escada no domyślam się ze nie 70, ale troche mnie to rozbawiło 😉
Lov chyba 2 lata temu zafundowałąm sobie taki catering bo mnie wkurzał fakt ze mus ze korzystać z tej samej lodówki co cala rodzina i ciągle podjadałam. Fajna sprawa, łatwo się chudnie jak ktoś Ci konkretnie daje to co masz zjeść ale strasznie drogo wychodzi. Gdyby mnie było stać to dalej bym się tak żywiła 😉
Ja dzisiaj nie ćwiczę - odpoczywam. Po powrocie z pracy wciągnęłam obiad (pierś z ryżem i fasolką), popijam kawę i się relaksuję. Jutro mamę wyciągam na bieganie bo się zapuściła przez 2 tygodniowe wakacje 😎
Dzisiaj planowe bieganie zaliczone, było o wiele lepiej niż w czwartek, minuta biegu i 4 minuty marszu, dzisiaj czułam, że potrafię szybciej odpocząć po biegu, który nie ciągnął mi się tak długo jak ostatnio. Jutro znów, a od wtorku bieg przez szalone 2 minuty 🙂
edit: macie tu już zgraną paczkę, ja się tylko czasem wtrącam, ale po prostu motywuje mnie to.
JARA, ot, 4 godzinny spacerek sobie urządziliście 😀 Super! Tunrida, pjona! najpóźniej po wypłacie idę sobie dziarnąć kark 😉 A co i w którym miejscu chcesz wytatuować?
A ja jestem zła na siebie... Przeziębienie nadal trzyma, jeść mi się przez to nie chce. Biegać nie mogę na razie, bo boję się bardziej doprawić... Brzuch mi zassało (jak jest prawie non stop pusty), niby fajnie, ale wiem, że mój metabolizm mi za to nie podziękuje :/
wendetta, niekoniecznie 😉 Bądź dobrej myśli i skorzystaj z tego, że nie masz apetytu. Ja tak naprawdę dzięki silnemu stresowi 3 lata temu (nie jem jak mam problemy, po prostu nie mogę i już) zjechałam z 67 na 63 i potem poszło już super, do dnia dzisiejszego nie wróciłam do wagi wyjściowej, metabolizm mam w porządku :kwiatek: Nie przejmuj się, tylko wypoczywaj 🙂
Z kuraka zrobiłam w końcu szpinakowe babeczki i właśnie się zmuszam, żeby już nie zjeść więcej 😁
Ahh, Zen, jesteś cudna! Dziękuję za dobre słowo 🙂Masz rację, w sumie trzeba słuchać co ciało do Ciebie mówi.. Nie chce jedzenia to może chwilowo nie musi dostawać. Wrócę dziś do domu wcześniej i nadrabiam zaległości w spaniu. Ale powiem Ci, że te Twoje babeczki to oczami bym jadła (mimo, że wiem, że tam jest kurczak, ale go nie widać :P), wygląda apetycznie!
Swoją drogą, wszędzie trąbią, że niedobór snu nie sprzyja chudnięciu. Może tu powinnam też dokonać pewnych korekt? Moja średnia dobowa ilość snu w tygodniu pracującym to jakieś 4,5 godziny. Macie jakieś własne obserwacje na ten temat?
Mam z czego zrzucać, ważę w tej chwili 67,5 przy wzroście 173 i jestem solidnie otłuszczona. Na co dzien jem niezdrowo, kocham słodkie i fastfoodowe żarcie a co jakiś czas włącza mi się mode odchudzanie i odżywiam się zdrowo. W związku z tym mam spieprzony metabolizm. Tym razem ma być inaczej i uczciwie. 😉 Aktywność wielka nie jest, 3/4 razy w tygodniu jeżdżę konno i raz w tygodniu godzina aerobiku na uczelni.
