Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

aszhar, zdrówka :kwiatek: coś teraz krąży, u nas też parę osób poległo.

U mnie dieta mega dobrze, ale ogólnie to jestem wyczerpana. Jak tylko pomyślę, że muszę coś zrobić, to momentalnie kręci mi się w głowie i mam odrzut od wszystkiego. Nie wyrabiam 😵 na nic nie mam sił i ochoty, w sobotę nad ranem czeka mnie jeszcze nieciekawa trasa, mam nadzieję, że będzie lepiej niż ostatnio i nie spędzę 7h za kółkiem 😵 potem 3 dni względnego odpoczynku, wreszcie. Wygadałam się. Ufff, lżej mi, mogę wracać do słownika 😵
Zdrówka wszystkim!
Ja miałam dwa tygodnie nic-nierobienia -> najpierw mega dużo pracy (a praca fizyczna) więc zostawały mi tylko długie spacery z psem a czasem z kijkami,  a przed weekendem się rozchorowałam na krtań  🙇 udało się uniknąć L4, ale w dalszym ciągu dużo pracowałam więc nic. Zauważam ciążę spożywcza mimo że nie jadłam za wiele  🤬

Mam buty do biegania na asfalt w końcu  😅 planuje jutro coś pocisnąć w końcu  😍
tunrida, Zapewne masz rację, że to inne rodzaje ud.
Mi się ogólnie podobają nieprzesadnie szczupłe, zaokrąglone kształty.
Niestety względem siebie, najczęściej można sobie w buty schować to co się nam podoba i trzeba doceniać i pracować z tym, co nam matka natura dała. 😉

Mi dziś znów konie zrobiły za siłkę.
Niby "tylko" lonżowanie dwóch, więc godzina kardio + samo czyszczenie w apogeum linienia zrobiło mi ręce i plecy. 😉 Lonżuję bardzo aktywnie, dużo galopu i mojego łażenia po kole, w przypadku starszego obiboka wręcz bieganie po kole, a młoda, zapierniczająca do przodu i ciągnąca na zewnątrz zrobiła mi bica. 😁
Na następne lonżowanie biorę BCAA, bo skoro czułam się bardziej styrana niż po siłce, to czemu nie.
W trakcie lonżowania starszego tak się zgrzałam i zmachałam, że się rozebrałam prawie do naga. 😁
Siłka jak nic. I jeszcze mi za to płacą! 😀
U mnie suszarni ciag dalszy, staram sie juz nic nie kombinowac 🙂







Plecy lekko schodza, zdecydowanie na filmie wygladaja lepiej. Gore na klatce mam juz mega sucha, same kosci i kosteczki. Za to duzo wody podskornej mi zalega. Mnostwo. Duzo czasu mi zajmie zejscie z tej wody i efektu na stale nie osiagne nigdy. W sensie zeby taka susze utrzymac, trzeba ciagle byc w takim treningu i w takiej diecie. A zeby sie mocniej jeszcze wyciac, to trzeba jeszcze ostrzej trzymac diete i jeszcze ostrzej trenowac. Kazdy musi sobie odpowiedziec na pytanie, czy warto i jak dlugo chce w takiej kondycji byc.

Przyznam, ze do diety juz przywyklam. Olewam juz glod, smaki na tluszcze etc. Wieczory mam najgorsze, zwlaszcza lo kardio, po ktorym nie uzupelniam nic a nic i czekam grzecznie do posilku. Zjem posilek i maks godzine po nim czuje zywy, ordynarny glod. Nie pisze tego, zeby sie uzalac, ja naprawde lubie ten moment, w ktorym jestem. Pisze to po to, zeby bylo jasno, ze odslanianie miesni to jest bardzo trudna praca. Zmudna i niewdzieczna, ale mimo wszystko uwielbiam ja wykonywac 🙂
zen, piękna forma! I dobrze, że piszesz jak jest - dobrze, jak ludzie wiedzą, czego sobie życzą, kiedy chcą widocznych mięśni 😉

