Ciśnie mnie straszliwie na słodkie. Znów 😵 Nienawidzę tego :/ Zastanawiam się nad zrobieniem sobie pół szklanki kakao Puchatka, ale jeszcze się powstrzymuję... mam nadzieję, że nie pęknę 🙇
dobra 🙂 dzięki. właśnie obiadek robię - roladki z indora+polędwica+mozzarella/kasza/surówka kapuściana. Olałam pracę, bo rzygnęłam tęczą z okazji dziecka (ustawiczne problemy ze spaniem) i potrzebuję CISZY! Nawet chyba na konia nie wsiądę, zresztą chyba by obumarły w taki ukrop. Czarownica zeżryj coś słodkiego zamiast jednego posiłku! Tyle.
Czarownica na takie ciągoty polecam kakao decomoreno odtłuszczone na chudym mleku 0,5% posłodzone słodzikiem, jest zdrowe, kakao jako kakao, a na pewno małokaloryczne i lepsze niż jakieś puchatki 🙂
Tunrida pudło- landrynki są super! 😍 Ale twarda będę. Pozwolę sobie na takie podjadanie słodkiego po pierwszych 2 zrzuconych kg. A tak swoją drogą co sądzicie o cukierkach miętowych?
Cukierki miętowe jak cukierki miętowe. Jak landrynka. A co tu sądzić? Skoro lubisz landrynki, to nie jedz ich. 🙂 Ja nie lubię, więc jeśli już muszę się zasłodzić, to wybieram to, czego nie lubię. Tak, bym mogła się powstrzymać przed zjedzeniem wszystkiego. 😉
Ale nie jedz.Nie schudłaś, to nie jedz, nie wolno ci., 🙂
tunrida ja robię z 2 większych, coś jak 2ipół. Wiem, że na dukanie można to byłoby pić dlatego wydaję mi się być dość dietetyczne 😉 na pewno zdrowsze jest.
Dostałam Furaginę na pęcherz. Dostałam na wysypkę jakiś lek i żel. No i temat diety wszedł przy prośbie o skierowanie na morfologię (ostatnio u mnie nie chcą wypisywać skierować bez wyraźnego powodu). I mówię, że jestem na diecie, a ona pyta co to za dieta. No to 3h, 5 posiłków, nie smażone, brak słodyczy.. gadka szmatka. Wyszłam ze skierowaniem na morfologię, badanie moczu, CRP, cholesterol całkowity, TG, HDL, LDL. I lekarka idzie na dietę 😁
Myślałam, że jak powiesz, że jej powiedziałaś "5 posiłków co 3,5 godziny, bez smażonego i bez słodyczy", to ci odpowiedziała "To nie dieta, tylko normalne, zdrowe odżywianie i nie trzeba nic kontrolować". 😀
Zamiast CRP trzeba było chcieć sód, potas i magnez. Mądry Polak po szkodzie. 😉 ( aaa.....CRP z powodu pęcherza..ok)
O! Jutro pójdę oddać krew rano to i jonogram (tak to się nazwa?) zrobię. Młoda lekarka była, taka pewnie po studiach, ale i tak dziwne, że nie wiedziała. A chciała tylko 5kg zrzucić. "Mówi Pani, że co 3h? Ja to pierwszy posiłek o 12 i to często batonik" 😁
Jest tak, że prawie dzisiaj zemdlałam. I na pewno nie w wyniku utoczenia mi 5 ml krwi 😁 Zjadłam dzisiaj dlatego więcej, bo 1275 kalorii. Od wczoraj jestem cały czas głodna, caluteńki czas. Dziecko dostało hydroksyzynę, ja łykam Zolsanę i tyle. Mam nadzieję, że nie obumrę całkiem do jutra.
Nie obumrzesz. Mi dietetyczka na zjazdy spowodowane obniżeniem cukru ( bo pewno to mogło mieć miejsce, skoro byłaś/jesteś głodna) kazała zjadać 1/3, 1/2 banana. Jak przetrzymywałam takie dni zjazdowe, następnego miałam na wadze mniej. ( nawet jeśli dojadałam TROCHĘ) Daj znać, czy jutro będzie mniej, co? Tak z ciekawości.
Ja kończę na dziś pożywianie się. Idę się upiększać w łazience. I będę modły słać bym się nie zaraziła od małego wirusówką. Nie mogę być teraz chora. Nie mam na to czasu.
Podejrzewałam ten cukier, bo do kompletu miałam takie rzuty senności, że wyruszyłam do domu porzucając pracę. Miałam dosiadać rumaków, ale... dałam sobie spokój.
Oczywiście chłop zajął łazienkę. Ja w życiu nie spotkałam takiego chłopa, który siedziałby tyle w łazience!!!!!!! koleżanka to zdiagnozowała, jako "syndrom nie-mieszkania w akademiku". I chyba miała rację.
