zabeczka, powiesze obok wyników mojego cukru 118 (wiszą od 4 tygodni) 🙂 miałam je zrobić sobie teraz znowu, mam gklukometr w domu już ale się nie moge zebrać, boje się, głupie nie? 🙁
całe opakowanie 😀iabeł: a tak już na poważnie, to tym można sobie krzywdę zrobić. Obniża mocno ciśnienie, może doprowadzić do niedoboru potasu a to może się skończyć zaburzeniami rytmu serca.
Wczoraj zaliczyłam godzillę i jedzenie. 🤔 Wszystko przez to, że nie było wysiłku. Gdybym miała wysiłek, wyszłabym na swoje. Dziś pójdę pobiegać. Muszę.
najlepiej skórowo wybrneła Cierp1enie. ja niestety jestem galaretką od pasa w dół... niektórym pomaga masaż bańkami, kremy rozgrzewające... no i ruch ruch ruch 🙂
zabeczka, powiesze obok wyników mojego cukru 118 (wiszą od 4 tygodni) 🙂 miałam je zrobić sobie teraz znowu, mam gklukometr w domu już ale się nie moge zebrać, boje się, głupie nie? 🙁
Nie bój sie. Miej to już za sobą, a tak odwlekasz i psycha chodzi. Będzie dobrze 🙂
Koleżanka z pracy polecała mi masaże grubą solą, pod prysznicem. Sama schudła i jest sport-fit mega, bardzo dobrze wygląda a jest juz w sumie babcią (ma około 50 i ma wnuczkę) 🙂
zabeczka, rano zanim sobie przypomnę, to już jem śniadaie. Strasznie zaspana jestem ale obiecuję napiszę tu jutro wynik 🙂 kiedyś miałam mocno obcykaną dietę "monti" więc mam dość dobrą wiedzę o tym, co jaki ma indeks i przez te tygodnie staraliśmy się też unikać produktów wysokim więc mam nadzieję, że może bardzo źle nie będzie.
zdecydowanie na skróre ruch, cwiczenia, zdrowe jedzenie, ja dodatkowo pije ziola (pokrzywa, algi) i drozdze. Smaruje kremami rozgrzewajacymi, ujedrniajacymi, antycellulit (szczegolnie brzuch).
bilet na Sardynie kupiony! 15 sierpnia lece. 2 miechy 😲 😲
U mnie dieta - podejście 294245... ale co z tego, kiedyś się uda 😁 1) jogurt + maca + jabłko 2) sałatka + jabłko + pół bułki 3) zupa jarzynowa 4) wafle ryżowe z masłem orzechowym 5) danio + pół bułki
U mnie dziś: I trochę płatków owsianych z mlekiem i łyżeczką żurawiny II jabłko III dorsz z sosem porowym IV 2 pomarańcze V sałatka z rukolą, awokado i kurczakiem
Jakoś nie mam weny ostatnio, ale znalazłam sobie dużo jadłospisów fajnych. Nie wiem, czy znacie Qchenne Inspiracje? To tam są jadłospisy na 20 tygodni, na pierwszy rzut oka wyglądają naprawdę dobrze 🙂
Ja od wczoraj tak jestem w diecie, że aż ból ściska 😤 Zgodziłam się zastąpić mojej mamy pracownika i jak zwykle, ale to jak zwykle pierdyliard rzeczy tam wychodzi na ostatnią chwilę. A jest to praca, gdzie nie mogę wyjść sobie w każdej chwili z biura, ba, właściwie nie mogę wyjść wcale, bo za nie odpowiadam i koordynuję pracę sprzętu, nagrania etc. I co? I miałam wyjść o 18. W międzyczasie okazało się, że nie o 18 a najwcześniej o 20 😤 Oczywiście zmiana wyszła już w trakcie nagrań i mogłam sobie pomarzyć o wyjściu z biura i uzupełnieniu posiłku. Siedziałam o wodzie, o 19:30 zaczęło robić mi się słabo, więc zjadłam co było zamówione- pizzę. 4 kawałki, w sumie kij z nimi, wiem, że nie przytyję od nich i świat się nie zawali, ale no nienawidzę takich niespodzianek. Do wyboru miałam jeszcze tonę ciastek 😵 Dzisiejszy poranek zaczęłam od uświadomienia sobie, że nie mam w lodówce absolutnie nic, z czego mogę zrobić śniadanie- więc zjadłam z synem naleśniki z truskawkami. I jakaś wściekła siedzę, jest 12, a ja jeszcze w dresie poginam, zaraz idę po syna, muszę jakiś obiad skołować, ogarnąć się i na 16 do pracy jechać. Argh. To nie jest dobry dzień dla mnie.
Dziś moje dokonania 2 jaja na oliwie owsianka z wodą i cynamonem rosół z makaronem 2 kanapki z sodowego chleba, sera kociego i masła ze słonecznika (zaskakująco dobre, choć nie chrupiące)
w planach mam jeszcze rybę z brązowym ryżem i sałatką. (bez jogurtową niestety)
Kate, czyli oleje, oliwy, tłuszcze jesc mozesz, si? uwierz mi, że sałatki bez jogurtowe 😉 są super! Spróbuj połączyć dowolną sałatę (lodową, rukolę, zwykła, rzymską, którą uwielbiam!! :emoty327🙂 lub taki gotowy mix poszarpanych sałat), z kawałkami miękkiego awokado, pomidorem, posyp sezamem, dodaj sól do smaku i łyżczkę dowolnego, zdrowego oleju. Moje standardowe śniadanie, bez któtego żyć nie mogę 😁 Powinno Ci zasmakować. Zjedz z kawałkiem dobrego pieczywa, bo widzę, że chyba możesz.
