Forum towarzyskie »

Wolność czy "Wolność" ? (np.Pan Hermes i konie.)

Przecież płacimy za setki rzeczy, mało które naprawdę niezbędne. Wolność konsumencka jest, nie? To dlaczego nie płacić za urozmaicenie pejzażu miejskiego w postaci lokalnego ekscentryka? Dla wielu osób będzie to taki "powiew wolności", cień własnego marzenia. Płacimy za seriale w TV, czemu nie rzucić paru groszy takiemu romantykowi na maksa? (przy okazji konstatując jak wygląda Romantyzm Realnie).
moze dlatego, ze kiedy nastolatka w porywie uczyc za ostatnie uzbierane z kieszonkowego grosze kupuje konia, a potem prosi nas o pomoc, to zlatuja sie voltopiry i wszyscy tylko pukaja sie w glowe, ze glupia. a ten pan czym sie od niej rozni?
tyle razy pisalismy tu ze "jak cie nie stac na konia to nie kupuj"

a pan oryginalny, ciekawy, moze i mily ale... co z tego. nie rozumiem, czym on sie rozni od naszych qniarek. generalnie zgadzam sie z Pindą Drobiową.
kujka ale on nikogo nie prosi o pomoc tak jak te nastolatki,które kupią konia a potem nie mają pieniędzy na jego leczenie,czy utrzymanie.
jeszcze. ale jak tu juz moglismy przeczytac kiedys juz pomoc byla konieczna. a to, ze ktos nie prosi o pomoc nie znaczy ze takiej pomocy nie potrzebuje (albo jego zwierzeta)
Tak raz potrzebował pomocy w ciągu zimy jak były na prawdę wielkie mrozy...i z tego co ja wiem,ani razu więcej. Konie wyglądają dobrze,nie są wychudzone,kopyta klacz ma zrobione za każdym razem jak ich widuje. TOZ miał zgłoszenie o tym Panu i koniach pojechali zobaczyli,ale powiedzieli,że klacz jest w dobrej kondycji,źrebak tak samo i nie widzą powodów,żeby konie odebrać temu Panu. Jeśli by mu się nie układało i konie by miały źle to ma do kogo się zgłosić o pomoc. I dla mnie on daleko ma do takich lasek,które kupują koniki bo je lofciają,a potem kasy nie mają na ich utrzymanie. Darzę Pana Lecha wielkim szacunkiem i podziwiam go.
generalnie zgadzam sie z Pindą Drobiową.


Haha uśmiałam się  👍

Jiska a co to za różnica czy pomocy potrzebował zimą czy latem? Kiedy była potrzebna ta pomoc? Chodzi mi o to czy było to ostatniej zimy. Zobaczymy co będzie po kolejnej. O jakich osobach myślisz pisząc, że ma się do kogo zwrócić? Bo on sam w reportażu mówił, że w zasadzie nie ma nikogo. I to nie chodzi o brak szacunku, ale o wykorzystywanie społeczeństwa. Dla mnie to ten człowiek może nawet na drzewie mieszkać, nic mi do tego dopóki nie ja muszę go utrzymywać.
Kurczak w każdej chwili może zgłosić się do TOZ-u,zagwarantowali mu pomoc i jego koniom w każdej chwili bez odbierania koni(nie wiem czy teraz się coś zmieniło) Nie jestem pewna czy tej czy poprzedniej zimy. Dodatkowo jak klacz się oźrebiła też u niego byli czy mu nie pomóc,ale odmówił. I uwierz mi płacisz pieniądze (czy tam Twoi rodzice,nie wiem ile masz lat) za gorsze osoby...nie wierzysz? przyjedź do mnie to zobaczysz kto mieszka ze mną w bloku. Klacz przez tyle lat ile jest z nim wygląda na prawdę dobrze...nie wspominając od źrebaku.
A wiesz czyimi pieniędzmi operuje TOZ? Wciąż wychodzi na to, że to my mamy płacić za te konie.  🙄 Chcesz zapłacić za moje? Zaraz podam numer konta. Przecież gorsze pindy ludzie utrzymują 😉 Szkoda, że nie napisałaś o tym ile ludzi naprawdę potrzebujących pomocy jej nie otrzymuje, bo państwo ma za mały budżet...
Tak,ale Pan Lech nie wziął ani grosza od TOZ-u. Jedynie ktoś ze znajomych TOZ-u coś mu tam podarował. Bodajże siano.