Dlatego ja zawsze będę trochę zalana, niezależnie jak ostro ćwiczę - bo nie umiem sobie odmówić śmieciowego jedzenia od czasu do czasu i nawet chyba nie bardzo chcę 😀
Dziekuje busch :kwiatek: Tak wlasnie postanowilam jasno pisac jak to jest z ta forma i ile ona kosztuje wyrzeczen. Dieta jest sporo ponizej zapotrzebowania, ale dostarcza wszystkich niezbednych skladnikow, tyle..ze w rozkladzie kilkudniowym, a nie dobowym. Jem niewiele na posilek. Mam ich 6, co jakos mnie ratuje. Ale jak na jeden z nich masz sok jednodniowy i 100 g miesa lub odzywke z 5 orzechami brazylijskimi, to..no to mozna sie rozplakac czekajac kolejne 3 godziny.

Ja tez nie chce rezygnowac ze wszystkiego, ale chce jeszcze podkrecic forme. Za to jak wpadne w rece Motywatora, to mam juz zapowiedziana wielka pizze, tone zelek, chipsy i cole. I wiem, ze taki wieczor sobie zrobimy 😉

Jakbym byla 12 lat mlodsza, to bym myslala o zawodach.
Zen  -  😍

kolacja zjedzona i zaraz spac, jutro treningos, a dzis piekne zakwasy posladkow 🙂
5:17
Wstałam, idę biegać, jest moc!  🏇
Wygralas. 🙂 ja tez wstalam, ale na razie kawa, czytanie zaleglosci, trening za 15 min.
20 min interwał trzasniety. I czuję się świetnie, czuję że wracam do gry. 🙂 teraz prysznic i jajo sadzone z pomidorem na śniadanie. Oby udało się utrzymać poranne bieganie. 🙂
Miłego biegania tunrida !! Miłego dnia dziewczyny 🙂
zen No, no, jest susz. Podziwiam za samozaparcie  :kwiatek:

U mnie po przestoju waga w ostatnich dniach leci w dół. Tak po 300g dziennie. Chyba czystek pomógł mi pozbyć się wody. Dietę trzymam z małymi odstępstwami, nie sprawia mi to już problemów, zaczęło być naturalne. Waga sobie powolutku schodzi. Ciekawa jestem czy w pewnym momencie nastąpi totalny przestój. Żal mi będzie znowu zmieniać nawyki  😁
nie wiem czy wam pisalam, ale moj  maz rozwalil mi wage, bo widzial moje zawiedzenie ze nie spada, a centymetry leca 😀
takze nie mam jak sie zwazyc 😀
Widze po buzi, ze jednak cos spada.
Cierp1enie, nic nie widzę 😁

zen, specjalnie dla Ciebie - gość ma 2% otłuszczenia, widziałaś go?
https://www.facebook.com/colinwayne1001/posts/246584392358885?pnref=story

[quote author=k_cian link=topic=89332.msg2529532#msg2529532 date=1460690313]
5:17

[/quote]

Nie wygrała, ja już kończyłam prasowanie.

Micha czysta prawie cały czas.
zen- wysuszasz się elegancko. Narób sobie przynajmniej fajnych profesjonalnych fotek w najlepszym momencie na pamiątkę,skoro nie planujesz się nigdzie publicznie pokazywać. Bo tak jak mówisz...na dłuższą metę się tak nie da, więc chociaż foty zostaną.
Dziekuje busch :kwiatek: Tak wlasnie postanowilam jasno pisac jak to jest z ta forma i ile ona kosztuje wyrzeczen. Dieta jest sporo ponizej zapotrzebowania, ale dostarcza wszystkich niezbednych skladnikow, tyle..ze w rozkladzie kilkudniowym, a nie dobowym. Jem niewiele na posilek. Mam ich 6, co jakos mnie ratuje. Ale jak na jeden z nich masz sok jednodniowy i 100 g miesa lub odzywke z 5 orzechami brazylijskimi, to..no to mozna sie rozplakac czekajac kolejne 3 godziny.

