Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Dużo ćwiczeń zyskuje na trudności wtedy. Nam instruktorka chociażby przy desce na prostych rękach powtarza, żeby podciągnąć kość ogonową pod siebie, kość łonowa do góry i zasysać pępek w kręgosłup 😁 i faktycznie, na początku jak tego nie wiedziałam to jakieś tam mięśnie czułam przy desce, ale dopiero jak się zastosowałam do wskazówek to się przekonałam, że wcześniej to było nic 😀
Moja koleżanka z pracy chodzi od 4 miesięcy na zajęcia fitness i uczciwie na nich ćwiczy. Poszła wczoraj na kontrolę i okazało się, że jej waga ani skład ciała w ogóle się nie zmienił. Trener personalny nakazał jej chodzić na siłownię i trzymać dietę. Od dziś ma apkę i całe żarcie w niej zlicza i tak przy okazji opowiadałam laskom w pracy jak Tunrida żuła ostrą paprykę żeby przyspieszyć metabolizm 😁
Pytanie czy to coś dało .....
Dużo ćwiczeń zyskuje na trudności wtedy. Nam instruktorka chociażby przy desce na prostych rękach powtarza, żeby podciągnąć kość ogonową pod siebie, kość łonowa do góry i zasysać pępek w kręgosłup 😁 i faktycznie, na początku jak tego nie wiedziałam to jakieś tam mięśnie czułam przy desce, ale dopiero jak się zastosowałam do wskazówek to się przekonałam, że wcześniej to było nic 😀


Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jednocześnie kość łonowa do góry a kość ogonowa w dół.

U mnie ok. Nie tyję 🙂 Ale nie żrę Rafaello.
łonowa do góry, to ja rozumiem w stronę głowy
Ja też nie żrę Rafaello, mam batony Chodakowskiej na czarną godzinę
Bo ja sobie zwizualizowałam i za cholerę mi nie wychodziło. 😀

JARA zżera, nie Ty 🙂

Ja na obiad miałam mięcho, buraczki i UWAGA NIE CZYTAĆ frytki. (ale wszystko w granicach normy kalorycznej)

pokemon, to jest taki ruch rotacyjny jakbyś chciała dać ogon pod siebie. Dodatkowo trzeba tak jakby próbować dotknąć mięśniami brzucha kręgosłupa. Robi ogromną różnicę w plankach i wariacjach do planków jak chociażby to z piłką.

Piłka ogólnie jest bardzo spoko bo angażuje też mięśnie głębokie przez to, że jest element utrzymywania równowagi. Zajebiste są np. rozpiętki robione na piłce bo poza rękami bardzo angażują cały core, bardzo poślady dostają wpierdziel i jak ktoś ma martwe łopatki, to na piłce można je uruchomić dużo łatwiej, niż na ławeczce 🤣
wiem, że Jara żre Rafaello. Wszyscy wiedzą, że Jara żre Rafaello.
(ja mam gorzką czekoladę i  walczę by nie tknąć. Całe szczęście że gorzkiej nie lubię, to mam łatwiej)
Raz się człowiek potknął 😁
Mój syn dzisiaj kupił, ale na szczęście pojechał z nimi w... daleką podróż :P
Do końca życia będziemy wypominać
O tu coś świątecznego. https://www.dekoracjeferrero.pl/
Raz się człowiek potknął 😁


revolta nie zapomina 😁

Z tą kością łonową to tak jak dziewczyny pisały - do góry w sensie w kierunku głowy. Wtedy uruchamia się większa ilość mięśni więc i wysiłek robi się sporo większy.
Ja dzisiaj bez wysiłku poza przejściem na piechotę połowy miasta, mam po wczoraj zakwasy i jedyne co planuję dzisiaj jeszcze zrobić to się porozciągać. Poza tym obcięłam trochę kalorie, bo na weekend przyjeżdża moja przyjaciółka i planuję cheata. Jutro pewnie też nic nie zrobię, dopiero w niedzielę stajnia i może wieczorem coś sama podłubię w domu.
Jedziemy na rowery, nie patrzymy na pogodę. I wrzucam fotkę z rana. Chcę bardziej wysuszyć wszystko, tak by bardziej uwidocznić mięśnie , zalane są za bardzo.

