Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

temat zastępczy zamiast narzekania 😎

Przyjmuję na klatę.  😉

ps- Jeśli biegasz w pracy non stop, to chyba jesteś rozgrzeszona.
A jak jest z łączeniem nabiału z owocami? Gdzieś wyczytałam, że nie wolno, prawda? Jak tak to dlaczego?
Ja tam piję po 3 kawy dziennie, wody prawie wcale i waga leci w dół. Nie jestem w stanie wmusić w siebie czegoś czego nie lubię. Jeszcze bym sobie zaczęła wynagradzać trud ulubionymi rzeczami  😎
dieta niełączenia, dieta plaż południa, dieta kopenchaska na zwiększenie przemiany materii, dieta zgodna z grupą krwi, teoria pięciu przemian i dieta według niej, dieta Duncana, dieta 1000 kcal, dieta Cambridge proszkowa....

Ja mogę łączyć wszystko ze wszystkim, jeśli tylko mam taką ochotę i nie dostanę po tym rozwolnienia. A że nie dostaję, to sobie łączę. Jeśli jakieś połączenie spowoduje, że nie wchłonę przy danym posiłku jakiejś witaminy, to wchłonę ją sobie przy innym posiłku. Ważne by jeść produkty zróżnicowane, wtedy niedoborów nie będzie.
Pierwsze słyszę. Nawet chyba w tej diecie rozlacznej owoce były w grupie neutralnej? U mnie dzień na 4. Zjadłam na podwieczorek łyżkę nutelli i nie cwiczylam. Teraz muszę coś na obiad wykombinowac na jutro a pomysłów brak...
I jeszcze jest dieta doktora Kwaśniewskiego, gdzie można jeść wszystko  😜 i tłusto 😁
A jak jest z łączeniem nabiału z owocami? Gdzieś wyczytałam, że nie wolno, prawda? Jak tak to dlaczego?


Ponoć bardzo źle to się trawi, z tego co mi lekarz mówił.
dziewczyny ja wypadam, rozłożyło mnie, nie jestem w stanie ćwiczyć - wlazłam dzisiaj na orbitreka żeby po minucie ledwo z niego zejść🙁 oby mi się poprawiło jak najszybciej!
ja powoli dochodzę do siebie, może nawet poćwiczę jeszcze dzisiaj?
zgrzeszyłam czipsem i batonikiem dziś 🙁
poza tym nie jem bo cały czas mnie odrzuca od takiego normalnego jedzenia... 🙁
Dzisiaj się dowiedziałam, że bieżnia, na której biegam, pokazuje dwa programy (pokazuje w sumie więcej, ale jakoś te dwa dzisiaj wypatrzyłam)- jeden 'fat burn', drugi 'cardio'. Różnią się oczywiście wymaganym tętnem, ale w sumie to dość śmieszne, wydawało mi się, że cardio to taki fat burn właśnie 😁

Anaa, powoli się wdrożysz na nowo.

O, miałam się chwalić- dzisiaj zjadłam owsiankę na wodzie 😅 Faktycznie, syci na bardzo długo!
Wczoraj do przeżycia pod względem żywienia, wieczorem cardio i trochę rozciągania.
Dzisiaj zaczęłam dzień znowu od cardio. Ale jedzeniowo kiepściutko - zgrzeszyłam ciastem za dużo o jeden kawałek (bo jeden to jeszcze ok, drugi był już rozpustą). Poza tym byłam wieczorem u koleżanki i ta zaskoczyła mnie domową pizzą. Na szczęście pizza na bardzo cienkim cieście, jak tarta, więc może mi się upiecze i jutro nie będzie tak źle.
Ale poza tym jest zimno, życie jest bee i większość dnia spędziłam pod kocykiem, więc mój metabolizm miał też dzisiaj wolne.
zen, no mam nadzieję, dziś już się czuję prawie normalnie, oprócz napadów kaszlu, więc od jutra powrót do dietki 😉 w piątek rusza mój multisport więc pewnie w weekend już gdzieś ruszę 😉 nie mogę się doczekać 🙂
apropos diet, ta dotycząca grup krwito dla mnie jakiś jeden wielki kosmos jest, wg niej powinnam się zywić jak królik i marchew i sałata to moje przeznaczenie (poniekąd obecnie tak  😁 ) ale ja bez mięsa od czasu do czasu nie dałabym rady. I kawy też pijam ze 3 dziennie i żyję. I jem wszystko, tylko że mniej. No, smażonego nie jem, choć ostatnio wpadło kilka frytek u koleżanki. Ale bez przesady, waga z tego powodu nie pokazała mi  odrazu 5 kg więcej
nie zawsze i nie we wszystkich chodzi o wagę i wszystkie jej odmiany przez przypadki 😉 czasem chodzi o lepsze samopoczucie
4 kg mniej na wadze. Nie wiem jakim cudem, bo nie jestem na żadnej diecie.
Od dwóch tygodni mam za to problem z trawieniem? Ciągle mam bardzo napięty brzuch, często boli i puchnie. Nie mam pojęcia od czego to ?!
Może nie jesteś na diecie, ale jesz jednak mniej? Mniej jesz,mniej pijesz i spadło na wadze.
Ja przeżyłam weekend na taką 4-kę. Spoko, wpadki strasznej żadnej nie zaliczyłam.
Niezły pomysł z tymi warzywami i dip-em.

