Cierpienie, bardzo fajna ta książka, zobaczysz, że myślenie się zmienia po jej lekturze. Mnie przynajmniej utwierdziła w tym, żeby nie dotykać produktów zero, light etc.i żeby wnikliwie czytać etykiety.
Wciągnęłam wegańską galaretkę w owocami (zamiast żelatyny ma coś na 'k'😉, popijam meliskę i dumam co ja dzisiaj będę robić, skoro nie planuję żadnych aktywności..
Cierpienie , wiadomo,że w kupie siła 😀 Ja też wczoraj porobiłam zakupy w Biedrze , jest obiżka 20% na twarogi, oczywiście mam pół lodówki chudego 😁 Idę do pracy pozarabiać trochę. Mam nadzieję ,że dzisiaj będzie 5 dzień na 5 😅
Kupowałam ostatnio dla dziecka Belriso - taki wiecie sztuczny ryż jak jogurt. I był Belriso light, wzięłam odruchowo, nie czytając etykiety. Myślicie, że miał mniej kalorii 🙄 taaaaaaaaaa....
Zen - ja już się w nią tak wkręciłam, że nie mogę się oderwać. Jest napisana super językiem, szybko i przyjemnie się czyta. Bardzo zaskoczył mnie rozdział o mleku modyfikowanym, jestem z siebie dumna, że wytrwałam z karmieniem naturalnym!
Co do tych tutii 0%, ja wiem, że jest tam syf, bo doprawiane tym samym co cola light - aspartamem Jednak bardzo mi smakuje i na 2 śniadanie jem sobie jako dodatek do owoców. Mam nadzieję, że mi się zmieni, choć czytając składy jogurtów zwykłych to przerażenie bierze i prawie 150 kcal za mały kubeczek jogurtu to sporo.
zapomniałam Wam powiedzieć ,że dzisiaj na siłce, w kulturystycznej gazecie było napisane ,że picie chudego mleka jak i przetworów mlecznych odtłuszczanych redukuje tkanke tłuszczową a najbardziej w okolicach brzucha. Nie chcesz mieć oponki , pij duuużo chudego mleka 😅
oddtłuszczone to wydaje mi się ,że max 0,5 %. Ja piję albo 0% albo właśnie 0,5%. Ogólnie schudłam w pasie duużo no ale to wiadomo,że nie same mleko. Aczkolwiek mleka idzie mi duzo, na śniadanie robie kaszę z pól litra.
Kurcze, ale 0,5% to sama woda, nie poleca się takiego pić. Nawet to 1,5% nie jest dobre.
Ja w mojej gazecie kulturystycznej wczoraj przeczytałam by pić kawę bez dodatku cukru i mleka, z dodatkiem imbiru i cynamonu 2 filiżanki dziennie. Pięknie redukuje tkankę tłuszczową. Jednak po dodaniu mleka, czy cukru nie sprzyja odchudzaniu, a można nawet TYĆ!
A moja koleżanka z pracy pije tylko 3,2 % i jest chudsza od zen. 😀iabeł: Weźcie się uspokójcie. 😁 bo się zachowujecie jak nawiedzone blondynki ( przepraszam wszystkie blondynki) , a nie jak logicznie myślące istoty 😁
Koń objeżdżony, zaraz praca a potem aeroby. Dietowo super.
no ja przecież napisałam ,że tak wyczytałam . Mleko odtłuszczone pije ze względów kalorycznych, wolę sobie zrobić kaszę na 2 szklankach 0% niż na jednej 3,2 %. A moja koleżanka je codziennie czekolady, pączki i inne i też ma płaski brzuch i co ? 😁
A to o kawie też czytałam , dlatego walę parzochę rano bez niczego, budzi , goni do kibla a nie tuczy 😁
W artykułach są bzdury! Piszą je debile dla wypełnienia gazety. Badania naukowe są sponsorowane i mają bzdurne wnioski. W telewizji kłamią, w prasie kłamią. Ludzie w internecie kłamią. Trzeba myśleć i przesiewać bzdety od wartościowych informacji.
