Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Buffalo, 3,5 łyżki owsa to malutko - spróbuj 5 😉 50g.

U mnie dziś dobrze!
na śniadanie chleb żytni + wędlina + odrobina twarogu, na 2 - pomarańcza, twaróg i pomidory, na obiad odrobina indyka (był okropny 😉 + ziemniaki + buraczki, na podwieczorek sałatka kupowana w go green bo jako alternatywę miałam maka 😀 Jeszcze teraz coś skubnę - może łososia kawałeczek? I tyle 🙂
Dzień czwarty, wczoraj wpadł kawałek czekolady  😡 wliczylam w kalorie ale i tak jestem na siebie zła...
Mi się też okrutnie nudzi na bieżni... Mogłabym biegać i biegać, ale no nuda...
Aktualnie pomykam na stepa :-) a ciężarki trzaskam w domu.
Zaczynam 18 dzień walki, waga cały czas w dół  🏇
U mnie waga w gore, ale przybieram miesni  😍
dzień dobry wszyzstkim :kwiatek:

ja we wtorek mialam bardzo słaby dzień, zjadłam tylko 2 posiłki i głodna nawet nie byłam 🤔
wczoraj nadrobione, odpowiednie posiłki i siłownia wieczorem 😉 bardzo dobrze mi poszlo, wiec jestem zadowolona 😅

dzisiaj owsianka rano, teraz pije herbate, mam zdrowa bułke + jablko + orzechy na 2 sniadanie i w ramach ochoty na slodnie, zrobilam sobie naleśniki na lunch. mogłoby być lepiej, ale ja kalorii jako tako nie licze, po prostu staram sie jeść zdrowiej i ćwiczyć, a kg powoli lecą 😉

także miłego dnia wam dzisiaj życze :kwiatek:
A ja znow tu wracam motywować sie waszymi zdjęciami, bo od wczoraj zrobiłam come back na siłownie  😜

Od wczoraj wróciłam na siłownie, na razie obiegówka, bo muszę sie na nowo wdrążyć w treningi. Dieta rozpisuje mi mój men razem z treningami. Najgorsze w moim przypadku bedzie przestawienie sie na normalne jedzenie, a nie "czegoś na szybko byleby sie zapchać".
dzieńdoberek! Cisnę 3 dzień na 5, waga bez zmian.
Poćwiczyłam wczoraj - co prawda marniutko, bo tylko brzuchy i jakieś ćwiczonka na nogi - ALE - nie poszłam spać tylko na matę 😉 więc jest pewien plus.
Dziś wreszcie powinnam mieć czas żeby odpalić jakiś fitness blender czy coś... Ciężarki pójdą w ruch 🙂

Dietowo - rano kanapki z wędliną z kurczaka, a na obiad w 2 porcjach mam łososia z pieca i ryż 🙂 No i kawa bez mleka też już za mną 😉
dziewczyny jak przygotowujecie owsiankę?

mam w diecie owsiankę na wodzie. No nie do przełknięcia mimo, że dodałam cztery suszone śliwki.

Drugi tydzień diety, na minusie tylko 2 kg bo raz skusiłam się na KFC. Już jestem grzeczna, kosztowało mnie to kg w górę, a zjadłam tylko 2 zingery.

Na obiad mam pstrąga, a na kolację biały chudy ser z jogurtem i czosnkiem.


Witam i ja.

Dziś jak na razie:
Śniadanie- owsianka na mleku z żurawiną suszoną, słonecznikiem, bananem i łyżeczką masła orzechowego.
II Śniadanie- dwie kromki domowego pieczywa z tatarem i ogórkiem zielonym, mandarynka. Do tego zielona herbata.

W planach jeszcze kasza jaglana z marchewką i cebulą plus pierś z kurczaka (i może jajko sadzone) na obiad, na podwieczorek nie mam jeszcze pomysłu a kolacja to po treningu pewnie twarożek z miodem i orzechami włoskimi.

Z ruchu trening kickboxingu wieczorem  😜.
A do tej pory (ponieważ dziś z domu pracuję) sprzątnięte piętro, przywiezione drewno do kominka i godzinny spacer z psami.