Ja tez nie chce rezygnowac ze wszystkiego, ale chce jeszcze podkrecic forme. Za to jak wpadne w rece Motywatora, to mam juz zapowiedziana wielka pizze, tone zelek, chipsy i cole. I wiem, ze taki wieczor sobie zrobimy 😉

Jakbym byla 12 lat mlodsza, to bym myslala o zawodach.


Nawet jeśli z Motywatorem będziecie mieć mega cheat day, to i tak powinnaś dostać medal za silną wolę, bo przecież nawet przez Wielkanoc się pudełkowałaś 😀.
Pokemon - no niestety telefon, a moj telefon robi slabe zdjecia, choc niby powinien robic dobre, no ale widac, ze jestem utyta.
pokemon, widzialam tego goscia, w sensie zdjecia, masakra 😵 🙂

tunrida, dziekuje! Bardzo chcialabym zdjecia, moze na wyjezdzie z Motywatorem cos ogarniemy, ja chcialam w ogole z nim sesje, ale zobaczymy jak wyjdzie. Musialabym miec serio juz taka fest forme, na razie nie mam 😁 Mam nadzieje, ze nie palisz 🙂

busch, no troche hardkor te moje swieta, ale poteznego cheata zalicze na pewno. Chociaz Motywator mnie mocno pilnuje, uwielbiam to w nim, ze moge liczyc, ze nie poplyne. Jemy troche syfow, ale zanim sie rozpedze, to on juz nas ogarnia.

Cierpienie, podziwiam za wytrwalosc, masz ekstra psychike :kwiatek:
No niestety, palę. Nie chciałam o tym pisać, ale skoro już zaczęłaś.
Mam różne problemy i mąż stwierdził, że odkąd nie palę, jestem tak podminowana, poddenerwowana, napięta, drażliwa, że odbija się to na wszystkich domownikach. I że oni nie wytrzymają takiego mojego zachowania. I że wolą żebym paliła. Przynajmniej na razie.
Skwapliwie skorzystałam i po 2 tygodniach nie palenia bez wspomagaczy, znów jaram.
Bez komentarza.
A tym laskom, co chciały do mnie przyjechać i mi nakopać, jak zacznę palić, mogę podać swój adres na priwa i grafik z wolnymi dniami, kiedy jestem dostępna.
Nie będę tu więcej pisać, że rzucam, że jaram lub nie jaram, bo mi wstyd. I tyle. Na pewno będę jeszcze walczyć o niepalenie, ale po cichu.
zen, mam się znów powtarzać i pisać, że foty, forma i ciało mega, czy już Ci wystarczy? 😁 👍

Cierp1enie, super, że chociaż częściowo znalazłaś przyczynę swoich problemów zdrowotnych i wracasz do formy! Jeszcze trochę i będzie jak było, u siebie liczę na to samo 😀

k_cian, biegasz na bieżni czy gdzieś w lesie/po chodnikach?

Mam kolację jak prawdziwy zawodowiec, wielka micha ryżu z kurczakiem, dorzuciłam kilka winogron żeby tak biednie nie wyglądało 🤣
Zen obłęd  😜 Wysłałam dziś paczuszkę, i przygotowałam sobie taką ładna karteczke, napisałam na niej pięknie ''Smacznego :-* " I co??? Zapomniałam jej wsadzić do paczuszki  🙇 🙁

Tunrida współczuję tego wstretnego nałogu...  ale wierzę że kiedyś z nim wygrasz  😅

Cierpienie wyglądasz coraz zgrabnie, super Ci idzie powrót do skoksowanej Cierp :-D

A ja dziś pp siłce, jem kolacje i do spania  🤣
Wichurkowa, zen, czad! Podziwiam 🙂

Cierp1enie, i to jest chyba rzecz, którą każda powinna zrobić. Centymetr i lustro a nie obsesyjne ważenie się dzień w dzień.  😀

pokemon,  👍

maiiaF, las albo okoliczne wioskowe łaki i piaskowe drogi. Lubię asfalt za tą równość... ale moje kolana bardzo wyraźnie nie podzielają mojego entuzjazmu. 😉 No i na łonie przyrody znacznie jednak przyjemniej.

