Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Dziewczyny macie jakiś sposób na polubienie biegania ? Mam raz w tygodniu trening typowo biegowy i już mi się nie chcę. Lubię zmęczenie mięśni, lubię zakwasy, ale nie lubię tej strasznej zadyszki i świszczącego oddechu palacza. No demotywuje mnie to totalnie  👿
tulipan, znajdź porę, o której najlepiej Ci się biega. Ja uwielbiam wieczorem, późnym wieczorem (ok.22). Jaki masz trening biegowy? Na czas, na dystans?
Biegaj z psem 😉 Ja nie cierpiałam biegać, a od kiedy mam psa, którego zapinam sobie na pas, to bardzo lubię sobie wyjść na bieganie (no dobra, marszobieg 😉)
JARA, 5000kcal spala?  👀 i ile trwa taki jego trening 145km?

tulipan, a słuchanie muzyki podczas biegania? I myślenie totalnie o czymś innym, niż to, że właśnie biegniesz. Na przykład jak coś Cię wkurzyło, albo masz problem do rozwiazania, to myśl o tym

zen startuję z trenerką o 6:15, ale poranna godzina jest mi na rękę. Jakoś łatwiej mi ćwiczyć rano, mam większą motywację  🙂 Trening mam na czas, interwały. maybay to jest fajny sposób, ale ciężko mi będzie kontrolować czas, przyśpieszenie, zwolnienie i te wszystkie bajery  😉

Hiacynta to muszę zakupić psa, chyba że sprawdzi się bieganie z koniem  😎
kurczę, ja dziś od rana bez formy 🙁 wzdęta jakaś, brzuch wielki - chyba nabrałam wody. A jadłam grzeczniutko oprócz tych orzechów... masakra...
jestem ofc po dobrym śniadaniu, na przekąskę mam małe sushi więc zdrowo...
I wczoraj wymyśliłam co robić jak mnie napada na słodkie - biorę serek chudy taki typu bieluch/figura i wrzucam do niego łyżeczkę słodzika. Mieszam - i voila 😉 pyszunia na problemowe momenty dietowe 😉
Hiacynta to muszę zakupić psa

Polecam  😍
zen -dziękuję za odpowiedź  :kwiatek:

Ja na śniadanie 297kcal
na razie nie mam czasu na ćwiczenia 🙁
Muszę wysprzątać dom, a na razie odkurzyłam i pomyłam podłogi. Zaraz lecę szorować łazienki i jak Michałek jeszcze pośpi to poskaczę na skakance 🙂
u mnie jak na razie dobrze 😉 na śniadanie owsianka+kilka migdałów. II śniadanie ciemna bułka z chudą szynką, sałatą i pomidorem 😅
jest dobrze!  🏇
[quote author=tulipan link=topic=89332.msg1777827#msg1777827 date=1368778792]
Hiacynta to muszę zakupić psa


Polecam  😍
[/quote]
polecam przygarnąć 😉

u mnie dziś początek dnia całkiem miło 🙂 na śniadanie owsianka na wodzie i jogurt naturalny. do pracy przyjechałam na rowerze 😅 (pierwszy raz w tym roku!). cały czas pod górę 😁 drugie śniadanie grzecznie zaliczone po 3,5 godz. Piękna pogoda, zapowiada się aktywny weekend!

i już nie mogę doczekać się poniedziałku- odbieram dietę od dietetyczki 💃 ależ mam motywację! dodatkowa motywacja to mój Rudy- jeśli zrzucę te 9 kg to chyba osobiście pójdzie i podziękuje pani dietetyczce- za 2-2,5 miesiąca zaczynamy rozruch, więc po roku przerwy jego mięśnie pleców poszły się... gonić 🙄
Anaa u mnie na drugie śniadania króluje zawsze coś, co mogłoby mi z powodzeniem zastąpić wszystkie inne "słodkie". Do miseczki wkrajam sobie pół małego jabłka, pół małego banana, kilka rodzynek, opcjonalnie cząstkę pomarańczy, 2 łyżeczki płatków owsianych. Na to wszystko 2 łyżki jogurtu greckiego naturalnego, dobrze mieszam i do lodówki na pół godziny- godzinę.
Co do nie picia wody - ja niestety też tak mam. Mogę cały dzień nic nie pić, tak zupełnie nic, nawet kawy 🙂 Wiem, że to niezdrowo strasznie i przez to mam mega suche włosy i skórę, staram się pilnować. Działa postawienie w lodówce takiego dużego dzbanka z wodą i plastrami cytryny. Wygląda to apetycznie i nie smakuje tak mdło. Właśnie męczę szklankę wody od godziny 🙂

