Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Po tygodniu detoksu warzywno nabiałowego śmiem twierdzić, że trawienie jakoś ruszyło i nie mam tego żołądka tak nabitego jak poprzednio.

Dzisiaj baaardzo dietetycznie. Jakoś nie miałam ochoty na jedzenie.
Dużo wody, miseczka kaszy manny, jeden kawałek rolady z ciasta francuskiego ze szpinakiem i 2 herbaty
Sandrita - lans jest!!
Super body! Ja fote w tygodniu bo nie mam kompa w domu 🙂
Kordelia Haha! 😀 To się będę lansować! Dzięki!

Cierp1enie Oczywiście, że będziesz! Nie widzę innej opcji! I dziiiięęęękiii!!!  :kwiatek:

Dodo Oł jea!  😎 Dzięęęękiii!!!  :kwiatek:

Już po bieganiu. Przebiegłam prawie 3km bez zadyszki i zatrzymywania się!!!  🏇  🏇  🏇
Na początek zrobiłam w domu 10 minut kardio na skakance, później już poza domem 5 minut marszu i włączyłam Endo. Bieg nieregularny, bo musiałam często uważać na pasach, ale biegłam w miejscu jak czekałam aż auto przejedzie. Jestem z siebie dumna.  😎

sandrita- a skąd dostałaś taki brzuch? Niesamowite. Przez moje lenistwo nigdy nie będę mieć takiego 🙁

JA tam sobie dziś nie poskąpiłam kiełbasek dwóch ( malutkich)z grilla i kawałka piersi z kurczaka, prócz tego była sałata, pomidory, ogórki, więc luz.

Ostatnio jeżdżę do koni dość intensywnie i żeby nie być bez posiłków zbyt długo wkładam sobie do auta dwa wafle ryżowe, które pogryzam w drodze powrotnej i dzięki temu nie rzucam się jak sęp na jedzenie. Dobry nawyk.

Też mam fatalne samopoczucie. Od wczoraj ból głowy, więc leciałam na nurofenie. Po koniach było w miarę, ale potem stałam na skrzyżowaniu i patrzyłam do którego sklepu mam bliżej, bo bałam sie, że nie dojdę. Nogi miałam z ołowiu. Dwie kawy pozwoliły mi się poczuć na tyle dobrze, że podwiązałam krzewy pomidorów i podlałam żywopłot.
Mnie też dzisiaj głowa bolała strasznie. Przeszło po dwóch Ibupromach.

marysia550 Były w sklepie obok na wyprzedaży to wzięłam.  😎 A tak poważnie to myślę, że to zasługa ćwiczeń, których nie cierpię: wszystkich odmian planków, mountain climbersów, burpees itp. Na pewno też po części tych krótkich programów jak 8 min. ABS. I tak jest jeszcze mocno otłuszczony (przeklęty, ale coraz mniejszy, wałeczek jest), ale jest o niebo lepiej! Jak znajdziesz czas na ćwiczenia to obojętnie jaki program i tłuszcz z brzucha zacznie znikać.  :kwiatek:
Z brzucha chyba schudnąć najłatwiej! Przy zwykłych ćwiczeniach napinajcie brzuch.
Polecam jeszcze wszystkim hula hop obciążony (nie ten z masażerem!). Systematyczność i odpowiednie kręcenie przyniesie super efekty!
hula hop - ha ha próbowałam zwykłym- nie szło mi.

Ja to nawet nie mam takiego tłuszczu na brzuchu ile skórę flakowatą.
sandrita super, super ciało! Gładziusieńkie się zrobiło  😜

Notarialna tyle zjadłaś przez cały dzień?

Ja cos nie mogę spać, zjadłabym taką spaloną kiełbę z grila z keczupem kotlin. Normalnie wsmarowałabym ją sobie w cycki. Ale kto takie rzeczy je o tej porze? No na pewno nie ja  😁
74,7  😅
Co prawda powinnam być bliżej 74, niż 75, ale niech tam.
No i babcia - dziecko ty tak gwałtownie chudniesz  😂 Babacia to zawsze podniesie na duchu.
Kupiłam sobie 3 tygodnie temu sukienkę, była za ciasna w biuście. Wczoraj wkładam i jest za luźna  💘
Czyli jest dobrze. Dzisiaj grill u znajomych. Ale się nie boję, wiem czego chcę. Nie mam problemów z żarciem żdanych!

