Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

tunrida- seksi łydki 😀
tunrida - dla mnie jesteś mega lachon, nigdy bym nie powiedziała, że ważysz 72kg. Nogi mega apetyczne.


u mnie 14 dzień na 5. Spinam poślady nad dietą, bo za 2 tyg kolejne wesele, z tą rodziną co miałam 4 tyg temu, więc chcę wyglądać naprawdę super.
Mam -4kg od ostatniego czasu jak mnie widzieli, obwody też spadły, więc jak zejdą mi z 2 kg, to będzie bosko.
Tylko znowu muszę się udać na szukanie kiecki.

mam jedno sweet foto z wesela z wc 😀
Cierp1enie, super wyglądasz 🙂

super??? ZAJE*iście! Co za tyłek odstający? I brzuch płaski....żeś się wylaszczyła laska...zazdroszczę
Na tym zdjęciu nie widać że powinnaś mieć minus 2 kilo jeszcze!
nooo, brzuch mega płaszczak 😀
brzuch i tak mega idealny nie jest, bo miałam wczoraj 1 dzień @ i mnie wywaliło.
Dzięki laski za miłe słowa. Naprawdę kiedy słyszę komplementy, to wiem że to co robię ma sens, że robię dobrą robotę i nie spoczywam na laurach 🙂 Mam nadzieję, że dostanę jakieś fotki z wesela to wstawię 🙂
Najgorsze, że nie mogę teraz ćwiczyć, więc dieta musi być na 100%. Jestem dumna, że nie dałam się na weselu. No i poszczęściło mi się, bo było jedzenie dietetyczne, sałatki bez majonezu, łosoś, ryba na parze.
Marzą mi się takie nogi jak ma tunrida, ale genetycznie mam straszne. Może jak będę biegać i jeździć na rowerze to się polepszą.
cierpienie- mega laska 🙂 a tyłka zazdroszcze strasznie  😜
tyłek tylko bokiem jest fajny, z tyłu już nie jest, bo jest dużży, mam mega szerokie biodra.
No, ale wiem że moje przysiady dają efekty. Ostatnio robiłam z 20kg obciążeniem.
Cierp. - masz jakieś filmy pokazujące dobry przysiad? Ja mam mega problem - chwieję się na nogach i się wywracam prawie jak pilnuję kolan... :/

ja dziś zaraz będę robić mleko migdałowe 🙂 ciekawa jestem czy mi wyjdzie 😉
na obiad chyba ryż z soczewicą i pomidory taaaakie pyszzzzne 🙂

byłam króciutko na rowerze - gorąco jest! Może wieczorem pojadę na dłuższy wypad? Jako rozgrzewka byłby ten rower a potem trening jakiś mały w domu 🙂
co do filmiku to nie mam, ale ja daję ręce do przodu, tak jakby do modlitwy to pomaga mi zachować właściwą pozycję. Wstaję mając ciężar na piętach.
W lustrze próbuj jak masz taką możliwość.
Anaa, mi pomaga myślenie o tym, żeby tyłek szedł przede wszystkim mocno do tyłu i w dół, a klatka piersiowa ma być wyprostowana i lekko wskazywać sufit.
Cierp1enie, busch, - dzięki 🙂 a schodzicie tyłkiem na sam dół?
magda, stabilizator mam. Jak zaczęłam się przemieszczać ok. dwa tygodni po upadku nosiłam go do każdego chodzenia. Po kolejnym tygodniu czy 10 dniach zaczęłam od czasu do czasu zdejmować. Tym bardziej, że coś się tam zmieniło w środku i zaczęła mnie kostka pobolewać od stabilizatora. Teraz chodzę praktycznie bez. Chyba, że czeka mnie dłuższa trasa (co na wyjeździe do rodziny się zdarzało). Mam go w każdym razie w torebce stale w razie W. Delikatnie staram się rozciągać, ale że specjalistą nie jestem to staram się nic na siłę nie ciągnąć. Masuję, prysznicuję, a od dwóch dni mam jeszcze taki masażer wodny do stóp - nalewam na maksa wody to bąbelki docierają i do kostki. Rehabilitację będę mieć od ostatniego tygodnia sierpnia, ale niestety bez masaży i ćwiczeń indywidualnych, bo w Lbn już nigdzie nie można się dostać. Może skuszę się na kilka spotkań prywatnych.
Kostka na dzień dzisiejszy jest nadal opuchnięta z obu stron achillesa i mam mocno ograniczoną ruchomość stopy (szczególnie próba obciągnięcia stopy w dół jest problematyczna). Stąd np. silny ból przy schodzeniu ze schodów.

