kolebka, jak nie oddasz, to zawsze zostaje jako żel do golenia, mycia podłogi, prania ubrań, mycia pędzli, zamiast żelu pod prysznic czy polerowania biżuterii 😀 p
Skręcam się i ja. Mam wrażenie, że główną różnicę zrobiło nie trzymanie włosów w turbanie po myciu. Bo walk ze skrętem nigdy nie prowadziłam, ale jakoś teraz kręcą się bardziej. No, z tyłu trochę kudlenia, pod spodem prościej, ale w czasach zooma ujdzie 😉
Dzięks. Dzisiaj było trochę żelu na mokrych włosach, suszenie napowietrzne – znajdę jakieś zdjęcie bezżelowe. Też się zwijają, chyba bardziej chaotycznie.
kolebka, miałam ten sam efekt po odżywkach Anwen. Szorstkie jak papier ścierny (po każdej, nawet nawilżającej). Próbowałam coś z tego uklecić mieszając je z innymi, ale też słabo. Zawsze jakiś kołtunik się zrobił i po kilku użyciach niestety zaobserwowałam zwiększone wypadanie. No ewidentnie moje włosy ich nie lubią.
Kto wygrał konkurs na debila roku? No kto? No ja! Tak się zagubiłam w akcji, że zalałam henne glutkiem zamiast wodą i dodatki dałam od razu, przesadzając trochę z kwaskiem. 😵 Henna odstała 2h, nakładała się koncertowo w 5min bo sam żel. Potrzymałam dwie godzinki i... Masakra. Włosy utopione 🙁 Płukałam godzinę, dopłukać nie mogłam. Włosy w dotyku jaknwata cukrowa tylko sztywna, okropieństwo. O rozczesaniu nie było mowy. Po 48h okazało się, że zamiast rudości mam na łbie pijanego kurczaka. 😲 włosy dalej nie doszły do siebie, choć widać że miały hennę bo błyszczą i są odbite od nasady, ale w dotyku to jest jedna wielka porażka i jak tylko dostaną wody to zmieniają się w kłębek filcu. Póki co nie pomogło ratowanie umyciem porządnie rypaczem i emolientami, wyglądają po tym ok ale dalej to nie moje włosy 😫 najgorsze jest jednak to, że przyszlami dzisiaj Red Kamala a nie ma mowy abym kładła teraz cokolwiek na włosy dopóki nie dojdę z nimi do ładu 😤
Kto wygrał konkurs na debila roku? No kto? No ja! Tak się zagubiłam w akcji, że zalałam henne glutkiem zamiast wodą i dodatki dałam od razu, przesadzając trochę z kwaskiem. 😵 Henna odstała 2h, nakładała się koncertowo w 5min bo sam żel. Potrzymałam dwie godzinki i... Masakra. Włosy utopione 🙁 Płukałam godzinę, dopłukać nie mogłam. Włosy w dotyku jaknwata cukrowa tylko sztywna, okropieństwo. O rozczesaniu nie było mowy. Po 48h okazało się, że zamiast rudości mam na łbie pijanego kurczaka. 😲 włosy dalej nie doszły do siebie, choć widać że miały hennę bo błyszczą i są odbite od nasady, ale w dotyku to jest jedna wielka porażka i jak tylko dostaną wody to zmieniają się w kłębek filcu. Póki co nie pomogło ratowanie umyciem porządnie rypaczem i emolientami, wyglądają po tym ok ale dalej to nie moje włosy 😫 najgorsze jest jednak to, że przyszlami dzisiaj Red Kamala a nie ma mowy abym kładła teraz cokolwiek na włosy dopóki nie dojdę z nimi do ładu 😤
O masakra 😲 myślisz że to od gluta czy od za dużo zakwaszacza?
Kładłam Saharę odstawioną 2h. Z tego co czytam na miksologii to prawdopodobnie glut zawinił bo włosy są przenawilżone ale równie dobrze mógł to zrobić kwasek lub to, że grzała się te 2h w piekarniku w 30 stopniach. Nie wiem. Coś się skasztaniło. No nic, naprawią się.
Szukam stylizatora do włosów kręconych. Dotychczas najlepiej spisywał się żel mrożący Joanny, niestety został wycofany 😲 Chętnie żel mocno utrwalający, który można nakładać na ociekające wodą włosy. Mniej przekonują mnie kremy czy pianki, z racji tego że widać je na włosach.
