po 2 latach chciałabym wrócić do jazdy i szukam miejsca, gdzie instruktor pomógłby mi przełamać lęk. Możecie coś polecić? Nie mówię tu o skokach, bardziej w stronę rekreacji albo nawet ,,klepania tyłka'' w terenie
Poziom rekreacji w naszym obrębie to klapa, potwierdzi to wiele osób widzących dzieciaki na obozach, odznakach, itd. Rekreacja na wyższym poziomie polega na ledwo trzymaniu się w siodle w galopie... Jeśli ktoś chce robić coś więcej, to niestety trzeba myśleć o kupnie albo dzierżawie konia i ściągnięcia trenera. A poza tym z rekreacji w naszej okolicy zostało tylko Stado, Equest i chyba Bierzewice (tego nie jestem pewna). Z tego co wiem do Centrum Jazdy Konnej Gościniec chce trochę ruszyć, ale nie wiem czy jest sens tam jechać, bo nie ma koni do jazd.
A niby gdzie w Polsce jest lepiej/inaczej? Albo i nie w Polsce. Jaką masz skalę porównania? Bo ja trochę mam. I widzę, jaką dobrą robotę odrabiają instruktorzy choćby w Łącku, w obu miejscach. Potrzebujesz "paru" lat, żeby klika rzeczy zrozumieć. Nie martw się, te lata miną, i kiedyś może tu zajrzysz i zrobisz facepalm.