busch, te ćwiczenia co wymieniłaś robiłam póki byłam u rodziców w domu. Tylko przy upadku szarpnęłam również kręgosłup, więc to też muszę mieć na względzie. W tej chwili nie mam warunków niestety, bo tak jak pisałam na gołych panelach źle się ćwiczy. 😉 Biję się z myślami co z basenem, bo tydzień temu jeszcze pływanie nie było tak zupełnie obojętne. Brzuszki to sobie mogę robić, akurat te mięśnie mam dosyć mocne już. Najbardziej mi szkoda typowych aerobów. Ale spróbuję powoli wdrażać rowerek.

tunrida, wyglądasz świetnie, atrakcyjnie, świetnie proporcje!
Cierp1enie, pięknie!
Obie jesteście bardzo seksowne, apetycznie sportowe, ale nadal kobiece!
Anaa - to zależy od wykonywanych ćwiczeń, czasami tak, a czasami robię takie pół przysiady np przy tabacie.
Polecam też przysiady sumo, ja robię z obciążeniem sandbaga 15kg

Ascaia - dziękuję 🙂
Cierp a jeszcze raz napiszesz o genetycznie strasznych nogach to...  🤬 🤬 🤬 wyślę Ci zdjęcie swoich i każę ustawić jako tapetę na komórkę, żebyś głupich głupot nie gadała. 😉
Anaa, ja staram się schodzić tyłkiem najniżej jak mogę, udaje mi się dotknąć udem łydki jak robię przysiad 🙂. Tak bardzo zwracałam na to uwagę, że teraz w szybkich tabatach też jakoś nie umiem robić inaczej - jak robię na przykład squat pops w ten sposób, to UMIERAM 😀. Podobno takie "ass to the grass" przysiady są najbardziej fizjologiczne i najmniej obciążają kolana. Widać to chociażby u małych dzieci, które w ten sposób kucają 🙂

Ascaia, tak spodziewałam się, że wykombinujesz jakieś wytłumaczenie że jednak nie możesz ćwiczyć :P. Najtańsze maty do ćwiczeń kosztują po 12 zł plus koszty przesyłki, więc bez przesady 😉. No chyba że faktycznie doskwiera Ci kręgosłup, ale w takim przypadku brzuszki to naprawdę zły pomysł, bo obciążają kręgosłup
busch, serio musisz się przyczepić? Czy naprawdę muszę się w tym wątku non stop tłumaczyć? Nie da rady zaufać, że moje decyzje z czegoś wynikają? Chyba wyjątkowo nieudanym, bezmózgim egzemplarzem jestem...
W tej chwili większość pisze, że mniej lub wcale nie ćwiczy (Cierp, Zen, Escada, kate), że się do basenu nie przekona (Dzionka), że nie jest na redukcji (Tunrida), że dziwnie je przez upał (Zen), itd. Ale "strasznie bardzo istotną jedynie słuszną" uwagę i wskazanie palcem dostaję tylko ja... 
Nie drapcie się dziewczyny 😉 (plus pytanie- z jakiego to filmu tekst?) :kwiatek:

Miałam dzisiaj w planach bieganie, ale z planów nic nie wyszło i pojechałam z synem na kąpielisko. Tam pochłonęłam frytki, ale godzinę pedałowałam na rowerku wodnym i potem już sama opływałam bajoro, mam nadzieję, że żadnego syfa skórnego nie złapię.

