Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

ja melduję, że trzymam się dzielnie,
jedzeniowo na 5(co najważniejsze zaczęłam pic! codziennie 2L) , ruch na 4 (codziennie 10-15km marszu w pracy jest, ale po poniedziałkowym bieganiu zakwasy dopiero dziś zeszły, więc odpuściłam bieganie do dziś, jutro wieczorem biegnę znów)
Dziś mija 7dzień diety, na wadze -2kg (sporo wody zeszło), a ja nie chodzę głodna i czuję się coraz lepiej!

Chyba lubię być na diecie...😉
bush, mój ma podany 25 min., ale ja go gotuję na bardzo małym ogniu, żeby nie przypalić, więc po 25 min. jest twardawy 🙂 Najfajniejszy jest ten do risotto, robiłam kiedyś z brązowym o zupełnie to nie to 🙂

wendetta, ja często robię w domu popcorn, ale bez soli i bez masła oczywiście. Nie tyję, ani nie puchnę 🙂


Czyli generalnie to ma być rozgotowany dosyć mocno ryż? 😉
część widziała na fejsie, a część nie ma fejsa więc dodaję sobie z dziś
powoli zaczyna widać moją pracę

IDE NA JOGĘ !!!! Na acroyogę może? 😉
Cierpienie, whoa, genialnie!!! 👍

busch, hmm, nie, ugotuj do miękkości, ale żeby nie był konsystencji masła 😉
Cierpik suuuper.

Pojeździłam 50 minut na rowerku. pot.spływał strumieniami. booosko
dzisiejszy trening zaliczony, czuję się świetnie. Mogę iść spać z czystym sumieniem  😀
Umnie -0.2 więc ogólnie 70.5 jeszcze kg do wagi sprzed świat 😉 wczoraj nagrzeszylam ale bez dramatu. Do tego jestem lekko chora więc ćwiczenia odpadają :/
Meise- ale Ty jesteś szczupła, zgrabna, a do tego zostały Ci kobiece kształty, nie wiem jak od przodu, ale z profilu naprawdę super 😉 nie żeby Cię odciagała od ćwiczeń, ćwicz, jedz zdrowo to zawsze procentuje, utrzymasz sylwetkę, a nawet poprawisz, ale nie ma co przesadzać.

Ja pozdrawiam znad owsianki, tym razem wyszła mi jakaś bardzo dobre, że aż jem ze smakiem  😀
Wczoraj długi spacer po wsi i pare km po Wrocławiu 😁
Dziś pójdę biegać, mam nadzieje, że kolana nie będa mi nadmiernie
doskwierać, wczoraj zdecydowałam się na spacer dla rozruchu.
70.5 jeszcze kg do wagi sprzed świat 😉


To gruuube święta musiały być 🤣


U mnie prawie same dni na 5, na wadze nareszcie jakis minus a konkretniej -1,3kg. Szału nie ma ale zawsze coś.
ja jestem bardzo ciekawa  ile ważę , dzisiaj będę miała okazję się przekonać ... Nie wiem czy chcę jeszcze wiedzieć , no ale jak tylko dopadnę wagę to na bank się zważę.
Ogólnie mam bardzo ciężkie 3 dni... Dzisiaj idziemy do znajomych na imprezę . Obiecałam sobie ,że nie będę nic jadła ani piła...Jutro nastepna impreza u szwagrów (z racji takiej ,że dzisiaj idziemy gdzie indziej) i znowu obiecałam sobie,że niczego nie tkne . Wezmę ze sobą flaczki i będę piła czerwoną herbatę. No i w poniedziałek idziemy do koleżanek , mój chłopak będzie im wieszał telewizor na ścianie , więc już zapowiedziały jakiegos drinka i ,że ugotuja coś dobrego. Jak wytrzymam te 3 dni to odrazu możecie mi dać order z ziemniaka  😁
Ja nie wiem , udało mi się jeden weekend wymigać się od odwiedzin , imprez ( wpadł grill ale był to grill na 5) a teraz 3dni. No nie mogę się odcinać od znajomych zwłaszcza,że męczą bułe już na poczatku tygodnia ,że w sobotę mamy wpaść ...

Dzisiaj miałam nie biegać tylko iść na spacer z psem , taki 2h. Miałam wstać o 7 10 , tak jak mój chłopak wstaje do pracy. Oczywiście mój Motywator wstał, włączył telewizor na full, pozapalał światła i budził mnie ile wlezie ale ja nie miałam siły ani ochoty się zwlec  🙁 Obiecałam sobie ,że 7 30 wstanę , on wychodząc jeszcze 2 razy dzwonił domofonem , potem telefonem a potem na końcu napisał smsa,żebym wstała. Niestety nic nie pomogło , wstałam o 9 i pies miał tylko 20min spaceru  😕 Może należał mi się mały odpoczynek...
Dzisiaj po pracy jadę do stajni , pojeżdże 2 konia, jednego tylko stępem ale trochę się poruszam. Jutro mam w planie zrobic młodej kopyta , pojeżdzić a potem mam wielką nadzieję , wyciagnąć mojego do Sobótki i wejść na ślęze. Jak nie będzie chciał to wstanę rano i sama pojadę , tzn z psem 🙂
śniadanie; 4kromki wafli ryzówych , 100gr mozarelli , 2plastry polędwicy sopockiej 300kcal
2śniadanie ;banan 100kcal
obiad papryka nadziewana mięsem mielonym indyczym , kaszą jęczmienną , marchewką i pieczarkami i brukselk. Potem policze ile ten zestaw ma kcal .
rosek, może na ciśnienie tak zareagowałaś? Ja też dzisiaj opornie wstałam, ciężkie chmury jakoś mnie nie motywują do działania, w przeciwieństwie do 7 latka 😁

Od rana działamy w kuchni, zdjęcie, które Wam wczoraj wklejałam, to była masa na chleb 😜 I już jest gotowy, wyszedł przesuper! Bardzo gorąco Wam go polecam, jest doskonały i w moim odczuciu fajny na drugie śniadanie- nie ma mąki 🙂

U mnie dzisiaj w planach spacer, moooże pobiegam, jeszcze przemyślę.