Od dziś do kolejnego weekendu planuję trzymać się diety BARDZO ściśle. Chcę w kolejny poniedziałek zobaczyć poniżej 74. Ciekawe czy się uda.  😉
Jak się uda to nas zmotywujesz 😀 ze mną jest coś dziwnego. Dzisiaj nie mogłam dojeść mojej normalnej porcji owsianki  🤔wirek: No chociaż bym chciała to nie upchne. Czy wy na diecie macie problemy z porannym wstawaniem?
Ja np nie mam problemu i nigdy nie miałam. Dieta nie ma wpływu na wstawianie, aktywność, pracę. Kiedy jestem na diecie to jedyne co się zmienia to 1) moje samopoczucie na plus ( bo się cieszę, że chudnę) , 2) pojawia się wkurwienie wieczorami w weekendy kiedy chodzę do domu i coś bym zjadła a nie mogę 3) czasami w ciągu dnia jak się zerwę nagle to mi się robi ciemno przed oczami ( trwa chwilę i nie zawracam sobie tym głowy)
Innych skutków ubocznych diety nie zauważam.  😉
To 3 to skutek uboczny diety? Odkąd pamiętam tak mam, wydawało mi się, że to normalne.
uf! ja dziś już normalne dietowe sniadanko 🙂 ciemne pieczywo, łosoś i chudy biały serek, mniam! 🙂 I chyba odzyskuję apetyt, powoli bo powoli ale jednak 😉
na wadze 67.4
Ja o której bym spać nie poszła teraz to rano mnie nawet budzik, zapalone światło, ściągnięta kołdra i puszczona muzyka nie są w stanie mnie z łóżka wyjąć. A ostatnio, jak sobie przyszalałam i zjadlam na noc pizzę i inne śmiecie tak że w pizame było ciężki wejść obudziłam się za pierwszy sygnał budzika i czułam się jak nowonarodzona. wtf...
Czasami takie ciemno przed oczami robi się osobom wysokim. Nazywa się to "ortostatyczne spadki ciśnienia" i polega na tym, że wysokie osoby w momencie nagłego zerwania się mają moment, kiedy ciśnienie w głowie jest zbyt niskie- stąd zaburzenia widzenia. Takie osoby powinny powoli się podnosić.
Ja mam 170 cm, nie wiem, czy to dużo, czy to mało, ale ciemno przed oczami robi mi się TYLKO wtedy kiedy jestem na diecie i kiedy zbyt mało zjadam i jestem na za dużym minusie energetycznym.
Ja też mam 170, może coś mi jest albo coś. 👀
A może jesteś wystarczająco chuda i nie powinnaś się odchudzać i zmniejszać kaloryczności posiłków?  😉 I może powinnaś tylko poćwiczyć w celu podrzeźbienia ciała?
Nie wiem....strzelam.
O, to na pewno nie. 😀
W sumie da się do tego przyzwyczaić, tyle lat już z tym żyję, że nie jest to już dla mnie jakiś duży problem.


Co do diety. Dzięki temu, że zaczęłam pracować i wracałam do domu po 24, to nie jestem już głodna po nocach. Rano kawa, potem śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kanapka w pracy. I jest dobrze, lepiej się czuję od razu. 🙂
W końcu się przełamałam i dołączam do Was  🙂
W ciągu ostatniego roku przybyło mi 5 kg i czas najwyższy, żeby coś z tym zrobić, zanim będzie coraz gorzej.
Moja dieta to typowe MŻ, bez białego pieczywa i makaronu, słodyczy i smażonego.
Do tego siłownia i jazda konna. Startuje z 57 kilogramami.
a ja z chodakowskich mięśni brzucha, ostatnie 10 minut w skalpela robię z Mel B i dopiero po tym to czuję brzuch! Mega są te ćwiczenia na brzuch, zróżnicowane, nie boli mnie przy nich kark czy plecy bo ćwiczenia działają w różny sposób i mam po niej mega zakwasy, choc jeszcze nie udalo się mi zrobić calych 10 minut z nią. Czad 😀
Kupiłam dzisiaj nową płytę Ewy z ćwiczeniami. czy ktoś już posiada?


I jak tam skalpel II? Fajny?
żużka, daj jakiegoś linka 😉

za mną dziś 3 grzeczne posiłki i 1/3 skalpela, zaraz odsapnę i robię resztę 😉
Anaa,
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się