Forum towarzyskie »

Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Ramires, zabic nie zabily, ale skutecznie humor popsuly nie raz 😉
Wow, to ty leciutka jestes jak na swoj wzrost i biorac pod uwage jakie masz ladnie miesnie! Ehh, nie masz co sie spinac!
Ramires, też mam takie wpadki - cały dzień na 5, a potem wieczorem jakaś totalna katastrofa typu cziz z maku 😀

Pomierzyłam się dzisiaj i tak:
uda bez zmian
biodra bez zmian
talia -3 cm
brzuch -3,5 cm

I co ja mam o tym myśleć? Na wadze mniej o dokładnie 2 kg.
Jezuuu jakiego ja wczoraj miałam głoda po treningu... więc zamiast dwóch kanapek zjadłam trzy... za duże zakupy zrobiłam i wszystko mnie kusiło a jeszcze resztkę tatara znalazłam.

Dziś jak na razie na śniadanie dwa jajka sadzone na wędlinie drobiowej.
archeo, co to za treningi masz? Jezdzieckie?
We wtorki i czwartki kickboxing 🙂
w pozostałe dni staram się konia ruszyć i powoli wracamy do jazd "z kimś z dołu". W niedzielę była pierwsza, dziś druga 🙂

A jak czasu starczy 😁 to wciskam jakieś biegi, tabaty itp. Natomiast codziennie staram się robić brzuszki i pompki

yga jak progres?


Nie ma progresu. Tak bardzo brakuje mi siłowni...  😕
Dietę trzymam nadal, choć wczoraj pociągnęłam też na pałe z wykrzyknikiem!  🤬
Ruchowo gorzej, bo częściej teraz siedzę w pracy i odkładam na wyjazd (stąd też nie mam pieniedzy na karnet).

Za miesiąc wyjeżdzam do Anglii do pracy i znając mnie z nerwówki schudnę jakieś 5 kg.
Na szczęście mam tam siłkę wyjebiaszczą, ale nie wiem czy bede mieć siły tam chodzić.

Dzisiaj z chłopem mamy zacząć trening domowy z rozpisanymi ćwiczeniami, mimo, że w domu nie lubię ćwiczyć to czuje się zmotywowana.

Już się zaczynam robić jak na lewo...  😕
Ja nie mam napadów głodu, nie zaliczam jakichś wpadek żywieniowych jak wcześniej. Ale jem jednak kalorycznie zbyt dużo i jeśli mi spada to strasznie wolno. Muszę przyciąć kalorie. I tak zrobię.
Tunrida, Twoje wpisy zawsze dodaja mi swego rodzaju otuchy, ze nie jestem jedynym wiecznie glodnym czlowiekiem na tej ziemi 😉

Ale szczerze mówiac, po tym totalnym cheat weekend, jest mi duzo lepiej, nie mam takich napadów glodu co 2 godziny!

Wczoraj nie pobiegalam i nie pojezdzilam na rowerze. Musialam odespac ostatni tydzien... Ale dalam sobie niezly wycisk w domu, duzo przysiadów roznego rodzaju (polecam niezmiennie bulgarian squats!), cwiczen na brzuch, uda, pompki itd... Co raz dluzej jestem w stanie utrzymac deske przodem i bokami 😀 Czuje dzis tylek bardzo! I zaczynaja mi wylazil miesnie po bokach posladow 😁 😁
Dzisiaj w planach 8 km z podbiegami.


Yga, po lewej jest "przed" a po prawej "po"?

wendetta- tak, sylwetka po prawej bardzo mi się podobała, no i tyłek był mega jędrny  😜
Rosek mówi, że ma +3kg. Tylko leży i je słodycze 😁
yga, jak dla mnie i tu i tu wygladalas prawie tak samo (po prawej sie napielas?) , czyli super 😉 Ale fakt, tylka twego nie macalam przed i po, to sie nie wypowiem w tej kwestii 😉
Może kwestia tego zdjęcia, bo w ciągu 2 miesięcy udało mi się jednak nieco zmienić ciało i to spitolić  😵
yga, drugie jest super, ale na pierwszym też nie jesteś szpetna 😉

Motywujecie laski, motywujecie!
Dziś zaczęłam:
I. trzy kromki chleba razowego (ale one są takie małe, więc wypada 1.5 normalnej) z rukolą, pomidorem i mozarellą
II. jabłko + jogurt naturalny
III. kasza z mięsem i pomidorami
IV. jeszcze nie wiem.
V. ma być kuskus z bakłażanem (i pewnie cukinią, bo nie mam co z nią zrobić)

Nie za dużo tych węgli będzie?
wendetta No fakt, że ciężka nie jestem, ale to w sumie nieistotne, waga tylko pokazuje mi czy poszłam w górę czy w dół, liczy się efekt wizualny 😉

yga po zdjęciach z fejsa patrząc to źle nie wyglądasz 💘 Za takie nogi to bym się dała pokroić...

Dzionka nooo to piona 😁 a z drugiej strony  🤬 bo nam tak nie wolno!

