Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

aaa w komentarzu! to już widzę 🙂 no no nieźle, ale zadek..,. no zdechnę z zazdrości...  😁  a te kilogramy co ci przybyły to wyglądają mi na mięśnie 🙂
możliwe, bo koleżanki jak mnie spotkały, to mówią, że schudłam, a ostatnio widziały mnie przy wadze 62kg, a teraz mam 65,8kg.

zbliża się @, spuchłam, wczoraj bez humoru i z mega głodzillą na słodkie (nie dałam się), a dziś już zaczynam plamić
wrrr trzecie wesele będę się męczyć z @ i to znowu wypadnie najgorszy dzień w sobotę. Czy tylko ja mam takiego pecha???
możliwe, bo koleżanki jak mnie spotkały, to mówią, że schudłam, a ostatnio widziały mnie przy wadze 62kg, a teraz mam 65,8kg.

zbliża się @, spuchłam, wczoraj bez humoru i z mega głodzillą na słodkie (nie dałam się), a dziś już zaczynam plamić
wrrr trzecie wesele będę się męczyć z @ i to znowu wypadnie najgorszy dzień w sobotę. Czy tylko ja mam takiego pecha???


Nie tylko Ty, ja też... @  😂
na szczęście 4 wesele mamy za 2 tygodnie, hurraaa nie będę miała @ 😀
2 dzień na 5! Zaliczyłam dziś godzinę basenu, ale instruktor pogonił mi kota dziś  😀

owsianka na mleku migdałowym
2 kanapki na chlebie bezdrożdżowym
makaron z pomidorami
krupnik
2 kolby kukurydzy


nadal jestem głodna.  🙄
Dzień na 5. Do teraz.

Jestem cieniasem.
Czy to możliwe że po dwóch miesiącach intensywnego wysiłku fizycznego bez najmniejszej zmiany w odżywianiu ważę cztery kilo więcej? rozumiem że mięśnie puchną itp ale aż tak?

edit: wymiary nie spadły, ale zmierzyłam tylko te podstawowe, zresztą cyc pozostawał bez zmian zawsze niezależnie od tego czy na wadze było 76 czy 61  😂
u mnie 3 dzień na 5 , przy 1200 kcal nie czuję się głodna, ale to pewnie też "zaleta'' tych upałów ,
koń pojezdżony, a teraz czas na trening  🏇  , nogi i plecy tym razem  🙂
Zgrzeszyłam.. zeżarłam wczoraj kebaba. Nie mogłam się opanować, czuje się okropnie i znów w lustrze nie widze sie 'no jeszcze troche i masz cel, już wyglądasz lepiej', tylko 'o, znów to tłuste prosie'.  😵 🙁
u mnie 10 dzień zakończony na 5, nie miałam czasu nawalać bo gryzłam krzesło z bólu 😀

escada - co tam zjadłaś takiego?

desire - od jednego kebaba nie przytyjesz, jednak nie jedz ich za często 😉
Cierp1enie, ale ileż to trzeba się nabiegać żeby go spalić...  😁 😜
no trochę trzeba, ale ja w ciągu dnia nie nawalisz, to nie będzie źle 🙂 po kebabie coś lekkiego na kolację i tyle. Jakaś herbata zielona w razie ssania 🙂
ovca- wysiłek fizyczny to ok 30 % do sukcesu, całe 70 % to DIETA. A jeśki bardzo intensywnie ćwiczyłaś, bez diety, to czasami człowiek je więcej, bo "no przecież tyyyyle się naćwiczyłam, że cośtam cośtam mi nie zaszkodzi"
Jeśli chcesz schudnąć i masz z czego chudnąć, to niestety, ale DIETA.
Cierp pokonała mnie pizza.

Nosz cholera jak już nie jestem spaslakiem to nie umiem sobie odmówić  👿 na szczęście nawet nie spuchlam bo mało tlusta była co nie zmienia faktu że poza kaloriami totalnie...

Muszę spiac tyłek daje sobie miesiąc na 3 kg. A każdą wpadkę będę przepalac ćwiczeniami.

Ovca możliwe że to mięśnie, zależy co to za wysiłek. Na 100% powie ci tylko badanie składu ciała o ile masz do czego porównać. Kiedy ty ważyłas 76 kg? 😉

Lecę do pracy szykuje się ciężki dzień. Myślę omałym urlopie w sierpniu bo nie wyrobie..
ovca- wysiłek fizyczny to ok 30 % do sukcesu, całe 70 % to DIETA. A jeśki bardzo intensywnie ćwiczyłaś, bez diety, to czasami człowiek je więcej, bo "no przecież tyyyyle się naćwiczyłam, że cośtam cośtam mi nie zaszkodzi"
Jeśli chcesz schudnąć i masz z czego chudnąć, to niestety, ale DIETA.


