Forum towarzyskie »

Króliki oraz gryzonie

przepraszam za lekkie przerwanie króliczego tematu ale mam mam pytanie.

Co mam zrobić z moim stadkiem niejadkiem ? Posiadam 3 myszory (panienki) i problem polega na tym że one chyba wcale nie jedzą patrząc po ilości jedzenia rozwalonej po klatce ... nie kupuję jakiegoś beznadziejnego jedzenia bardziej celuję w te wszystkie natur mouse itd . więc wydaje mi się że to raczej porządne żarełko . nie mam już pomysłu próbowałam dorzucać orzeszków , pestek , warzyw , suszonych owoców ale ONE NIE JEDZĄ NIC !
nefryt pewnie że dam znać. Ja to stara baba jestem a nakręcam się jak przedszkolak 🙂już bym chciała coś wiedzieć.
A może ktoś zna kogoś z toruńskiego azylu?
Kojarzę dziewczyny z imienia i nazwiska, ale że już nie podlegają pod SPK, to bliższego kontaktu nie miałam. 😉

Prawdopodobnie będę wdrażana w pracę inspektora adopcyjnego. 😅 Już w zeszłym roku był taki zamiar, ale miałam sesję, wakacje i nic ostatecznie z tego nie wyszło. Teraz musimy ruszyć z kopyta, bo inaczej lubelski oddział przestanie istnieć, a tego bym nie chciała za nic.
Muffinka Czekamy z niecierpliwością 🙂 Ja mam podobnie! tak się nakręciłam, ze już zaraz natychmiast musiałam mieć oba smoki! czekanie na Chlebka i Pistację było męką 🙂 to moje nakręcenie udzieliło się mężowi!  😜 teraz to są oczka w głowie tatusia :P
flygirl Super! Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało!
No tylko coś czuję że będzie podobnie jak z resztą. Odkąd zaczęłam się nad adopcją zastanawiać to pytałam o 4 krôliki. I nie wyszło.
Ten będzie ostatni. Przynajmniej na razie. Albo jest mi przeznaczony albo nie 🙂
a dlaczego nie wyszło, jeśli mogę zapytać?
Możesz jeszcze spróbować w http://adopcje.kroliki.net/  w ciągu tygodnia miałam Pistację i Chleba  😍
Bo jeden nie nadawał się do mieszkania z dziećmi, drugi nagle zwariował (!!) a dwa pozostałe jak napisałam to miały już dom tylko ich status na stronie nie był zmieniony.
I to było z kilku fundacji. Nie z jednej. Już nawet nie pamiętam ktôry z której😉

Edit a z tej strony co podałaś (znam ja na pamięć) to Goździk i Oklahoma się do mnie uśmiechają. Hehehe
Oklahoma wpadła mi w oko! Piękna!!  😍 Cudne umaszczenie! I ta plamka na nosie  😜 zakochałam się...
Kurczę, ale zakróliczona jestem  🤔wirek:
Dostałam maila, chyba zdenerwowałam ich moją niecierpliwością bo w końcubdwa maile wysłałam 😡 no w każdym razie wypełniłam formularz bo tylko to mi pani wysłała. Na razie żadnych info o tym konkretnym króliku, nawet to czy nadal szuka domu. Więc czekam.

Edit a jeszcze w temacie zająców (jak mówi mój mąż)...chętnie zobaczyłabym fotki królestwa Waszych uszatków. Zarówno tych klatkowych jak i bezklatkowych. Bo jak królik nie ma klatki to co? Jakiś domek/posłanie? Wstawiajcie zdjęcia 🙂
Skoro wysłała formularz to znaczy, że jest do wzięcia. Dziewczyny poza tym nie wysyłają informacji o króliku same z siebie, trzeba zadać konkretne pytania.
Zadałam konkretne pytania. No nic, czekam. Tym razem cierpliwie.  😎
Moje maja kojec. W.srodku spod klatki, a w niej kuweta i miski z woda i sianem zeby bylo latwiej sprzatac🙂..no i karton zeby mialy w.co sie schowac
Fotki królestwa królikozaura? Musiałabym obfocić całe mieszkanie 🙂. Wszystko jest jego królestwem. Są dwie klatki - piętrowa tarasowa i przenośna, składana, zamykana na kłódę (bo inaczej otwiera z kopa) - używane gdy zachodzi potrzeba, żeby go przymknąć (głównie na noc). W dzień hasa luzem i wyleguje się na strategicznie porozkładanych poduszkach i posłankach - bo jaśnie pan lubi jak jest miękko. Najchętniej zajmuje psie posłanie, mimo że ma trzy swoje.
Ja będę mieć takie coś.

