tunrida, u mnie na razie z miesiaczkami wszystko ok, mialam regularne cykle co 28 dni, teraz juz cykl mam po 25 dni. Chyba, ze to idzie w kierunku zaniku 😁 w mojej diecie jest sporo tluszczy, wiec mysle, ze raczej sie nic nie powinno zlego dziac.
safie, to sporo masz wyjete, a te 40 g to czyste wegle w stylu kasza, makaron, czy liczysz juz te cukry z warzyw i owocow tez..?
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 10 kwietnia 2016 13:50
Owoce mogę tylko w sobotę, w tygodniu tylko warzywa i mam liczyć wszystko: kasze, warzywa, odżywkę białkową - będę wam tutaj wyć że głodna jestem 🍴
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 10 kwietnia 2016 14:03
ech nie ja to wymyśliłam - muszę zaufać Paulinie. To tylko na krótki czas, bo widocznie efekty nie są takie jak powinny. W dzień ładowania za to węgli 300 w sześciu posiłkach 😵
Smarcik ,to fakt wcięcie w tafli sie powoli odsłania ale boczki się mnie trzymają dalej ...
Co do okresu itp to nic mi się nie dzieje,tylko że ja biorę tabletki anty i okres mam regularny i trwa 3-5 dni . Czuję się dobrze,nic mi nie dokucza ,tyle że mi do niskiego BF to daleko i tluszczyku mam na sobie jeszcze wiele :-)
Zen wyglądasz jak milion dolarów 😍
Edit. Z ostatniej chwili 😍 musiałam się Wam pochwalić 😅
Wichurkowa Gratulacje !!! 😅 Zen Mega sylwetka! Tunrida Tak tzrymaj. Nie poddawaj się. Niech fajki nie popsują twojej świetnej figury. W weekend zawsze dieta wygląda chaotycznie, jednak dzięki pracy jakoś bardziej jestem w stanie wszystko pilnować. Wczoraj pierwszy grill w sezonie i byłam dzielna 😅 : Dzisiaj znalazłam swoje zdjecia w rozmiarze 34 i dały mi tylko siłę do walki.
tydzień to mało, poza tym, na zdjęciach nie zawsze zobaczy się to, co widzisz w realu. Jakby mniej rozdęty, ale to może być po prostu kwestia tego, że jelitach mniej zawartości zalega. Spooookooojnie, daj temu "bebechowi" czas. 😀
Właśnie ja strasznie mało cierpliwa jestem 😁 Czuję się lżej na brzuchu, w ogóle to mi się prawie jeść nie chce, trochę jem na siłę. Nie wiem czemu i czy to dobrze, czy powinnam zmniejszyć ilość jedzenia? Dzisiaj pierwsza seria ćwiczeń na triceps, brzuch i pośladki.
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 10 kwietnia 2016 17:00
Wichurkowa, a ić stont! Nie dość, że takie ciało to jeszcze zaręczyny.
Wichurkowa,jeszcze raz moja droga gratulacje tunrida, tez Cie klocham lasencjo Ty moja.
A ja wczoraj mialam panieński. Zrobilam sobie cheat day. I pożałowałam tego po stokroć. Tak mnie brzuch w nocy nawalal, ze myslalam ze zejde. Jeszcze teraz czuje sie pelna i ciezka. Jednym slowem ma sa kra.
A ja sie zapisalam na silownie. Motywacja moze nie najlepsza, bo nie mam cieplej wody w domu iwyglada to na grubsza sprawe, a ja lubie sie kapac w ciepelku 😂 😜 Ale juz sie wkrecam, bo wszystko wyglada super profi a i ludzie sa ekstra 🤣 http://www.megatlon.com/sedes/caballito2 i moge chodzic do wszystkich z listy 💃 a jedna z siedzib blisko mnie ma basen, takze pokozystam 🙂
Buyaka a gdzie Ty się kochana podziewasz ostatnio?
