Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Wizja, to zalezy od stanu zdrowia kobiety, od tego jak przebiega ciaza etc. Ja sie nie podejme doradzenia czegokolwiek ciezarnym, zwyczajnie sie na tym nie znam 🙁 Moja ciezarna sasiadka biega regularnie 😉 Mysle, ze lekarz powinien zdecydowac o zakresie aktywnosci :kwiatek:
Zen - ciąża zupełnie bezproblemowa.
Podpytam lekarza, choć obawiam się, że nie będzie wiedzial, co to Skalpel :P

Ale dziękuję Ci ślicznie za odzew 🙂
Mozesz zapytac lekarza jaki zestaw cwiczen na konkretne partie miesni mozesz wykonywac bez obaw 🙂 Moze pilates, joga? O, moze podpytaj forumowa Pandurske, ona powinna wiedziec duuuuzo wiecej :kwiatek:
było już 6 dni na 5 , przyszedł @ i wszystko popsuł  😤, do tego jeszcze ciągle boli mnie ta łydka  🙁
jak mam @ to ciągnie mnie do słodkiego jak ćmę do światła  🤦, wpadły delicje, duży grzesiek i coś tam jeszcze  👿  zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje  ❓ jest coś do poczytania o tym ?

pomimo tych wszystkich minusów ,jest też plus :  po 2 tygodniach 2 kilogramy mniej, liczę że jak skończy się @ zejdzie jeszcze niżej, teraz jestem cała napuchnięta :/

trzymajcie się 😉 ja od jutra wznawiam walkę  :nunchaku:
oo, mozarelle też bym zjadła  🍴

Uwaga, jestem załamana!! codziennie wchodzę na wagę, dosłownie 3 dni temu ważyłam 56,5 dzisiaj: 58! Jak patrzę w lustro to wydaje mi się że wyglądam jak wieloryb, nie mam pojęcia od czego to, skoro jem i ćwiczę dalej tak samo?!  😕 Wmawiam sobie, że mięśnie są cięższe od tłuszczu, ale chyba coś tu nie gra..
drey, a jak Shaun? dla mnie pierwszy dzień okresu zmiksowany z insanity to zawsze masakra.

może spróbuj sobie zastąpić słodkie musem czekoladowym z awokado, czy czymś takim? zawsze zdrowiej  🙂 i pilnuj węgli w posiłkach, bez tego wchodziłam do sklepu i wychodziłam z górką słodyczy. i nawet nie miałam wyrzutów sumienia. MUSIAŁAM.

ja się nie odzywam nawet. może we wrześniu schudnę  😤
Cierp- gdzie i jaką mozzarelle kupujesz?ona ma dość dużo kcal, a z chęcia bym zjadła kanapki z mozzarella i pomidorem


ja normalną z zotta, tylko kupuję mini, czyli takie małe kuleczki. 2 mają 75 kcal 🙂
wizja witaj w gronie aktywnych ciezarowek 🙂! To cudnie, ze chcesz cos dzialac! Jest kilka rzeczy, o jakich musisz pomyslec przed rozpoczeciembaktywnosci w ciazy.
1. Czy i w jakim stopniu bylas aktywna przed ciaza i jaka forme akzywnosci uprawialas.Jesli nie mialas stycznosci ze wspomniana joga,to np.beda dla  ciebie wskazane inne sekwencje,niz dla starego wyjadacza 😉
2. Chyba najwazniejsze- czy ciaza jest zdrowa i czy lekarz dal ci zielone swiatlo na konkretna forme ruchu.Zenka wspomniala o bieganiu- ja tez biegam( 12 tydz.) i lekarz wrecz nakazal mi sie ruszac na ile starczy mi sil!Chwilowo sie urlopuje,ale intensywna joga jest np.nadal podstawa dnia.Jak wroce bede biegac!
3. Zastanow sie,jaka forme aktywnosci lubisz i jaka by ci sie przydala,aby latwiej zniesc ciaze i porod!Np. bieganie na dluzsza mete niekorzystnie wplywa na kregoslup i okolice bioder ciezarnej.Z jednej strony mamy b.pozytywne cwiczenie kardio i wzmacnianie calego ciala,a z drugiej np. skracanie miesni glebokich brzucha i napiecia w obszarze bioder. Dobrze wiec,aby program cwiczen byl zroznicowany!
4. Podczas cwiczen sluchaj siebie i intuicji!!Dobry zestaw postawi cie do pionu i naladuje pozytywna energia!