Zen - dzieki, nie powiem ze zawsze mi sie udaje, bo sa dni kiedy np lody wygrywaja :P

maiiaF - tez sie ciesze, bo dieta plus trening i juz widze zmiane w sylwetce. 3mam kciuki za Ciebie

Wichurkowa - no mam nadzieje, ze wroce do formy z lata, oj mam nadzieje 🙂
Ty wygladasz nieziemsko!

Tunrida - ja dalej trzymam kciuki za nie palenie

k_cian - dokladnie! Odkad nie ma mam wagi zycie stalo sie piekniejsze i mowie tu calkiem powazniej. Z moimi wahaniami wagi nawet do 3 kg w ciagu doby, to naprawde czesto dola mialam i to strasznego, a tak mam centymetr, widze ze spada i nic wiecej mnie nie obchodzi 🙂
tunrida wkurza mnie Twój mąż  🤬 Rozumiem, że nie zawsze facet jest w stanie ogarnąć nastroje kobiety kiedy coś się dzieje- wiem na naszym przykładzie, nie jestem "łatwa w życiu'  😉 Ale powinien chyba zacisnąć zęby bo jednak chodzi o długofalowe skutki które mają wpłynąć na Twoje zdrowie.. ale ok, koniec gadania z mojej strony, najważniejsze żebyś Ty dobrze się czuła i żyła w zgodzie ze sobą (chyba udzielają mi się te wszystkie hipisowskie dyskusje na forum  😁 )

zen chudzino! Chyba też chcę takie foty  😀

Cierp ciśnij kobieto  🙂 Jak wygląda aktualnie Twoja dieta? Zazdroszczę tak obfitych posiłków, u mnie coraz większe ograniczenia wchodzą do gry.

Jestem trupem po tym tygodniu. Zakwasy mam prawie wszędzie- nogi, brzuch, plecy..  😁 Wczorajsze kardio na basenie nie wypaliło- utknęłam w korkach, a na akademii niestety mam sztywna godzinę wejścia.. eh  🙁
Quendi- hm..muszę w tej chwili bronić mojego męża.
Teoretycznie MASZ RACJĘ. I na ogół w takich sytuacjach też bym powiedziała że masz rację.
Ale żeby zrozumieć całą moją sytuację, musiałabyś wiedzieć dużo więcej. A nie dowiesz się.  :kwiatek: Mamy problemy i tyle. Różowo nie jest. A moje podkurwienie w domu nie ułatwia niczego.
Ale rozumiem Twoje wzburzenie, bo normalnie, to miałabyś świętą rację.

Dietę trzymam prawie, prawie. Ćwiczę dużo, biegam sporo. Nie wysuszam się na razie bardziej. Bujam się tak w okolicy swojej "chudości". Raz jest super , raz gorzej. I tak się to trzyma. I chyba na razie tak to zostawiam. Jestem na ogół zadowolona z tego jak wyglądam i postaram się podtrzymywać to co mam. Włażę bez łaski w rozmiar 38 i wyglądam na ogół "chudo". Jeśli coś się urobi więcej, to super, jak nie, to nie.
Za to pozwiększałam znów obciążenia. I ostro pracuje nad bicepesem. To zawsze był mój słaby mięsień, a chcę go większego. I górę ciała chcę bardziej wysuszoną. Lato idzie, pora się powoli rozbierać z ciuchów. Chcę w tych sukieneczkach i bluzeczkach na ramiączkach mieć widoczne muły na łapach.  😍