Sobotnie hennowanie - wkurza mnie, że tyle się z tym trzeba certolić ale efekty jak zwykle cieszą. Kondycja włosów mega. Kolor marzenie 🙂 tym razem nie kombinowałam, destylka, zalanie, odstanie, pół łyżeczki papryki, łyżka kozieradki i okruszynka kwasku. 2h odstane, 3h na głowie. Żadnych glutków, rumianków, miodu, nic.
Powiedzcie mi laski, jak wy używacie szamponów w kostkach? Bo wszystko super, dopóki mi się nie połamało. Tarcie o włosy odpada, bo się wczepia i łamie jeszcze bardziej, mydlenie rąk działa mocno średnio, bo sto razy lepszy rezultat mam mydląc bezpośrednio łeb. I nie wiem co mam z tym zrobić, bo lepiej z tymi kawałkami nie będzie :P A taka bio eko chciałam być.
espana, na fejsie jest grupa Curly Hair Project, w plikach grupy i w wyszukiwarce znajdziesz chyba kazdy kosmetyk jaki istnieje dla kreconowlosych :kwiatek:
(Ja uzywam obecnie zelu Cantu, ale ja mam wlosy falowane, do tego mam dopiero dwumiesieczna dlugosc 😉)
Szukam stylizatora do włosów kręconych. Dotychczas najlepiej spisywał się żel mrożący Joanny, niestety został wycofany 😲 Chętnie żel mocno utrwalający, który można nakładać na ociekające wodą włosy. Mniej przekonują mnie kremy czy pianki, z racji tego że widać je na włosach.
Syoss Power Hold Man (pomarańczowy)? Na ociekające fajny efekt daje.
Super, dzięki dziewczyny. Może ukoi mój ból po stracie Joanny 😂 Szukając znalazłam i kupiłam jeszcze [url=[[a]]https://www.google.pl/search?sxsrf=ALeKk01S1ZOz2n5kIc30wUUT5_ufTK6Ggw%3A1593460061874&source=hp&ei=XUX6XsOlM6T5qwHQ_KXQBw&q=Alfaparf[[a]]+Style+Stories+Frozen+Gel+150ml+Żel&oq=Alfaparf+Style+Stories+Frozen+Gel+150ml+Żel&gs_lcp=ChFtb2JpbGUtZ3dzLXdpei1ocBADMgUIIRCgAToHCCMQ6gIQJzoHCC4Q6gIQJzoJCCMQ6gIQJxATUK0lWK0lYMcxaAFwAHgAgAHiAYgB4gGSAQMyLTGYAQCgAQKgAQGwAQ8&sclient=mobile-gws-wiz-hp#lbl=OVERVIEW&pie=plaji-i]taki żel[/url]. Czy ktoś może używał?
espana, ja używam złotego Taftu właśnie na stylizację ociekających wodą włosów kręconych. "Usztywnia" mi cieniutkie loczko-piórka, przy nałożeniu dużej ilości robią się szywne i mocno utrwalone, ja nakładam dosyć mało dla nadania trochę większej jakby "wagi" włosów, a także podbicia ich od nasady. Teraz żyć bez niego nie mogę, bez żelu moje włosy zdają się nic nie ważyć i mnie to bardzo irytuje 🤣. Syossa nie próbowałam, muszę też kiedyś dać szansę skoro mówicie że lepszy od Taftu.
Używałam kilku rodzajów ECO STYLE i jak dla mnie totalny bezszał, od tego czasu trzymam się drogeryjnego zwykłego żelu i nie wydziwiam. To tak apropos tego podlinkowanego Alfaparf. Oczywiście może się mylę i jest wart wyższej ceny, wtedy dawaj koniecznie znać 😀
Jak przyjdzie to napiszę. Dla mnie najlepszy był z Joanny - i najtańszy, można go było upolować poniżej 7 złotych. Można było bezkarnie przesadzić z ilością, włosy dużo wybaczały. Czas przejść żałobę 😁 i znaleźć godnego następcę. Dam znać!
Jeszcze à propos żeli - to kupiłam w Biedronce żel aloesowy 99% - kopia koreańskiego Holika Holika, do pielęgnacji całego ciała, w tym włosów. Wystylizowałam dziś nim włosy i jest nieźle. 200 ml za całe 14,99 zł - o taki
Strzyga dzięki, tego nie znam. Fokusowa rzeczywiście są puszyste, ale nie wyglądają źle jak na kompletny brak utrwalenia. Jutro będę już miała żele w paczkomacie.