Zatem za chwilę sałatka arbuzowa z fetą (wow, cóż za nowość!) i chyba legnę z książką lub z kompem.
Ascaia, gdybyś napisała że Ci się nie chce ćwiczyć przez upał, albo że akurat nie masz ochoty ćwiczyć, chcesz zrobić sobie przerwę, to naprawdę nic bym uszczypliwego nie napisała. Bo każdy jest inny, każdy ma inne cele związane z ćwiczeniem, może chociażby rzucić to wszystko w cholerę i już. Ale po prostu wytłumaczenie o braku maty mnie zniszczyło 😉. To jest jak dla mnie równie sensowna argumentacja, jak powiedzieć, że nie będę chodzić na basen, bo nie wiem gdzie jest w moim mieście - po prostu aż prosi się o szybkie i proste rozwiązanie. Natomiast niechęć do basenu jako takiego doskonale rozumiem  😉
Zen - ja nie wiem z jakiego 🙂

Ja bym chętnie poćwiczyła, ale co zrobić, tattoo musi się zagoić.
Cierp1enie, wiem, przepraszam, wyciągnęłam po prostu wszystkie ostatnie wpisy "na nie".

busch, przykro mi w takim razie, że jesteś zniszczona. [s]To leż sobie tam spokojnie i cicho, aż się zregenerujesz. [/s]
Ok, przepraszam, nie lubię się odcinać. Ale naprawdę nie mam już ochoty tłumaczyć się z mojego życia, decyzji, portfela, zdrowia, itd...
zen, mogę prosić o przepis na tę sałatkę? Arbuz z fetą brzmią naprawdę egzotycznie 🙂
Ascaia - rób to co lubisz, nic na siłę. Spróbuj roweru, ja bym poszła na basen, ulga dla nogi i kręgosłupa gwarantowana.
Co do brzuszków, to trzeba umieć je robić, bo baaardzo duża część ludzi robi je bezmyślnie, nie patrząc jak robić poprawnie. Przez co problemy z kręgosłupem mogą się pogłębiać, a ci co nie mają problemów, mogą zacząć je mieć.
busch, bardzo proszę:

arbuz (najlepiej bez pestek, ale mi one nie przeszkadzają), feta plus płatki migdała podprażone na suchej patelni- dla mnie obłęd! Uwielbiam w ogóle połączenie słodyczy arbuza ze słoną fetą 🙂
zen, wow, myślałam że wymienisz jeszcze jakies składniki "rozmywające" to połączenie, a tu po prostu arbuz z fetą 😀. Nie wiem, czy jestem wystarczająco odważna, by tego spróbować :P
Można zrobić klasyczną grecką- i dodać arbuza 🙂 Mówię Ci, spróbuj! Ja wybieram miękką fetę, ostatnio Delaktis (w opakowaniu 200g) i ta mi bardzo pasuje 🙂
Kate póki co ćwiczy!!!  😉 😉 😉 chodzi na basen 4-5 razy w tygodniu a w pozostałe dni biega!!! ale jak wrócę do domu, to pewnie moje ćwiczenie zdechnie  🙄 nie będę miała z kim dziecka zostawić. Jedyne co mogę zrobić, to poprosić teściową albo się modlić o wcześniejsze powroty tatusia. A że prosić nie lubię, a tatuś ma dwie firmy na głowie, to pewnie zdechł w butach.
Dajcie mi coś do roboty, bo ja umrę. Jutro będzie 5 dzień po zrobieniu tatuażu i mnie nosi.
Jeszcze mąż ma 2 tyg urlopu od jutra, mogłabym się wyżyć na siłce, a tu...dupa.
Rany, naprawdę chce ci się coś robić w taką pogodę? Ja nawet do konia nie jeżdżę, bo nie znajduję sensownego powodu, żeby go męczyć przy 33 stopniach na patelni - ani na olimpiadę nie jedziemy ani nic, niech więc stoi.
ogarniam się bo waga leci w górę jak szalona. prawdopodobnie przez brak warzyw przez weekend i zastój w brzuchu ale jednak. nie mogę teraz odpuścić no nie i juz!! jak cokolwiek zjem nad program to wypedałuje to na rowerku z nawiązką.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się