3 dzień na 5 😅 zaczynam drugi tydzień z Shaunem 😀 , + 2 godz na koniu dziś
już nie ślinię się na widok słodkiego i przez ostatnie 3 dni przeszłam obojętnie obok: frytek, tortu bezowego, maaasy ciastek, ciasteczek, cukierków(w tym też moich ulubionych diabelskich białych michałków !), słodkich jogurtów, kiełbasek z grilla itp.
Cierp1enie jutro nowy dzień (bez michałków :emota2006092: ) , nie nawalisz, michałkom mówimy STOP ! a, chciałam sie jeszcze o tę zupę szpinakową zapytać 😉
chcesz być gruba jak ja? I wyleciec z watku jak ja? I mieć tłusty tułów? Jeszcze kiedyś zjesz te pieprzone jeżyki!!!! Zjesz !! ALE NIE DZIŚ ! Nie musisz tego robić dziś! One nie uciekną, zjesz je kiedy indziej !!! Stac cię na nie. Pójdziesz i je sobie kupisz. Ale NIE DZIŚ !!!!
tunrida - ostro się oceniasz! brakuje mi Ciebie tutaj, dajesz zawsze takiego kopa. a tak to codziennie wpierdzielam po 2-5 michałków...
drey - dobrze, że z tymi michałkami mieszę się w liczbie kalorii.. no nie wiem co mnie korci na nie
escada - u mnie w sobotę też grill, ale w planach pierś z kurczaka, zapiekana w papierze do pieczenia 🙂 (coś ala papirus) i udko z kurczaka. Nie zamierzam pić, więc mam nadzieję że zmieszczę się w kaloriach. Weekend teraz u mnie lepszy jest niż dni w tygodniu. Wszystko rozwala się przez remont.
Dziś musiałam wstać o 5😲0, by Julę wyprawić nad morze. Pojechała z moimi rodzicami na 10 dni 🙂 zjadłam te michałki, bo nie chciało mi się nic robić do jedzenia i poszłam dalej spać... wstałam o 11😲0 i dzień całkowicie rozwalony, bo już majster był, więc ja z dzieckiem musiałam siedzieć w jednym pokoju, a w lodówce jedzenie nie sprzyjające odchudzaniu.
hahah, ja dziś byłam blisko popieprzenia mojego planu jak wracając z pracy na biurku zastałam 2 snikersy..ale oddałam je komuś innemu 😎
Powiedzcie mi, gdzie liczycie te wasze kcal posiłków? ja korzystam z kalkulatora na sfd ale tam nie ma opcji np. koktail owocowy. Trzymam diete już 3 dzień, ale nie mogę sobie poradzić z wieczornymi napadami głodu;/ nauczyłam się że zawsze po pracy robiłam sobie całyy talerz żarcia i teraz co wieczór walcze ze sobą żeby nie podjadać 🤬
Też mam plany na kure i salatke no i bez alko raczej, przytne resztę dnia jakoś. Woda już ze mnie zlazi na szczęście. Dobrze że po zmianie anty nie tyje już z powietrza. Teraz przy podkreconym metabolizmie mogę jeść 1400-1600 i cos powinno spadać skoro nie tyje przy kilkudniowym obzarstwie.
Wieczory zawsze najgorsze 😉 ja liczę z pamieci, wagi kuchennej i opakowań. Warzywa liczę tylko w większych ilościach.
ja liczę na ile waży, uwielbiam tą stronkę 🙂 tylko nie wiem czemu mój komputer otwiera na ciastkach oreo, za każdym razem jak odpadam tą stronkę 😀
escada - ja właśnie muszę od nowa zacząć pracować nad metabolizmem, bo jednak te 4 wesela w ciągu 2 miesięcy dały mi w kość. No, ale to po remoncie, od września wracam na siłkę, więc będzie łatwiej.
tunrida zgadzam się z cierp. 🙂 dawałaś powera🙂 escada yh, właśnie ja muszę się nauczyć przeliczać bo póki co to nie ogarniam i jakieś kosmiczne sumy kcal wychodzą😉
Yyyyyy 😲 Czy tylko dla mnie te zdjęcia są nienormalne?
