Forum towarzyskie »

Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)

Ach już się wystraszyłam, że naprawdę coś złego jest w tym zwykłym schnięciu. Ja nie suszę suszarką, bo potem wyglądają jak spod prostownicy, a nie lubię mieć tak idealnie prostych. 😀
A moje po suszarce są sianowate jak cholera i do tego trudniej mi je rozczesać... 🙁
myję na noc, odciśnięte w tshirta zawijam w ciasny kok (skręt mam tylko dzięki temu, ale wygląda 100% naturalnie) i do spania. Jeśli nałożę odpowiednio dużo maski to nie są sianowate. Może jest to rozwiązanie między suszarką, a suszeniem w ciągu dnia 🙂 ?
Tak naprawdę każda powinna patrzeć na swoje włosy i ich reakcje, nie kierować się tylko tym, co wyrocznie blogosfery napiszą 😉 Ciągle się zmienia podejście i najlepsze sposoby, co chwila są jakieś nowinki i wszyscy jak stado owiec lecą. Każde włosy są inne i o ile rzeczywiście są zasady przewodnie, które sprawdzają się u 99%, to co do reszty trzeba patrzeć z dystansem 😉
Heval masz rację 😉 ja nigdy nie korzystałam z porad jakiś blogów itp. Po prostu znam swoje włosy na tyle, że wiem co im szkodzi a co poprawia 🙂 a jak nie wiem to próbuje sama na własną rękę cos zrobić. A jqk nie wyjdzie to cóż człowiek uczy się na błędach i dąży do swojego ideału 🙂
Scottie, no super, ale nie musisz wmawiać innym osobom głupot o jakimś rozmoczeniu włosów. Bo jak widać, nawet u nas na forum są osoby, które włosów nie suszą i im to odpowiada. Jest tak, jak mówi flosia, każdy z Nas zna swoje włosy i wie, co jest dla nich najlepsze.
Dziewczyny, wpadam po radę. Moim problemem są mega przyklapnięte włosy. Włosy mam jasne, nie farbowane, długość lekko przed biust, cienkie, jest ich mało. Bardzo mocno reagują na zamiany wilgotności, puszą się strasznie, końcówki się wywijają. Włosy mam proste i zupełnie niepodatne na zakręcanie.
Używam do mycia szamponu Fitomed do włosów tłustych, przed umyciem nakładam na 15 min maskę (Bioetika - z aloesem i kokosem, Kallos Latte, BingoSpa z proteinami). Po umyciu nakładam na minutę  odżywkę z lekkimi silikonami. Suszę zimnym nawiewem i potem prostuję końcówki.
Kleik, ja mam jasne i cienkie, teraz ścięte do ramion. moje są oklapnięte jak je wysuszę. jak Twoje schną naturalnie to też mają przyklap? i może ta maska obciąża (chociaż nie wiem  👀 ) spróbuj sam szampon, a potem odżywkę 😉
Jak schną naturalnie to niestety też. Mycie, odżywki i maski - próbowałam już chyba we wszystkich możliwych kombinacjach, efekt za każdym razem jest taki sam  😁 Dlatego piszę tutaj, może ktoś wpadnie na jakiś genialny pomysł, bo ja już nie mam siły do tych włosów  😉
a jak są krótsze to też takie są? umyłaś sls (Barwą np.) i lekką odżywkę po?
Jak krótsze to też, chociaż teraz skracam je faktycznie coraz bardziej (bo denerwuje mnie dodatkowo puszenie się ich). Tak w ten sposob też próbowałam myć. Olejowałam. Nie olejowałam. W zasadzie cokolwiek nie zrobię, to jest podobnie. Taka natura tych moich włosów niestety, dodatkowo zupełnie nie mam ręki do układania ich - zrobienie kitki jest dla mnie bardzo dużym problemem  😂
Nie używałam jedynie pianek, lakierów, wałków i zastanawiam się czy może takie środki coś pomogą.
Scottie, no super, ale nie musisz wmawiać innym osobom głupot o jakimś rozmoczeniu włosów. Bo jak widać, nawet u nas na forum są osoby, które włosów nie suszą i im to odpowiada. Jest tak, jak mówi flosia, każdy z Nas zna swoje włosy i wie, co jest dla nich najlepsze.


