Cierp1enie ja w sumie nie mam ciągot do czekolady, ale chipsy... prażynki... popcorn... wszystko co chrupie i jest słone 😍 zjeśc paczkę o 22😲0 ? why not 😁
Hahaha, no jestem znanym zjadaczem chipsów, chrupek wszelakich, uwielbiam! Przepadam! Jak zacznę jeść, to nie mogę skończyć dopóki nie zobaczę pustej paczki, niestety 😡 😵 Od dziecka taka byłam, czekolada mogła stać miesiącami i nie robiła na mnie żadnego wrażenia 🙂
Idę zaraz do lekarza, jakaś zaraza mnie dopadła, dzisiaj i jutro zamierzam się wyleżeć, ale w sobotę wstaję zdrowa! Tak ma być 🙂
Cierpienie, ja wierzyłam od początku, że twoja walka musi zostać doceniona! I cieszę się jak dziecko, że będziesz na okładce 😍 😅
Mam zapalenie gardła z podejrzeniem zapalenia ucha, znaczny spadek odporności i ogólnie ciało osłabione najwyraźniej stresem. Dostałam zwolnienie do końca tygodnia- przyszłego 😵 Mam wypocząć jak lubię i zadbać o siebie. Więc od dzisiaj sobie wypoczywam z moim kochanym motywatorem, który jak tylko się dowiedział, że jestem chora, to się zjawił 😡 🙂
kolebka, nie przełknę popcornu teraz 😁
Staram się jeść sensownie, na szczęście mam pomoc w kuchni osoby, której nie muszę objaśniać i tłumaczyć co i jak jem, bo sam to ogarnia 🙂
Zen oj bidulka. Ja właśnie zjadam chleb z maslem i czosnkiem a potem mam szklankę malin na gorąco. Trzeba się kurować.
Zaraz woda utleniona i płukanie gardła.
Ale się ciesze. Jedziemy z mężem na 4 dni 31.12-03.01 do Poronina wiec sylwester w Zakopane a nowy rok na stoku . Przyznam że nigdy nie jeździłam na nartach
Cierp1enie podczas przepis na ta szarlotke ? :kwiatek: Mam nowy cel: bieg na 10 km. Może i prześcigną mnie siwowlosi ludzie 😁 ale za to dostane medal 😜 Trening jest ok ale te jedzenie ehh... Co tu jeść ? Znacie jakieś dobre strony o jedzeniu z przepisami ? Znudzilo mi się już troche risotto i spaghetti.
zen już od wiosny próbuje coś działać w tym kierunku 🙂 niestety po rozciąganiu coś mi ciągle strzykalo w biodrze i po starcie. Nie dziękuję 😉 do grudnia powinno się udać. Przepisy właśnie czytam i co nieco mi się podoba. Niestety nie jestem typem który wsadzi wszystko do paszczy i tu bardzo ubolewam.
Niestety nie jestem typem który wsadzi wszystko do paszczy i tu bardzo ubolewam.
W sumie nie wiem czy to nie lepsza opcja niż: zjem wszystko, zawsze i w każdej ilości 😁
Laski, znacie ćwiczenia z yt z kanału Fitness Blender ? Konkretnie chodzi mi o HIIT z abs - warto 🙂 ? Mnie się podobają, ćwiczyłam i są dla mnie idealne, bo jestem zmęczona 🤣
Moze za wiele rzeczy nie zjem a za to właśnie zawsze i w każdej ilości 😀iabeł: czasem mi się jeszcze zdarzy nie przecze. Jak mi się nie chce to ćwicze na leżąco np. brzuch. Robota się robi a ja leże 👍
Ja się dzisiaj rozciągam w domu, czuję, że muszę 🙂 Poćwiczyłabym lekko, żeby organizm zmusić i nakręcić na tryb 'zdrowieję', ale jeszcze dzisiaj odpuszczę. Jutro może uderzę na lekki trening.
Dobra, poszłam pomachać nogami i rękami, ale zakończyłam na przysiadach i rozciąganiu. Czekam na obiad- dzisiaj kapusta kiszona z morszczukiem 🏇
Spłaszczam wciąż brzuchola, ale idzie mi tak opornie, żeeee nie wiem. Chyba tak zostanę już 😁
Cierp1enie dzięki :kwiatek: niedługo pewnie zrobię. zen dobrze jest. Ją waże 40 kg przy 155cm 😜 i Samara też mi się wylewa także spoko.
Czy jak o 9.20 zjadlam 2 tosty (4kromki chleba Graham), ser zolty, papryka, cebula, kechup + sos z jogurtu i czosnku potem o 12.20 spore jabłko a teraz pół bułki z ziarnami, serek apetima, ogórek, sałata, kiełki brokuła to będzie ok przed ok. godzinnym wysiłkiem ? Bieganie + ew. jakieś cwiczenia. Potem planuje jakiś ryżowy śmietnik z pieczarkami, mieszanką chińska + dodatkowo papryka, marchew, + przecier pomidorowy.
Jestem na święta u rodziców i tu jest po prostu jakaś tragedia, wszystko kręci się wokół jedzenia.. Wczoraj było tak: - Muszę kupić jarmuż w biedrze - No nie, w Warszawie ciągle to żresz i jeszcze tu będziesz?! 😂
Dziękuję Cierpienie! Fajnie, że lepiej się czujesz, ja też jakoś zdrowieję 🙂
Przebrnęłam chyba przez najgorszą fazę odstawienia glutenu, nabiał poszedł bezboleśnie, jest dobrze. Nie zalewam się niczym, wkręciłam się coraz mocniej w gotowanie i zdrowe podejście do żywienia i zobaczę na ile uda mi się ograniczyć suplementację sztuczną.
U mnie dobry cheat był wczoraj, poszły pianki, poszedł popcorn, chrupki, orzeszki w polewie chipsowej 😁 I tona innych syfów których nawet nie chcę sobie przypominać 😁 Ale warto było 🙂
Dzisiaj już grzecznie mieszam koktajle przed i po treningowe (wychodzą ekstra!!!), piekę dzielnie porcje białka i zaraz zabieram się za zupę na kolację 🏇 I zrobię lekkie rozciąganie w domu, mam dzisiaj wsparcie, więc powyginam się mocniej. Ot co.
Rano 60 minut bieżni + brzuszki. Przed chwilą kolejne 45 minut bieżni. Mogę tylko aeroby, więc cisnę ile wlezie. Dietowo super. ( bo w pracy od piątku to i nie mam pokus, hehe) A we wtorek moja nowa dietetyczka.
Ja w końcu wracam. Zdrowa (mam nadzieję, że na długo), po @ i od dzisiaj nie jem kategorycznie słodyczy, od jutra ćwiczenia 3 razy w tygodniu, mam nadzieję, że to na miarę moich możliwości, bo to raczej realny plan.
zen jak to orzeszki w polewie chipsowej?! raaaaaju chcę tonę 😍 a sorry, zapomnialam że mam uczulenie na orzechy... 🙇
U mnie póki co jest super, brzuch mi się spłaszył 😅 zero podjadania, chipsów, paluszków itp (najlepsza metoda - nie kupować do domu :P ). Soczki warzywne codziennie robię 🙂