Coraz więcej tych koniokradów. W takim razie niezwykle dobre stajnie istnieją gdzie można po prostu przyjść, wyjąć konia z boksu i pójść z nim w świat..
dar klacz była skradziona z pastwiska, a nie ze stajni, tak jak większość skradzionych ostatnio koni. Niedługo trzeba będzie pastuchów zatrudniać do pilnowania koni 🙄
emptyline przyjmują i bez papierów... zależy na kogo się trafi. Dla koniokrada zdobycie lewego paszportu to też nie problem. Tutaj skradziona została charakterystyczna klacz, a w innym wątku klacze z paleniami. Kradną wszystko jak leci 🙁
handel "lewymi paszportami" ma sie calkiem niezle. Np gdy komuś padł kon powinien teoretycznie oddac paszport. Teoretycznie , jak musialam uspic i oddac konia do utylizacji , nikt mnie nie zapytal o paszport, nikt tez ode mnie go nie zażądał. Sama odeslałąm. A ilu jest takich "delikwentów" co nie odeslą a sprzedadzą? Kazdy handlarz konmi ma pełno "orginalnych" paszportów, zawsze jakis paszport dopasują do konia.
Ech, moja wiara w magię paszportów padła. Niby się cieszę, że mój jest mały, więc niewiele z niego mięsa i już tak chrakterystyczny, że chyba by nie próbowali. Ale w planach mam przydomową stajnię, i oprócz wilczarza irlandzkiego, chyba faktycznie pana pasącego konie trzeba zatrudnić. 🤔
u mnie ostatnio był taki podejrzany facet i się pytał czy nie mam przypadkiem konia na sprzedaż... potem go widziałam raz czy dwa razy pod domem. jedno szczęście konik nie należy do tych ufnych które spokojnie wskakują do przyczep;] więc wątpię, że ktoś by go chciał ukraść szybciej by psy wszczęły alarm 😉
W komentarzach na fb też ktoś napisał, że być może koń uciekł, ale podobno jest to pewne, że został skradziony. Ze względu na wysoką ciążę klacz stała w ogrodzonym miejscu.
edit. Godzinę temu pojawiła się informacja, że koń został odnaleziony! Nie napisali jeszcze co się dokładnie stało.
Kurczak, tak się składa, że ten właściciel ma konie kilka km od mojej stajni.. i nie raz spotykam te konie na drodze do stajni, w lesie, czy za padokami. Właściciel teoretycznie swoje wszystkie konie ma ogrodzone, a jak wygląda to w praktyce... Swoją drogą nawet gdyby jakiś koń został mu skradziony to mógłby tylko sobie podziękować. Ludzie pewnie nie są zadowoleni, gdy stadko zimnokrwistych koni przechadza im się po polach, a dla niektórych to jakby nie patrzeć kilka tysięcy na nogach 'puszczone' wolno...
Piszę tylko to co przeczytałam wcześniej. Pojawiły się już zarzuty, że klacz uciekła, więc potwierdza się to co piszesz, że padoki nie są tam najlepiej zabezpieczone, jednak podobno ta klacz, razem z jakąś drugą stały w ogrodzonym miejscu, z którego sama nie mogłaby się wydostać. Jak było naprawdę - nie wiem. Nie znam właściciela ani koni, nigdy nie widziałam warunków w jakich stoją. Skoro Ty jesteś tak blisko tego człowieka, to może wiesz co dokładnie się stało i co działo się z klaczą? Takie informacje dość szybko roznoszą się po okolicy. Jeżeli klacz faktycznie była skradziona, to warto wiedzieć jak to się stało, że udało się ją odnaleźć.