Ja wczoraj zgrzeszyłam, ale wyjść na miasto jeszcze nie kontroluję. Dni "robocze" już wyglądają całkiem zdrowo.
Tulipan- zacznij biegać w miłym towarzystwie, u mnie dało radę 🙂 A na świszczący oddech palacza jest jeden jedyny sposób- ograniczyć faje, u mnie dobrze się sprawdza tak do 2 normalnych dziennie, a reszta na elektronicznym, inaczej biega mi się ciężko, a po dniu w którym coś nie wkury i wypale pół paczki ciężko mi się też np. pływa, czy rusza w ogóle- ale bieganie jest pod tym względem najgorsze...
mybay, ja nie mogę jogurtów 🙁

właśnie grzeszę mlekiem do kawy - ale spienione więc jak połowa porcji 😉
w ogóle czuję się dzisiaj masakrycznie.
tulipan, a może spróbuj z puslometrem biegać? ja od kiedy sobie kupilam taka "zabaweczkę" to mam dodatkowo motywacje - fajnie jest obserwować swoje ciało, reakcje vs puls  🙂 nie trzeba dużo pieniędzy, ja mam bardzo prostą Sigmę, za 120zł

apropos - przy niektórych ćwiczeniach siłowych, np przysiady z ciężarkami puls skakał mi momentami do 160 uderzeń.. zastanawiam się, czy to jest ok?  🤔wirek:

dziś mam trening - skupiamy się na górze, ale na pewno na nogi też cos się pojawi 🙂
trochę mi szkoda tej pogody na siedzenie na siłowni. ale potem idziemy się pobujać na rowerach po knajpach po Warszawie z moim K. to ostatni nasz narzeczeński weekend🙂
Hej Dziewczyny!  :kwiatek:

zen Następna jazda w przyszłym tygodniu. 🙂

Cierp1enie Ceros jest ZARĄBISTY!!!  😍 W ogóle wszystkie konie Moni wymiatają! 🙂 Jak już Alaska wróci pod siodło, a ja nabiorę jeździeckiej wprawy, to może uda się Monię namówić na wspólny teren we trójkę...  😁

(...) siedzę w pracy i zastanawiam sie, czy nie pójść gdzieś w ustronne miejsce i nie poćwiczyć na nielegalu  😁 bo mam teraz mega ochotę na ćwiczenia

Szalona (uzależniona)!  😜

Diakon'ka No to udanego weekendu w takim razie! 🙂 Mam nadzieję, że pogoda Wam dopisze, zarówno teraz, jak i w przyszłym tygodniu! 🙂

U mnie dzisiaj bardzo dobrze! W październiku po jeździe, jak zeszłam z konia, to tak mnie wszystko bolało, że myślałam że nie dojadę do domu ze stajni...  😵 A wczoraj luzik!  😎 Nic mnie prawie nie bolało, a dzisiaj czuję jedynie tyłek pod kością kulszową (ale to chyba dobrze, bo dobrą stroną się w siodło wciskałam?). A to wszystko dzięki systematycznym ćwiczeniom!  😅 Jestem taaaaka zadowolona ze zmiany w swoim życiu!  😅

W dodatku dzisiaj wyjęłam z szafy moje jedyne krótkie spodenki i one także z tyłka mi zlatują! 🙂 A w tamte wakacje tak się opinały, że aż się boczki mi z nich wylewały!  😅 Będzie suuuuperrr!!! Przy okazji zrobiłam porównanie brzucha. Między październikiem, a kwietniem miała różnica, bo najpierw schudłam, później na początku roku przytyłam i znów schudłam, ale teraz się trzymam. Chyba nie będzie aż takiego wstydu na plaży...  😁

P.S. Nie gniewajcie się za obcięcie sylwetki, ale miałam niewyjściową bieliznę... 😀
karolina_ no właśnie mam wrażenie, że bieganie nie sprawia mi przyjemności przez palenie papierosów właśnie. Od kiedy ćwiczę pierwszego papierosa palę dopiero około 12, a normalnie do tej pory spalałam conajmniej 3. Przed treningiem nie mogę, po treningu tym bardziej. Przydałoby się rzucić to cholerstwo całkiem  😉

Diakonka o! dobry pomysł, będę miała się czym zająć. O dziwo bieganie na bieżni idzie mi lepiej niż na dworze. Może właśnie przez to, że widzę czas, ilość km, prędkość, spalone kalorie, puls, większa motywacja  🙂
Diakon'ka mi przy przysiadach z obciążeniem też bardzo tętno mocno wzrastało. Nogi to duża partia mięśni, więc myślę, że to całkiem normalne 😉

ja wczoraj byłam bardzo zmęczona. przespałam 3h w ciągu dnia i zasnęłam na kanapie przed 23 (normalnie kładę się własnie o 23, ale zazwyczaj jak śpię w dzień, kładę się później) na siłownię wczoraj nie poszłam, bo chciałam dać organizmowi trochę odpocząć. Dzisiaj czuję się lepiej, chociaż nie skaczę z nadmiaru energii 🤣
ale dzisiaj siłownia mnie czeka! 🏇 nogi będę robić 😉
Na bieżni biega się zdecydowanie łatwiej niż w terenie. Wynika to z mniejszego wydatkowania energii, część pracy odwala taśma, potrzebna jest mniejsza siła mięśni nóg, żeby się utrzymać na bieżni.
sandrita to ostatnie zdjęcie w tych spodenkach, które były opięte i ściskały boczki? WOW, jest super  👍 bezsprzecznie jesteś na dobrej drodze!