ale mi nie chodziło o schudnięcie, tylko zauważyłam zależność między wysiłkiem fizycznym  (zakładanie ogrodu) a dodatkowymi kg i mnie to zastanowiło, a gdzie pytać jak nie tu 😉
Zgrzeszyłam.. zeżarłam wczoraj kebaba. Nie mogłam się opanować, czuje się okropnie i znów w lustrze nie widze sie 'no jeszcze troche i masz cel, już wyglądasz lepiej', tylko 'o, znów to tłuste prosie'.  😵 🙁


desire, więcej miłości do siebie :kwiatek: jak się złą energią nakarmisz, wmówisz mózgowi, że jesteś tłuste prosię, to będzie Ci ciężko. Podkreślaj u siebie pozytywy. Jest tłuszczyk? Ok, ale pomyśl ile robisz, żeby go nie było. Jeden kebab nie przesądza sprawy :kwiatek:
ovca- wysiłek fizyczny może spowodować:
- zmęczenie mięśni, przez co  nabierają wodą. Jest to efekt przejściowy i trwa dzień, dwa, trzy
- rozbudowę tychże mięśni i wzrost masy ciała. Jeśli zgubi nam się przy okazji tłuszcz, to obwody albo spadną, albo się utrzymają. A jeśli tłuszczu nie zgubimy, bo będziemy duuuużo jeść, to obwody mogą się powiększyć ( tak pakerzy pakują na masę)
Więc jeśli 2 miesiące intensywnie pakowałaś nosząc piach, kamienie i cholera wie, co jeszcze robiąc, to mogłaś sobie rozbudować trochę mięśnie. Z nimi jest tak, że przy wysiłku początkowo fajnie przybierają, ale tylko do pewnego momentu. Potem, żeby to przełamać i je rozpakować bardziej, potrzeba czasami duuuużo wysiłku i ciężkiej pracy. Ale ten sam początek bywa prosty i szybki.  I może akurat to u Ciebie miało właśnie miejsce?
najbardziej spektakularną różnicę w ciele zrobiłam przez pierwsze 2- 3 miesiące siłki. Potem, żeby urobić kolejne zmiany, trzeba się baaardzo nastarać
No... dzisiaj 65,9. To lepsze niż 68 ale i tak o 6 kg za dużo 🤔
Kurcze teraz jak już wiem jak się czułam ważąc 60, za cholere nie będę szczęśliwa z większym bagażem tłuszczu...
Zatem czas na owsiankę
u mnie 65,5kg, spadło mi 0,2 jeah
Teraz co najmniej tydzień czasu muszę jechać na 1200 kcal, bo nie mogę nic robić ze sportu. Po tygodniu włączę marsze,a po 2 tyg już rower.
Dziś też odstawiłam spalacz i l karnitynę, bo strasznie się po nich pociłam, a teraz nie mogę.
Wrócę po 3 tyg do nich, jak zacznę ćwiczyć na siłowni.
akurat u mnie zauważyłam, że z 90% sukcesu to  dieta, a nie ruch, ale to mój przypadek
no bo tak jest, ja daję sobie nawet 80% diety.

Śniadanie późno miałam bo o 10:20 owsianka z suszoną żurawiną i słonecznikiem
obiad 14😲0 2 bułki na parze z sosem (od teściowej dostaliśmy gotowy, więc zjadłam mączne)
o 17😲0 jakiś podwieczorek, chyba warzywa z łososiem 
na kolację mam 200 g twarogu
U mnie z kolei zdecydowanie ruch- moge jesc normalnie, ale jesli sie ruszam to od razu wizualnie widac. A jak probowalam sama scisla dieta- prawie zero efektu. To, co zyskalam sama dieta w 3-4 miesiace moglam uzyskac ruchem w 1-2miesiace. Oczywiscie zmiany nir sa spektakularne, raczej to kwestia 1-2kg czy 1-2cm w obwodzie.
Kazdy organizm jest inny.
CzarownicaSa  ja mam tak samo.  dodatkowo ruch pomaga mi w trzymaniu diety, bo uświadamiam sobie ile to wysiłku kosztuje 🙂

dzisiaj prawie zapomniałam o obiedzie :P . chłodniej się zrobiło więcej wybiorę się na jakąś dłuższą trasę do biegania  🙂😉

dziewczyny macie coś do poczytania o odchudzaniu ? (jak to powinno prawidlowo wyglądać,  żeby ustrzec się przed błędami)  najlepiej coś w necie.  😉
Umnie dieta to 100% poza praca i koniem się nie ruszam 😉

Owsianka 250
Dwa jabłka i banan 300
Bułka z kotletem drobiowym 400

Dalej warzywa i jajka będą 😉 dziś się nie dam bo wiem że dam de w sobotę na grillu. Ale więcej cheatow w tym tyg nie będzie!
escada, serio nie ćwiczysz choćby w domu?  nic a nic? 🙂
Nic.
nieźle 🙂 "na oko" byłam pewna, że brzuch sporo ćwiczysz
Sam kon daje baaaaaardzo duzo 😉 jak jezdzilam regularnie 1-2 dni w tygodniu to nie mialam zadnych problemow z waga.
Czarownica, mi w takiej ilości nic (zauważalnego) nie daje.
jak jeździłam codziennie 5 koni to byłam szczupła, ale to było dawno 😉
Ovca możliwe że to mięśnie, zależy co to za wysiłek. Na 100% powie ci tylko badanie składu ciała o ile masz do czego porównać. Kiedy ty ważyłas 76 kg? 😉


w klasie maturalnej!  😁 na dwa lata zanim się pojawiłam w Mrozowie.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się