Pytalas o skalpel.Znam, cwiczylam i raczej bym nie polecala w tym wypadku.Szukaj na YT ewentualnie czegos z dopiskiem prenatal.Takie zestawy biora pod uwage potrzeby ciezarowek.

pozdrowionka!
madmaddie  robię postępy z Shaunem 🙂  przy niektórych ćwiczeniach nawet nadążam z ich tempem  😀 , ale pompki to wciąż masakra, dzisiaj udało mi się zrobić o 2 więcej z czego się bardzo cieszę ,
wczoraj odpuściłam sobie trening (pierwszy dzien @ ) i przez tę łydkę, dzisiaj już ćwiczyłam, na początku prawie nie bolała, ale pod koniec programu nie byłam w stanie zrobić żadnych wyskoków bo za bardzo bolało, ból przeszedł po ok 10 minutach, ale jak nacisnę na ten mięsień to boli :/ ,  już wcześniej zdarzało mi się to ale nie bolało aż tak i tylko lewa noga, a teraz po ćwiczeniach minimalnie prawa w tym samym miejscu jakby zaczynała boleć, to pewnie przez to że oszczędzałam lewą

edit : sorki że tak nieskładnie piszę,  mój mózg już chyba nie pracuje o tej godzinie
u mnie na 4.
owsianka
mini porcja uduszonego kuraka z warzywami
sea bass- taka ryba, nie wiem jak jest po polsku, szukałam nie znalazłam, z ryżem i sosem z awokado
3 kanapki
w tak zwanym między czasie podgryzałam migdały, ale niedużo, na pewno mniej niż garść, bo miseczka ledwo ruszona.

po drodze wpadły 3 kawałki ciasta, więc kicha, ale za to pobiegane  😀 dupnęłam ponad 4km z górkami, więc nie ma dramatu.

Jutro jem łososia, chyba mnie posrało z tymi rybami  🙄 ale auto u mechanika i zamówiłam zakupy na dowóz ( Jasiek ma focha na wózek i pójść za bardzo nie ma jak) i w ofercie tydzien rybny. Nazamawiałam a to wszytko na krótkich datach  😉 😉 😉 tyle dobrze, że są naprawdę świeżutkie i pyszne. Mam fetę i szpinak- jakieś pomysły?
_kate, łosoś na szpinaku, duszony albo pieczony... mniaaam do tego lekki sos jogurtowo-czosnkowo-ziołowy.... mniaaaam 🙂
podeślesz przepis? brzmi pycha!
_kate, jestem kiepska w przepisach. 😉 http://www.zanimzjesz.pl/bez-kategorii/losos-pieczony-ze-szpinakiem-feta coś w ten deseń. Albo http://kuchnialidla.pl/product/losos-pachnacy-serem-na-lozu-ze-szpinaku A sos to jogurt naturalny z wtartym czosnkiem i ziołami, np bazylią.
Znowu 5. Waga stoi. Wtf?
Julie, anil22, napiszcie w jakich godzinach mniej wiecej prowadzicie aktywnosc w ciagu dnia, kiedy wstajecie, kiedy wracacie,  kiedy zaczynacie prace, jak wypadaja przerwy, jak jest z mozliwoscia jedzenia poza domem etc.
Wstaję około 5.00-6.00, to znaczy Gabryś mnie budzi... próbuję spać do 8.00-9.00, ale to już żadne spanie ze skaczącym po kanapie, gadającym i zaczepiającym mnie co chwilę dzieciem. Przed pracą często idę z nim na spacer i poskakać na trampolinie. Pracuję od 14.00-15.00 do 19.00, czasem 20.00, ale z końcem lata już raczej 19.00. Do tego 30-40 minut zajmuje mi dojazd. W pracy nie mam przerwy, prowadzę jedną jazdę po drugiej. Czasem mam w kieszeni orzechy, czy jakiś owoc w torebce, kefir, kanapkę, oczywiście piję wodę.
W soboty pracuję od 10.00 do 14.00, niedziela wolna. Chodzę spać około 23.00. Generalnie jestem chronicznie niewyspana. Skurcze łydek mnie ostatnio łapią, czyli niedobór magnezu (?).

Cejloniara, Dzięki za link :kwiatek:
Widziałam zdjęcia w KR. Co za piękna zmiana, laska się z Ciebie robi! 😀
Dziewczyny, muszę się Wam pożalić, a jednocześnie "pochwalić". Totalnie odpuściłam dietę przez 10 dni. Jadłam wszystko co zakazane, niezdrowe i tuczące. Takie uroki urlopu 😉 Zamiast wody piłam alkohol. Oczywiście zero treningów. Z sercem w gardle weszłam na wagę po powrocie do domu... I szok! Nie przytyłam ani kilograma 🙂
Jolaa 🙂, gratulacje! Rewelacyjne efekty! Jak szczupłe uda. 🙂
U mnie na wadze wróciło do normy ufff, znów 62,3 kg. Szkoda, że teraz mam znowu w sobotę dzień na bułach, a za tydz 3 dni pod rząd na bułach - aż się boję co będzie  🙄
do tych które wielbią mozzarellę - spróbujcie kupić kiedyś sobie mozzarella di buffala 🙂 w Almie np jest, pewnie w Piotrze i Pawle też się znajdzie. Mega kosmos smakowy - normalna się nie umywa. Ale niestety tłusta (ok 25g/100g) 😉

Ja wczoraj dałam radę. Jestem w mega pozytywnym szoku bo @ i wszystko ostatnio mnie rozpuściło 😉
Dziś na razie 2 banany na śniadanie i kawa.
Spaaać mi się chce, w Waw żenująca pogoda, fuj!