No super, to powiedz to Mysi, która ocaliła włosy wielu kobietom 🙂Tak samo, jak są osoby, którym którym silikony ratują włosy... no  dalej, pytam- co z tego? W ogóle mnie to nie interesuje i nikomu niczego nie wmawiam 🙂
Scottie, kim jest Mysia?

Znowu kupiłam hennę, może w końcu będą dobre efekty kolorystyczne. Jak się nie uda, to chyba zacznę próbować z tymi biokapami i color&soin
Scottie, kim jest Mysia?

Znowu kupiłam hennę, może w końcu będą dobre efekty kolorystyczne. Jak się nie uda, to chyba zacznę próbować z tymi biokapami i color&soin


http://kokardka-mysi.blogspot.com/ - google nie gryzą 😉 A color&soin odradzam, jeśli nie planujesz być ruda 🙂
to revoltowa mysia?
color&soin to jeszcze zależy jaki kolor 😉
Scottie, aa czytałam ją kiedyś, potem zapomniałam już 😉
No to jeszcze to przemyślę, poczytam, co dziewczyny piszą, ale już sama nie wiem, co mam zrobić :/
Między suszeniem na gorąco i na chłodno jest spora różnica.
Nie demonizowałabym suszarki, ale rozmiękanie włosów mnie nie przekonuje. Chyba, że ktoś ma takie włosy, że schną mu cały dzień. Co do tego, jak włosy wyglądają po suszeniu, to też różnie. Moje mogę suszyć wyłącznie ze szczotką i suszarką ze skontentrowanym nawiewem. Bez tego wyglądam jak stożek słomy 🙂. Jeśli układam włosy, to oczywiście na plus, natomiast samo suszenie to u mnie pomyłka.
hej, to znowu ja, zrozpaczona ja!

maski, olejowanie, nic nie pomaga 🙁

Fryzjerka podczas rozmowy powiedziała, że opłaci mi ich ścięcie, no ale nagle z pięknych do pasa włosów, zostanę z krótkimi, w których będę brzydko wyglądać? Przez jej błąd mam cierpieć i tyle? Dodatkowo ścięcie to marne grosze, a ja zostanę na długie lata z krótkimi włosami, bo co odrośnie to będę musiała ścinać, aż mi odrosną włosy od czubka głowy.
Sprawa trafiła do biura konsumenta, została napisana reklamacja, będziemy walczyć o odszkodowanie. Myślałam o ścięciu i przedłużaniu włosów, jednak nie mam tyle pieniędzy na usługę, gdzie za kosmetyki do pielęgnacji dałam sporo pieniędzy.
Jeśli nie pójdzie na tą ugodę, sprawa trafi do sądu.
Cierp1enie polecam jak na bardziej ścięcie ale gorącymi nożyczkami. Nie zwykłymi.
pokażę wam jak wyglądają moje włosy teraz

1,2 - włosy dzień przed zniszczeniem


na 3 foto, widać jak z długich włosów, zrobiły się włosy krótkie, bo się podniosły do góry i utworzyły jeden wielki kokon. Jak zwiążę gumką to mam włosy do karku! Wyglądam jak murzynka po warkoczykach.
i jeszcze jedno
o mamo 😲 zatłukłabym kobietę... obfoć co się da, może nagraj filmik. i tnij. raczej lepiej nie będzie...
O cholera 😲
Cierp1enie, jaki koszmar. Są kompletnie spalone, takich już nie uratujesz =( Tnij, a resztę olejuj i odżywkuj, nie masz na co czekać
tak jak mówicie, to jest koszmar, może jestem próżna, ale uwielbiałam je, dbałam i naprawdę baaardzo przywiązuję do n ich wagę, a tu takie coś ;(
już nie powiem ile łez wylałam 🙁
ktoś powie "to tylko włosy, odrosną" no tak, to prawda, ale włosy mam spalone po czubek głowy, więc jak zetnę na krótko, to jak tylko coś odrośnie, będę ścinać tak długo, aż będę miała naturalne swoje nowe włosy. Zajmie mi to na pewno z 3 lata jak nie dłużej.