To ma być niby fitness. Koleżanka, kiedyś przy kości, ponoć zdrowym odżywianiem osiągnęła bardzo dużo, schudła, zmieniła się, wygląda na prawdę dobrze. I dąży do osiągnięcia tego czegoś ze zdjęć, dla jakichś durnych zawodów, na które specjalnie trzeba się... odwodnić... I to pod opieką "profesjonalistów". Czy to tylko ja mam spaczenie, może to jest normalne? 😲
Bischa, pierwsze ciało poza żenującą stylizacją jest piękne. Drugie jak na mój gust nieco zbyt odtłuszczone. A z odwodnieniem pewnie zwyczajnie chodzi o pozbycie się nadmiaru wody z organizmu, a nie całości. Ja na przykład nie lubię być opuchnięta. To żadna zbrodnia.
Bischa - to jest normalne, by przed zawodami zejść z wodą. Po to ciężko, a to naprawdę ciężko pracują nad swoim ciałem, by je dobrze pokazać. Nie pójdą spuchnięci, bo nie będzie takiego efektu. Ja też przed weselem schodziłam z wody, by nie być spuchnięta. Dziewczyna na 1 foto jest przepiękna, ma świetną figurę i super stój 🙂 aa i włosy też mi się podobają 😀
zapomniałam, że niedzielę spędzam na warsztatach z voltopirkami, które kuszą lodami i innymi takimi pysznościami, a jeszcze zbiórkę robią przy Mc donaldzie 😀
Nie wierzę 😲 Dla mnie to już jest przesada, za chude! Jak takie coś może się podobać. Płaski brzuch (bez zarysowanych tak okropnie mięśni jak na obu), delikatnie zarysowane mięśnie rąk i nóg (bardziej podobają mi się ramiona jak u lekkoatletyczek, poza rzucającymi młotami, kulami, te dwie mają za chude ramiona), ładny biust i średniej wielkości zgrabny tyłek, to jest to co mi się podoba. Tu na tyle na ile widać, podoba mi się tyłek i nogi u pierwszej.
dla mnie 1 wcale nie jest za chuda, widać że jej problemem to nogi, są większe niż np góra ciała. Pewnie by dojść do takich super ud, musiała poświęcić górę. Ja muszę zrobić to samo, bo górę mam szczupłą, choć dzięki treningom siłowym, ramiona mam rozbudowane, jednak chudnę od pasa w górę, a nogi zostają nie zmienne. Chciałabym tak wyglądać, wtedy bym podpakowała się i byłoby idealnie 😍 No, ale nie mam co porównywać się z nimi, gdzie ich BF to ok 12%
2 jest dla mnie za chuda, wolę masywniejsze kobiety, jak np wielokrotnie przytaczana ta babka
Martuha, po prostu lepszego wątku nie znalazłam, by zapytać. Poczytałam pierwsze posty, wytyczne wątkowe i może za jakiś czas i ja bym dołączyła... Robotę znaleźć stałą, żeby ogarnąć sprawy jedzeniowe, bo na razie kupuję najtaniej, z dnia na dzień. Kupić wagę. Zapisać się na fitness (siłowni nie lubię, biegać też nie), regularnie basen, naprawić rower od lat stojący w piwnicy... To tak z finansowego punktu widzenia.
Tak czy siak, będąc na własnym wikci, z średnią sytuacją finansową zjechałam z 89 kg do 81 obecnie. I cały czas spada! Ważę się sporadycznie u znajomych, z braku własnej działającej wagi.
Mi sie miesnie u kobiet nie podobaja. Baba to baba, ma miec kawal cyca i kawal tylka 😉 Laska z 1 zdjecia jest jak dla mnie idealna(no, gora minimalnie za chuda, ale Cierp juz o tym pisala), moglabym tak wygladac. Nie podobaja mi sie widocznie zarysowane miesnie, lubie jak cialo jest jedrne, ale okragle, nie kanciaste. Sama chce miec plaski, ale nie mocno umiesniony brzuch- stad jak cwicze to tylko aeroby. Co nie zmienia faktu, ze niesamowicie podziwiam i cenie cwiczace i pracujace w kierunku atletyki laski 😜
No, przez dzien nie wyrabialam z piciem, to nadrobilam wieczorem... i ssie mnie w zoladku :/ nienawidze klasc sie glodna spac 👿 Tez tak macie, ze im wiecej pijecie tym glodniejsze sie robicie? 🤔
Dla mnie też laska z pierwszego zdjęcia idealna 😉 Chce wyglądać tak jak ona dlatego dołączyłam do wątku 🤣 Jak któraś zagląda na pudelka czasami, był niedawno artykuł o takiej fit-szwedce, ona to ma dopiero figurę 😍 Dla mnie przegięciem jest figura a'la Chodakowska, no chyba że ktoś faktycznie chce iść w kierunku kulturystyki to ok.. Paskudnie to wygląda, laska zakłada później szpilki a tu takie łydy jak u piłkarza i muły na udach..