Jak się robi kupę wisząc tyłkiem w powietrzu, to się świetnie wyrabia czworogłowy uda. Prawda, nie? Ale znam lepsze sposoby na wyrabianie czworogłowowego. 🙂 Tak samo znam lepsze sposoby na redukcje oponki niż skupianie się na procencie tłuszczu w mleku. 🙂
a ja żrę codziennie wielką milkę i ważę 59 kilo cały czas Ten dzień, gdy zobaczyłam ponad 60 był wypadkiem. No ale nie chudnę. 😡 A powinnam jeszcze 5 kilo minimum. I zacznę jak z tego memu w nastepny poniedziałek 😂
A czy tutaj ktoś zgłębiał koncepcję "samolubnego mózgu"? Tak mi się skojarzyło z rozmową o potędze jedzenia. Może pęd do słodkiego właśnie by się wyjaśnił? Może musi być walka, skoro walczy się z ewolucją? Z własnym typem organizmu?
PS Ja należę do frakcji, którym się włącza żarłoczność w stresie.
Teodora możesz rozwinąć / podrzucić link? Ja też zajadam stresy.
na razie na 5! mleko to w ogóle temat trudny jest, ilu ludzi, tyle poglądów :-)
A od słońća się jej nie produkuje? :> Jakiego słońca? O tej porze roku? W tym klimacie? Nawet w lecie można się "niedosłonecznić" (praca w zamkniętych pomieszczeniach, filtry, ubrania).
Chyba nie tyle mleko, co różne pomysły w stylu 'jedz dziesięć razy dziennie trzy listki bazylii, a ubędzie Ci 5 kg w tydzień' 🙂 Ja się kieruję tym, że ćwiczę, dbam o odżywianie ciała tak, żeby mieć siłę i po prostu być mniej więcej zdrowym. Stąd mam takie a nie inne poglądy na temat niektórych produktów, co nie oznacza, że ktoś, kto je zupełnie inaczej niż ja, nie będzie miał wyników.
Trzy listki bazyli, he he he, dobre. To trochę jak rady z Cosmo: "Zrób nad nim mostek, lewą stopą ściągnij mu skarpetki i poliż lewą stroną języka jego nadgarstek, a zaraz odleci"
Mnie dietetyk zalecał mleko nie tłustsze niż 1,5 ale nie 0%. A maślanki i jogurty do 10%.
Szkoda, ze od mleka chudną tylko bruzchy, a dupy nadal zostają wielkie 😂 Teraz trzeba poszukać co odchudza uda i tyłek 😁 no przecież Tunrida napisała 😁
Jak się robi kupę wisząc tyłkiem w powietrzu, to się świetnie wyrabia czworogłowy uda.
szepcik- mi tak samo. Około 1,5-2%. Bo wtedy jest na tyle tłuszczu, że te witaminy rozpuszczalne w tłuszczach ( ADE) mają szansę się wchłonąć, a na tyle mało tego tłuszczu, że jest mniej kaloryczne. Tak samo nabiał. Mam wybierać jogurty, serki i zawartością tłuszczu poniżej 3,5%. Nie 0%, ale około 3%. To samo radziła znana na cały kraj specjalistka od chorób metabolicznych (a dokładniej "od cholesterolu"😉- nabiał odtłuszczony, ale nie na maksa.
ozzy_bb, generalnie książka jest o tym, że mózg zaczyna zaopatrywanie organizmu w energię w siebie (logiczne i słuszne). O tym, że jest wielkim pożercą energii. O tym, dlaczego czasem włącza człowiekowi głodomorstwo (jeśli nie działa normalne rozdysponowywanie energii i mózg mimo dostarczania papu do organizmu nadal jest niedokarmiony). I o tym, jak u niektórych ludzi jedzenie obniża poziom stresu, za co ceną mogą być dodatkowe kilogramy.
Ale w ogóle to książkę jeszcze czytam, nie jest jakaś super prosta-prostacka, więc powgłębiam sie jeszcze i dopiero coś mogę referować 😉