Forum konie »

uszkodzenie rogówki

Nasze było odsłonięte. Wyglądało dość makabrycznie z początku.
Mój koń miał uszkodzoną rogówkę z rozległym owrzodzeniem. W sumie leczenie trwało jakieś 5miesięcy bo walczyliśmy o maksymalne pomniejszenie blizny. Udało się, koń widzi, blizna jest malutka i w niczym mu nie przeszkadza.
Chociaż początkowo oko wyglądało dramatycznie i było niebezpieczeństwo że straci wzrok.
Koń w początkowej fazie leczenia wylądował na 3tygodnie w klinice, dostawał oprócz kropli do oka, antybiotyki ogólne żeby zwalczyć infekcję. Dr nie chciał oka zaszywać, wolał widzieć jak sytuacja się rozwija i reagować w razie potrzeby. W klinice rogówka była 3razy nacinana żeby pobudzić jej gojenie.
Po klinice oko było zakraplane 3rodzajami kropli 2-3razy dziennie i specjalnym roztworem sporządzonym przez dr.
Koń chodził po małym padoczku żeby ograniczyć ruch no i był oddzielony od stada.
Zmontowałam mu też specjalną maskę na oko. Na szczęście sobie z nią radził i nie ściągał jej.
Wolałam takie rozwiązanie niż trzymanie w boksie nie wiadomo ile tygodni a koń się bardzo denerwował  sam w stajni.
ANSC -jeżeli tylko mozesz, to wezwij do oka dr Warzechę. To chyba jedyna w PL specjalistka od oczu. Mój Zulus po uszkodzeniu oka musiał jechac do kliniki dr Warzechy do Warszawy. Bardzo polecam -teraz koń jest zdrowy (cp prawda nie wiem, na jak długo -miał wszczepiony implant cyclosporyny -ale to juz nie wina lekarza).
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się