Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Potrzebuje pomocy z obliczeniem kcal :kwiatek:

Zrobilam zarlo- mieszanka meksykanska, kielbasa slaska, ryz jasminowy. Wszystkiego wyszlo cos ok. 700-800g. Po podliczeniu skladnikow wychodzi, ze ma to ok. 700kcal. Czyli 100g bedzie mialo 100kcal?  🤔 strasznie malo mi wychodzi 😲
lepiej jak napiszesz ile g miała kiełbasa i ile g miał ryż



Trzymam się! Pokonałam głód! Teraz piję zieloną herbatę i wiem, że 2 dzień zakończę na 5!
Jutro 3 dzień, ostatni z trudnych i potem już tylko lepiej.

Escada - to głównie dzięki Tobie  :kwiatek:
Ryzu tak 3/4 szklanki, kielbasy standardowe 1,5 peta. Hm... ryz nie mam pojecia, kielbasy dwie 240g,, wzielam 1,5 czyli 180g.
I tak wedlug ilewazy:
Warzywa- 450g czyli 270kcal(z opakowania, 100g ma 60kcal)
Ryz jasminowy- 120g czyli 140kcal
Kielbasa- 180g czyli 370kcal

Razem 750/800(warzywa mrozone mialy 450g, nie wiem ile moga miec usmazone, trzeba tez lyzeczke oleju dodac) i 780kcal. I wychodzi mi 100g=100kcal. Albo jakas glupia jestem. Bo wtedy pol takiej porcji to bylby jeden obiad, a tego jest duuuzo 😲
Gdyby nie kielbasa to moglabym i cale zjesc 😲
kiełbasa ok 450 kcal
ryż ok 600 kcal

Cierp skad Ty wzielas takie info? 😲 Strasznie duzo! Mi ilewazy pokazuje zupelnie inne kcal.
edit: moj blad- szklanka ugotowanego, nie surowego ryzu :kwiatek: a kielbasa slaska.
podziwiam Was za to liczenie kalorii i powstrzymywanie się od jedzenia w czasie głodu. ja bym dostała depresji 😉

Insanity like a princess!
Diamond jump 😀


kiepsko dziś. nadal nie pożeram górków słodyczy, ale część dnia przespałam  😵
madmadie jeśli nie masz tendencji do tycia to liczyć nie musisz 😉 ja bym dostała depresji jakbym musiała się bo całym dniu fizycznym jeszcze zmusić do ćwiczeń 😉
Madmaddie mi pomaga i pomagalo zajecie sie czyms 😉 szycie, malowanie, pisanie, lepienie, cokolwiek- bo wtedy masz zajete rece 😉 nie moglam za nic czytac, ogladac filmow czy rozwiazywac krzyzowek- bo rece mialam wolne i zaraz myslalam o jedzeniu.

Ja z kolei nie jem slodyczy. Odzwyczailam sie 😲 ostatnio mnie o 4 rano(!!!) taka chcica na michalki zlapala, ze o 7 po nie poszlam 😵 ale zjadlam 6 sztuk i finito.
Ja mam problem ze smazonym. Chrupiacym. Tlustym po prostu. Kocham tosty z serem topionym i poledwica. Za mieso dam sie pokroic. Schabowy, mielone, kielbasa, piers z kuraka w panierce- to mi sie sni po nocach... 🙁
Teraz przeprowadzam maly eksperyment- zero pieczywa, zero makaronu, glownie warzywa(surowe i na patelnie), kefir, twarog, jajka, ryby, sporadycznie mieso. I musze przyznac, ze efekty czuje, tak pozytywnie. Zobaczymy co dalej.
ale zjadlam 6 sztuk i finito.


540 kcal :P


aaa ugotowany, to zmienia postać rzeczy 🙂
Cierp no 540, ale pierwszy raz od kilku tygodni :P no ugotowany, ugotowany, nie dopisalam 🙇 dlatego nam sie nie zgadzalo 😉
Czyli te 100g ma 100kcal? 🤔
Czarownica - jak lubisz to jedz. ja jem i mielone i panierowane mieso czasem, ważne zeby resztę zbilansować. ja robie mielone czy panierowane kotlety bez tłuszczu i smakują podobnie jak utopione w tłuszczu, za to np. śniadanie jem malutkie bo i tak nie jestem głodna rano. jedśli coś za tobą tak łazi dłuższy czas to bez przesady, nie można odmówić sobie wszystkiego.

