jesssu...ja nie wiem jak wy to robicie że wam się nie chce jeść!! Mi się chce! Nie ważne, że upał. Nie ważne, że posiłki zbilansowane, pudełkowe itd. Nie ważne, że właśnie zjadłam obiad. Chciało mi się po obiedzie słodkiego. Więc zjadłam jabłko- taki patent. Zjeść owoca jak się chce słodyczy po jedzeniu. Ma rzekomo działać. Jaaasne. Wiecie co zrobiłam przed chwilą? Zjadłam kilka łyżeczek Cappuccino w proszku. Bo słodkie. Cappuccino! Takie tanie za 2 zł paczka. 😵 Co ja mam ze sobą zrobić? 😵 Dalej bym coś zjadła. Ja bym ciągle se coś zjadła.
O matko 😀 Ja swego czasu jak miałam parcie na coś słodkiego to wyjadałam kakao łyżkami albo taką śmietankę w proszku 😁 była przepyszna Nie wiem co Ci doradzić kompletnie
Też ją jadam! I też nigdy nie piłam. W robocie potrafię wyjadać cukier trzcinowy. Sypię sobie na spodek i językiem zżeram jak kotek. ( ta...kotek....stara krowa jedząca cukier ze spodka) 😵 czemu życie jest takie trudne....
Odechciewa mi się w upały wszystkiego tylko nie jedzenia...zmienia się tylko rodzaj jedzenia na jakie mam ochotę 🙁 Ostatecznie wyłączyli mi łazienkę z użytku, kąpię się na siłowni...taki plus, że głupio mi tak po prostu wejść, odbić kartę, skorzystać z prysznica i wyjść...więc zaczęłam cisnąć na rowerku i na bieżni 😁
Mi się nie chce jeść. A raczej bardziej niż jeść - nie chce mi się żarcia przygotowywać. Jem więc głównie 'suchy prowiant', owoce i formy płynne lub półpłynne 😀 Tzn lody, a w ramach obiadu jakąś zupę. Najlepiej już taką letniawą. Drugiego dania nie chce mi się ani jeść, ani tym bardziej gotować. Nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam coś na obiad nie będącego zupą
Byłam dziś na zajęciach na bazie Tabaty pierwszy raz w życiu, bo zawsze się bałam, że nie dam rady, i to chyba są zajęcia dla mnie! Obeszłam już chyba wszystko co jest w grafiku ;P
a te leginsy z ali chyba tez sobie sprawię. Mam deficyt ciuchów do ćwiczeń.
Z jedzenia ostatnio jemy w domu dużo warzyw i te własnie makarony z lidla. Dziś na tapecie leczo z boczniakami wg Jadłonomii i po jednym dniu jak się przegryzie jest obłędne!
Piękne te legginsy. 😍 Ale obawiam się, że jeszcze jestem za gruba na takie bez wzorków. 😀 Swoją drogą mam dwie pary legginsów z Ali, chyba nawet tańszych niż te i są moimi ulubionymi zaraz po Gym Glamour.
tunrida, dla mnie też jak nie ma co "chrupnąć", jak nie ma czego zmiażdżyć zębem to ośrodek głodu 😉 nie przyjmuje do wiadomości, że organizm dostał jeść. Ale można to nieco oszukać - dodać do smuta trochę orzechów lub chrupków błonnikowych.
flygirl moje nóżki z tej perspektywy wyglądają na szczupłe, ale to kawał mięska 😁 i nie wyglądam w nich wcale źle. Zawsze możesz zamówić czarne, w nich zawsze wygląda się trochę chudziej 👀
ja się najadam smoothie i trzyma mnie to dużo dłużej niż posiłek. Potrzebę chrupania zastępuję niskokalorycznymi warzywami. U mnie to się sprawdza, bo nie mam czasu na przygotowanie posiłków. Tylko u mnie przeważnie to wygląda tak: warzywa/owoce, kasza/płatki owsiane, jakieś ziarna/orzechy, plus woda. Więc jest bardziej kaloryczny niż klasyczne smoothie i faktycznie robi za posiłek. Jak mnie ciśnie na słodkie to robię czekoladowy szejk: kasza, banan, ew. parę daktyli i kakao. Mam też wysokoobrotowy blender, on lekko napowietrza, zmieli wszystko i konsystencja jest kremowa. Odkąd go mam i używam codziennie nie miałam napadu obżarstwa. To wielki sukces 😉
Też nie znam syndromu nie jedzenia w upał. Dzisiaj na siłowni się chłopaki zachwycali jak to im redukcja idzie bo im się jeść nie chce przy tej pogodzie, a mnie ogarnął gromki śmiech 🤣 Może odrobine mniej głód doskwiera, ale nie aż tak, zeby posiłek opuścić 😁
nopebow, smarcik w teorii może tak, na mnie nie działa 😉 Próbowałam parę razy kupić zwykłe, czarne legginsy i nijak nie mogę, widzę wszystko to, czego nie powinnam. 😀 Wszystkie legginsy mam we wzory, wyglądam i czuję się w nich znacznie lepiej.
Infantil a gdzie kupujesz ten makaron konjac?gdzieś stacjonarnie?muszę spróbować.u mnie dziś 4-burza nie dała mi dojechać do stajni (prawie 50 km..) chociaż cały dzień robiłam na podwórku.brakuje mi aktywnosci.
Ciężki tydzień za mną. Ogólnie było tak se. Ćwiczenia niewiele. Jedzenia sensownego z powodu upałów również. Ale dzisiaj nadrabiam. Zrobiłam juz niezła traske rowerem a teraz jade do stajni. W drodze powrotnej zakupy i może wieczorem jak sie ochłodzi uda mi sie wreszcie zrobić jakiś sensowny obiad :-)
Dawno się nie odzywałam, ale czytam Was regularnie i w miarę regularnie się ruszam. 😁 Przez upały bieganie z psem zamieniłam na rower, ale pasowałoby jeszcze zmusić się do dywanówek celem pozbycia się brzucha. Coraz częściej słyszę, że nogi i tyłek mam lepszy, niż przed ciążą, więc motywuje mnie to bardzo. Tylko jeszcze ten brzuch... no, i może ramiona, bo swego czasu miałam tak delikatnie zarysowane mięśnie i strasznie mi się to podobało.
Ale ja nie o tym chciałam. 😁 Wy wiecie wszystko i na pewno pomożecie mi szybko zlokalizować - szorty 2w1 z getrami - gdzie kupię tanio? Dwa lata temu kupowałam takie super w new yorkerze za coś koło 30-40 zł i były super, ale w ty sezonie ich nie widzę. W sportowych sklepach za takie szorty wołają sobie straszne pieniądze. A ja nie potrzebuję znaczka, nie potrzebuję jakiegoś superextrahipermateriału (ot, żeby się tyłek nie zaparzył), tylko czegoś po taniości. Widziałyście gdzieś może? :kwiatek: