Forum towarzyskie »

Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)

Właśnie, co do tych spotkań biznesowych, to miałam szanse zostać luksusową hostessą. Taką co jest na pokazach drogich aut np w salonie lexusa ostatnio była koleżanka, lub podczas zawodów sportowych. Niestety hostessy muszą mieć długie włosy, by tworzyć im przeróżne fryzury dopasowane do sytuacji i stroju.
Cierp1enie o rany, jaka masakra! Co ta fryzjerka Ci właściwie robiła na włosach? Jakiś zabieg?

Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale masz śliczną twarz i w krótkiej fryzurze też będziesz pięknie wyglądać. Ładnemu we wszystkim ładnie :kwiatek:
ona mi kręciła loki prostownicą na 80' (niby)  🙁((
O, to masz kolejny powód. Stracenie szansy na awans/pracę. Nie piszę tu po to, żeby Ci dowalic, ale temu, że wnosząc powództwo możesz się starać o wysokie odszkodowanie, czy tam odszkodowanie i przedłużenie włosów w jakimś renomowanym, polecanym i sprawdzonym salonie. I tak, jak dziewczyny pisały - śliczna jesteś, dbasz o siebie, więc mam nadzieję, że w krótkiej fryzurze też poczujesz się dobrze  :kwiatek:
dodzilla - dziękuję  :kwiatek: będziemy walczyć! Normalnie już depresję dostaję przez te włosy.
Taki wstyd iść do ludzi z takim kokonem.
Strasznie współczuję. 🙁 Pomyśl, że niedługo już Ci będzie lżej w te upały w krótkiej fryzurce. Na pw podrzucę Ci kilka inspiracji, może coś Ci się podoba 🙂
Wiele razy kręciłam loki prostownicą i to dwa razy większą temperaturą i nic się moim włosom nie stało.
dzięki  :kwiatek:
może ona dała jakieś preparaty na te włosy, które pod wpływem ciepła zaczęły je palić?
sama już nie wiem, bo sama się zastanawiam jak ona to zrobiła 🙁
Albo spryskala lakierem i na to lokówkę dała bo chciała może to utrwalić na dłużej... ale co jak co włosy najbardziej się wtedy niszczą wręcz palą!
Cierpienie, nic nie ścinaj. Poszukaj mega dobrego zakładu - spa na włosy, oleje itd.
Absolutnie nie przedluzaj. Po 2 latach przedłużania moich włosów do pleców (przedłużając do pasa) musiałam ściąć na
chłopaka. I to przedłużane były przez jedna z najlepszych osób w Polsce, gdzie przyjeżdża cała Polska i pól Europy.

Moze śpij w jakis maskach? Olejach arganowych? Poszukaj mega profesjonalisty.

Co do spalenia - jak nałożyła np. Silikon czy olej jakis na włosy przed kreceniem, to spaliła ten olej właśnie czy preparat, przed prostowaniem czy kreceniem nie nakłada sie żadnych preparatów.

Powalcz, nie ścinaj.
Cierp1enie może jakieś zabieg keratynowy na włosy?? Taki regenerujący, dla włosów zniszczonych/spalonych w profesjonalnym salonie. Sporo jest pozytywnych opinii w necie na ich temat. Koleżanka stosuje co pół roku zabieg prostowania keratyną i jest bardzo zadowolona. Nie wiem jak to się ma do tak ekstremalnych przypadków jak twój, ale podjąć taką ostatnią próbę zawszę można.
Tylko koniecznie znajdź jakiś szeroko polecanego fryzjera, który dokładnie obejrzy twoje włosy, wysłucha twojej historii i zdecyduje, czy jest szansa na polepszenie ich stanu.
Sama mam manie na punkcie moich włosów i raz śniło mi się, że wyszłam do fryzjera z włosami ściętymi do ucha i w jakieś szalonej koloryzacji-zupełnie serio obudziłam się ze łzami w oczach. Wiem, że nie ma co tego porównywać, ale jestem w stanie sobie wyobrazić co przeżywasz.