a za te 6 michałków co to niby tak niewinnie miałabyś dwa mielone na tłuszczu smazone, albo pierś panierowana z ziemniakami, albo tego tłustego tosta. warto było? 😉

swoją drogą jakim cudem taki mały michałek ma tyle kcal , gdzie to się mieści  😁
Escada warto  😍
A co do miesa to mysle, ze z nim jest tak jak bylo ze slodyczami- przyzwyczajenie 😉 wiec teraz staram sie stopniowo odstawiac. Probuje sluchac organizmu- ostatnio wzielo mnie na ryby, to wcinam tunczyka i makrele.
No i moja zmora sa chipsy... :/ dostaje doslownie slinotoku na widok paczki w sklepie. Nie umiem sobie z tym poradzic 🙁  naprawde nie umiem. Ale dalej walcze, bo wyjscia nie mam 😉
Escada, jasne, rozumiem, nie miałam nic złego na myśli  :kwiatek:
ja po prostu, no, ostatnio matka mnie ochrzaniła że cały czas myślę o jedzeniu  😁
na razie próbuję robić tak, żeby było ok pod względem zdrowia i kaloryczności i na szczęście całkowite rezygnowanie z kalorycznych produktów nie przychodzi mi z wielkim bólem 😉

mam pytanie o ćwiczenia:

robił ktoś? jakiekolwiek efekty? dodałabym sobie po innych ćwiczeniach
ja w ogóle protestuję, bo 81 kcal na jednego Michałka to strasznie dużo! Nie zgadzam się z taką ilością kcal  😀iabeł:
madmaddie, te ćwiczenia nie wyglądają na jakieś niesamowite killery, ale myślę że jeśli wykonuje się je naprawdę rzetelnie, napinając mięśnie brzucha, to brzuch trochę popracuje 🙂.

Cierp1enie, 81 kcal ma jeden Michałek? Ale na pewno ten zwykły, założę się że moje ukochane białe michałki mają mniej 😀. Muszą mieć, bo aż wstyd przyznać, ile na raz potrafię zeżreć  😡

Wczoraj ćwiczyłam pierwszy raz po tygodniowej przerwie dla biodra. MATKO ALE MAM DZISIAJ ZAKWASY. Ledwo się ruszam. Jak trochę posiedzę w jednej pozycji, to naprawdę strasznie cierpię przy każdym ruchu 😀. Najgorzej oberwały nogi, ale mięśnie pleców i tyłka też nieźle ciągną. Czuje się jak stuletnia babulinka  😜. Dziś też poćwiczyłam żeby chociaż trochę to rozruszać. To jeszcze raz udowadnia zdumiewającą zdolność mojego ciała do błyskawicznego tracenia wypracowanej sprawności. Tydzień wystarczył, bym teraz miała problem z 20-25 minutowymi setami ćwiczeń, a o ćwiczeniu męskich pompek mogę zapomnieć. Teraz na powrót mam problem nawet z damskimi  😜. Naprawdę nie wiem o co chodzi, może powinnam jeść więcej białka czy coś?
busch, może powinnaś popracować nad siłą mięśni? Wprawdzie ja mam podobnie, bo mam słabą górę. Mój facet mówi, źe opadam z sił nad podciąganiem i pompkami przy powrocie z dluższej przerwy głównie przez brak wypracowanych silnych mięśni..pleców.

I w ogóle pozdrawiam Was znad kubka kawy, melona i rogalika francuskiego (nie chcę wiedzieć ile ma kcal) 🙂 ot, takie śniadanko w pracy 😉 taaaak, jestem już w szkole..
Ja się trzymam dziś trzeci na 5. Choć wyglądam jak bombka przez @.
A ja wpadam po dłuższej nieobecności się lekko pochwalić. Waga mi stała od nie wiem - miesiąca może i dzis z rana przekroczyła magiczna granicę - ważyłam 62,9 kg, a że 62 kg ważyłam biorąc ślub to sięgnęłam po obrączkę i tarrrrammm weszła na palec i spokojnie tam siedzi  😍
Narazie się nie odzywam, bo wir pracy mnie wciągną. Na ćwiczenia czasu nie mam, z rzadka na konia wlezę i się nadal dziwacznie dietuję 😉 znaczy bezzbożowo - plus z tego wielki, że przestało mi się chcieć tak żreć nie wiadomo czego - jem ile mam ochotę  😅