Poza tym odkopałam motocykl i postanowiłam, że będę nim dużo częściej jeździć. Gdzie się da. I np wczoraj pojechałam nim na dyżur. Czekam na zmiennika, wypijam swoje 2 kawy i motocyklem zbieram się do domu. dziś w planach rowery z mężem, nasze 3 godzinki w terenie. A wieczorem czeka mnie impreza. Pierwsza od daaawna.
Tunrida, tak trochę wyskoczę, jak Filip z konopi, bo się nie udzielam w tym wątku, ale... próbowałaś przerzucić się na e-papierosy? Nie wiem, czy są zdrowsze, bo sama nie paliłam i nie palę, ale może byłby to jakiś kompromis?
nie próbowałam, ale zacznę się nad tym zastanawiać. Równie dobrze mogłabym zamiast odstawiać na czysto, to łykać te Desmoxany, wtedy też jestem spokojna.
dzięki za chęc pomocy, to miłe  :kwiatek:
Ja ogólnie z paleniem sobie poradzę, jestem w stanie, wiem, że jestem, tylko muszę mieć nieco spokojniejszą głowę i spokojniejszy czas w domu
Dzisiaj, po ciężkim tygodniu, mam ładowanie  😍 węgle, węgle chodźcie do mnie  😁

Z ciekawości w kwestii różnicy wagi - dzisiaj jest 53,4. Ciekawe co będzie jutro  🙂
[quote author=Lanka_Cathar link=topic=89332.msg2530138#msg2530138 date=1460783623]
Tunrida, tak trochę wyskoczę, jak Filip z konopi, bo się nie udzielam w tym wątku, ale... próbowałaś przerzucić się na e-papierosy? Nie wiem, czy są zdrowsze, bo sama nie paliłam i nie palę, ale może byłby to jakiś kompromis?
[/quote]

Ja też nie palę, ale mam sporo palących osób w towarzystwie. Kilka z nich przestawiło się na e-papierosy i.... mój tata musiał po kilku miesiącach to rzucić, bo źle się czuł. Nie kupował tych najtańszych wkładów i wybierał z mniejszą zawartością nikotyny, palił z taką częstotliwością jak zawsze i czuł się źle... musiał wrócić do normalnych. Natomiast pozostałe osoby używające e-papierosów przyznają, że suma sumarum palą więcej. Bo np siedząc przed tv albo pracując przy komputerze nie muszą iść na dymka i co jakiś czas pykają fajkę. Przy tradycyjnych jakoś bardziej kontrolowali ilość papierosów i jeżeli szli, to palili jednego (całego bądź nie) i jakiś czas nic, a przy e-papierosie pykają znacznie częściej. W przeliczeniu wkładów na tradycyjne paczki wyszedł mało fajny rachunek, mimo, że miało to służyć rzucaniu stopniowemu... Mało tego, jedna z osób uległa zatruciu nikotynowemu. Właśnie przez całkowicie nieświadomą utratę kontroli nad ilością spożywanej nikotyny. Także mimo, że nie mam tego uzależnienia - ja mam cukier  👀- to z obserwacji dochodzę do wniosku, że to nie takie dobre rozwiązanie. Lepiej wychodziło tym, którzy rzucali z dnia na dzień bądź z pomocą plastrów/gum itd.
Wichurkowa, wygladasz ekstra! Niedlugo zaczne odliczac do twoich zawodow 💃  😍 Dziekuje za paczke, dam znac jak dotrze :kwiatek:

Dziewczyny, bardzo dziekuje za mile slowa :kwiatek:

Jestem niezle zmeczona, nie wyspalam sie, ale na szczescie tylko polowa dnia odrobine napieta, reszta juz po mojemu. Samo kardio dzisiaj, zobaczymy jak wyjdzie. Za to zero planow na jeden posilek, chyba przeszukam zamrazarke 🙂
Zawsze lód znajdziesz 😁

Poprawił mi się tyłek  😅 jak się macam  😁 to jest okrągły i taki fajny.
Jeszcze tylko zrzucę te 10 kilo i wstawię Wam zdjęcie.

Micha czysta.
A! Upiekłam półdietetyczne babeczki owsiano-daktylowe i są o niebo lepsze od tych paskudnych fit-ciastek.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się