ściąć jeszcze nie mogę, muszę czekać na rozwój sytuacji, bo jak babka dalej będzie udawać, że nic się nie stało, to wnosimy sprawę do sądu cywilnego.
Fryzjerka mi zaproponowała, że ona mi te włosy zetnie na swój koszt i to tyle  😂 😵 👿
Cierp1enie, dlatego do fryzjera chodzę góra 2 x w roku, do mojego zaufanego i nie daje sobie robić nic poza strzyżeniem.
Kicha straszna =(
ja 5 lat nie byłam, jedynie na podcinaniu końcówek, wszystko sama robiłam 🙁 sama się czesałam, farbowałam itd itd
i raz chciałam mieć zrobioną fryzurkę na wesele, bo moja siostra robiła, moja mama, kuzynki
mam za swoje 🙁((
To jest jakieś nieporozumienie. Własnymi rękami bym tą babę udusiła, albo zrobiła jej tak koło d*py, żeby jej ten zakład padł, albo, żeby się nie wypłaciła na moje odszkodowanie. Cierpienie, bardzo, bardzo ci współczuję. Ja miałam drobne loki do tyłka i zamarzyło mi się ombre - spalone po łopatki. Zrobiłam straszny bojkot tego fryzjera na facebooku i na forum naszego miasta, że obroty im drastycznie spadly, bo się okazało, że nie tylko ja byłam tak zalatwiona przez samozwańczego najlepszego fryzjera. Tu też jeszcze raz napiszę: NIE POLECAM fryzjera Damiana z Myślenic z Paris Studio. WIELKIE NIE.
Moje włosy powoli odrastają, ale ich stan dalej woła o pomstę do nieba. Głowę jak i całe ciało myję Ziają Intima z kwasem laktobionowym, bo moja kochana skóra niczego innego nie toleruję ostatnio. Olejuję olejkiem jojoba, który sprawdził się u mnie najlepiej jako kosmetyk wszechstronny - włosy miękkie, dobrze się czeszą, nie puszą się. Skóra świetnie nawilżona ale nie tłusta, a co najważniejsze pozbyłam się problemu z trądzikiem na plecach - olej z włosów nawilżał jednocześnie mocno skórę na plecach i żadnego syfka nie mam od bardzo dawna, a męczyłam się z tym... 8 lat?
Ja bym na Twoim miejscu złożyła skargę, wygląd jest przecież twoją wizytowką w pracy i życiu. X lat zapuszczania, dbania, wydawania pieniędzy na kosmetyki pielęgnacyjne. Poświęciłaś się dla swoich włosów, a tu takie beztalencie marnuje twoje lata ciężkiej pracy i reputację podczas spotkań biznesowych. Nawet bym tam naściemniała w tej skardze, jak to się źle czujesz i jakie konsekwencje tej sytuacji poniosłaś. No bez jaj, że fryzjerka, po praktyce, pracująca w dobrym zapewne zakładzie, odwaliła takiego bubla.
Masakra ! Cierp1enie ja bym cięła stopniowo, ratowała co się da olejowaniem i maskami no i próbowała przyspieszyć porost - pokrzywa, drożdże, wcierki. Zdarzało mi się wyjść niezadowolona od fryzjera, ale widzę, że to było nic w porównaniu z tym, co Tobie zrobił  'profesjonalista'. Powodzenia !
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się