Ramires, nie sądzę, żebyś w 2 miesiące schudła 7 kg- przy Twoim wzroście, waga, którą masz, nie jest jakaś ogromna.
wendetta, możesz zrobić wersję wege, np. z tofu 🙂 Sen jest bardzo potrzebny, z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zupełnie inaczej funkcjonuję, jak się kładę maks. o 23 i wstaję codziennie między 6.30 a 7.00, nawet w weekendy. To moja żelazna zasada i nie mam dla siebie litości, jak przebimbam przed kompem do 2 w nocy, to i tak wstaję o tej 7. Wtedy przynajmniej wiem, że o 22 będę się nosem podpierać i wrócę na dobre tory. Sen jest super 😍
Ramires, zależy kto ma ile do zrzucenia, jakbyś przy swoim wzroście ważyła 90 kg, to jak najbardziej byś schudła 7 kg w dwa miesiące. Ale umówmy się, nie masz dużo do zrzucenia, tak w ogólnym rozrachunku :kwiatek:
jak jestem wyspana, to nie mam niezdrowych "zachciewajek" 😉
nie lubię bycia meteopatą - od 15 padam. mam migrenę, niedobrze mi i kręci mi się w głowie. ktoś z telewizorem wie, kiedy pogoda ma się ustabilizować? na kilku serwisach znalazłam sprzeczne info
wendetta- ja również kark. Pionowy z góry na dół napis ALIEN. Tylko jeszcze czcionkę muszę wybrać. Mąż najpierw nad samym pomysłem tatuowania wzdychał ciężko, ale jak mu powiedziałam co chcę wydziargać powiedział "muszę przyznać, że wybrałaś idealnie". 😜
Długo myślałam, latami można powiedzieć. Miało być coś co odzwierciedla mnie: coś z końmi, motocyklami. Ale grafika odpada. To nie dla mnie. Musi to odzwierciedlać moją czarną "diabelską" duszę. Zarazem myślałam nad słowami, coś w jakimś języku co się wiąże z wolnością, niezależnością i siłą. Chińskie znaki są fajne, ale co ja mam wspólnego z Chinami? Nic. I nagle olśnienie ALIEN to moim zdaniem odzwierciedla wszystko co chciałabym powiedzieć. Żeby jeszcze to zrozumieć, to powiem, że często żartujemy, że jestem z kosmosu. Moje pomysły, zachowanie, odczucia czasami są totalnie "kosmiczne". 😉 Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. 😁
jak jestem wyspana, to nie mam niezdrowych "zachciewajek" 😉
nie lubię bycia meteopatą - od 15 padam. mam migrenę, niedobrze mi i kręci mi się w głowie. ktoś z telewizorem wie, kiedy pogoda ma się ustabilizować? na kilku serwisach znalazłam sprzeczne info
O to dokładnie twk jak ja. Nawet usnąć nie mogłam tak mnie glowa bolała 🙁
hehehe...ale śmieszne... 😉 Ja tu się uzewnętrzniam na maksa przed połową kraju, a Ty się ze mnie nabijasz zamiast docenić otwartość i szczerość 😉 ( to może głupio brzmi, ale ciężko tak na poczekaniu dobrać w odpowiednie słowa całą głębię tego co się o sobie myśli i jakim się jest. A pisane ot tak o..na poczekaniu, wychodzi ot tak o. I tyle 😁 Ale mniej więcej można się domyśleć zarysu o co chodzi)
zen teoretycznie nie mam nadwagi, nigdy jej nie miałam, ale zawsze miałam sporo ruchu, a od 3 miesięcy nie ruszam się prawie stale i w niektórych miejsach trochę mi przybyło i po prostu chcę się trochę poruszać.