Macie jakieś fajne pomysły co zrobić z gotowanym kurczakiem? Dostałam od babci w święta połówkę kuraka zagrodowego, czy jak mu tam, dzisiaj na nim zrobiłam zupę, a mięsa mi żal wywalić, więc chciałabym je do czegoś wykorzystać. Zazwyczaj robię potrawkę, ale jakoś dzisiaj nie mam na nią chęci. Jakieś sugestie?
Ramires chodziło o 1 kg.
Posiekać tego kuraka, dodać może orżechy czy słonecznika czy inne pierdoły np. Szpinak  i jajko i upiec w foremce jak "pasztet" czy "pieczeń rzymska"
zen , mam nadzieję ,że to ciśnienie a nie lenistwo  😁

Ja  z ugotowanego kurczaka  zrobiłabym galaretkę drobiową , bo uwielbiam  😍
A mi chyba 40-cha na dekiel wali. Mam ochotę zrobić sobie tatuaż.  🤔wirek:

Dietowo się trzymam. jako, że dziś w pracy to może wieczorem poćwiczę jakieś brzuszki? Mam zakwasy po wczorajszym treningu.
A ja dzisiaj kupiłam spodnie w r26  😜 Jeszcze ciut muszę do nich schudnąć, ale nic tak nie cieszy jak chudy tyłek  😅
Tunrida- e tam 40echa, moja mama po 50stce chce wydziarać sobie kostkę  🤣
Pobiegalam! W blocie i wietrze znowu  🤔 .. 40min. Ale zawsze! Moje je*ne okolodomowe pagorki dobijaja mnie do szalu..
Ale ja widzę, że coś się ze mną dzieje. Najpierw schudnięcie, teraz rzeźba. Solara, sztuczne paznokcie, sztuczne rzęsy. A teraz chcę tatuaż.  Mąż tylko kiwa głową i pyta, czy ma sobie już układać przyszłość, czy dam mu jeszcze trochę czasu.  😉 Wariat...
Myślałam o tatuażu już od dawna, ale dopiero teraz nagle mnie olśniło co i gdzie to ma być.
A piszę o tej 40-ce bo widzę po sobie, że coś się ze mną dzieje i coś się zmienia. Nie wiem co.... ale czuję, że mi z deczka odwala.  😁

pandurska- Ty przeklinasz !!  😍 😍
Tunrida, no ba! Jak szewc zdarza sie 😎 Najgorzej to nie uwalniac emocji, ktorych nie umie sie przetransformowac 😁
Wyszłam z Bułką się przejść. Trochę nas chyba poniosło.  😁





Trochę się wypompowałam więc dopijam Monstera Lo-carb i idę robić obiad i sprzątać.
JARA ale Ci zazdroszczę takich terenów  😍


A ja właśnie zrobiłam na "obiad" koktajl z ryżu, mleka, bananów, gruszek i cytryny (wszystko zblendowane). Macie pomysł czym to doprawić, bo wyszło dość nijakie? Przestałam używać cukru  😉
smarcik, miód, cynamon? 😉
smarcik cynamon, kardamon. Ten ostatni rownowazy sluzogenne dzialanie mleka i pozwala latwiej je strawic. Ewentualnie surowe kakao, albo takie zwykle do wypiekow w ilosci niewielkiej, jako dodatkowe zrodlo magnezu.
Dzięki dziewczyny  :kwiatek: Właśnie chciałam cynamon ale nie było w sklepie koło mnie, kakao to super pomysł  😀
Jara - jakie terany 😍

mi zostało 0,5 kg do wagi sprzed świąt. uczę się i uczę i końca nie widać, często Was podczytuję

zen - mega blog! bardzo podoba mi się graficznie. jako "czytacz" blogów wszelakich czekam na więcej postów 😉

cieszę się, że Padneruska do nas dołączyła - w końcu ktoś "bezserkowy" 😉
yga - długo się trzymasz już z niższą wagą?
Ja się za siebie zabieram! Postanowienie noworoczne 😁 Może nie typowo dieta, tylko bardziej zdrowe odżywianie, i duuuużo wiecej sportu. Wczoraj ćwiczyłam w domu, 15 treningu cardio z Mel B i 10 minut na boczki z Thiffany Rothe. Dzisiaj umieram... 😁
By the way, próbowała któras z was tych takich dietowych cateringów, co przywożą codziennie 5 posiłków? Opłacalne?
Znajoma mojej mamy to miała, jeśli chodzi o kasę to raczej wychodzi drogo, ale nie trzeba nic samemu robić. Jak ktoś nie ma czasu to dobra opcja.
Lov, korzystałam miesiąc z lightbox, pytaj, chętnie odpowiem 🙂

PonPon, bardzo mi miło! :kwiatek: Cieszę się, że blog się podoba, nigdy nie miałam wcześniej do czynienia z takim tworem i wszystko robię intuicyjnie 🙂

Dodofon, o widzisz, super pomysł! Zaraz się zabieram za zapiekanie, zwłaszcza, że szpinak leży w lodówce  😅 Dziękuję! :kwiatek:
PonPon- czasem przybędzie mi jakieś 3kg, ale szybko je gubię. Tak, niższa waga utrzymuje się już ponad 2 lata.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się