Dziewczyny, które tak jak ja nie znoszą wody mineralnej, jak sobie radzicie? Tych wszystkich smakowych staram się unikać natomiast musze mieć choć odrobinę jakiegoś smaku. Kolega sprzedał mi pomysł na świetny "tuning" wody. Warzywny. Do 1,5 l karafki wody wrzuca kawałki selera naciowego, zielonego ogórka, cukinii i natki pietruszki. Zostawić na godzinkę, żeby się przegryzło. Dla mnie rewelacja - może jakiejś wielbicielce warzywnych smaków się przyda pomysł 🙂
Od jutra wracam do jedzeniowo-ćwiczeniowego reżimu. Koniec rozczulania się nad sobą. Czuje się już dobrze, na wczorajszym zdjęciu z wyscigów wyglądam ponoć jak okaz zdrowia. Symulantka, jak nic 😂 Dzięki dziewczyny za wszystkie miłe słowa :kwiatek:
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 10 kwietnia 2016 19:13
Hexa, ja się przerzuciłam na Muszyniankę - ona ma lekko słodkawy posmak i jakoś lepiej mi wchodzi niż zwykłe wody
Hexa, ooooo woda moja zmora. Sama woda jeszcze niegazowana nie wchodzi mi i juz. Pije zatem lekko gazowana z miodem i cytryna. I taka moge pic litrami. Jest meega dobra
Ja kiedyś nie zjadłam sałatki bez mięsa, wszytsko musiało zawierać mięso, nie napiłam się w życiu wody mineralnej 😁 a teraz.. nie jem mięsa i nie pije nic innego oprócz wody. Kwestia przyzwyczajenia. Może warto dodawać owoce do wody limonke, cytryne lub arbuza.
Ja też kiedyś nie lubiłam wody i nie piłam jej w ogóle, potem się "zmuszałam" do picia wody, a teraz lubię pić wodę, wysokozmineralizowaną albo zwyczajną filtrowaną kranówę. Zgadzam się z anil22 że to często tylko kwestia przyzwyczajenia.
Moje dziecko minionej zimy jakoś niechcący przerzuciło się na soki (pomarańczowy lub jabłkowy 100%, pół na pół z wodą) i herbaty. Ostatnio jakoś z dnia na dzień mu powiedziałam, że nie ma soku i herbaty. Teraz sam prosi o wodę i jeszcze mówi "mniamciuś, jaka pyszna woda". 😉
Co do biegania to mam ambitny plan 3x w tygodniu podczas porannego cardio wdrażać interwały narazie marszo-biegi, ale zgodnie z planem w wakacje powinnam już biegać godzinę. Niby nic, ale już zabierałam się za to wiele razy i nigdy nie wytrwałam, jakoś inne sporty idą mi lepiej a do biegania jako takiego zawsze brakowało mi systematyczności a co za tym idzie kondycji, pływać czy jeździc na rowerze mogę długo bez przerw, a z bieganiem gorzej - czas to zmienić!
Zaczynam się coraz bardziej wciągać w zabawę dietą, treningiem itd ja to jednak muszę mieć plan🙂 DO słodkiego mnie praktycznie nie ciągnie, dzisiaj mimo imprezy rodzinnej i pełnego stołu zjadłam tylko planowe posiłki i to w zdrowej ilości.
A i z ciekawości zważyłam się nie spodziewając się zbytnio efektów a tu waga pokazuje jakieś 1,5 kg mniej w porównaniu z wagą początkową czyli jakieś 2 tygodnie temu, z tym, że dopireo w zeszłym tygodniu ćwiczyłam już 4x w tygodniu. Motywacja zatem rosnie🙂 zrobiłam też zakupy i czekam na nowe legginsy 😁
U mnie dzisiaj na śniadanie koktajl: banany, kiwi, zielona herbata, szpinak, miałam dwie porcje, więc druga (w shakerze mojego Kuby) jedzie ze mną na uczelnię. Mam też na wynos kanapkę z białym serkiem i sałatkę: mix sałat, pomidor, trochę fety, oliwki, zielony ogórek, i 0,7 wody 🙂
Hexa, nie wiem, jaka dieta wchodzi w grę u Ciebie, ja jestem na diecie niskoindeksowej. Nigdy nie piję czystej wody mineralnej, bo ona jedynie przelatuje przez organizm, wypłukując po drodze minerały. Zatem dodaję do niej albo szczyptę soli himalajskiej (nie czuć tego, naprawdę), albo cytrynę i miód. Tak, wiem. Miód, zgroza. ALE można kupić miód niepasteryzowany (niestety tu trzeba się nieco nakombinować), on wtedy ma niski indeks i tak naprawdę nie "szkodzi". Zatem - litr wody, pół cytryny, łyżeczka płaska niepasteryzowanego miodu. Ja dodaję jeszcze kwas L-askrobinowy, bo dożywiam się witaminą C - z uwagi na metabolizm i na wzmożony w tej chwili wysiłek fizyczny. No i święte zasady: nie pijemy w trakcie posiłku, powinno nam wyjść 2 l dziennie. Ja jestem maniakiem kawy, zatem staram się trochę nadrabiać 🙂
Zaglądam sobie do Was regularnie, bo się podtuczyłam i muszę zrzucić naddatek zdecydowanie. Zatem zumba poszła w ruch, po wczorajszym toningu wychodzą mi zakwasy. Ale konik będzie nosił już 2,7 kg człowieka mniej 😉 Wprawdzie o żebrach, kratach i innych cudach muskulatury nawet nie mam co marzyć, ale wystarczy mi fit tyłek 😉 I lekkość, którą przez ostatnie stresy i zawirowania zajadłam swoim zwyczajem 🙁 Także jakbyście potrzymały kciuka, będę wdzięczna 🙂
Nie jest prawda ze woda przelatuje przez organizm. Jeśli jest wysokozmieralizowana, pita odpowiednio, czyli malymi lykami caly dzien, dobrze nawadnia. Wiem, bo mam chwiejna gospodarke elektrolitowa. Nic mi Muszynianka nie wyplukala. Wrecz czuje się gorzej jak zmieniam wode.
