Ja wczoraj miałam okropny dzień zginęły mi pieniądze, mega przeziębienie mnie dopadło i zjadłam 3 posiłki byle jakie za dużo kcal+wieczorem a właściwie w nocy jakieś ptasie mleczka, ale dziś mimo mega przeziębienia jest lepiej an razie kawa+owsianka.
Whoa, cześć dziewczyny! Ja się trzymam dzielnie, wczoraj dzień na mocno naciągane 4 😁 Wieczorem zostałam wyciągnięta niemal siłą na galę Piłki Nożnej, byłam już głodna po wszystkich przemowach, nagrodach, blablablaniach i cóż, trochę niezdrowego jedzenia wpadło, ale umiarkowanie. Alkoholu zero 🙂 Jak się popatrzy jednak na sportowców, na to, co oni jedzą na takich imprezach, jak małe ilości alkoholu piją, to aż miło! Towarzystwo dla mnie, prawie sami miłośnicy zdrowego żywienia 😂
Dzisiaj typowy trening planuję. A w ogóle śniło mi się, że biegałam po bieżni, która miała przyciski...na dole 😁 I żeby cos podregulować, to trzeba się było schylać i w tym samym czasie biec 😂 😁
Przez tunidra, zaczęłam sie interesować moimi cyckami. Może faktycznie takie sterczące balony po operacji byłyby fajne? Gdybym miała gwarancje ze przez to znajdę milosc życia - to juz lecialabym w podskokach robić. 🏇
A widziałyście kiedyś żeby faktycznie ćwiczenia podniosły/wymodelowały biust?
btw wpadłam na pewien pomysł. Zrobię sobie dzisiaj zdjęcia i po 21 dniach ćwiczeń zrobię kolejne i wrzucę. Tylko po to, żeby się przed Wami pochwalić 💃 Jeszcze tylko muszę się zdecydować jaki pakiet ćwiczeń bo jak sobie powiem że 'po prostu poćwicze; to nic z tego nie wyniknie. Chyba zdecyduje się na callanetics... Ale dzisiaj raczej zdjęć nie wrzucę bo... 😡
Ramires kiedy szybko schudlam bardzo pomogły mi pompki, takie zwyczajn męskie, codziennie w ilości 50-60 w seriach po 15-20. Teraz też zamierzam robić 🙂
Ja też pompuję 😅 Zrobiłam właśnie batony treningowe, mam już dość kupowania gotowych, słodkich jak nieszczęście 😉
Popełniłam właśnie tabatę na brzuch, ale się sponiewierałam 🤔 W życiu bym nie przypuszczała, że taki maksymalny wycisk dla mięśni powoduje takie zmęczenie..
Jakbyście trafiły gdzieś w sieci na promocję butów do biegania Nike, to dajcie link, pilnie potrzebuję! :kwiatek:
Ja też miałam problem z pompkami, mój trener i mój facet załamywali ręce, jak to możliwe, że nie robię ANI jednej, po prostu szłam w dół i chlup, zero siły do podniesienia się wyżej 🤔 Zresztą do dzisiaj mam słabszą jedną rękę, tę w której miała staw zwichnięty. Ale daję radę, jest obudowana mięśniami, to i staw wytrzymuje.
Poranne bieganie 8 km 🙂 Ale mam zakwasy na brzuchu i plecach! A po południu znowu rolki 🙂 Przed bieganiem zjadłam sobie garść orzechów, na 2 śniadanie owsianka 🙂 Trzymajcie się dziewczyny! U mnie jest tak piękna pogoda, że szkoda w domu siedzieć 😀
Huhu, z tym ćwiczeniem codziennie to chba jednak moge mieć problem - zrobiłm 15minut skalpela i uda mi odmawiaja posłuszeństwa... do tego 10 damskich pompek i wymiękam. Fantastyczną mam kondycje 😤
Właśnie wróciłam, chwila na kawę i zmykam do koni. Siłownia była super !! dobrze że nie mam jej pod nosem, było by ostro. Poćwiczone porządnie ale czuję niedosyt 🤔wirek: maszyny świetne, czas leciał jak z procy . Oczywiście towarzystwo świetne, czas za szybko leciał . Wracając do domu, stwierdziłam że jestem głodna, mąż szczęśliwy ,,jedziemy do McDonald's '' oczywiście nie pojechaliśmy. Pojechaliśmy na stajnie na kilka godzin 😜
monia, wracam powoli, jutro ostateczna konsultacja moich wyników badań- i oby zielone światło na siłkę 🙂 Tata ze mną będzie chodzić 👍
A tymczasem co dzisiaj zrobiłaś dla siebie? 😅 Czuję mega moc, idę zaraz pod prysznic, będę masować mamę bańkami chińskimi (to mój debiut na kimś), jest cudownie! W ogóle wiosna w powietrzu 🙂 🙂
Cierpienie, właśnie, bo ja już dawno miałam Ciebie prosić, wrzuć proszę w wolnej chwili rozpiskę co robisz na typowym swoim crossficie :kwiatek: Szukam inspiracji do domowych ćwiczeń 🙂
Już dawno się nie udzielałam w tym wątku, ale cały czas Was czytam 🙂 Jutro mam ostatni egzamin w sesji i planuję wrócić do regularnych ćwiczeń. Wiosna już całkiem niedługo i wypada się ogarnąć. Może jakaś siłownia?
zen, fajniutki ten Twój blog 😉 Zaraz kliknę na fejsie żeby być na bieżąco.
muszę się pochwalić ,że dzisiaj z JARA i PonPon zrobiłyśmy 17km po Ślęzie 😅 Super było. Potem pojechałyśmy po stajni , dwa konie pojeżdżone. Spaliłyśmy kupę kalorii , więc teraz jem pierogi i pije browara, należy się 🏇
Jak JARA wpadnie to wstawi zdjęcia.
Jutro idę na siłkę , nie mogę się doczekać , może zdąże na saune 🏇
Zen - co do ćwiczeń to u mnie jest tak - przysiady z sandbagiem 15kg zarzuconym na plecy -przysiady z wymachem w górę hantlami 2,5kg -wykroki z hantlami 6 kg -wskok na skrzynię i zeskok -pompki -podciąganie na drążku - robię tylko 1 sztukę 😂 brzuszki z wyrzucaniem sandbaga w górę 10-15kg -burpeesy - wyrzucanie w górę kettla 8kg-12kg -martwy ciąg z przechodzeniem obciążenia do max możliwości - zarzucanie sztangi z przechodzeniem obciążenia do max możliwości
na razie to tyle, bo za słaba jestem na wciąganie się na górę po linie, do ćwiczeń trx i na drążku. W terenie miałam też przerzucanie opony.
siedziałam na koniuuuu! nawet na dwóch 🏇 umieram. piwa nie kupiłam, wcinam jajecznicę z maślakami. czekolada na mnie patrzy, pewnie trochę zjem. dzień na 6+ 😁 rosek - ponad 17km!
edit - M. zeżarł większość czekolady, paseczek mi zostawił. 😤
Ja dziś taka masakra że nawet się nie przyznam co zjadlam 😡 jutro będę ciezsza kilka kg :/ ale od jutra nie ma wymowek że @ i inne. Będzie tydzień na 6!!!
uprzejmie donoszę, iż Buła polowała na mój ponpon (w czapce 😁 ) i Gucio i ona - mega grzeczni, mega kochani 😍
w sumie o rosek i Jarze nie napisałam - no fajne są... nawet ujdą 😉 (dzięki dziewczyny, że mnie zabrałyście :kwiatek: wymęczona jestem jak dawno nie byłam! super było 😀 )