Jolaa 🙂, dobrze wyglądasz 🙂
ja mimo 1800 kcal/ 2000kcal dziennie 55,4 kg. To już 20 kg na minusie 😍
Pokochałam mleko sojowe alpro soya light oraz napój z orzechów laskowych.
Moja mama, babcia, przyjaciółka i facet mieli weekend pod hasłem ,,dynia''.
Kupiłam dwie dynie i powstała zupa krem z dyni i ciasto dyniowe (dla nich) a dla mnie białkowy naleśnik i puree z dyni z dodatkiem chudego twarogu.

I z czystym sumieniem mogę napisać że nie tęsknie za czekoladą i ciasteczkami🙂
Jak mam ochotę na chwilkę słodkości to piję kawkę douwe egberts karmelową. Dla tych co liczą kcal: Taka kawa to tylko 2 kcal 😜 a z mleczkiem sojowym jest mega słodka🙂
Anaa- dzięki, dziś będę w okolicy to sobie kupię tą mozzarellę, a że tłusta, akurat ten tłuszcz nie jest taki zły 🙂

2 dzień na 5 zaczęty od owsianki z małym bananem 252 kcal
Cariotka, patrz na składy mlek roślinnych - alpro ma kupę syfu w sobie 🙁 i niezależnie czy soya czy ryżowe...
Ja ostatnio kupiłam w Lidlu na promo ryżowe RYS - skład ma całkiem zacny. Normalnie w Realu kosztuje ok 14 pln, a w Lidlu było po 4,99! 😉

Cierp - polecam 🙂
Anaa piłam to z Lidla ale w smaku totalnie mi nie leży 😕 Jest dla mnie niesmaczne. Ja dużo mleka nie pijam dlatego ten ,,syf'' mi nie przeszkadza.
U mnie po staremu, wczoraj 9:30-19😲0 w pracy, wiec nie bylo kiedy jesc, ale w kcal sie zmiescilam- tylko niezbyt zdrowo.
Rano byly warzywa na patelnie(350), w pracy kawa(60), danie w 5 minut(250) i kefir(200), w domu rosol(250). Na kolacje jedno piwo(300), bo dawny znajomy wpadl z wizyta. Razem 1410. Waga stoi.

Dzis na sniadanie dwie kromki chleba zytniego miodowego(250), 4 plasterki mielonki(???) I kilka plasterkow pomidora i ogorka.
Cariotka, to jak Ci nie szkodzi to luzik 🙂

Mnie już nie smakuje takie normalne mleko od krowy, jestem w szoku. Wczoraj próbowałam wypić i fuj! 😉
Anna mi po Tym sojowym z lidla było niedobrze. Bardzo mnie zapychało, ale czułam się źle. Po tym alpro light jestem mile zaskoczona. Spożycie kawy z mlekiem ograniczyłam do minimum, więc jest to dla mnie przyjemność i nie pijam go dużo.
Czarownica kurde! upominasz dziewczyny, czepiasz sie że zyją kolejnym dniem na 5, a sama co robisz? Serio wliczyłas sobie piwo na poczet kolacji????? serio?  Ja pitolę i dziwisz się, że waga ci stoi, nie mogłam tego nie skomentować. Co z tego, że zmiesciłas się w kcal, skoro twój organizm nie dostał nic pozywnego przez cały dzień, tyle tu czasu jestes i dalej takie błędy popełniasz.
Nie odbieraj tego jako atak, bo nic do ciebie nie mam, ale zrobiło mi sie słabo jak zobaczylam, że wliczyłaś piwo jako posiłek, pominę kwestie dania gotowego.  👿
haha a teraz zamiast kcal policz węgle  😁
Napisalam to, bo bylam ciekawa reakcji- i sie nie pomylilam 😉

No nic, zycze Wam powodzenia i wytrwalosci! :kwiatek:

edit: sprostuje- domyslalam sie, jakiej reakcji moge sie spodziewac po napisaniu prawdy.
Ale napisała ze nie zdrowo więc chyba wie że nie tedy droga?

Czarownica jeśli to prowokacja to sory ale nie mamy o czym rozmawiać. Chciałam stanąć w twojej obronie ale po tym tekście nie mam zamiaru.

Owsianka 250
Jabłko 100

Dalej w planach :
kura fasolka kasza jeczmienna 600
Bulka z czyms 200
Pomidory z feta 200


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się