Trzymam kciuki za każdy cm twoich włosów  :kwiatek:
Ja bym też nie cięła. Wolałabym olejować do bólu i jakoś wyglądać, podcinać tylko co jakiś czas końcówki. I jak dziewczyny mówią, bardzo dobry zakład i spa na włosy. Wiadomo, że spalenizny się nie odżywi, ale może uda się po prostu ich wyglądać poprawić, może się struktura trochę wyprostuje. Ściąć zawsze zdążysz :kwiatek: Mi bardzo dociąża włosy odzywka z arganem- maska właściwie. Do lata była super, a teraz jest za ciężka, może Ci pomoże? Nie jest jakoś koszmarnie droga.
dziękuję dziewczyny za wszystkie rady  :kwiatek: poszukam jakiegoś fryzjera, który obejrzy włosy, poradzi. Też myślałam o tym prostowaniu keratynowym, ile to kosztuje?
Cierp1enie, prostowanie kreatynowe u mnie kosztuje około 300zł (włosy troche za ramiona), im dłuższe włosy tym droższe. Najlepiej popytać, bo co województwo/rejon to inne ceny, ale tania impreza to to nie jest.  🙁  Współczuje sytuacji, ja bym się chyba z pięściami na 'fryzjerke' rzuciła...  😲
A ja bym ścięła. Są jak dla mnie zbyt spalone, żeby cokolwiek robic. Owszem, moze Cierp1enie wyda 300+ zł i polepszy ciut ich wygląd, ale to bedzie wyrzucona kasa.
Jako ze sama nie scielabym tez wlosow np do ucha, bo bym sie czuła koszmarnie, to obcielabym do akceptowanej względnie przeze mnie długości (np do obojczykow), a z ta resztka próbowała walczyć. Ale generalnie włosy sa do sciecia, tylko latwo mowić, bo sama w takiej sytuacji tez bym sie nie ściela na chłopaka....
Cierp1enie, 🙁  :kwiatek:
A ja bym sprawę nagłośniła, bo, niestety, ale jest ciągle cała masa fryzjerek, która czuje się bezkarnie. Non stop, gdziekolwiek się pójdzie - prosimy o ucięcie 5 cm, a wychodzi z tego 15. Prosimy o jakąś lekką i nie niszczącą włosów fryzurkę - kończymy, wyglądając, jak jakieś połączenie matrony z Marge Simpson. Ostatnio, jak poszłam do mojego salonu, to byłam w ciężkim szoku, bo dziewczyna pokazała mi w lustrze, ile zamierza uciąć, odcięła dokładnie tyle, ile zapowiedziała, tylko delikatnie się zapytała, czy może jeszcze skrócić o 2 cm, bo ciągle niektóre końcówki nie wyglądały za dobrze. Da się? Da się - nie wiem, czemu wielu fryzjerkom sprawia taki wielki problem zrobić to, o co się je prosi.
Gdyby mnie takie coś spotkało coCierp1enie, to chyba zapłakałabym się na śmierć, bo moje włosy w ogóle nie chcą rosnąć. Wiem, jakie to poświęcenie, jaki wydatek i jaka radocha, kiedy kłaki faktycznie zaczynają rosnąć
Mam nadzieję że dostaniesz odszkodowanie. Mialam raz tak spalone włosy ale rozjasnianiem. Też u fryzjerki ale na własne życzenie. Zostałam z długimi włosami ale było ich w kitce malutko. Regularnie podcinalam olejowalam itp. Do formy wracały 2 lata. Ale najkrótsze miałam do końca karku. Teraz są do talii, zapuszczam do bioder. Regularnie rozjasniam do ciemnego blondu i mają się świetnie 😉
Kolejny zabieg - np. ten kreatynowy - to kolejne działanie na włosy. wg. mnie bez sensu
Ładowanie miliarda masek i bomb silikonowych tylko obciąży górę, a chodzi o to, żeby nie popsuć jeszcze bardziej. Ja bym, cięła, może nie od razu na chłopaka, ale tak jak się nie da uratować rozdwojonych końcówek, ani połamanych włosów, tak się nie da uratować spalonych.
Hmm, ja bym nie cięła drastycznie, miałam spalone włosy, odrastały, cięłam co kilka tygodni kilka centymetrów, na resztę miałam stosowane zabiegi, jakieś oleje i wianki cuda. Dociążałam włosy, żeby się spalone wyprostowały i jakoś szło. Moja fryzjerka mówi, że na spalone by nie kładła olejów, bo niektóre mogą spowodować, że jeszcze bardziej się włosy będą puszyć.

Cierpienie, mam gdzieś w domu jeszcze próbkę maski Kerastase oleo relax, tzn. na 99% mam, jak chcesz, to mogę Ci wysłać poleconym, ewentualnie trochę jeszcze tej mojej maski arganowej (jakieś chyba pudełeczka na kosmetyki mam), zobaczysz czy cokolwiek da. Ewentualnie możesz sama spróbować w tymże salonie, co skaszanił, powiedzieć, że chcesz kilka próbek różnych masek.

Strzyga da się uratować rozdwojone i łamliwe włosy 😉 i to na bardzo długi czas.
flosia, nie złączysz rozdwojonych końcówek, one będą rozdwojone. Tak samo jak połamanych włosów nie złączysz. One takie będą. Możesz zamaskować problem, ale najlepiej ściąć.


A ja od dziś zaczynam co rano pić szklankę pokrzywy. Cierpię przestrasznie, ale łatwiej ją kupić niż drożdże babuni, a włosy lecą mi koszmarnie i cera kiepska.
Strzyga ja też zaczęłam kurację pokrzywą i skrzypem 🙂 Dodaję trochę mięty suszonej, jakoś bardziej znośne mi się wtedy wydaje. I mam jeszcze w planach kupić ampułki Radical bo ostatnio włosy wyciągam garściami 🙁
vodka, ja zalewam syropem, bo samej nie przełknę.
Może to też jest sposób.  Taki syrop do rozrabiania z wodą ? O ile pokrzywę jeszcze dam radę to z tym skrzypem kiepsko więc może spróbuję Twojego sposobu 🙂
vodka, taki syrop.
Włosy i tak są "żywe" tylko 10cm od skóry głowy, więc nakładanie masek nic nie da, bo tylko będą obklejone.
Tego kołtuna zetnij, nie na chłopaka, zetnik do ramion, na boba czy coś. 😉
ok, co do ścięcia to na pewnie kokon pójdzie pod nożyczki, tylko teraz muszę pomyśleć nad odpowiednią fryzurą i poszukać fryzjera, bo mam teraz traumę!

Teraz muszę zacząć kurację na porost włosów, bo niestety rosną po 1cm na miesiąc 🙁
co myślicie o tym - Calcium Pantothenicum, wyczytałam, że to jedyne co tak naprawdę może pomóc. Do tego picie pokrzywy i łykanie skrzypu.
Cierp1enie, przejrzyj ten temat od początku, wtedy dużo o tym pisałyśmy =)
dzięki, już się zabieram, bo szczerze mówiąc nie wchodziłam do tego wątku
jeszcze zaciekawiła mnie wcierka Jantar i olej Sesa
Cierp1enie, wcierka jantar ma nowy skład =(
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się