Nie jest prawda ze woda przelatuje przez organizm. Jeśli jest wysokozmieralizowana, pita odpowiednio, czyli malymi lykami caly dzien, dobrze nawadnia. Wiem, bo mam chwiejna gospodarke elektrolitowa. Nic mi Muszynianka nie wyplukala. Wrecz czuje się gorzej jak zmieniam wode.
madmaddie, no tak. I to się zgadza. Kluczem jest słowo "wysokozmineralizowana", ja pisałam o zwykłej wodzie mineralnej. Muszynianka jest nawet w smaku lekko słona 🙂
Hej dziewczyny 😉 Dziekuje raz jeszcze za mile slowa, to motywuje :kwiatek:
Wichurkowa, gratuluje!!!! I mega zazdroszcze :przytul: :przytul: :kwiatek:
anil22, pokaz sie za jakies 2-3 tygodnie :kwiatek:
Robilam zamowienie ostatnio na suplementy, ktorych uzywam, mialam opcje promocji, wiec wzielam po 2 opakowania w dobrych cenach, czesc sprzedaje po tych promo cenach, wiecej info w ogloszeniach. Zdecydowalam sie na zabranie na wyjazd do Motywatora batonow, odzywek i platkow jaglanych. Wyjazd prawie zapiety, nie moge sie juz doczekac 💃 😍 Tyyyle sie z nim nie widzialam, nie trenowalismy razem, masakrycznie sie stesknilam 😍 Teraz juz bedzie latwiej, bedziemy sie regularnie widziec 🙂
Jestem tak nalana woda, ze dzisiaj ledwo spodnie dopielam, zaraz po tym, jak je ledwo na uda wcisnelam 😤
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 11 kwietnia 2016 08:07
Jestem głodna 😲 a jak patrze na to co mam w pudełkach to nie wygląda to optymistycznie 🤔wirek:
safie, trzymaj sie! Ile masz posilkow i jakie ilosci w pudelkach? Jak cos, to dawaj na PW 🙂 U mnie tez malizna w pudelkach, Motywator jak widzi moj obiad, to sie puka w glowe, on moja porcje miesa potrafi zjesc w dwoch gryzach 😉
Wczoraj cieszyłam się z kolejnej cyferki przed przecinkiem mniej, ale dziś utyłam 100 g i znowu zobaczyłam cyferkę, której już nie chciałam widzieć. Jestem załamana, idę się powiesić. Albo zjem kilo cukierków i cztery pączki. Żartuję. 😉
Musiałam odstawić samochód do warsztatu, pojadę na siłkę rowerem po drugim posiłku. 😅
zen, Fajnie, że już niedługo się widzicie. 😀 Ja jeszcze dwa tygodnie sama. 🙁 Chyba pojadę na weekend do trójmiasta, to będzie mi trochę raźniej, ale i tak tęsknię.
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 11 kwietnia 2016 08:39
U mnie waga poszła do góry. Nie ćwiczenie oraz antybiotyk wcale a wcale nie poprawił sytuacji. Ważę obecnie 65,9. A było już kilogram mniej.
Wichurkowa gratuluje zaręczyn! Swoją drogą masz obłędne ciało! zen ja widzę to samo co mów Tunrida - że się wysuszasz już i to widać! Jaki masz piękny brzuch, tylko zazdrościć!
Ładnie wyglądacie obie, ale jakoś wbrew pozorom mnie to nie motywuje tylko sprawia, że mi się nie chce ani ćwiczyć, ani być na diecie, jakoś tak chandrę mam. Ta waga zwiększona niespecjalnie wpłynęła na moje samopoczucie ;( przemawia przeze mnie już tylko chora zazdrość. Wiem, że zamiast zazdrościć, powinnam wziąć się za siebie bo "samo się nie zrobi" ale jakoś tak mnie to wszystko dobiło, bo nigdy tak nie będę wyglądać.