Sandrita super wyglądasz 🙂 ja to chciałabym wyglądać chociaż tak jak z lewej  😁
Pokemon, nie pitol - tylko zacisnij pasa i tez będziesz lufa niezła 🙂 z płaskim brzuchem
pokemon, właśnie, spokojnie, na Ciebie też nadejdzie pora 🙂

Ja już po porannym bieganiu. Dobrze jest 🏇
Dodo - koniecznie zrób fotkę w tych spodniach 🙂

Pokemon - będziesz laska jak się patrzy, jeszcze trochę .. czas tak szybko leci, że nim się obejrzysz to już za Tobą będą się oglądali.. faceci na ulicy 🙂 i laski też!! - z zazdrości  😀

Noti - za mało jesz kochana!
Sandrita  👍 !!! Jest naprawdę dooooooooobrze!  😅 Myślę, że K. będzie bardzo zazdrosny o facetów oglądających się za Tobą na plaży  😀iabeł:

Łiiii a ja wczoraj nie podjadłam nic (prócz truskawek) i zmieściłam się w 135 kcal! Z tym, że wczoraj pierwszy od dawna dzień wolny od ćwiczeń jako takich - poodkurzałam cały wielki dom, zajęło mi to masę czasu, a potem musiałam wrócić do nauki, bo egzaminy kolejne w poniedziałek i wtorek.
Dzisiaj obowiązkowo kolejne bieganie 10km + 6W6P level 2, nie mogę się doczekać!
My dziś znowu idziemy na działkę, ale zamiast grilla moja mama szykuje rosół i mięso z wczoraj. Ja zamówiłam grillowaną pierś z kurczaka 🙂
Właśnie uszykowałam sałatkę z pomidorów, sałaty, szczypiorku, rzodkiewki, ogórka - do niej osobno sos czosnkowy na bazie jogurtu naturalnego.
Znowu będzie pysznie 🙂
A potem spalanie tłuszczu na słońcu 🙂

Wczoraj też spalałam tłuszcz i taka byłam mokra, że aż cały leżak z mokrymi plamami.. ciekawe ile kalorii spaliłam opalając się  😁 Dziś za to jestem czerwona jak burak  😁


Ostatnio jeżdżę do koni dość intensywnie i żeby nie być bez posiłków zbyt długo wkładam sobie do auta dwa wafle ryżowe, które pogryzam w drodze powrotnej i dzięki temu nie rzucam się jak sęp na jedzenie. Dobry nawyk.


Ale jaki problem brać normalne jedzenie ze sobą?? Ja wczoraj w terenie jadłam na koniu jogurt lyzeczka 🙂
Pudełka z żarciem na cały dzień biorę ze sobą - jak gdzieś jadę (a ja mam zycie jezdzone... często w trasie..)
Widelec i jechane z pudełka...
Dodo-no to widać troszkę na różnych zasadach jeździmy.

Śniadanko wciągnięte, kawkę piję i idę krew oddać. Miłego dnia.
a kanapki zrobić sobie nie możesz? Na koniu jeść nie musisz przecież, jedną ręką czyścisz a drugą wciągasz kanapkę  😁
Sandrita - jaka laska! (bardzo dobrze cyc wygląda w tym nowym stroju :kocham🙂

pokemon - moja prababcia zawsze mi mówi, że mam taką "chudą buzię" - nieważne czy ważę 75kg czy 65 i zawsze widoczne kości policzkowe 😉