Już się miałam pytać, czy dzisiaj się nikt nie odchudza 🙂
A tu taka laska na zdjęciu  😅
Kocham cię
tunrida, zajebiście wyglądasz :kwiatek:
Na zdjęciu. Umiem robić sobie dobre fotki. Ale dopracuję tak by i w realu było jak na zdjęciu. A przynajmniej będę o to walczyć.
Ponad 2 godziny uczciwie na rowerach. A że wczoraj byłam i u konia, to uda o mało nie wybuchną. Teraz już wooooolne
Ale zrobić dobre zdjęcie, to też trzeba mieć z czego. Ty masz. Fajna dupa jesteś i tyle.
Oddałam dzis krew i zgarnęłam 8 tabliczek czekolady, wafelka i soczek 😁 dobrze, ze rafaello nie dawali 😉
ja wszystkie słodycze obecnie odkładam dla Murzynków. Mam namiar na taki dzienny dom dla dzieci w miejscowości Nkhata Bay w Malawi. Założyła go i prowadzi Polka- Dorota Pichowicz ( obecnie jest w kraju, niedługo tam wraca) Zbieram rzeczy od ludzi i swoje i pakuję paczki z: ubraniami, pościelą, przyborami szkolnymi, zabawkami, bajerami typu: czołówki solarne, łożka polowe, ale i ze SŁODYCZAMI. Bo te dzieci schodzą się do tego domu z okolicznych wiosek, żeby się pobawić, pouczyć, zjeść jakiś posiłek i dostać 1 KOSTKĘ CZEKOLADY DZIENNIE. A potem długo oblizują paluszki po takiej kostce.
WSZYSTKIE słodycze które dostaję od pacjentów jadą do Malawi.  😁 Polecam, dobra opcja przy odchudzaniu się.  Jak mam coś otworzyć co leży w  domu, to mam wyrzuty sumienia, że podbieram biednym Murzynkom.  😡

https://www.facebook.com/oneheartjednoserce/
tunrida Rozwiązałaś ten "problem" ze słodyczami najlepiej jak się dało  👍

Wyglądasz zaje***e! Stanik ze zdjęcia jest sportowy? Cóż to?

Ja się odchudzam, ale generalnie coś się ze mną niedobrego dzieje. Szare chmury mam ciągle nad głową, nie mogę się ogarnąć. I zła jestem na siebie za to, bo na ogół się ogarniam. Coraz gorzej. Masakra. Smuci mnie to, że mi ciągle smutno, i jeszcze bardziej smuci mnie to, że nie umiem się z tego wyrwać.

Stanik ze zdjęcia NIE jest sportowy, kupiony w Auchan za 18 zł. Poważnie. Przymierzyłam z nudów, bo akurat byłam na kontroli swojego zdrowia w stolicy i miałam wielkie okienko czasowe. Łaziłam po Auchan ( bo nic innego ciekawszego nie było)  i z nudów robiłam tam różne rzeczy. I takie właśnie cudo dorwałam. Nie dość, że dobrze leży, ładnie profiluje biust, to jest całkiem wygodne no i za darmo!
A linka zapodałam, bo każdy może sklecić paczkę i wysłać, jest filmik instruktażowy jak to zrobić i jak zaadresować

Ja wczoraj za dużo spaliłam, więc potem za dużo zjadłam. Bez sensu. Nie schudłam, a uda jak napuchnięte kamienie.
Łeee, no to super trafiłaś. Mi się bardzo podobają takie kroje, ale internetowo boję się kupić, bo często tak mam, że coś mi się bardzo podoba, a na mnie wygląda tragicznie. Nie mam oka do swojej sylwetki  😉
też bym internetowo bała się kupić biustonosza. A już zwłaszcza że nie wiem jak by leżały te z dodatkowymi paskami. Biustonosz to jednak taka rzecz, że trzeba mierzyć. No chyba, że mamy 20 lat i biust bez oznak niedoskonałości.  😉

Jeeeeeść.  zawsze jak się najem poprzedniego dnia, to następnego otwiera mi się zawór i chce mi się powtórki. Dobrze, że kibluję w robocie dziś, to i pokus mniej.
tunrida, jak miałam 20 lat, to też bez mierzenia nie kupowałam staników 🤣. Nawet jak masz obiektywnie biust bez zarzutu, to i tak staniki mają przeróżne kroje i rozmiarówki, więc to zawsze jest loteria. Zdecydowałabym się tylko gdybym wcześniej zmierzyła na żywo i kupiła taki sam przez internet, bo nawet w ramach tej samej marki i rozmiaru różne modele się bardzo różnie mogą nosić.
tunrida super wyglądasz  👍