wendetta- ja również kark. Pionowy z góry na dół napis ALIEN. Tylko jeszcze czcionkę muszę wybrać. Mąż najpierw nad samym pomysłem tatuowania wzdychał ciężko, ale jak mu powiedziałam co chcę wydziargać powiedział "muszę przyznać, że wybrałaś idealnie". 😜
Długo myślałam, latami można powiedzieć. Miało być coś co odzwierciedla mnie: coś z końmi, motocyklami. Ale grafika odpada. To nie dla mnie. Musi to odzwierciedlać moją czarną "diabelską" duszę. Zarazem myślałam nad słowami, coś w jakimś języku co się wiąże z wolnością, niezależnością i siłą. Chińskie znaki są fajne, ale co ja mam wspólnego z Chinami? Nic. I nagle olśnienie ALIEN to moim zdaniem odzwierciedla wszystko co chciałabym powiedzieć. Żeby jeszcze to zrozumieć, to powiem, że często żartujemy, że jestem z kosmosu. Moje pomysły, zachowanie, odczucia czasami są totalnie "kosmiczne". 😉 Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. 😁
Mnie się pomysł bardzo podoba. Fajne są takie tatuaże, które idealnie pasują do noszącego 😉 Tylko teraz jakąś fajną czcionkę wybrać 😀
Tylko kumpela postraszyła, że podobno jak się ma tatuaż, to się spada w kolejce na dól kiedy ma się zostać biorcą przy przeszczepie. A ja mam problem z nerkami i ...cholera wie, co może być kiedyś. Może to bujda, ale muszę jeszcze o to gdzieś u źródła podpytać
A żeby było na temat, to trzymam się. Troszkę za dużo zjadłam, ale miałam wczoraj ostry trening i myślę, że stąd ten nadmierny głód dzisiaj.
trzeba pomyśleć jak by to wyglądało pisane pionowo Najpierw wypytam o te przeszczepy, potem pójdę do studio i podpytam o czcionki. Na pewno kolesie będą mieli jakieś pomysły i doświadczenie.
Mi się bardzo podoba taka z perfum. Idealna. Tylko właśnie pisana pionowo może lipnie wyglądać....nie wiem...pomyślę
A ja wczoraj zrobiłam 60 min orbitreka w dawkach. Rano skalpel i 45 min orbitrek wieczorem 15 min + Mel B brzuch i pośladki bo musze 2 ćwiczenia ze skalpela wywalić - jednak kolano czuje, a Mel tu akurat ok. Za to dziś nic się nie ruszam, prowadziłąm jazdy i w pracy byłam a teraz się objadłam 😡 i idę spać. Także lekko podupadłam dzisiaj, ale niczym feniks powstanę z popiołów - oby...
Ramires- a ja mysle, że uczciwą dietą i ruchem spokojnie mozesz schudnąć te 7 kg w 2 miesiące. Ja mając wzrostu 168cm i ważąc 64 kg, w 2 miesiące zgubiłam koło 8, a póżniej w ciagu 3 miesiecy dodatkowo 6 😉
zen, w sumie posprawdzałam ceny no i trochę mnie to przeraziło, nie powiem... W sumie też wpadłam na to, żeby po prostu przygotować sobie dzień wcześniej jedzenie na taką rozpiskę, jak oni mają na swoich stronach 😁
Tyle, że mi w sumie nie zależy na jakimś wielkim chudnięciu, bo biodra i ramiona to mi zawsze szerokie zostaną, bardziej na zrobieniu się fit i większej liczbie ćwiczeń. Ja po prostu za bardzo lubię jeść, żeby być na diecie 😁 Niestety trzeba ograniczyć słodycze i fast foody, bo to na mojej uczelni (medycznej, o zgrozo!) najszybszy sposób na zjedzenie czegokolwiek między zajęciami.
Cenowo kosmos, chociaż dla singla pracującego, to chyba na jedno wyjdzie, czy gotuje sam, czy zamawia. Śniadania mają okropne. Reszta posiłków bardzo smaczna 😉 Myślę, że jakbym nie miała takiego bzika na punkcie samodzielnego gotowania i gdybym była sama, to bym spokojnie sobie żyła na takich dietach pudełkowych.