Złota spróbuj może więcej dodatków dać np. jabłko (choć mi osobiście w owsiance nie podchodzi) albo banan. Może być garść suszonej żurawiny. Ja ostatnio jeszcze lubię sobie garstkę słonecznika wrzucić
Złota, spojrz na poprzednią stronę  🙄
Oj, wiosna i lato idzie jak nic. 😉
Wątek odżył.

Trzymam wagę. Co prawda trzymam wagę jaką "lubi" mój organizm czyli 60kg, a nie 57kg, które lubiłyby moje oczy. Ale...

Trzymam bez większego koncentrowania się na temacie. Mam wahania oczywiście, bo hormony (to jest i chyba już będzie moja zmora zawsze, straszliwie niestabilna jestem), bo zjem coś mącznego po południu. Ale oddam wodę i wracam do 60kg. Co najważniejsze - jedzenie w żadnym kierunku nie rządzi moim życiem i to mi się podoba.
Z ćwiczeniami jest problem. Niestety skutki spadania ze schodów ciągną się za mną - aktualnie kolejna seria rehabilitacji. Masażysta "popukał się w głowę" jak spytałam o pompki, deski i ćwiczenia w podporze przodem (moja ulubiona "wspinaczka"😉  🙁 Powrót na zumbę czy ćwiczenia typu wyroki też na razie odpadają. D... blada... 🙁 Zostaje trochę truchtania na dywanie i rowerek.

Oczywiście z dojścia do stabilnej wagi typu 56-57 kg nie rezygnuję. Ale nie jest to bezwzględny cel mojego istnienia.

PS. A owsiankę uwielbiam! Ale z mlekiem. W ogóle ja nie jestem w stanie żyć bez nabiału. Nie i już!
Koka, możesz streścić?
Podałam do niego link 😉 Są tam od razu płatki i mleko a samej owsianki trzeba by było poszukać niestety.
Stwierdziłam, że plank będzie 2x dziennie. Rano już zaliczone. Ciężko było wytrzymać te 40 sek  😂

No i śniadanie na bogato dzisiaj, bo mam głoda  😀
Gienia- Pigwa Jeszcze sie wtrace w temacie owsianki! Jak bylam w szpitalu, to musialam sobie kupic jakas alternatywe do sniadaniowego serowo-bulkowego bufetu i skusilam sie na mieszanki z firmy Alnatura, ktore znalazlam w DM! Opedzlowalam juz 2 opakowania. Musisz poczytac sklady odnosnie glutenu, bo choc go ograniczam, to mimo wszystko nie mam zakazu jedzenia. Wzielam cos co mialo suszone maliny i jagody- pycha!

Ech, jeszcze jakies 2, moze 2,5 miesiaca i wracam po ciazy w wasze szeregi!Ale  korci i roznosi mnie juz teraz. Ostatnio policzylam sobie, ze od wlasciwie 18 lat prowadze aktywny tryb zycia i  po prostu nie umiem inaczej. Najwieksza kara dla mnie jest teraz koniecznosc przystopowania i lezenie na kanapie. Phi!

Zazyczylam sobie na nadchodzace urodziny motywujace legginsy i bedziemy dzialac z dzieckiem pod pacha  😅
ja też wczoraj spróbowałam planka - wytrzymuję na razie 10 sek... masakra 🙂
U mnie kolejny dzień na mocne 4 (zawaliłam ze śniadaniem - zaspałam niemalże na egzamin i wyleciałam z domu o małym bananie i małej kostce czekolady :emoty327🙂. Mam nadzieję, że go wyratuję jakoś - na 16 na siłkę, a jakoś za 1,5h lekki obiad 😍
Ja trochę nawaliłam wczoraj jednak tym smażonym chlebem o 20 😁 i widać po wadze. Walczę dalej, i tak mam 2 kg mniej niż 3 tygodnie temu. Nie poćwiczę dzisiaj znów, choróbsko mnie trzyma 🙁 Chcę już wiosnę i chcę biegać!

Dziewczyny, help.

Zjadłam dzisiaj już omleta z 2 jaj i z serem na śniadanie, teraz przed chwilą zupę, ale taką z grubym makaronem i mięsem wołowym. Zaraz jadę do pracy i nie wiem jak podzielić posiłki. Mam sałatkę z tuńczykiem (mogę zabrać ze sobą), banany, jajka... Co i kiedy byście zjadły? Wracam z pracy o 20, wolałabym już nic z "węglami" nie jeść...
Owoce w 1 połowie dnia bo potem w dupke idzie 😉
Dzionka, ja bym zjadła coś małego z węglami, choćby tego banana, ale najlepiej jakąś kanapkę na pełnoziarnistym pieczywie. umysł potrzebuje paliwa 😉

Kochane! Nie patrzcie na wagę, ja w 2 tyg mam -25cm w obwodach, ale za to tylko 0,5kg na wadze!
Jakbym się nie mierzyła, to pewnie bym się załamała.