Wreszcie po dwoch dniach mam dostep do neta 😉
Wracamy z Litwy.  Nawet udało się czystą michę utrzymać  💃 wczoraj zrobiłam siłę własnym ciężarem. Do tego nogi mi w tyłek weszły od kręcenia się pomiędzy ringiem a matą 😉

Dziś też jedzeniowo ok. ale na siłę nie bylo czasu.

Najważniejsze, że  z kolanem coraz lepiej 🙂 najlepiej mu zrobiło unieruchomienie w samochodzie przez 8 godzin  😁
Ja weekend bez aktywności poza łażeniem po mieście. Z powodu przyjazdu przyjaciółki dieta też poszła się walić, chociaż nie było tak źle, jak czasem bywało 😀 Paczka chipsów wpadła, pączek i burgery na mieście w ramach obiadu - ale takie burgery w robionej na miejscu bułce, z pieczonym filetem z kurczaka i warzywami (no i sosem), więc w sumie nie dietetycznie, ale też nie level McDonalds.
Dumna jestem z tego, że pojechałam dzisiaj do siostry, której nie chciało się gotować i razem z facetem zamawiali na obiad pizzę, a ja ODMÓWIŁAM. Nie zjadłam ani kawałka (chociaż bolało mnie patrzenie na nich - nagle stałam się najlepszą ciocią pod słońcem i ganiałam po domu z siostrzenicą), po powrocie do domu zrobiłam sobie obiad.
Od jutra znowu wracam na dobrą drogę :-)
Ja w weekend wyszlam na zero. I jednak mam nauczkę, że MUSZĘ zapisywać. Jak zapisywałam, lepiej to wszystko wyglądało. A jak trzymam w pamięci, to przekraczam kalorie i wydłużam godziny, co kończy się napadem głodu.
Od dziś znów zapisuję.
..................

żeby  nie było że się obijam. Takie brzuszki robię w 4 seriach przed  właściwym treningiem siłowym.

tunrida spróbuj sobie kiedys cos takiego: robisz cztery rodzaje brzuszków, każde po 30 sekund a w piątej serii grzbiety. I 4,5 takich obwodów.  Pomiedzy rodzajami brzuszków zadnej przerwy, dopiero po obwodzie 30 s. Brzuszki jak najszybciej 😉
1 seria- zwykłe, krotkie
2- też krotkie, ale zgiete nogi, stopy na ziemi i złączonymi rękoma ciągniesz miedzy kolana
3- skosy, unosisz lopatki, nogi zgiete, stopy na ziemi, rece wzdluz tułowia i palcami na przemian dotykasz kostek
4- "drapanie" palcami po piszczelach. Nogi uniesione ponowo do góry
5- grzbiety
Schodzę zaraz z nocnej zmiany, kolejna poradnia dopiero na 11😲0. Więc mam czas by pobiegać. Obczaję sobie nową trasę, żeby było szybciej ( bo nie chcę za dnia na obwodnicy latać)

Niestety- bolą mnie plecy. Prawdopodobnie ten fragment kręgosłupa z bocznym skrzywieniem i rotacją. Dojrzewam do tego, żeby zrobić jakiś rezonans tej okolicy i wybrać się do dobrego gabinetu fizjo. Bo naprawdę ostatnio bardzo mi to dokucza. I rozciąganie nie bardzo pomaga. Specjalnie zaczęłam się rozciągać jeszcze bardziej, częściej i uczciwiej i też słaby efekt.
Obawiam się, czy moja kariera biegacza się nie zakończy z powodu tego kręgosłupa, szybciej niż planowałam.
Kurde.. jak myślę o tym tuptaniu po poradniach, które trzeba przejść, by dostać skierowanie, to aż mi słabo.  🤔 Ale chyba nie mam wyjścia.

Na plus- dieta idzie elegancko. Dopadłam w Rossmanie przecenę batonów Chodakowskiej. mam ich tyle, że mi się w pudełku nie mieszczą.  😉 Dobrze!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się