Rano strzeliłam nogi i tyłek z Mel B, a wieczorem jadę pojeździć konia koleżanki (jupi) i zabiore Duka na krótki spacer.
Jedzonko:
śniadanie - kawa z mlekiem, jogurt z truskawkami
II śniadanie - sałata z pomidorem i sosem ziołowym + połowa bułki z masłem
obiad - mielony z indyka + ryż brązowy + kalafior
podwieczorek - truskawki + winogrona + banan
kolacja - buła z salami i serkiem śniadaniowym
łącznie 1185, chociaż pewnie w stajni wpadną jakieś jabłka i marchewki, więc będzie więcej
Taki efekt wow robi to, ze na pierwszych fotach stoisz zgarbiona, wiotka i sflaczala. A na drugich sie napinasz 😉  nie mowie, ze nie zrobiłaś nic, absolutnie.  Po prostu troche zdjecia oszukuja 😉
Ja mam teraz taki fajny tyłek, bardziej odstający i unieśniony, ale jakie rozstępy...istnieje w ogóle coś we wszechświecie co sprawia, że rozstępy naprawdę znikają/zmniejszają się, ale nie tylko według etykiety z opakowania, a tak serio serio?
laser
A tańsza opcja 😀? wiem, że do zera nie znikną, ale chociaż trochę w ogóle dziwią mnie te rozstępy nigdy nie byłam grubasem tyłka nigdy nie miałam wielkiego jest stale podobnych rozmiarów a jednak rozstępy się pojawiły... 🙄 🙁
incognito, rozstępy stare czy nowe? Te stare to już takie jasne kreski, a nowe są czerwone/fioletowe, odznaczają się. Nowe łatwiej "schować". Przede wszystkim złuszczanie i nawilżanie. Polecam wcieranie oleju arganowego, czy też jakiegoś innego, ale takie prawdziwe, mocne wcieranie a nie potrzesz dwa razy i już. Albo krem Pilarix - zawartość mocznika, też jest dobry.
Ponoć maści z heparyną pomagają, jakieś typu lioton 1000 albo maści na blizny jak cepan. No i w razie trudnych przypadków można próbować z kwasami.
Ja ich do tej pory w ogóle nie widziałam tzn widziałam takie malutkie ale dziś zobaczyłam siebie w innym oświetleniu i są wielkie 🙄 ale jasne, więc wynika, że jednak stare. Spróbuje z tym olejem lub kremem. Dzięki :kwiatek:
Jeśli są stare i duże, to nawet nie ma co liczyć na cuda. Przyzwyczaj się do nich jak najszybciej i pokochaj je.
Jara - pozdrów Rosek, te 3 kg to pewnie woda 🙂

Yga - mega apetyczny tyłek, sexi wyglądasz

też zrobiłam sobie wczoraj wieczorem fotkę tyłka 🙂
incognito, ze starymi jest marnie, ale może uda Ci się choć trochę je zmniejszyć, ale nie znikną niestety. :/
yga chciałabym mieć brzuch jak ty na pierwszych zdjęciach 🙂

Już po objedzie- Kasza jęczmienna, pierś z kurczaka i kalafior.
Jutro strasznie zabiegany dzień (jak co czwartek). Miałam sobie na jutro risotto zrobić (żeby móc na zimno, w międzyczasie zjeść) ale nie mam kiedy 🙁



Taki efekt wow robi to, ze na pierwszych fotach stoisz zgarbiona, wiotka i sflaczala. A na drugich sie napinasz 😉  nie mowie, ze nie zrobiłaś nic, absolutnie.  Po prostu troche zdjecia oszukuja 😉

jedynie na drugim ze sklejki, na 1 wyglądam jak flak, a właśnie stałam normalnie, poza tym na trzecim przyjęłam taką samą pozycję,ą tam widać zmianę.
no i pamiętacie moj brzuch? dżizys!
taki był..., ale wrócę do tego! od dzis!



archeo- a ja chce mieć brzuch jak Jasmine  😁


Ja dzisiaj po owsiance na śniadanie, porcji warzyw, kurczaka i kaszy gryczanej na II posiłek. Czeka jeszcze na mnie drugi zestaw obiadowy i jogurt naturalny.  😅
Superrr 🙂😉
A jak tam Twoja głodówka? Powróciłaś już na odpowiedni tor?
Nie, jem jedynie obiad po ktorym chce mi sie wymiotowac. Jestem jedna juz krok od domu i mysle, ze to kwestis kilku dni, az sie odblokuje.
To nie rzucaj się na żarcie, tylko jedz bardzo oszczędnie. Jeśli chcesz zwiększać ilość kalorii ( a wypadałoby) to dobrze by było robić to bardzo stopniowo i dokładać wysiłek fizyczny. Dzięki temu miałabyś szansę nie dość, że utrzymać niższą wagę, to może i dalej chudnąć.
Niechby z tego gównianego okresu życia, chociaż schudnięcie Ci zostało na pocieszenie!
Jasmine, super wyglądasz!

Jara, trzymaj się, w końcu zaczniesz funkcjonować przyzwoicie, ja w podobnym etapie życia zrzuciłam 6 kg (a wtedy miałam z czego) i już mi te nadwyżki nie wróciły, więc z perspektywy czasu jestem wdzięczna facetowi, że zachował się jak du*ek 🙂 Chociaż wtedy zupełnie nie takie miałam emocje w sobie.

Dzisiaj dzień na 5 będzie, to dobra wiadomość 🏇
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się