21 dzień na 5
Śniadanie owsianka z suszoną żurawiną i orzechami nerkowca (nie mogę bez nich żyć :P)
2 śniadanie - parówka z szynki na ciepło z ketchupem domowej roboty, kromka chleba graham z masłem i jabłko
obiad - spaghetii, makaron pełnoziarnisty, mielone same kręcone z łopatki i sos z pomidorów 🙂
podwieczorek nie mam pojęcia co, mam ochotę na jajecznicę 😀
edit na kolację zjadłam jajecznicę beztłuszczowo z kromką graham ze swojskim pasztetem i swojskim ketchupem
zagryzłam żelkiem  😵 oj zbliża się @ bo na żelki mam taką ochotę od 3 dni że ledwo wytrzymuję
Hm... No cóż, i ja postanowiłam tutaj zagościć, bo podjęłam decyzję o zrzuceniu parę kg, wadzących tu i ówdzie.

Wychodzę z wagi 81,6kg, chcę zejść do min. 65-60kg.
Regularnie posiłki, itd itp ustalone 🙂
Czy któraś z Was mogłaby polecić jakieś ćwiczenia na brzuch, uda i tyłek? Myslałam nad Chodakowską i Mel B., ale w sumie się nie znam i nie wiem od czego zacząć :kwiatek:
na brzuch lubię P90X ab ripper, na boczki Tiffani, pośladki i nogi Mel B, do tego rozgrzewka z chodakowską i wychodzi 45 min ćwiczeń 🙂
taki sobie zestaw często robiłam 🙂
Dziękuję bardzo za odpowiedzi 🙂
Może po prostu jestem za duży głodomór 😉
Dzięki dziewczyny. Zjadłam tą sałatkę i się najadłam, tak więc na dzisiaj finito. Tylko herbatka z rumem 😁
Jutro muszę sobie lepiej wszystko rozplanować i może też tego planka zacznę, bo biegać nie mogę jeszcze.
W podsumowaniu dzień zdecydowanie na 5 🙂

Śniadanie- owsianka na mleku z żurawiną suszoną, słonecznikiem, bananem i łyżeczką masła orzechowego.
II Śniadanie- dwie kromki domowego pieczywa z tatarem i ogórkiem zielonym, mandarynka. Zielona herbata.
Obiad- kasza jaglana z marchewką, selerem naciowym i cebulą  😍  plus pierś z kurczaka i jajko sadzone
Podwieczorek- dwie kromki pieczywa żytnio-orkiszowo- gryczanego z tatarem
Kolacja twarożek z miodem i orzechami włoskimi.

Do tego trening kickboxingu. Dziś się napracowaliśmy...niby same podstawowe techniki ale wszystko na wejściu i wyjściu więc nogi dostały w kość. A na dobicie na koniec 130 przysiadów.

Cyknęłam sobie po treningu fotkę...muszę jeszcze sporo nad brzuchem popracować 🙁 ale tu bez idealnego trzymania się diety nie da rady a z tym ciężko na dłuższą metę. Zawsze raz na jakiś czas coś wpadnie (np. te nieszczęsne tiramiusu z biedry) 🙁
Jutro idę z mamą na zumbę. 😅
Mam pytanie...chciałabym wprowadzić u siebie ćwiczenia na brzuch. Myślałam o Mel B i tutaj nie wiem od jakiej częstotliwości zacząć. Na początku dwa/trzy razy w tygodniu będzie ok?
Z dotychczasowej aktywności to oprócz konia, regularnie jeżdżę na rowerku stacjonarnym, bo taką formę aktywności bardzo lubię. Wychodzi jakieś 60km tygodniowo. Nigdy wcześniej tak stricte nie ćwiczyłam danych partii mięśniowych, ale widząc Wasze efekty i jaką frajdę Wam to sprawia, to chcę spróbować i zastanawiam się od czego zacząć  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się