nokia6002 mój koń jest grzeczny i raczej nie zwiewa (co najwyżej przy takich upałach chowa się za krzakiem i udaje, że jej nie ma, jak widzi, że idę z ogłowiem :wysmiewa🙂 ale i tak żadna przyjemność jeździć na koniu, który usiłuje jednocześnie wykonywać polecenia jeźdźca, machać głową i kopać się po brzuchu celem pozbycia się owadów. 🤔wirek:
smartini ja półdzikiego źrebaka przyzwyczajałam do macania po puzdrze i miejscu na przyszłe jajka 😉 prawie tak samo szybko, jak do dotykania wszędzie indziej, więc cóż... 😉
[quote author=Murat-Gazon link=topic=885.msg2698050#msg2698050 date=1500464853] Planta między wymionami, a owszem, czasem warto np. umyć. Jak tego nie robisz, to sprawdź, co twoje klacze tam mają nazbierane, możesz się niemiło zdziwić... A przy okazji odkryć miejsce, w którym klacz uwielbia być dotykana (albo nienawidzi) 😉 [/quote]
Trochę OT, ale czym myjesz między cyckami? (trochę bo mnie ten syf wkurza - chociaz go wolę niż syf walacha).
Są specjalne płyny do higieny intymnej dla koni 🙂 Ja takowy mam i całkiem nieźle się sprawdza. Nie wiem co prawda jakiego rodzaju syf zbiera się u klaczy, natomiast w wypadku wałachów/ogierów potrzeba czegoś co "da poślizg" żeby wyczyścić puzdro 🙂
[quote author=Na_biegunach link=topic=885.msg2698046#msg2698046 date=1500464540] Sivrite, ja potrafię. Gruda to specyfika naszego klimatu. W suchym i gorącym na co innego się zwraca baczniejszą uwagę. [/quote]
Może Cię zdziwię, ale mój koń ma grudę trzeci rok w trakcie lata i trzydziestostopniowych upałów. Za każdym razem łapie właśnie bakteryjną w lecie, jesienno-grzybiczna się go nie ima. W zeszłym roku właśnie rana od podkowy mu się "zgrudziła". Susza, 30 stopni. Więc sprawdzałabym go nawet w Teksasie. :P Ale w tym roku dorwałam od razu i zabiłam! 😀
Sivrite, dwa lata temu jak siedziałam w Rzeszowie też konie złapały grudę latem. +35'C non stop, susza, patelnia i w ogóle pustynny armagedon.
No właśnie dlatego mnie dziwi stwierdzenie, że "jak sucho, to nie trzeba sprawdzać". Słyszałam o koniach, które łapały grudę w Emiratach, suszej i goręcej się chyba nie da. 😀
Potwierdzam też to było dla mnie dziwne, ale też leczyłam grudę w środku lata 🤔wirek: I myślałam, że tylko ja jestem taka opętana i tak dokładnie oglądam konia i myję. 😁 Potrafię raz na czas zaświecić latarkę w telefonie i zrobić "przegląd podwozia". Czy wy wałachom myjecie no wiecie tylko puzdro czy jakoś tak dogłębniej? 🤣 Zawsze kobyłę miałam to przy okazji kąpieli w szamponie szorowałam jej między cyckami, a teraz to hmm nie wiem 😀
Żeby nie było totalnego off: też mnie wkurzają ludzie z ogłoszeń! Raaany no wystawiam kantar i wszystko napisane, bo nie lubię tracić czasu na takie bzdury, a dostaję wiadomości " jaki to rozmiar?" 😵 a już na słówko "witam" dostaje alergii...brrr idiotyczne słowo. Chociaż jak ktoś napisze "witam" to i tak czasem dobrze, bo dostaje też czasem wiadomości, ze mi się nie chce nawet na nie odpisywać. W temacie to też mnie wkurza jak ktoś na fb w grupach sprzedażowych wrzuca same zdjęcia, zero opisu, ceny, rozmiaru...i trzeba się prosić o informacje, a potem się okazuje i tak że rozmiar nie taki, cena nie taka itp...
Tu akurat zy widocxznie przyklad dalam. Ja tez myje obie klacze regularnie miedzy wymionami, a walacha w puzdrze. Co do srodkow, sa specjalne szampony do mycia miejsc intymnych u koni, ale zwykle namaczam najpierw, a potem skrobie do skutku. Walacha musze mysc co dwa tygodnie, bo nie wiem jak, ale ciagle ma skorupe w puzdrze. Jest tak przyzwyczajony, ze poge wsadzic mu koncowke weza nastawiona na prysznic do puzdra, a on stoi i czeka. Przy wyjmowaniu kawalkow brudu potrafi odwiesc noge na bok jak pies przy siusianiu. Z srodkow do czyszczenia bardzo polecam Excalibur firmy Farnam.
Chcialam powiedziec, ze po prostu wczensiej nie wyczulam tych blizn. To wszystko. Byly niewidoczne pod sierscia, wiec ich nie widzilaam , a zwykle przy czyszczeniu lapie za kopyto po przeciwnej stronie. Grudy itp nigdy moje konie nie mialy. Przy myciu zwykle zlewam nogi wezem, bez masowania akurat w tym miejscu. Przy normalnym przesunieciu reka po nodze sa malo wyczuwalne. Blizn nie zauwazyl tez kowal regularnie werkujacy konie, ali weterynarz. Oczywiscie pewqnie zaraz przeczytam, ze tacy z nich fachowcy ...