dietowo wczoraj bardzo ok, ale się Wam pochwalę większym sukcesem - pomalowaliśmy wczoraj mieszkanie! M. od rana z moją mamą walczyli, o 4 udało mi się wyrwać z pracy i im pomagałam - ściany są dokładnie takie jak chciałam 💃 teraz krótka przerwa na naukę, mam nadzieję, że już we wtorek będziemy sprzątać i ustawiać meble 😅
Polecicie mi jakieś dobre ćwiczenia na brzuszek? Zaczęłam robić 8 min abs, ale po dwóch dniach to już dla mnie za mało.
I to samo na nogi i tyłek..
10min mel b - świetne są
Ja też mam spory sukces w rzeźbie, moja babcia ma tendencję do chomikowania moich starych ciuchów. I tak właśnie wczoraj wieczorem mi dała jedną parę spodni, które przywiozłam z któregoś pokazu. Mega wąskie biodrówki, myślę sobie 'ta, jasne, na łydkę może włożę'. Ale po chwili sobie myśle, kurde, fajne te spodnie, spróbuję. I co? I są idealne! Nawet fajniej leżą, bo tyłek mam podniesiony 🏇 no, to problem kupienia spodni odpadł. Mam superanckie dolcze gabany 🙂 😅 😍
xxKooniexx To z czego najłatwiej schudnąć moim zdaniem jest czymś indywidualnym. Akurat brzuch jak dla mnie się do tego nie zalicza.  😎

hanoverka Nooooooo! Jak pupcia niemowlaczka! 😀 Dzięki!  :kwiatek:

pokemon Kochana, jeszcze chwila i będziesz lachon jak się patrzy!  💘

Mybay Oł je! 😀 No oby był zazdrosny, oby! Wreszcie on o mnie, a nie ja o niego...  😁 A tak odnośnie mojego K., wczoraj mi powiedział, że od marca schudł 20 kg.  😵 Widać to po nim masakrycznie. I też nie musi iść na zakupy, bo wygrzebał z szafy spodnie w których dopiąć się nie mógł w tamtym roku.  😎

Cierp1enie Opalaj się, opalaj! Ja zamierzam wrócić jak ciemna czekoladka!  👀

PonPon Haha! Dzięki!  :kwiatek: Ostatnio od K. usłyszałam, że mało mam do pokazania...  👀 Gratki z okazji pomalowania mieszkania!  😅 Doskonale wiem ile przy tym roboty, ale jaka satysfakcja za to!  💃

Zen Haha! To świetnie, że doskonale leżą! Chociaż jak to usłyszałam dzisiaj... Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy.  😎 Czasami jednak dobrze zrobić sobie wyprzedaż we własnej szafie. Mi odpadło kupowanie nowego biustonosza, bo w szufladzie miałam nowiusieńki sprzed dwóch lat.

Raaaanyyy... Ile mamy roboty dzisiaj przed tym wyjazdem!  😵

1. Umyć autko (odkurzałam i ścierałam w środku jak byłam u rodziców w piątek) z zewnątrz, wypucować szyby wewnątrz i sprejem do kokpitu ładnie wyszorować wszystko, co by kurz tak nie osiadał.
2. Jechać do sklepu po kremy do opalania.
3. Poprasować to co uprałam wczoraj.
4. Zapakować się.
5. Przygotować aparat i komputer do wyjazdu.
6. Zrobić sobie SPA.  😎

Niby nic, ale takie głupoty tyyyyyle czasu zabierają. Tak więc pędzę i zaglądnę do Was wieczorem! Trzymajcie się dzielnie dzisiaj!  😅
zonk- ale jeżdżę 3 konie + dojazd to akurat mi wychodzi 3,5 godziny i wsiadam sobie  w auto i chrupię i zapijam wodą.
Sandrita, baw się dobrze na urlopie!  💃


Jest UPAŁ niemiłosierny, dlatego lecę biegać w czapce z daszkiem (w której wyglądam idiotycznie, ale trudno), w szpanerskich oksach przeciwsłonecznych i z buteleczką wody. Jak jest taki gorąc, to spalę więcej?
Jestem.
sandrita- przezajebiście!! Masę tłuszczu zwaliłaś. BRAWO ! BRAWO! Efekt wow.