😍
flygirl - genialne! 😍
O, znalazłam lepszą fotkę willi Jego Wysokości.
Super fotki! Nie załatwiają się Wam krøliki nigdzie poza kuwetami?
Kojec rewelacja, ja w sumie nie mam miejsca na takie coś, wolę już biegajãcego po całym domu zwierzaka.
Mój się załatwia tylko do kuwety. Gdy był młodszy miewał słabość do łóżka i potrafił nasiusiać na pościel, więc ma dożywotni szlaban jeśli chodzi o łóżko. Poza tym - hulaj dusza, ma do dyspozycji całe mieszkanie i taras.
Super, jeśli znôw będę miała królika to właśnie tak mi się marzy. Całe mieszkanie i balkon.
Mzimu padłam  😵
flygirl ale elegancka rezydencja!!  😍
Ja najpierw miałam klatkę, potem jak przyjechał Chleb to zrobiłam im kojec 🙂
A w ogóle mała mi się rozłożyła! Byłam dziś u weta, prawdopodobnie zatkała się kłakami.. 😤 boli ją żołądek. Szlag!!
Macie jakiś pomysł na zwierzaka, którego można trzymać w kawalerce i może sobie latać nie czyniąc szkód?
Aktualnie mam 2 szczurki, które są kochane, ale jedyne miejsce w którym mogę je puszczać, to łazienka... W dodatku muszę zabierac z podłogi dywaniki, żeby nie zeżarły, a ostatnio zabrały się nawet za drewniane drzwi  😵
Mieszkanie nie jest moje, dlatego już nie wiem gdzie je wypuszczać... szczególnie że i tak muszę wmyślić co zrobić z kanapą, w której wygryzły ogromną dziurę, jak raz udało im się uciec.
Króle z tego co pamiętam, też obgryzają kable (przynajmniej mój miał taki zwyczaj i do teraz nie mogę uwierzyć że to przezył)
Są jakieś mniejsze niż psy i koty zwierzaki, które nie demolują mieszkań? 👀
Rybki  🙂
A tak serio, chyba każde zwierzę jakieś tam szkody może wyrządzić jeśli lata samopas. Koleżanka ma kameleona co to chodzi sobie po ścianie. Nie niszczy a zżera pajáki 🙂
Wynajmuję kawalerkę i mam królika. Wszelkie kable pochowane, ściany w strategicznych miejscach zabezpieczone i jak na razie nic nie jest zniszczone. Jedynie ostatnio uszate zrobiło wycinanki w chusteczkach  😉
Ramires, to samiczki? Miałam swojego czasu 7 facetów, nic nie gryźli 😉
Ramires, świnki morskie są mało niszczące. Co prawda do kabli moich nie dopuszczam, ale nie zdarzyło mi się, żeby cokolwiek zniszczyli. Młodszy prosiak czasami "szurnie" zębami po drzwiach od szafy, ale na tym się kończy - niejadalne to niejadalne 😉 Przy świniach jest trochę roboty - świnie w końcu 😁
A wlasnie, swiniaki! Dzieki, zapomnialam o nich. Moje tez nic nie niszczyly 😀

Honey 2 samce. Dorodne, niszczycielskie szczurzyska 😉
Siemka re-voltowicze! Jestem właścicielką szylków odkąd pamiętam, ale parki szylków już od jakichś dwóch lat. W tamtym roku w grudniu zostałam szczęśliwą babcią i moja samiczka wydała na świat potomka. W tym roku jednak chyba się na to nie zanosi. Może wiecie jaka może być zewnętrzna przyczyna takiej sytuacji? Zwierzątka są zdrowe, poza większym mieszkaniem i moją przeprowadzką nic nie zmieniałam. Wątpie żeby przeprowadzka jednak mogła mieć na to wpływ bo szylki wydają się być wesołe i zadomowione (przeprowadzka była w październiku).
Dziewczyny na czym polega wizyta przedadoocyjna wolontariusza z azylu?
Przychodzi pani do domu i patrzy na warunki w jakich będzie trzymany królik, rozmawia z Wami nt opieki - czym będziecie go karmić, ile razy, jaka ściółka, klatka (jak duża), czy będzie wychodził i ile godzin będzie biegał. Stosunek dzieci do zwierzaka pewnie tez poruszy. Zapyta tez pewnie o opiekę weterynaryjną.
Szczerze...dla mnie to byloby zenujace gdyby jakas kobieta miala mi przyjsc do domu i decydowac za mnie czy moje warunki zyciowe sa wystarczajace na posiadanie krolika 😲

Nic dziwnego ze ludzie kupuja zwierzeta np w kakadu. Kolko zamkniete.
Faktycznie lepiej dać zwierzę byle komu, żeby tylko podnieść statystyki. Albo kupić, bo mniejszy problem. 🤔wirek:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się