kozi! cholera zaraz ktoś pomyśli, że kota wydoiłam 🤣
mogę jeść tłuszcze np. oliwa z oliwek. Mam nie jeść nic pochodzenia krowiego. Spróbuję zrobić jak mówisz. Wiesz, ja wiem, że pewnie da się smacznie i zdrowo gotować. Tylko to są dla mnie kompletnie nowe terytoria. Ja zawsze odchudzałam się skutecznie za pomocą zmniejszenia porcji, jedzenia zup, większej ilości ruchu. Teraz dochodzę do wniosku, że miałam chyba nie jeść sera koziego, napisane- żadnych serów ani mlecznych produktów np. krowie kozie mleko. No cóż. Andrzej zje. A szkoda, bo dobre. Zabronione mam wszystko, co ma drożdże (dosłownie nic- nawet panierka jest beee) i cukry, wszystkie pochodne mleka, alkohol i cukry- wiadomo, nic wędzonego włączając ryby, owoce, wędliny, nawet suszone są beee.
Co to jest psyllium husks? nie mogę znaleźć tłumaczenia a obrazek nic mi nie mówi.
wendetta, ja nie lubię tych miksów poszarpanych sałat, zawsze się tam znajdzie jakaś piekielnie gorzka odmiana i mnie zniechęca do całości :P. Już wolę kupować jakieś "pojedyncze" rzeczy, moja ulubiona jest rukola, oprócz tego roszponka i szpinak baby rządzą 🙂
W ogóle myślę, że to jest kwestia przyzwyczajenia i znalezienia swoich smaków w tym, co jest dla nas zdrowe. Ja odkryłam masę rzeczy, które mi smakują i są do tego zdrowe - nie wiem, czy mu odbija, ale na przykład ogórek, papryka, buraki i marchewki są dla mnie bardzo dobre i słodkie - nie wymagają żadnych dodatkowych sosów. Często sobie je po prostu kroję i zajadam jako przekąskę, albo ewentualnie dodaję ugotowane jajko, żeby było trochę białka 😉. Za to nie lubię takich "tradycyjnych" sałatek, czyli właśnie jakiegoś miksu sałat, pomidorków koktajlowych i łyżki oleju - w ogóle mi nic z tego zestawienia nie podchodzi. Pomidory lubię, ale nie w takim połączeniu 😉
Na zakwaszenie dobry jest proszek dr Auera. Dodatkowo jedz dużo warzyw, jak nieraz spoglądam na Twoje jadłospisy, to chyba biednie z tym u Ciebie. Pieczywo też zakwasza, niestety. I płatki też 😉 A jeśli drożdże nie, to powiedział Ci może ten coś mądry lakarz o candidzie? Ja coś u siebie podejrzewam, nie mogę dojść, skąd te moje problemy ze skórą, a 15 lat już od dawna nie mam 🙁
_kate, google mówi, że psyllium husks to naturalny 100% błonnik.
Ja byłam na jodze i prawie zemdlałam. Nie wiem, czy to kwestia duchoty na zewnątrz, zbliżającego się okresu czy czegoś innego, ale byłam cała mokra, zrobiło mi się ciemno przed oczami i przy wstawaniu prawie się przewróciłam. Także marnie było :/
_kate, przepis na moją ulubioną sałatkę, bez której dzień jest stracony! Uwielbiam to jeść: kapusta pekińska albo jakakolwiek sałata, najlepiej kupować różne i samemu mieszać - u mnie najlepsze z pekińską jednak, pestki słonecznika (mogą być prażone w piekarniku), kukurydza, fasola i groszek z puszki, ciecierzyca może być, soczewica w puszce, natka pietruszki (ma dużo witaminy C - samo zdrowie), awokado, oliwki, pomidor, siemię lniane, papryka, ja daję troche fety, ale widze ze nie możesz sera, więc obejdzie się i bez tego, tuńczyk z wody i najważniejszy chyba dla mnie składnik - papryczki chilli z lidla w słoiczku (z innych marketów mi nie smakoowały :P). Wszystko przyprawiam pieprzem kolorowym, ziołowym, czosnkiem niedźwiedzim (albo bez), ziołami prowansalskimi, kurkumą - generalnie przyprawy które lubisz, ja lubię jak to jest ostre. Robię wieczorem, rano wstaję i zalewam 20 ml oleju lnianego. Często dodaje też inne pestki jakie mam np. z dyni albo migdały w płatkach. Nie daję soli! Bardzo syte, bardzo pyszne i bardzo zdrowe 🙂 w pracy często jem to na obiad - biorę do pudelka, im dłużej leży w oleju tym lepsze 😉
Ja nauczyłam się jeść sałatki jak poznałam cud robienia sosów olejowo-octowych (ocet winny lub jabłkowy) z różnymi dodatkami 🙂 To ja się też "popiszę" co dziś jadłam:
- twarożek z jogurtem otrębami i łyżeczką dżemu z czarnej porzeczki, mała kawa - żytnia bułka z pomidorem i świeżym szpinakiem - parę kawałków grilowanego cycka kurczaczego z łyżką ryżu i zieloną sałatą z pomidorami, ogórkiem - sałatka z pomidora, 2 łyżek soczewicy, szpinaku z olejem z pestek winogron i octem winnym przyprawione włoską mieszanką ziół eko (nie taka z chińską przyprawą) O 18.00 byłam w stajni i biegałam godzinę po polu za dziewczynką na kucyku 🙂 Teraz piję herbatkę melisowo-rumiankową i zaraz idę spaciu, jutro mam dwie konferencje a w jednej jestem w panelu uhm 🙂