Lecę spać - pierwszy od bardzo dawna dzień na mocne 5. Nie dałam się owocom między posiłkami 🏇
Co do parowara - jest super! Mam od dawna - najczęściej nastawiam i włażę pod prysznic - nic nie trzeba pilnować, mój jak skończy zaprogramowany czas to przechodzi w tryb trzymania temperatury (każdy tak ma?). Jeszcze nie opanowałam robienia ryżu na parze, a podobno można. Któraś robiła? 👀
Ja robię ryż, musisz mieć specjalny pojemniczek, wsypujesz ryż, zalewasz wodą (ja wrzątkiem) i gotujesz. Co jakiś czas sprawdzam, czy w miarę upływu wody staje się miękki.
A możesz i fiksować. Ja też fiksuję. Jednego dnia patrzę na siebie na siłowni w lusterku i się zachwycam jaka to ja zajebiście chuda jestem i wyrzeźbiona. Za dwa dni patrzę i widzę grubego, bladego paszteta. 🤔wirek:
Ja mam dziś taki dzień. Chociaż "dietowo" dzień na mocną pałę 😉 To pomierzyłam się ostatnio i w talii spadło mi aż 5cm! 😀 Postanowiłam więc pooglądać się w lustrze w moich wystrzałowych ciuchach. I zamiast cieszyć się, że jestem super wyrzeźbiona laska, to doszłam do takich wniosków:
- mocno rozbudowałam sobie uda :/, jak je napnę to mam nogi jak kurczak... - tyłek dalej wisi gdzieś w połowie ud, więc nie uniósł się tak bardzo, jak się spodziewałam - w obcisłej sukience wystaje mi jeszcze troszkę brzuszek, ale jak go wciągnę- to kości biodrowe i łonowa/spojenie łonowe (?)!! masakra, wyglądam jak facet :P więc i tak źle, i tak niedobrze, - nogi w szpilkach mam jak serdelki: króciutkie i grubiutkie: myślałam, że przez rozbudowanie łydek zrobi mi się małe wcięcie nad kostką albo chociaż różnica między łydką a kostką będzie widoczna- ale gdzie tam, dalej tak samo okropne
Poćwiczyłam kardio połączone z rozbudową mięśni, ale w sumie odechciało mi się wszystkich ćwiczeń. Przecież miałam wyglądać lepiej, a nie gorzej :/
Swoj dzien oceniam dzis na 1+. Pomimo nie ograniczania sie i zgrzeszenia polowa Bajecznego- ledwo 1200kcal... O 300 za malo 🤬 Plus sobie daje za cwiczenia. Jesli wierzyc biezni to spalilam co najmniej 400kcal. W zyciu bym nue sadzila, ze bede miec problem z za mala iloscia kalorii 🤔wirek: Zen ciesze sie 🙂 powoli bede dazyc do ciaglego biegu, daje sobie czas do konca tygodnia na nabranie kondycji. Sprobuje tej zumby i jeszcze co najmniej 3 razy zrobie sobie taki trening jak dzis 😀
Scottie- TRENER. Nie wiem, na ile twoje opisy są prawdziwe a na ile sfiksowane. Ale właśnie by zapobiec takich sytuacjom poszłam do trenera. Jak tylko zauważyłam, że po Killerze Ewy puchną mi uda, poszłam do trenera. Wiem, ze to koszty, ale... Jeśli nie na systematyczne treningi, to chociaż na konsultacje i po to, by pokazał co i jak ćwiczyć a czego broń Boże nie robić.
Też mam takie fazy, albo to moje lustro jest podłe i co drugi dzień zniekształca moje odbicie 😁 bo jednego dnia patrzę i stwierdzam, że jest doobrze, a drugiego dnia patrzę i mam ochotę założyć karton na głowę.
Jutro zarządzam u siebie dzień na 5, który zacznę rano od godzinnego pobiegania (po śniadaniu)
mybay No byłoby super się spotkać! Mam nadzieję, że kiedyś się nam to uda! 🙂 Może w przyszłym roku polecimy za hanoverką i licznie przybędziemy na She Runs The Night jeśli będą organizować. 😁 A "Team FIT" mi się podoba i nie czekam. Ustawiam sobie w podpisie pod avkiem! A co! 🍴
Edit: ALBO WIEM!!! Jak już będziemy wszystkie gotowe to się spotkamy i porobimy FIT zdjęcia do nowych avatarów!
tunrida, nie stać mnie na siłownię 🙁 Po powrocie z Niemiec zacznę ciułać pieniądze na karnet. Póki co ograniczę ćwiczenia, w których czuję, że mocno pracują uda- ale z drugiej strony czuję, że to będzie pożegnanie się z fajną pupą 🙁 Poza tym zdaję sobie sprawę, że mam specyficzną budowę i pewnych rzeczy nie przeskoczę. Może jutro porobię zdjęcia i wrzucę do albumu.