W ogóle to jest 1:30 a ja zjadłam mały jogurt, jakieś 140kcal 🤬 a byłby dzień na 5! 🤦 ale żołądek do kręgosłupa mi się przyklejał, nie mogłam aż zasnąć..
Pierwsza ma sztuczne cycki, bo pewnie jej własne były nieciekawe, a może tak jak my odchudzała się i zostały flaki. Ja coraz bardziej rozmyślam o operacji biustu.
4 dzień i jest przełom! Wyspałam się, po 30 min od wstania zjadłam śniadanie owsianka z malinami i bananem 260 kcal
michałki, pawełek i ciastka leżą na blacie w kuchni i ja nawet nie mam na nie ochoty 🙂
Bischa, Ty to tak serio? równie dobrze, ktoś może nie ogarniać jak można mieć nadwagę 🙄 a te laski akurat się nad ciałem napracowały
cycki! właśnie. tęsknię za swoimi 🤣 a takie ładne były. nic, wmawiam sobie, że 70E to nie jest tak źle, że jak byłam chuda to też takie były, więc może zostaną? przymierzałam ostatnio bluzkę w moim rozmiarze, ale rozłaziła się w biuście, co mnie trochę pocieszyło 😁
Ja nigdy nie schudne... 🙄 od zdjęć mojego brzucha, który już wtedy nabrał trochę tłuszczu robie się coraz grubsza i grubsza i grubsza...może jak wrócę do pracy to coś się ruszy jak an razie załamka 🤔
Hah co do biustu ja tyje cała tylko biust dalej mały, a szkoda, tyle miłego, że tyłek mam w końcu fajny, ale jak schudne znów będzie płaskodupie 😁 Turdno się zdecydować 😀iabeł:
madmaddie mam 168 cm ale bardzo lekkie kości i smalcu na mnie jest jeszcze baaardzo dużo, miałam go nawet jak ważyłam 52 kg nie ćwicząc jednak więc bez masy mięśniowej wogóle. Spadam pracować, bo sie wciągam w rozmowę 😉
Kasia - wstaw foty porównawcze i gratuluję wagi. Co do spadku, dlaczego uważasz że to nie tłuszcz? Jak obwody spadają, to tym bardziej. Jesteś na diecie, ćwiczysz to tłuszcz też znika. Na początku leci woda, a potem jednak ten tłuszcz 🙂
Na obiad dziś robię naleśniki z mąki razowej i mleka 0,5%, ciekawe ile taki jeden mógłby mieć kcal. Smażone będą bez tłuszczu, co 3-4 naleśniki dam kropelkę oliwy z oliwek.
desire- na mnie właśnie takie tłumaczenie działa. Nie mówienie sobie, że NIE ZJEM, bo całą sobą pragnęłam to coś zakazanego zjeść. Ale mówienie sobie, że nie zjem tego na razie. Teraz tego nie zjem. Takie wiesz..odraczanie..zjem potem. A potem...potem mi już mijało. Podobno alkoholicy czasami sobie tak mówią. Wstaną rano i mówią sobie "DZIŚ się nie napiję", i mówią sobie tak co dzień. Bo powiedzenie sobie "nigdy się już nie napiję"- zbyt bardzo ich boli. Podobno..
Dietę trzymam jak cię mogę, na siłkę chodzę 2 razy w tygodniu, czasami pobiegam. I się trzymam. ( z coraz tłustszym tułowiem) Jak tylko dostanę zielone światło, zacznę redukcję i ... będę szczęsliwa... Mi te laski z fotek się nie podobają.Za chude. Nie lubię takich chudych. Ale dążenie do odtłuszczenia i odwodnienia rozumiem. Odchudzanie i walka o ciała pada na mózg. 🙂 A jak już komuś zawody w głowie, to jest to KONIECZNE i tyle.