Anaa a czemu nie możesz jogurtów, jeśli mogę spytać? :kwiatek: bo z tego, że jesz serek biały, wnioskuję, że to nie jakis zakaz nabiału czy coś? Może taki twarożek zamiast greckiego jogurtu, z tymi dodatkami co ja sobie daję, też bylby dobry? 😀
właśnie piję kawę ze słodzikiem (fuj fuj. zwykły chemiczny - jednak stewia jest smaczniejsza) i siadam dalej do nauki.
wczoraj zrobiłam podejście do chudej wędliny z kuraka - nie da rady. nie smakuje mi i już.
mybay Tak, to te! 😀 Dzięki! Takie słowa mnie bardzo motywują!  :kwiatek:
mybay, taki prikaz od dietetyka 🙂 zakaz jogurtów/mleka/kefiru/maślanki

serki jak najbardziej.
myślę, że to kwestia wpływu tych produktów na metabolizm.

jejku dziewczyny jak ja się źle czuję dziś 🙁 boli mnie żołądek, jest mi lekko mdło, nie mam siły kompletnie... albo to kwestia środka cyklu albo się czymś strułam. Tylko czym?! pomidorem? ogórkiem? szpinakiem? o.O serkiem? nie mam pojęcia... albo to reakcja na ten słodzik wczoraj... albo cholera nie wiem. Właśnie wzięłam nospę żeby mi ten spuchnięty brzuch rozkurczyła... :/
Apropos drugich śniadań - ja prawie zawsze jem owoc (-e). To ostatni dla mnie dobry moment na owoce, po obiedzie staram się już ich nie jadać. Wyjątkiem sa dni, kiedy mam trening - wówczas często przed lub po zjadam banana / jabłko. Wyjątkiem też będą truskawki, które kocham i na szczęście maja niski indeks glikemiczny i zamierzam je po prostu JEŚĆ 😍

Na I śniadanie zwykle jem coś, co mnie na dłużej nasyci, płatki, pełnoziarniste pieczywo, otręby, nabiał. Zatem II śniadanie jest idealne na owoce.
Sandrita - brawo!! super postępy! tak dalej
a co do terenu to ja też jestem na tak, to tylko czekać aż Monia napisze, że jedziemy 🙂


Jeny dziewczyny, tak was czytam, że prawie każda zajada na śniadanie owsiankę. Ja się przyznam, że jeszcze nigdy nie jadłam, no może poza latami kiedy byłam dzieckiem.
Chyba muszę kupić i spróbować.
karolina_ no właśnie mam wrażenie, że bieganie nie sprawia mi przyjemności przez palenie papierosów właśnie. Od kiedy ćwiczę pierwszego papierosa palę dopiero około 12, a normalnie do tej pory spalałam conajmniej 3. Przed treningiem nie mogę, po treningu tym bardziej. Przydałoby się rzucić to cholerstwo całkiem  😉


Ano przydałoby się, tylko ja już chyba nieuleczalny przypadek jestem 😉 Może kiedyś.
Cierp1enie - moj sposób na najszybsze śniadanie świata - wieczorem zalewam płatki owsiane, jaglane i trochę żurawiny wrzątkiem, rano dodaje miód, czasem owoc, warzywo, czasem pestki słonecznika lub dyni, a czasem kawałek gorzkiej czekolady, do tego woda - miksuję i mam śniadanie, które nie tylko jest szybkie w przygotowaniu, ale też w spożywaniu 😉
Anaa, bardzo możliwe ze to slodzik, ja też tak reaguję na niektóre. O dziwo np colę zero mogę pić i nie odchorować, ale po niektórych slodzikach potrafię przez cały dzień mdleć i wymiotować na zmianę :|. Polecam zamienić na stewię albo ksylitol 🙂
Zu, ja też piję colę light/zero bez problemów więc to dziwne... ale może faktycznie - pierwszy raz naraz wrzuciłam w siebie większą najwyraźniej ilość słodzika - bo akurat był w proszku! Stewię mam, zamierzam się przerzucić w miarę potrzeby.
Nadal mi niedobrze, bleh! :/
W ogóle jak wstaję np o 6, to jem śniadanie o 6, potem coś o 9, coś o 12, w domu obiad 15/16 no i kolacja 18/19, ale np. jak dziś jestem w domu, a nie poza, zjadłam o 9 śniadanie i zaraz chcę zrobić obiad, a o 15 zjem coś lekkiego, bo już będę poza domem.
To jest ok? Że ten obiad jest u mnie taki ruchomy?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się