JARA w sumie to z tego oleju powinnam robić sobie taką pastę mieszając z serem białym chudym i to zmiksować. :P
Któraś pytała jak zrobić ryż z parowaru - wczoraj odkryłam jak :> Trzeba ryż wsadzić do jakiegoś pojemniczka z wodą i to do parowaru na jakieś 13 - 15 minut 😀
Scottie- niekoniecznie. Ja ostatnio robię z trenerem ćwiczenia na tyłek, które nie rozbudowują ud. ( bez użycia maszyn) Czuję jedynie napinanie tylnej części ud, ale trener twierdzi, że od tego nie rozpakują mi się uda. A tyłek powinien się poprawić. Więc wiesz.... SĄ takie ćwiczenia. Nawet może nie musiałabyś kupować pakietu na siłownię. Iść do trenera, powiedzieć, że chcesz ćwiczyć w domu, tylko że zależy ci na tym, tamtym i owamtym, a nie chcesz, żeby ci się rozrosło to i to. I spytać, czy może ci pokazać teraz od ręki takie ćwiczenia, czy chce sobie to przemyśleć na spokojnie w dimu, a ty weźmiesz jeden taki trening/konsultację- na którym on cię nauczy co i jak masz ćwiczyć w domu. U mnie na siłowni takie rzeczy bez problemu mają miejsce. Wydaje mi się, że gdzie indziej też. Tobie by się faktycznie przydało na łydki popakować a nie na uda, nie? 🙂
Mnie dzisiaj trafił szlag organiczny. Kuźwa mam 76,2!!!!!!!!!! Skąd kurna skąd?????????? To jest właśnie mój organizm! Fajnie schudłam parę kilo, ale on potem się przystosowuje i wystarczy mu kur.. 500 kalorii i tak grubnę z powrotem. To nie są zakwasy, to nie jest przejedzenie, to nie jest jakiś tam dzień cyklu. Jest kur.. znowu więcej! Naprawdę, jak schudłam do tych moich magicznych 49, to ja nie jadłam wtedy prawie nic. I teraz też tak będzie. Od dzisiaj schodzę na 1000 kalorii. Najwyżej pierdolnę na siłowni. Ale serio, mam doła. O! I się jeszcze poryczałam właśnie. Dupa :/
pokemon, nie denerwuj się i mnię od rana (wstałam z bolącym zębem..). Nie schodź na mniej, bo to bez sensu. A jak jest z wymiarami? Też poszły w górę? Jak tak, to znaczy, że może faktycznie utyłaś. A jak nie, to ja bym nie zmieniała niczego, tylko dołożyła aeroby.
Scottie, może jak wydobrzeję, to pójdziemy razem na siłownię, mogę Ci pokazać kilka ćwiczeń do robienia w domu. Jak zacznę tłumaczyć, to będzie katastrofa, więc wolę pokazać 🙂 albo znajdę filmiki na yt, o, to będzie szybciej.
Dokładnie- pokemon- mierz się. Co mówią pomiary? Jak czujesz po ciuchach?
Zejście na 1000 kcal + ćwiczenia? No dobra. I co? I przypuśćmy, że schudniesz. I co? Ile potem będziesz jadła, żeby to utrzymać? 800 na dobę? Jeśli faktycznie waga stanęła, to może przeczekaj. Miewałam tak, za pierwszym razem jak chudłam, że po kilku kilogramach spadku, STOI. I trzeba robić swoje i spokojnie czekać. Nawet 7-10 dni. I dietetyczka uprzedzała, że tak może być. Poczekałam i za kilka dni zajarzyło i zaczęło spadać dalej.
Robisz wszystko jak należy? 5 systematycznych posiłków? Ilość kalorii odpowiednia? Może tak jak zen mówi, skończ z ćwiczeniami a rób TYLKO aeroby na spalanie. Zanim bym obniżała kaloryczność do 1000, bo niby TYJĘ od większej ilości ( dla mnie to chore) to bym się baaardzo zastanowiła. Prędzej bym poszła do dietetyczki dopytać w czym rzecz. Bo to nie jest normalne, żebyś jedząc 1200 na dobę i ćwicząc tyła !! 🤔wirek: Masz nadwagę, więc masz z czego chudnąć. Nie wierzę, że musisz jeść 1000 i ćwiczyć, żeby chudnąć. Tarczycę miałaś badaną? Nie masz niedoczynności?
edit- tak sobie myślę. Jak bym podkręcała metabolizm? Hm... jeśli jesz z zegarkiem w ręku, to zostają : aeroby, herbatki podkręcające metabolizm, ostre przyprawy ( chili, papryka- podobno nieźle podkręcają). Co jeszcze, co jeszcze? Ja bym poszła do dietetyczki z tym problemem. Ale obniżenie kaloryczności posiłków to ostateczna ostateczność. Wolałabym podkręcać metabolizm, niż ryzykować dalsze obniżanie go coraz mniejszą ilością jedzenia. Bo dla osoby, która jednak lubi zjeść, takie wyjście to na dłuższą metę droga donikąd. A dokładnie to droga do powrotu kilogramów za ileś tam miesięcy. Tak uważam. Howg- skończyłam. 🙂
tunrida- może i strój na motocykl zaburza rzeczywisty wygląd sylwetki, ale mimo wszystko jest naprawdę mega fajnie🙂 tak sobie spojrzałam na zdjęcie, bo pamiętam, że mówiłaś o dużych udach, ale na tej focie ich nie widać, może rzeczywiście przez strój wyglądają nieco inaczej, ale nie wierze, że bez niego jakos specjalnie gorzej.