edit. błąd
Kasia gratulacje dogonilas mnie 🙂 ile już ci zeszło? Może jakieś zdjęcie porównawcze? 🙂
zdjęcia mam ale gołe prawie 😉 to chyba nie wrzucę, w wolnej chwili poszukam w ciuchach i pstryknę aktualne, ale narazie praca mnie ciśnie i obowiązki domowe to dopiero jak padnę na pysk i nie będę mogła na robotę patrzeć to zadziałam. Zgubiłam 9,3kg ze stanu na dziś przed  śniadaniem 😉 więc jeszcze 0,7 i jestem w 2/3 drogi  😅
Mam takie glupie pytanie 😁
Wy liczycie te 3h od momentu kiedy zaczynacie jesc czy kiedy konczycie?
A co za roznica? Chyba zadna czy od początku do początku czy od konca do końca poza tym 3-3,5h to pewien zakres, chyba nikt nie prowadzi takiego zycia ze je co do minuty 😉
Dlatego uprzedzalam, ze glupie pytanie 😁
Bardziej chodzi mi o to, ze ja kanapke czy banana zjem szybko, ale juz warzywa na patelnie czy obiad moge nawet 20 minut jesc bo sie nie spiesze. I jesli dajmy na to taki 20-minutowy obiad zjem o 15😲0, a podwieczorek o 18 to faktycznie minelo ok. 2,5h a nie 3.
Ale to sa takie luzne, teoretyczne rozwazania, nie biezcie tego na smiertelnie powaznie 😉  😁
Zależy jak długo jesz 🙂 generalnie od skończenia i od rozpoczęcia mija tyle samo czasu. Jak zacznę jeść i 12 a skończę o 12:30, to automatycznie następny posiłek mogę zacząć o 15 lub 15:30, nic się nie zmienia. Ja również nie odliczam już z zegarkiem w ręku, ale osobom zaczynających walkę z metabolizmem polecam ścisłe trzymanie się pór. Przynajmniej na samym początku.

Ja aktualnie jem obiad, który powinnam zjeść o 13, ale od 13 mam jakieś kolejne szkolenie, które nie wiem ile potrwa, więc jem teraz 😉
Zen czyli wszystko jedno 😉

O, wlasnie. Godziny wychodza mi tak, ze teoretycznie obiad powinnam jesc 15:30/16:30, ale wtedy na ogol jestem w pracy. I tak sobie mysle, zeby jesc obfite sniadanie, potem obiad i kolejne 3 posilki do wieczora traktowac jak te mniejsze(np. Owsianka, warzywa na patelnie, banan, kukurydza, papryka z twarogiem). Mozna tak zrobic? 🤔

Cierp1enie, 81 kcal ma jeden Michałek? Ale na pewno ten zwykły, założę się że moje ukochane białe michałki mają mniej 😀. Muszą mieć, bo aż wstyd przyznać, ile na raz potrafię zeżreć  😡



kochana, właśnie biały ma tyle kalorii 🙁((


3 dzień na 5, musi być dobrze, no musi!

5 rano
2 białe michałki 162 kcal

śniadanie 11😲0
owsianka z bananem 250 kcal

14😲0 obiad
zupa szpinakowa 250 kcal

o 17😲0 nie wiem co zjem
na pewno odżywka białkowa na mleku 170 kcal
może tuńczyk z puszki?

o 20:30
2 jajka na twardo 156 kcal

dziś minimum kalorii, muszę sobie zmniejszyć żołądek, do tego węgle tylko na śniadanie, a potem już przewaga białka
ja wczoraj na 4, bo zeżarłam resztkę czekolady z szuflady 😉 Ale w sumie chyba miała mniej kcal niż Michałki Czarownicy 😉

dziś jak na razie bdb 🙂 na śniadanie kanapki z chlebka żytniego z polędwicą i z łososiem, po południu serek z pomidorem, a zaraz przekąska w postaci banana i śliwek.
mniam! 🙂
Owsianka 250
Dwie nektarynki 100
Mielony domowa pizzerka i ppomidory z mozarella650


400 przede mna 😉

Mam duuuuzo pomidorów więc będę jeść głównie to 😉
5 rano
2 białe michałki 162 kcal

śniadanie 11😲0
owsianka z bananem 250 kcal

14😲0 obiad
zupa brokułowa 200 kcal

17😲0
odżywka białkowa na mleku 170 kcal
jogobella 0%, garstka malin i garść błonnika granulowanego 100kcal

19:40 (byłam zbyt głodna)
śledzik 200
3 michałki 260 kcal  🤔  co mnie pokusiło, by kupić paczkę michałków... były 50% taniej :/ wrrr

wyjdzie mi 1344 kcal, ale moje dzisiejsze jedzenie było beznadziejne..
A mi moje 5szt wypominacie 😀iabeł: 😁

Ja dzis nic do pracy nie wzielam 😵 wiec wrocilam, zjadlam i chyba zamkne dzien na ok. 1000kcal... :/ moglabym dobic do 1200, ale nie chce sie na noc zapychac. Pozniej podlicze, ale ogolem dzis:
Sn.- 2 kanapki, jedna z twarogiem druga z pomidorem
Ob.- warzywa na patelnie z ziolami i papryka, 2 lyzki ugotowanego ryzu jasminowego
Kol.- papryka, twarog, pomidor, jogurt naturalny.

edit: zamknelo sie na 1048. Przypomnialam sobie kawe z mlekiem i slodzikiem, to do 1200 chyba dobije.
Dzien na 3+.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się