mysz juz nie moja a z mojej hodowli wygrala, wiec ogolnie jestem mocno zadowolona. Wczoraj urodzil mi sie kolejny miot - juz L czyli dwunasty, a kolejnych kilka par polaczonych. Kocham te male szczurzole 😀
Manta  zdjecia zdjecia!!!!!!!

mam sentyment do wszelkich szczurzastych/ mysich. Mialam dwoch braci- wstawialam juz ich tutaj, jeden odszedl w pazdzierniku a drugi 2 tyg temu....Ale zycie mieli cudowne i to mnie cieszy 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się