edit. literówka
A skąd masz tą pewność?
Był reportaż w telewizji już na ten temat. 😉 pewności nigdy niestety 100% się nie ma
Tyle, że w reportażu nie było słowa o TOZie 😉
Nie mówię o tym,który jest wstawiony na 1 stronę w wątku... 😉
A możesz podać link do tego drugiego?
Nie wiem czy on jest wstawiony gdzieś na internecie,a siędzę niestety na telefonie więc nie mam za bardzo jak tego poszukać. Był on wtedy gdy klacz Pana Lecha się oźrebiła
dobrze rozumiem, że w zasadzie nie macie nic przeciwko hasaniu  w gruncie rzeczy bezdomnych koni po mieście, ale źrebak musi byc zachipowany, bo taki jest przepis?
Osobiście mam w nosie to czy będzie miał chipa czy nie... Nie to jest w tej sytuacji najbardziej istotne.
Rul no nie do końca hasaniu bezdomnych koni, przecież konie nie są bezpańskie i puszczone luzem po ulicach Krakowa. Chyba, że uważasz, że domem konia powinna być stajnia (w sensie budynku).

[b]Jiska/b] nie znalazłam reportażu, o którym pisałaś, za to natrafiłam na artykuły z 2010 roku i nie były one zbyt pochlebne.
A wiesz czyimi pieniędzmi operuje TOZ? Wciąż wychodzi na to, że to my mamy płacić za te konie.  🙄 Chcesz zapłacić za moje? Zaraz podam numer konta. Przecież gorsze pindy ludzie utrzymują 😉 Szkoda, że nie napisałaś o tym ile ludzi naprawdę potrzebujących pomocy jej nie otrzymuje, bo państwo ma za mały budżet...


Płacisz między innymi na pijaków katujących swoje dzieci, a oburzasz się, że być może trzeba będzie trochę wspomóc faceta, który z resztą wcale o to nie prosi 🤔wirek:

Gdyby facet należał do jakiejś ogólnie przyjętej grupy społecznej typu żul, menel, pijak czy inna patologia na którą idą pieniądze z podatków, to wszystko byłoby w porządku, bo pasowałby do ogólnie przyjętego nurtu z którym społeczeństwo jest oswojone. No ale faceta trudno  zaszufladkować, więc przynajmniej spróbujmy go zaczipować, odebrać mu konie czy coś, żeby nie burzył naszego ułożonego światopoglądu.



a ja uwazam, ze zeby nikt sie nie czepial, to powinien zrebaka zglosic, opisac i zaczipowac. i miec sliczny paszport.
ja bardzo chetnie temu panu pomoge. nawet jak on nie chce. jesli z krakowa ktos go zna i lubi (Jiska?) moglby mu przekazac, ze jesli beda zima klopoty, to pare osob z forum chetnie pomoze. i mlodego trzeba na wiosne wykastrowac, na to tez chetnie sie zrzuce.
szkoda, bo takich ludzi jest coraz mniej. i nowych juz nie bedzie. nie jest swiety, nie wszystko co mowil mi sie podoba. ale: kolor, kolor ma! a ja lubie kolory.
Perszeron w zupełności się z Tobą zgadzam...
Katija Znam tego Pana tzn.nie osobiście,ale nie raz go widywałam. Ostatnio jednak nie widzę,żeby pojawiał się w Krakowie...w reportażu powiedziano,że przeniósł się do Tyńca...a to od Rynku Głównego (Plant) jest dosyć spory kawałek, gdzieś ok.100 km, więc nie wiem czy tak łatwo będzie znaleźć Pana Hermesa.
Perszeron po pierwsze kieruj się faktami, a nie domysłami. Jeżeli zwracasz się do mnie, to bardzo proszę, rób to na podstawie moich konkretnych wypowiedzi.

Zgadzam się z Kujką, że ten człowiek niewiele różni się od forumowych qniarek. Też go nie stać, a mimo to posiada, a w dodatku rozmnaża, tyle że dopisana do tego jest cała hipisowska ideologia. 

katija ok, jeżeli są osoby takie jak Ty, które z własnej woli chciałyby temu człowiekowi pomóc to super. Twoje pieniądze, Twój wybór, możesz z nimi zrobić co tylko zechcesz i nikt nie ma prawa tego negować, ale np. ja osobiście wolałabym, żeby te pieniądze, które z moich podatków będą wspierały Hermesa były przeznaczone np. na sterylizację bezdomnych kotów i uważam to za coś bardziej pożytecznego niż karmienie koni człowieka, którego hobby jest ich posiadanie.
moje podatki zostaly przeznaczone na dach, ktorego nie da sie uzywac.
a za te pieniadze, ktorymi dysponuje sama, bardzo chetnie wykastruje zrebaczka. i kupie 10 kostek siana, zeby koniki mialy. bo chce.
jedyna rozterka jaka mam, to taka:
panu odebrano/czy tez interweniowano w sprawie koni, jakis czas temu. rozterka tyczy sie tego, czy pan zdaje sobie sprawe z tego, ze zrobil koniom krzywde i czy choc probuje niedopuscic do podobnej sytuacji. jesli tak- ok, jesli nie, to tez nie pomoge.
Perszeron po pierwsze kieruj się faktami, a nie domysłami. Jeżeli zwracasz się do mnie, to bardzo proszę, rób to na podstawie moich konkretnych wypowiedzi.