Dajcie juz spokoj. Post byl po to, zeby pokazac, ze moje podejrzenia wzgledem Babe i jej zachowania byly sluszne. To wszystko. Nie zamierzam sie wdawac w potyczki slowne typu"a u was Murzynow bija",
Sivrite, w PL też zdarzała mi się letnia gruda (3/4 przypadków efekt owadów swoją drogą). Za to przez rok w Hiszpanii na 40 koni, żaden nie miał. Pomimo upałów do pustynnego klimatu nam daleko. Alaska, nie nazwałabym grudy latem jest dziwną. W sumie częściej się spotykam niż z jesienną.
Nigdy nie widzialam grudy ani na moich koniach, ani na szkolkowych. Az musialam sobie wyguglac jak to wyglada. Za to moj walach ma tendencje do gnicia strzalek, stad ciagle albo mu zakladam buty albo sciagam. Przeczytalam gdzies, zeby zapobiec wlasnie gnicu strzalek od butow (ograniczony dostep powietrza), nalezy trzymac buty na koniu maksymalnie do trzech dni, potem jeden dzien na boso. Wlasnei mu znowu zalozylam buty na jego swiezo werkowane kopyta poochwatowe.
Na amerykanskim forum znalazlam rade, zeby wlasnie namaczac puzdro gabka z tym roztworem Excaliburu, zostawic na pare minut, potem bawelniana szmatka lub rekawiczka taka miekka, uzywana tez do srodkow owadobojczych dla koni w okolicach lba (pryska sie rekawice i przeciera leb), potem wlasnie czysta woda. Probowalam ta miekka rekawiczka i najlepszy efekt daje skrobanie paznokciami. Brud i smegma tworza czarna skorupe, ktora dopiero odchodzi przy skrobaniu. Nigdy bezposrednio nie udalo mi sie wyczyscic penida, zawsze go chowa gleboko i nie daje umyc. Ostatnio wlasnie nastawiac koncowke weza na prysznic i wsadzam mu do srodka, ladnei wyplukuje wszystkie resztki. Jerry stoi jak baranek i najwyrazniej mus ie to podoba 🤣.
Jako jeden z niewielu nie przesusza przy tym strzałek i działa na bakterie i grzyby 🙂 Szkoda że u nas nie dostępny w maści, tylko w płynie - moczenie jest strasznie upierdliwe!
Edit: Właśnie to mnie wkurza - ograniczony dostęp do sprzętu / produktów pielęgnacyjnych.
>Czy wy wałachom myjecie no wiecie tylko puzdro czy jakoś tak dogłębniej? 🤣
Myje tak głęboko jak pozwoli mi koń i jest potrzeba, niestety mam wstydliwe stworzenie więc wentylek widuję tylko czasem nieśmiało wysunięty na wybiegu. 😉
A mnie wkurzają suwaki w oficerkach. Kiedyś oficery były bez i hulały aż miło wiele lat. Wolałabym się znowu z wciąganiem i zdejmowaniem pomęczyć, a nie wymieniać co rusz zamek w bucie.
jagoda1966 potwierdzam... Znów zepsuł mi się zamek w oficerkach... Tym razem na zawodach i jechałam z otwartym butem, a po przejeździe znajomy musiał mnie siłą uwolnić z tych oficerek
Wsuwane oficerki są super, zwłaszcza jak masz kilka koni do pojeżdżania, a między nimi trzeba ściągnąć buty i potem założyć znowu. Brr... Nigdy więcej. Ja mam dwie pary DeNiro i zamki działają fantastycznie. Poza tym zamek pozwala na dużo lepsze dopasowanie buta do nogi, który np. w kostce może być węższy.
marlin1990, nic się nie przejmuj, mi strzeliły oba zamki przed pierwszym konkursem w sobotę i jechałam wszystko w poklejonych taśmą. Wstyd 🙁 w niedzielę pożyczyłam buty od koleżanki, jeszcze z tydzień i powinny mi zejść pęcherze hihi
Gillian świetny pomysł z taśmą 👍 następnym razem się zaopatrzę 😉 na szczęście u nas zawody "zastodołowe", więc mniejsza publika i dużo znajomych twarzy, ale komfort trochę spada jak cholewa żyje własnym życiem 😂
marlin1990, taśma izolacyjna to moje must have, zdażyło mi się jechać konkurs w chapsach zaklejonych dookoła uda czarną izolacyjną, bo zamek poszedł w momencie zapinania, 2 minuty przed wjazdem na arenę 🙄
Dobra taśma klejąca to jest zawsze u mnie w samochodzie, w stajni też mam ze dwie rolki. Czego ja już na taśmę nie kleiłam 😉 Z taśmy klejącej i kawałków karimaty potrafię już takiego bucika dla konia sklecić, że hoho 🙂
Co mnie wkurza w jeździectwie? Wkurza mnie wet, który przekłada 3 tydzień wizytę (i to nie kontrolną, tylko taką ze coś się zaczeło dziać i trzeba diagnozować i działać), wkurza mnie, że nie odbiera telefonu, wkurza mnie, że nie oddzwania, wkurza mnie, że odrzuca połaczenia i potem pisze smsa z gówniarskimi wymówkami, wkurza mnie, że nigdy nie poinformuje, że nie dojedzie, a najbardziej wkurza mnie to, że nie mam alternatywy za bardzo :/ A jeszcze bardziej niż to, wkurza mnie to, że kiedy człowiek myśli, że pomału wychodzi na prostą coś się zawsze musi spier...ić :/ Mam dość :/