kasska, ja zauważyłam znaczną poprawę. Włosy błyszczą, nie puszą się nawet stylizowane na prosto (falowana jestem), końcówki są w stanie prawie idealnym (a nie cięłam już ponad rok. Dawno już powinny być rozdwojone), skręt się poprawił. No i przede wszystkim ważne jest to, że to fest faktyczna poprawa stanu włosów, niepozorowana silikonami (oraz pq, q i hghc). Nawet wyleczyłam mój "łupież", który okazał się być przesuszoną skórą skalpu, a wcześniej namiętnie katowałam skórę głowy SLSami i wysuszającym cynkiem. Cieszy mnie to, że mam dużą świadomość tego, co siedzi w kosmetykach. Czytam i rozumiem, co jest zawarte w składach - a to przekłada się na pielęgnację nie tylko włosów, ale i całego ciała (koniec z przesuszoną skórą, wypryskami, zaskórnikami).
Włosy mogłabym spokojnie myć co 3 dni (kiedyś myłam co 2, ale drugiego dnia musiałam mieć spięte, bo nie wyglądały zbyt dobrze), ale i tak robię to częściej (zwykle co 2 dni), ponieważ po prostu sprawia mi przyjemność dbanie o ich kondycję, nakładanie masek i odżywek.
nasicc, poproszę o składy. Coś mi się wydaje, że to silikonowe bomby
Sigma, bardzo fajna odżywka. Odsyłam do
tej analizy. Od siebie dodam tylko, że jest niezgodna z CG (GHC).
Bay, u siebie na blogu napisałam krótką notkę o pielęgnacji CG (którą z powodzeniem stosują także prostowłose). Są tam zamieszczone podstawowe informacje. A poza tym odsyłam do pierwszej strony wątku, gdzie są przydatne linki 🙂