Ja to wszystkie moje dni oceniam na 3 😁 a mimo to czuje się lżej i lepiej, organizm mi się oczyścił i zauważyłam, że szybko się przystosował i o porach o których powinnam jeść robię się głodna natomiast pomiędzy posiłkami już nie mam ochoty na podgryzanie, ale tak jak radziła mi JARA bardzooo dużo pije zwłaszcza wody i zielonej herbaty🙂
pokemon głowa do góry!jak tu wcześniej hanoverka mądrze napisała, proces odchudzania to 75% wzlotów i 25% upadków. Przeczekaj, nie zmniejszaj kalorii, bo wpadniesz w błędne koło - z czego potem zmniejszysz jak będzie trzeba? Organizm się buntuje, ale nie daj mu się i zobaczysz, że za parę dni znowu się unormuje. Mnie też waga się masakrycznie waha, a przez ostatni miesiąc schudłam 1kg mimo, że zapitalam z ćwiczeniami czasem nawet po 2-3 godziny dziennie. Lepiej pomierz się, to jest bardziej miarodajne, albo przymierz ciuch, o którym wiesz, że był za mały jeszcze niedawno.
pokemon to, że kiedyś nie jadłaś żeby być szczupłą nie znaczy, że teraz też tak ma być. Masz dietetyczkę, masz trenera na siłowni. Dziewczyno, nie ma bata, schudniesz. Będziesz laską i nie będziesz chodziła głodna. Ja takie momenty przechodziłam wiele razy w ciągu ostatnich miesięcy. Trzeba przeczekać a nie załamywać się i ograniczać żarcie. To nic nie da.
A tak w ogóle to ja nie rozumiem czemu tyle z Was się tak uparła przy tej siłowni i budowaniu mięśni? Ja rozumiem tunridę, rozumiem zen, rozumiem dziewczyny które już swoje schudły i teraz rzeźbią. Ale na początku odchudzania? Nie lepiej zwalić zwalić najpierw trochę tłuszczu, zobaczyć co się pod nim ukrywa i dopiero podjąć decyzję co dalej. No ale co ja tam wiem, w końcu zrzuciłam tylko 22 kilo 😉
Kordelia, zgadzam sie z Toba i nie zgadzam. Owszem, pojscie samopas bez podparcia teorii na silownie, moze wrozyc katastrofe w postaci braku efektow. Ale jesli pojdziemy na silownie na redukcje pod okiem trenera, to nie ma zmiluj, efekty przyjda. Silownia nie jest tylko.dla tych szczuplych dopieszczajacych swoje miesnie 🙂
A ja wczoraj wypytałam panią recepcjonistkę z siłowni i wiem, że treningi personalne mogę sobie całkowicie odpuścić. Nie ma opcji wykupienia jednego, można najmniej wykupić pakiet trzech, a to koszt... 330zł 😵 W życiu. Będę kombinować sama.
Plan na dziś: 1. Owsianka 2. Serek wiejski, kromka chleba, papryka 3. Warzywa na patelnię z ryżem(zabraknie mięsa, ale po prostu nie mam siły iść do sklepu) 4. Activia 5. Sałatka z połową jajka.
Spróbuję wszystko wycyrklować tak, żeby mi wyszło chociaż te 1400. Same warzywa z ryżem będą miały dużo. Owsianka też. I dziś znów siłka. A jutro Zumba! 😀 Ogólnie dzień pewnie będzie raczej do d., bo czuję się fatalnie... złapał mnie mega katar, w dodatku ledwo widzę na jedno oko- całe mam zaczerwienione i spuchnięte... 😵
incognito- zrobię fotkę w mega obcisłych czarnych gumkach podkreślających chudość moich łydek, żebyś zrozumiała, że nie kłamię i sama się przekonała o czym mówię. Jutro dam fotkę, bo dziś kibluję do 20😲0 w pracy.
zen- a ja mam znajomą, która jest otyła. Ale pod tłuszczem ma duże i mocne mięśnie. Chodzi na siłownię i miała robić aeroby. Robiła je miesiąc. A wczoraj patrzę- a ona nagina hantlami i sztangą pod okiem jakiegoś kolegi. 🤔wirek: Napisałam jej wieczorem, że jak jeszcze raz coś takiego zobaczę, to pójdę i j a kopnę w tyłek dosłownie. Twierdzi, że nudzą jej się już te aeroby. 😉 Czyli- obecność maszyn, wiedza, że wiesz, że jesteś mocna i możesz poszpanować siłą, trener/kolega- który lubi ciężary i ma parcie na machanie nimi- to wszystko może spowodować, że zamiast zaplanowanych aerobów, sięgasz po coś innego.