Aleście naprodukowały. Ja wczoraj pękłam wieczorem chipsami, ale ogólnie- przytyć po wczorajszym nie powinnam. Co najwyżej nie schudnę. Dziś nieco za dużo na drugie śniadanie ( bo w trasie w knajpie) ale mam szansę się naprostować do wieczora.

Mąż twierdzi, że zauważa, że jestem inna. Pod skórą wszędzie twarda. Inna. I to fakt. Gdzie się mnie nie złapie jak stroję i się lekko chociaż napnę, to pod warstewką skóry i cienkiego tłuszczyku jest masa twardych na kość mięśni. Mi się podoba. Mąż twierdzi, że "jest inaczej....ale nie jest źle".

Brakowało mi tego wątku na wyjeździe. Nie wiem co ja zrobię bez was cały lipiec.
Udało mi się zbić całego kilograma 😀 Lepiej się czuję w swoich spodniach 🙂  nie mogę się doczekać aż jutro pojadę do domu i wreszcie odbiorę przesyłkę od tunridy z dietą, będzie łatwiej poogarniać 🙂
Ja dopiero co sie obudzilam. 😁
Pojechałam wczoraj tramwajem na Stadion Olimpijski. Od Stadiony przez Wrocław ja jechałam rowerem, a Hubert biegł. Przejechaliśmy trasę półmaratonu, który odbędzie sie za tydzień. Skończyliśmy równo o 12 w nocy. Mokrzy. Juz nic nie jeździło i musielimy czekac na autobus nocny 🤣 jaka ja byłam zmarznięta, bo ciuchy miałam mokre. Brr
Wiec dopiero teraz wstałam.


A dziś w planie mam wyskoczyć z psami na spacer, nastepnie ogarniam chatę i zabrać mój cudowny rower i jadę do Sobótki. Tam robie trasę dookoła Ślęży lasem, ciągle pod gore. Nastepnie sauna, a wieczorem wdrapuje sie na Ślężę, bo jest noc Świętojańska i jakieś imprezy 🙂


P.s. pisze z komorki błędy poprawie 😉



Widzę, ża hardcore 😀 Miłej zabawy przy dwukrotnym odwiedzeniu sobótki🙂

Ja weekend na pałe mega mega pałe 😀 ale mam ruch rower, koń w pt koń dziś i ciągle coś i nie mam czasu się obżerać ani jeść też, nie ma 5 posiłków, nie ma stałych pór, ale w miarę mało kalorycznie-chociaż tyle 😉

edit:i gratuluje zrzucenia 5kg oby tak dalej :kwiatek:
Gratuluję dziewczyny! 😅 super się czyta o sukcesach, w końcu motywujące posty!

U mnie zgodnie z przypuszczeniami, jadłam niewiele, ale niestety ciężko. Obiad jadłam o 12 i ciągle czuję pełny żołądek. Na podwieczorek dzisiaj będzie arbuz, wieczorne bieganie, godzinę chcę potruchtać, jak będę czuła głód, to popchnę bialkiem. Od jutra już spokój 🙂
bieganie okazało się dla mnie najlepszym sposobem na układanie myśli. Jak mam jakiś problem, jakieś zmartwienie, mam doła czy cokolwiek innego - taka godzina sam na sam ze sobą, walczenie ze swoją słabością i rozwiązywanie problemów podczas biegania to jest mój nowy lek na zło  😍
I tego życzę też Wam - żebyście z aktywności fizycznej czerpały nie tylko efekty wizualne, ale prawdziwą przyjemność psychiczną  :kwiatek:
maybay taa... układanie myśli, Ty facetów biegasz wyrywać !  😎 😁 Zgadzam się, godzina biegania i świat staje się lepszy. Też ostatnio przyłączyło się do mnie dwóch gości  🙂

U mnie dzień idealnie dotąd. 900kcal, głowa nie boli (nie wiem czy to efekt tabletek czy sprzątania cały dzień), koń wykąpany i wypolerowany. Trawię obiad i idę biegać  🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się