Jeżeli cytowanie wypowiedzi nie jest odnoszeniem się do niej, to bardzo mi przykro, ale inaczej nie potrafię. Gdzie są te domysły? Skąd wniosek, że się nimi kieruje?


Zgadzam się z Kujką, że ten człowiek niewiele różni się od forumowych qniarek. Też go nie stać, a mimo to posiada, a w dodatku rozmnaża, tyle że dopisana do tego jest cała hipisowska ideologia. 

katija ok, jeżeli są osoby takie jak Ty, które z własnej woli chciałyby temu człowiekowi pomóc to super. Twoje pieniądze, Twój wybór, możesz z nimi zrobić co tylko zechcesz i nikt nie ma prawa tego negować, ale np. ja osobiście wolałabym, żeby te pieniądze, które z moich podatków będą wspierały Hermesa były przeznaczone np. na sterylizację bezdomnych kotów i uważam to za coś bardziej pożytecznego niż karmienie koni człowieka, którego hobby jest ich posiadanie.



Piszesz jakbyś właśnie dostała pisemny nakaz łożenia na utrzymanie koni tego człowieka. A facet daje sobie jak na razie radę i konie wyglądają na zadbane, a TOZ ich nie odebrał. Katija ma rację, że trzeba brać pod uwagę, czy facet ma jakiś plan żywienia koni zimą, ale zdziwiłbym się gdyby nie miał.
Swoją drogą skąd się biorą bezdomne koty? Chyba też z zaniedbania i nieodpowiedzialności ludzkiej?

Tyniec 100 km od Krakowa?? Który to Tyniec? Nie nasz?
Perszeron, piszesz o menelach, o moim światopoglądzie, mimo że nawet słowem tutaj nie wspomniałam o takich rzeczach. W dodatku cytujesz moją wypowiedź, która dokładnie mówi o o tym, że są osoby dużo bardziej potrzebujący pomocy państwa, więc tym bardziej nie wiem skąd wzięły Ci się te opowieści i żulach i innych dewiantach. Sorry, ale nie mogę dyskutować w ten sposób.

Piszesz jakbyś właśnie dostała pisemny nakaz łożenia na utrzymanie koni tego człowieka. A facet daje sobie jak na razie radę i konie wyglądają na zadbane, a TOZ ich nie odebrał.
Katija ma rację, że trzeba brać pod uwagę, czy facet ma jakiś plan żywienia koni zimą, ale zdziwiłbym się gdyby nie miał.
Swoją drogą skąd się biorą bezdomne koty? Chyba też z zaniedbania i nieodpowiedzialności ludzkiej?


Gdybyś przeczytał wszystko od początku wiedziałbyś się, że piszę o hipotetycznej sytuacji, w której znowu trzeba by było temu człowiekowi pomagać. I jak najbardziej zgadzam się w wypowiedzią Katiji. Pisałam o tym od początku, że dopóki sam konie utrzymuje w takiej kondycji jak w tej chwili, to nic mi do tego.
Ale jak mu pomagać zaczniemy to go "zniewolimy". ;-)
Tania ja też głupia jestem...pierwsze to na myśl nawinął mi się nie ten 'nasz' Tyniec,ale masz rację prędzej będzie u nas w Tyńcu niż w tym dalszym.
Widziałam ten reportaż i wzruszyłam się.
Tak jak ktoś juz wcześniej napisał, ten Pan jest po części spełnieniem marzeń każdego z nas, bo któz nie marzył, żeby spakować się,  wsiąść na konia i pogalopować w dowolnym kierunku, byle dalej od codziennych problemów?

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule wątku.
Na koniec padło pytanie o wolności. Pan Hermes odpowiedział ,że poniekąd wolny jest, także on sam nie uważa że jest w wolny na 100% .


Od ilu lat ten pan tak żyje?
Ale jak mu pomagać zaczniemy to go "zniewolimy". ;-)


A tam od razu pamu pomagać. Ja bym się chciała tylko z konmi sianem podzielić. Dzielenie się nie powinno "zniewolić", ono się w siatopoglądzie pana raczej mieści.
No jak z lisem z "Małego Księcia" by było.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się