Zbieram energię na bieganie wieczorne. A jutro rano idę na siłkę, zobaczę co się będzie działo 😁 nie mam treningu, ale chcę już pójść, aż mnie skręca w środku 🤔wirek:
Miałam iść na TRX i nie poszłam. Znowu bym się wytyrała dzień przed interwałami z trenerką, a nie chcę powtarzać błędu sprzed 2 tygodni jak padałam na twarz po 3 km 😎 Nie znoszę takich upałów, zwłaszcza siedząc w pracy w długich gaciach 👿
Mi dziś siłka odpadła, bo Konrad późno wrócił 🙁 Ale za to dzień na 4- 😀 Zmieściłam się w kaloriach(1163), na kolację zrobiłam sobie wreszcie tuńczyka z odrobiną majonezu i kukurydzy 😀 I jest mi tak fajnie, że jak tylko dzieć zaśnie to walnę sobie jeszcze jakiś trening, Mel B czy Jilian 😀
A mi mąż wyprodukował chudy ser. 😅 Z 0% jogurtu ( ten jest całkiem słodki) 0% kefiru i 2% mleka. Razem wszystkie składniki miały ok 400 kcal, więc chyba i cały ser ma nie więcej, nie? Więc pół tego kawałka ma ze 200. Jest pyyyyszny. Słodki! Zero kwasowości. Jak ja się cieszę, że u nas jest jak jest i to ja zarabiam a on ogarnia dom i resztę. Gdyby to on miał zarabiać, a ja gotować... Efekt byłby chyba taki, że dziecko by nam odebrali do ochronki. Jutro będę ser żreć. 😁 Przed treningiem i po treningu. A jutro mam trening na 12😲0 a nie po 20😲0, bo mam dziwny grafik. I też już nie mogę się doczekać jutra. Nie wiem jak ja przeżyję w lipcu miesiąc bez siłki.
Ja dzisiaj dzień na 4+, piłam zdecydowanie za mało wody. Kalorii 1542, non stop ochota na jedzenie i brak chęci do ćwiczeń, bo mi się @ zaczyna... DLACZEGO TERAZ?! 👿
Podobno wrzuca się do garnka cały taki jogurt, cały kefir i ze szklankę mleka. On mi to dosłodził łyżką cukru. Wymieszał i wstawił na gaz i podgrzewał tak, by raczej nie zagotować. Jak pytałam jak długo podgrzewał, to mówi, że "nie da się powiedzieć, bo to zależy od kuchenki, ale to widać, bo ma się zważyć i ma się serwatka oddzielać". U nas się grzało chyba z 15 minut. Potem wstawił garnek do wody, żeby się schłodziło i wylał zawartość na gazę wyłożoną na sitko- tak jak widać na zdjęciu. I skapuje sobie dołem serwatka a na górze ser zostaje.
Mnie jednak łapie przeziębienie. Z nosa mi zaczyna lecieć i ogólnie mnie łamie. Niedobrze. Łyknę Fervex, może pomoże?
No i poleglam.Poszlam na trening, ale przy rozgrzewce najpierw nie dałam rady ruszać rękoma na orbitreku, więc przeniosłam sie na bieznie.Na bieżni trucht tez sprawiał mi ból, bo jednak ręce pracują.Przenioslam sie wiec na rowerek.I na nim sie niestety skonczylo, nie zrobilismy treningu, nawet na same nogi, bol barku nie pozwolil🙁
Dzień się zaczął słabo bo od ogórka małosolnego zagryzionego kostką czekolady :emot4: Nie wiem, po prostu nie wiem dlaczego się tak stało. W żaden sposób nie umiem sobie tego wytłumaczyć 🤔wirek: Na @ za wcześnie. Później już było dobrze, zmniejszyłam porcję owsianki i jakoś poszło. O 21 poszłam pobiegać i pomimo okropnej pogody i komarów (biegło mi się źle i wolno) trzasnęłam 5,5 km. Endorfiny były ale się zmyły a teraz zdycham i nie wiem czy iść spać czy bezmyślnie pogapić się w internet.
Dzisiaj po raz pierwszy zjadłam też tego batona przetrwania Allevo w zastępstwie za obiad, Śmiesznie było tak legalnie zjeść coś słodkiego, aczkolwiek ten baton nie jest specjalnie dobry, taki gumiasty jakiś.
Aha i jeszcze jedno, jutro rano jadę na badania na hiperinsulinizm, będę musiała być na czczo przez kilka godzin, zdążyłam już się zdenerwować z tego powodu, ale trudno. W imię badań. Potrzymacie za mnie małe kciuki? :kwiatek: