gilosia a jak nakładasz odżwkę do zemulgowania to nie zwilżasz włosów?
ja ostatnio kupiłam mgiełkę z szungitem i stosuję jako podkład do olejowania, bo podobno żeby olej zadziałał to najpierw dobrze wos nawilżyć, ja teraz testuję lniany i jest całkiem ok, chociaż nie wiem czy jeszcze nie trafiłam na olej, który zrobi u mnie efekt wow czy po prostu wszystkie, które miałam mi pasują, bo jak dla mnie to działają podobnie. Włosy są nawilżone, wygładzone i w sumie tyle. Do tej pory stosowałam kokosowy, oliwę z oliwek, masło kakaowe z isany (ma też masło shea) i lniany, mam też alterry z pestek moreli, który niby powinien być do zabezpieczania koncowek ale mi obciąza za bardzo i stosuje na całość wtedy spradza się całkiem dobrze.
Nie zwilżam włosów ani przed nałożeniem oleju ani przed nałożeniem odżywki. Ta metoda to moja własna więc może być daleka od "prawidłowych", ale na mnie działa 🙂 Zainspirowałam się dokładnie tym video:
, ale nie miałam żadnej mgiełki więc po prostu nałożyłam sobie olej, ale też nie na włosy, a w pierwszej kolejności na skalp, dlaczego? Bo widziałam i czułam, że skóra mojej głowy jest podrażniona i wysuszona więc postanowiłam nawilżyć ją olejem. Padło na awokado, bo akurat miałam, a jest to bogaty olej polecany właśnie na przesuszenia, podrażnienia, stwierdziłam, że może się nadać. Nie myłam włosów pomiędzy, bo jest za leniwa na to i nie lubię myć włosów więc robienie tego podwójnie doprowadziłby mnie chyba do szału 😉 Odżywka nałożona na olej w jakiś sposób go emulguje i łatwo wszystko potem zmywam łagodnym szamponem.
Spróbowałam z tym olejem i odżywką pod wpływem impulsu, ale właściwie od początku pokochałam tę metodę i myślę, że się z nią nie rozstanę, ew. będę zmieniać oleje itp. Na razie stosuję to olejowanie przed każdym myciem. Jest tylko jedna rzecz do której bym się mogła przyczepić: zapach oleju z awokado 🤔
Spróbuję następnym razem zwilżyć włosy, ciekawa jestem czy będzie jakaś różnica. Lniany właśnie bym chciała spróbować, mam zamiar wkrótce zakupić. Kokosowy np. absolutnie mi nie przypasował, ale ja się ogólnie nie specjalnie lubię z tym olejem, również na skórę.. Z orzecha włoskiego był okej, ale on jest sporo lżejszy od tego z awokado. Chętnie też spróbuję z winogron, bo mam całą butelkę.
U mnie efekt wow jest o tyle, że na prawdę mam wrażenie jakby przetłuszczanie się zostało znormalizowane, a walczyłam o to odkąd pamiętam. Dla mnie to super sprawa, kiedy nie muszę myć włosów non stop i mogę je ze spokojem rozpuścić między myciami i cieszyć się lekką, świeża fryzurą 🙂 Wcześniej było to niemożliwe, na drugi dzień po myciu już włosów rozpuszczonych mieć nie mogłam, bo były wręcz przyklejone do głowy, ciężkie i w dotyku tłuste, a po rozczesaniu ich to już w ogóle tragedia 🤔 Przez całe swoje życie nie miałam tak lekkich, miękkich włosów jak teraz 🙂