No to oglądaj Ronaldo. Każdy ma swoje sposoby. Ja oglądam chude tańczące laski z Bollywood. I też mi się odechciewa wtedy jeść. I proszę się nie śmiać. Ważne, że działa. 😀
W googlach jest albo sama twarz, albo w koszulkach. Tak czy inaczej już widzę, że na mnie by jednak nie działał. Ja muszę albo oglądać laski z Indii, albo iść mierzyć małe ukochane ciuchy, albo poćwiczyć mocno ( wtedy mi szkoda jeść, bo szkoda mi męki ćwiczeń)
A najlepiej tak jak mówiłaś, powywalać wszystko co korci. Z tym, ze mieszkając z innymi nie jest łatwo to zrobić.
Teraz u mnie zaczyna się dołek. A że i tak czas na moją kolację, to zamiast kolacji z diety zrobię sobie te gotowane warzywa z dip-em. Idę gotować.
To prawda, jak sie mieszka z kims, to jest ciezej..zwlaszcza, jak trzeba cos innego gotowac. Przerabiam to codziennie.. Ale nauczylam sie nie dojadac po dziecku, jestem z siebie dumna 😁
Jakbyś mi w myślach czytała. Właśnie wywaliłam do śmieci piękny kawałek pizzy z salami. Mąż zjadł swoją, a dziecko zjadło pół. Z drugiej połówki obgryzło brzegi i ten najsmaczniejszy środek zostawiło w kuchni. Mąż nie chce dojeść, bo ma dość. Wzięłam w rękę, powąchałam, dałam buzi ( tak już mam) i wywaliłam do śmieci. I właśnie jestem dumna.
Gotuje się moja marchewka, a ja wierzę, że uda mi się zejść poniżej 74 do następnej soboty.
Lotnaa- Beckham mi się podoba dużo bardziej, jeśli już. 😉
tunrida, mam wrażenie, ze ona nigdy na sobie za dużo tłuszczu nie miała 😉 Połowa biustu to pewnie mięśnie. Ale sama się chętnie dowiem, jak odchudzić wszystko poza biustem 😤
Tunrida, wrzuć trzecią opcję 😉 Jeśli można dopisuje się do wątku. Chcę schudnąć jakieś 5 kg. Jeden już mam za sobą 💃. Niestety dla mnie restrykcyjne diety odpadają, ale postanowiłam, ze zrobię to co idzie mi zazwyczaj całkiem, całkiem, czyli staram się zjadać zdrowe rzeczy i nie przeginać z grzeszkami. Chciałabym schudnąć powoli i dlatego wyznaczyłam sobie termin do końca marca. Aby wiedzieć ile kalorii powinnam zjadać, aby utrzymać później wagę, zapisuje wszystko co zszamam. Kibicuje wam od jakiegoś czasu i mam takie pytanko do osób, którym udało się schudnąć na diecie typu 1000-1500 kcal. W jaki sposób utrzymujecie wagę? Czy jesteście w stanie na tyle poznać i wyczuć swój organizm, aby nie musieć ciągle sprawdzać wagi. Czy to da się zrobić jakoś intuicyjnie?
PS Dla mnie A. Rubik jest mało apetyczna. Totalnie nie mój typ. Powiedziałabym, ze Doda fajniejsza, ale cały czas mam przed oczami jej plastikowy biust i jakoś tak nie mogę....
Po schudnięciu musisz stopniowo zwiększać ilość kalorii, aż dojdziesz do swojej podstawowej przemiany materii. Ale musisz to robić na tyle wolno, by organizm nie wszedł w tryb jojo. O ile pamiętam, to moja poprzednie dietetyczka twierdziła, że dokładasz sobie 100 kcal tygodniowo więcej. I tak stopniowo dochodzisz do swojej normalnej dawki kalorycznej.
ps- hehe...To wrzuć swoją opcję. Będziemy się gapić i wzmacniać sobie motywację.
Piłkarze to nie, ale Ryan Gosling mnie motywuje jak najbardziej, Michael Trevino również i Jason Statham oczywiście 😎 Chłopaki nie jako cele, ale pomagają jak mam ochotę to wszystko rzucić 😉
A jakbyś tak zebrała do kupy wszystkie produkty które zjadasz w ciągu dnia, położyła je na wadze, to jak sądzisz? Ile będą ważyć? I płyny, które wypijasz? I przecież nie od razu przez ciebie wylatuje drugą stroną, nie? Siedzi sobie to w jelitkach i się trawi, co byś miała energię do życia. Jadę zaraz upiłować znajomej kopyta, to kalorii stracę trochę.